[Z głową w chmurach] Czy fantastyka wyszła już z mody?

źródło zdjęcia: jarzyny.blogspot.com
Coraz większa ilość wydawców zaczyna stronić od fantastyki oraz książek młodzieżowych i jak to się mówi poszerzać horyzonty, tym samym dając wielu polskim autorom czerwone światło na ich powieści. Dlaczego tak się dzieje? Przez spadającą popularność powieści młodzieżowych, a może wpływ na to mają zupełnie inne czynniki? W tym poznacie moją opinię na ten temat.

Zacznijmy może od tego, że polski rynek jest zawalony różnymi nowościami, zaczynając od kryminałów i horrorów, poprzez romanse i powieści przygodowe, aż do fantastyki. Każda książka, nieważne jakiego gatunku, powinna wnosić coś oryginalnego i wartościowego do literatury i sprawiać czytelnikowi przyjemność... Czy aby na pewno tak jest?

Wiele książek, które w życiu przeczytałam przyprawiało mnie o dreszczyk emocji i fascynowało swoją historią, a każda z tych historii była inna. Jedna opowiadała o szkole magii i wyjątkowym czarodzieju, kolejna o szafie i tajemniczej krainie ukrytej wewnątrz, a jeszcze inna o przygodach małego stworka wyruszającego wraz z krasnalami w podróż pełną przygód i jedyne co te książki łączyło to było to, że są niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju i nieważne ile podobnych powieści byśmy przeczytali, one na zawsze pozostaną w naszych sercach, choćby jako okruszki na samym dnie, ale będą... wracając do tematu... Po sukcesie, jaki odniosły wyżej wspomniane książki, wydawnictwa postanowiły dalej brnąć w tą tematykę, czyli w skrócie mówiąc wampiry, wilkołaki, a w późniejszy, czasie anioły. Jednak jak to się mówi, co za dużo to niezdrowo. Jeszcze na początku wszystko było okej, czytelnikom podobało się to co dostawiali w swoje rączki, jednak z czasem wszystko się przejadło i ludzie przestali kupować nowe pozycje wydawnicze przez obawę, że natką się w nich na kolejną historię opartą na wątku miłosnym oraz perypetiach nastolatki, która nie wie którego chłopaka wybrać.

źródło zdjęcia: spis-i-opis-istot
-fantastycznych.bloog.pl
Mi też się to znudziło i zastanawiałam się nad zaczęciem czytania większej ilości kryminałów... jednak coś mi tu nie pasowało, bo skoro w przeszłości powstało tyle wspaniałych serii to czemu niby teraz ludzie także takich nie mieliby pisać? Nie odpuściłam sobie tematu i po pewnym czasie na serio okazało się, że istnieje jeszcze wielu autorów, którzy potrafią stworzyć magiczną atmosferę i wymyślić oryginalną i fascynującą historię. Po pewnym czasie nauczyłam się odróżniać (już po opisach) plagiaty od książek z ciekawą fabułą, chociaż czasem się mylę w swoim osądzie, a potem gorzko tego żałuję, jednak wszystko sprowadza się do jednego: Wydawajmy książki fantastyczne, jednak z pewnym umiarem. Nie zawalajmy półek sklepowych podobnymi, zagranicznymi pozycjami skoro pod nosem mamy wspaniałe perełki, które tylko czekają, aż ich gwiazda zabłyśnie i ich książka zostanie wydana. Nie musimy całkowicie rezygnować z fantastyki i powieści młodzieżowych, wystarczy, że będziemy wydawać i czytać z umiarem*. Nie zakochujmy się tylko w wampirach. Dajmy szansę też Zombi, wróżkom, smokom czy innym nadprzyrodzonym istotom. Wszystko jest dla człowieka lecz nie wszystko jest dobre ;)

Na sam koniec chciałabym tylko dodać, że to nie dotyczy wszystkich wydawnictw oraz czytelników, książek i autorów, ponieważ duża ilość zagranicznych pisarzy także pisze wyśmienite książki fantastyczne. To są moje i wyłącznie moje odczucia, nad którymi długo się zastanawiałam czy napisać o nich na blogu. Wiem, że nie wszystko jest takie jak ja przedstawiłam w tym poście, a świat ma różne barwy. Jeszcze chciałabym was spytać jaka jest wasz opinia na ten temat? Co sądzicie o książkach młodzieżowych i fantastycznych wydawanych w Polsce?


*co czasem, swoją drogą, jest trudne, dla kogoś takiego jak ja ;)

8 komentarzy :

  1. Wiesz właśnie po przeczytaniu twojego posta zaczęłam się zastanawiać nad jedną z ważniejszych rzeczy w moim życiu.
    Pamiętam jak byłam mała po przeczytaniu wszystkich części Harrego Pottera, zakochałam się w fantasy i kochałam ją dopóki nie zostałam zalana właśnie tą tandetą, którą nas zalewają wydawcy. Po pewnym czasie straciłam wiarę, że ludzi stać jeszcze na odrobinę oryginalności i kreatywności. Oczywiście wpadały w moje ręce naprawdę dobre i zwykle mniej znane pozycje jednak strasznie ciężko było coś takiego znaleźć. Po pewnym czasie moja koleżanka pokazała mi inną stronę fantastyki, a konkretniej chodzi o sci-fi. Jednak nie takie jak teraz wydają. Było to o wiele wcześniej przed erą igrzysk itd. Podobało mi się to, że wiele pozycji z tego gatunku jest naprawdę niepowtarzalna. Nawet mimo, że często zamysł początkowy jest podobny (albo apokalipsa, podróże kosmiczne i inne), to w każdej książce, każda przygoda i każdy bohater jest wyjątkowy.
    Wydawcy sami się prosili o to, że obrzydzili nam ten gatunek, szkoda jednak, że cierpią na tym początkujący autorzy, którzy mają naprawdę dobry pomysł.
    Z tego co widzę ta zaraza przenosi się teraz na sci-fi. Nad czym bardzo ubolewam. Od pewnego czasu nie czytuję literatury, którą popularyzują wydawnictwa. Sięgam po nie zwykle na końcu. Wolę dać szansę innym. Czasem jest to pozytywne zaskoczenie, czasem nie. Jednak zazwyczaj w mniej popularnych pozycjach znajduję oprócz tego co najważniejsze (dobrej fabuły, ciekawych bohaterów, dobrego stylu) ciekawe przesłania. Co rzadko kiedy można znaleźć w literaturze dla młodzieży.

    Trochę się rozpisałam. Ale ten temat jest mi akurat bardzo bliski :)
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też to rozumiesz i sama widzisz jak to czasami jest :) I na prawdę się rozpisałaś, ale miło mi, że ktoś przeczytał moje wywody :D

      Usuń
    2. Taka już jestem. Jak pisać to od serca :)
      I przy okazji miałam szansę uszczęśliwić jakąś blogową duszyczkę z ciekawym blogiem.

      Usuń
  2. Fajnie, że poruszyłaś taki temat :) Ja lubię książki młodzieżowe, ale zauważyłam że fantastyka jest nieco wypierana :)
    http://be-here-now-and-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za fantastyką nie przepadam aczkolwiek ostatnio zaczęłam się do niej przekonywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie fantastyka całkiem nieźle się trzyma. Trzeba tylko odróżnić tą dobrą od tak zwanego gniota. Przez "Zmierzch" zostaliśmy zalani książkami z gatunku paranormal romans. Dziewczyna nieszczęśliwie zakochana w przystojnym wampirze.... ech... ile to tego było. Czytuję fantastykę od dawna i w stosunkowo dużych ilościach. Polecam na prawdę zagłębić się w temat, jest wielu ciekawych i wartościowych autorów, o których niestety nie jest zbyt głośno. :)

    http://sklep-z-pamiatkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. A może to jest tak, że ludzie chcą zarobić, będąc 'świetnymi' pisarzam? Piszą o tym, co już się sprzedało tylko zmieniają bohaterów i wątki.
    Miłego wieczoru, Silava ;3
    www.silava506.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyka zawsze spoko^^ Teraz jakoś mało jej czytam, ale nie wyobrażam sobie, że miałoby jej nie być, mieliby nie wydawać nowych książek z tego gatunku... Straszne! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka