[ZAPOWIEDŹ] First love ~ James Patterson, Emily Raymond

Wzruszająca, słodko-gorzka opowieść o życiu, śmierci i niesamowitej sile pierwszej miłości.Znasz ten stan? Niektórzy opowiadają wtedy całemu światu, że czują motyle w brzuchu... Inni za to uparcie twierdzą, że uczucia są dla słabych, a więc na pewno nie dla nich. Prawda jest jednak taka, że miłość dotyczy każdego, a ta pierwsza zostaje w pamięci na zawsze.

Axi jest gdzieś pośrodku tej skali, ale zupełnie się nad tym nie zastanawia. Ma w głowie plan ucieczki i bynajmniej nie jest to ucieczka od zakochania. Chce po prostu odciąć się od trudnej rzeczywistości, a przede wszystkim od rodziców, którzy zdają się już niczym nie interesować. Szalona podróż przez Stany Zjednoczone ma pomóc dziewczynie oddzielić przeszłość grubą kreską. No, może nie tak szalona, jak to sobie wyobraża jej najlepszy przyjaciel Robinson, którego wtajemnicza w swoje plany... i w którym jest szaleńczo zakochana. Axi doskonale wie, że dla chłopaka ta wyprawa ma trochę inny sens. Bo gdy masz naprawdę życiowy problem, romantyczne uniesienia zyskują całkiem inny wymiar, a czasem i finał...

Feeria Young uprzedza: ta powieść z pewnością złamie wasze serca i wywoła wzrusze-nie. Ale jest warta każdej wylanej łzy. Zupełnie tak jak pierwsza miłość.

Premiera: 4 lipca 2018
Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Normalni inaczej ~ Tammy Robinson

Nikt nie jest doskonały. Każdy jest inny. Normalny inaczej.

Życie Maddy jest do bólu uporządkowane i przewidywalne. Musi takie być, aby jej autystyczna siostra mogła w miarę normalnie funkcjonować. Jako pełnoetatowa opiekunka Bee Maddy nie ma czasu na komplikacje takie jak przyjaciele, nie mówiąc już o chłopaku. Więc kiedy poznaje Alberta, ostatnią rzeczą, o jakiej myśli, jest zakochiwanie się.

Jednak nawet Maddy nie nad wszystkim ma kontrolę.

Albert pogodził się, że zawsze był i będzie wielkim rozczarowaniem swojego ojca, i marzy tylko o tym, by wyrwać się z domu. Kiedy poznaje Maddy, dowiaduje się, jak to jest być częścią kochającej się rodziny i jak ogromne ofiary ludzie potrafią ponieść dla tych, których kochają.

Ale czy Maddy i Albert są gotowi ponieść takie ofiary dla siebie?

„Normalni inaczej” to historia o tym, że każdy może znaleźć miłość i każdy może pokochać, nawet jeśli wszystko sprzysięga się przeciwko niemu. To magiczna opowieść o ludzkich sercach, która złamie serce także Tobie.

Premiera: 20 czerwca 2018
Czytaj dalej »

Poczekam na ciebie u wrót śmierci - Ostatni namsara ~ Kristen Ciccarelli


Pradawne opowieści są niebezpieczne. Mimo, że zostały zakazane, żyją w Ashy - córce króla Firgaardu, tej która przynosi śmierć, Iskari. Dziewczyna używa ich, by zwabić smoki. A następnie je zabić. Na kilka dni przed jej ślubem z brutalnym i żądnym władzy komendantem, ojciec daje jej możliwość - jeśli zabije Kozu, Pierwszego Smoka, zaręczyny zostaną zerwane. Asha wyrusza na polowanie, które przynosi nieoczekiwane skutki.

Ostatni nasmsara początkowo może wydawać się książką dobrą. Tylko dobrą. Pierwsze kilkanaście stron zapowiada ciekawą historię, jednak nie wybitną. Prostą, niezbyt emocjonalną. Nie dajcie się zwieść pozorom. Na długo po skończeniu powieści, wciąż wszystko we mnie buzuje. Moje serce wyrywa się w stronę bohaterów, chcąc poznać ich dalsze losy. Jedna z postaci stwierdziła, że każdy nosi w sobie melodię - swoją własną opowieść. Melodia Ostatni Namsara jest wyjątkowa i piękna zarazem. Choć z początku, prosta i niepozorna, grana pianissimo - bardzo cicho - z czasem przybiera na sile. Wzrasta, nabiera kolorytu, zaczyna wzbudzać emocje. Aż w pewnej chwili uświadamiamy, że stała się tak bliska naszemu sercu, że nie możemy się bez niej obejść; zakochaliśmy się.

Historia Ashy jest piękna i brutalna zarazem, bowiem opowiada o dziewczynie, która wierzy, że jedyne do czego jest zdolna to zabijanie. Choć nigdy nie mówi tego wprost, nienawidzi siebie i nie dopuszcza myśli, że komuś mogłoby na niej zależeć. Mimo, że Ostatni Namsara jest powieścią dla młodzieży, pomiędzy wierszami zostało przemycone pewne przesłanie, na którym warto jest się zastanowić.

Fabuła jest splotem wielu wątków, które tworzą jedną, harmonijną całość. Wszystkie skupiają się wokół Ashy, co tworzy dość dużą dominację tej postaci ponad innymi. Podoba mi się to, że autorka nie wybiega w wiele stron, pozostawiając niedomknięte wątki, a skupia się raczej na tym, co dzieje się wokół głównej bohaterki. Nie bójcie się jednak przesytu, ta historia jest inna; nietuzinkowa, oryginalna, intrygująca, pobudzająca coś w naszym wnętrzu. Wszytko dawkowane zostało w idealnych proporcjach.

Społeczeństwo wykreowane przez Kristen Ciccarelli jest podzielone na warstwy, przez co relacje pomiędzy bohaterami stają się jeszcze ciekawsze. Znajomości na linii Roa - Dax, Asha - Szafira czy Torwin - Asha wzbudzają wiele emocji, zarówno wśród mieszkańców Firgaardu, jak i u czytelników. Ktoś mógłby stwierdzić, że to już było, że zakazana miłość/przyjaźń czy chociażby przyjazne stosunki pomiędzy nienawidzącymi się warstwami społecznymi mogą nudzić, jednak autorka, choć porusza tematy, które można by już nazwać standardem w literaturze fantastyczno-młodzieżowej, ukazuje je w niezwykle świeży sposób.

Tak wiele chciałabym wam opowiedzieć, a jednocześnie nie mogę, bowiem nie chcę przekroczyć tej cienkiej granicy pomiędzy zarysem fabuły, a spoilerami. Ostatni Namsara to opowieść o miłości, brutalnej ułudzie kreowanej przez lata, nadziei, przyjaźni, zaufaniu, które tak trudno jest zdobyć czy przedmiotowym traktowaniu ludzi. To historia pełna niedopowiedzeń, z każdą kolejną stroną odkrywająca przed nami prawdę, której często nie zauważamy, choć skrywana jest tuż pod naszym nosem. Tak bardzo chciałabym, byście mieli już za sobą lekturę tej książki i bym mogła się z wami podzielić wszystkimi moimi przemyśleniami na temat wydarzeń. Teraz jednak jedyne co mogę zrobić, to zachęcić was do przeczytania jej, zagwarantować, że nie zawiedziecie się i zacząć błagać wydawnictwo o jak najszybsze wydanie kolejnego tomu.


Autor: Kristen Ciccarelli
Tytuł oryginalny: The last Namsara
Tytuł polski: Ostatni Namsara
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 9 maja 2018
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »

The Secret Circle *sezon 1*

Trzy dni... tyle trzeba było, bym zakochała się i obejrzała cały sezon The Secret Circle. Początkowo miał być to jeden odcinek, obejrzany w oczekiwaniu na tłumaczenie The 100 i Riverdale. Przerodził się on jednak w dość długi maraton z serialem, który na boczny tor zepchnął wszystko inne (włącznie z czytaniem, spaniem i sprzątaniem).


Matka Cassie Blake umiera. Dziewczyna przeprowadza się do babci do małego miasteczka Chance Harbor, gdzie już od samego początku dzieją się różne rzeczy. Jak się okazuje, Cassie, podobnie jak pięcioro innych nastolatków, jest wiedźmą i razem z nimi musi stawić czoła złu, które nadchodzi. Zaczyna się walka z czasem... i z mocą, która potrafi być bardzo nieokrzesana. Sprawy nie ułatwia ślepy los, który miesza się z przeznaczeniem i serce, nie zawsze pozwalające podjąć słuszne decyzje. Czy sześcioro młodych ludzi zawiąże krąg, mogący pomóc im w ujarzmieniu mocy? Czy poradzą sobie z ciemnością, która pojawia się Chance Harbor? Z czym jeszcze przyjdzie im się zmierzyć?

Już na samym początku uprzedzam, że nie będzie to typowa recenzja, a raczej luźne przemyślenia na temat tego serialu.

Powiem tak - The Secret Circle wzbudził we mnie wiele gwałtownych emocji. Od zawsze miałam słabość do różnego rodzaju magicznych istot, włączając w to wiedźmy. Dajecie mi historię mającą miejsce w małym miasteczku, gdzie głównymi bohaterami są nastolatkowie z magicznymi mocami? Biorę w ciemno! Serial stworzony przez Andrew Millera i The CW, a nagrany na podstawie książek L. J. Smith nie jest wyjątkiem. Historia już od pierwszego odcinka wzbudziła we mnie same pozytywne uczucia. Fabuła zaintrygowała, wątek wiedźm pozwolił na chwilę oderwania od rzeczywistości i pogdybania (a co by było gdybym także miała takie moce?), zaś opowieść miłosnych wzlotów i upadków bohaterów wprawiała mnie w ogromny szał. Bywały momenty, gdy siedząc przed ekranem laptopa zaczynałam krzyczeć na bohaterów i tłumaczyć, dlaczego Jake powinien być z Cassie, ktoś inny z kimś tam i nie ma mowy o innych możliwościach (chociaż czasami nie chcieli mnie słuchać, niemożliwe, prawda?).


Jeśli chodzi o grę aktorską - nie jest źle. Choć w ruchach niektórych bohaterów, zwłaszcza w kilku pierwszych odcinkach, widać fałsz, zanika to w późniejszym czasie. Zarówno Britt Robertson (Cassie), Phoebe Tonkin (Faye) czy Thomas Dekker (Adam), wcielający się w główne postacie, jak i Ashley Crown (Jane Blake) czy Gare Harold (Charles), odgrywający nieco mniej znaczące role spisali się bardzo dobrze.

Rzeczą, która najbardziej mnie zirytowała jest brak kontynuacji pierwszego sezonu. Wyobraźcie sobie moją reakcję, gdy zauważyłam, że ostatni odcinek sezonu nie zamyka historii, a jest jedynie rozpoczęciem kolejnych przygód bohaterów. Mój kac serialowy był ogromny, a tu coś takiego... Są książki, to prawda, i na 99% przeczytam je, jednak to nie będzie to samo. Książki i serialu/filmu nigdy nie można nazwać czymś tożsamym.

The Secret Circle to pasjonująca, tajemnicza i pełna przygód opowieść, która z pewnością spodoba się miłośnikom takich produkcji jak Pamiętniki wampirów, Zmierzch czy Teen wolf. Jeśli jednak nie chcecie pozostać ze złamanym sercem, czując wielki niedosyt, chcąc poznać dalsze losy serialowych bohaterów, choć jest to nie możliwe, radzę od razu sięgnąć po książki i nie narażać siebie na choroby psychiczne (objawiające się nerwicami, krzykami skierowanymi w stronę fikcyjnych postaci itp. ;)).

I skoro już poruszyłam ten temat, trafiła wam się kiedyś sytuacja, gdy po obejrzeniu jednego sezonu/ przeczytaniu jednego tomu książki okazało się, że kontynuacja nie istnieje? Jeśli tak, to w przypadku jakiego tytułu? :)
Czytaj dalej »

Pewne są tylko ból i śmierć - Spętani przeznaczeniem ~ Veronica Roth


By nie spoilerować, nie znajdziecie w recenzji tradycyjnego już zarysu fabuły, bowiem jest ona ściśle związana z historią przedstawioną w Naznaczonych śmiercią

Akosa i Cyrę połączyło coś więcej, niż przeznaczenie, jednak czy to wystarczy, by przetrwać w świecie, w którym rządzą ból i strach, a twój los jest z góry przesądzony? 

Przyznam szczerze, że to pytanie, podobnie jak wiele innych, jest zagadką, która pozostaje nierozwiązana praktycznie do samego końca. Relacja na linii Akos-Cyra rozwija się, jednak nie zawsze w odpowiednim kierunku. Schodzi także na dalszy plan w porównaniu do pierwszej części. Akos i Cyra są bohaterami z przeszłością, co odbija się na ich wzajemnych stosunkach. Ich życiu do bajki jest wyjątkowo daleko. Nastolatkowie muszą odsunąć uczucia na bok, by poradzić sobie z presją, którą wywiera na nich otaczający ich świat.
Tak poprowadzony wątek miłosny był niczym miód dla mojej literackiej duszy. Veronica Roth nie słodziła. Pokazała relację młodych ludzi pełną niedopowiedzeń, nieśmiałych uczuć, niepewności, gdzie gorycz przepleciona była ze słodyczą; gdzie niczego nie można było być pewnym; gdzie bohaterowie nie mogli decydować o tym co chcieli, a robili to, co musieli. Nie wiem czy kiedykolwiek spotkałam się książką, w której wątek miłosny odgrywał tak dużą rolę, a jednocześnie był tak bardzo spychany przez inne wątki w cień, jednak jest to zdecydowanym plusem Spętanych.

Spętani przeznaczeniem to przez wielu długo wyczekiwany powrót do niesamowitej rzeczywistości wykreowanej przez Roth. Książka szybko porywa w wir wydarzeń i zabiera nas w pasjonującą podróż wśród planet galaktyki. Jeśli czuliście niedosyt po przeczytaniu poprzedniego tomu, jestem pewna, że ten zapewni wam to, czego pragnęliście. Wraz z bohaterami będziecie mogli odwiedzić Statek Zgromadzenia, zanurzyć się w wodach Pithy czy przebić przez mroczną atmosferę Ogry. Nie zapomnijmy także o wszechobecnym nurcie, którego wątek jest tu nieco bardziej rozwinięty. Autorka stworzyła wspaniałe uniwersum, w którym każdy najmniejszy szczególik jest istotny; wykreowała świat intrygujący i mroczny, posiadający wielki potencjał. I mimo iż Naznaczeni śmiercią i Spętani przeznaczeniem to jedynie dylogia, mam nadzieję, że Roth powróci jeszcze do tego uniwersum.

I to, co najważniejsze - fabuła! Spętani przeznaczeniem to zlepek wielu ciekawych wątków, które rozplatają się w jednym momencie, by na nowo spleść w innym. Autorka w umiejętny sposób pokierowała akcją i stworzyła historię wartą poznania. Całej powieści muszę wytknąć jednak pewną wadę - druga część cyklu, podobnie jak jej poprzedniczka, wypełniona jest opisami. Nie byłoby to złe, gdyby nie pojawiały się opisy nie mające żadnego sensu i nie zatrzymywały fabuły. Były momenty, gdy przez kilka stron autorka poruszała temat, który w żadnym stopniu nie był istotny dla całości historii. Jednak wadę tę wynagradza pozostała część fabuły, obfitująca w nagłe zwroty akcji, krwawe sceny walki czy dynamicznie rozwijającą się historię, dlatego nie ma co narzekać. Roth, mimo wszystko, spisała się wyjątkowo dobrze.

Warto poruszyć jeszcze kwestię narracji. O ile w pierwszej części rozdziały z punktu widzenia Cyry przeplatały się z tymi pisanymi w trzeciej osobie, podczas których mogliśmy towarzyszyć Akosowi, tak tutaj sprawa się komplikuje. Roth, by przybliżyć czytelnikom sytuację i móc wyjaśnić niektóre kwestie, dodała dwóch narratorów - Cisi i Eijeha. Cisi i rozdziały pisane z jej perspektywy były wyjątkowo istotne dla zrozumienia całej fabuły. Dzięki najstarszej z rodzeństwa Kereseth możemy śledzić na bieżąco ruchy kanclerz Benesit i zobaczyć sytuację z innej perspektywy. Inaczej sytuacja wygląda jeśli chodzi o Eijeha. Przyznam szczerze - to jedna z najbardziej skrajnych i wypaczonych postaci, jakie miałam okazję poznać. Najmłodszy z rodzeństwa przeżył wiele, co odbiło się także na jego psychice. Do tej pory mam ciarki, myśląc o tym chłopaku.

Czytając książkę, od samego początku towarzyszy pewnego rodzaju napięcie, które z czasem przeradza się w szybsze bicie serca, zaszklone oczy i chęć jak najszybszego poznania zakończenia. Autorka wyjaśnia wszystko powoli, a każda nowa informacja jest jakby kolejną igiełką wbitą w nasze serce. Spętani przeznaczeniem nie jest lekką książką na nudny, letni wieczór, lecz mroczną, brutalną historią o świecie, który w jednej chwili potrafi zniszczyć kogoś całkowicie. Myślę, że porównanie jej do Gwiezdnych wojen, Gry o tron czy Romea i Julii byłoby wielkim niedopowiedzeniem, bowiem jest ona niepodobna do żadnej z nich. To oryginalna i nieschematyczna opowieść, zaś z tymi sagami łączy ją jedynie tajemniczy klimat, ogromna brutalność i jednocześnie wartość historii, a także uniwersum o wielkim potencjale, które mogłoby zaistnieć w fantastycznym świecie na wiele, wiele lat.

Za możliwość przedpremierowego przeczytania Spętanych przeznaczeniem dziękuję serdecznie wydawnictwu Jaguar

Autor: Veronica Roth
Tytuł oryginalny: The Fates Divide
Tytuł polski: Spętani przeznaczeniem
Tłumaczenie: Michał Zacharzewski
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 23 maja 2018
Moja ocena: 9/10 
Czytaj dalej »

Nie ma miejsca na honor, gdy chodzi o przetrwanie - Naznaczeni śmiercią ~ Veronica Roth

Fortuna kołem się toczy... Ilu z was wierzy w los? W coś co steruje naszym życiem i prowadzi przez nie do wyznaczonego momentu? Czym tak naprawdę jest życie? Tylko drogą, którą musimy przetrwać, by osiągnąć cel, czy może czymś więcej?

Akos żyje w wyjątkowej rodzinie na planecie-narodzie zwanej Thuvhe. Jego matka jest wyrocznią, zaś on i jego rodzeństwo zostali obdarzeni losem - czymś nieuniknionym, co musi się spełnić. Gdy losy wszystkich wybrańców zostają ujawnione, Akos i jego starszy brat Ejieh zostają porwani przez brutalny lud zamieszkujący tę samą planetę - Shotet.

Po drugiej stronie piórzycy, która oddziela lud Thuvhe od Shotet, Akos poznaje siostrę władcy, tak zwany Bicz Ryzeka - Cyrę Noavek, dziewczynę, która dotykiem zadaje ból. Ich przeznaczenia są ze sobą splątane, losy wiążą się, czy jednak istnieje możliwość na szczęśliwe zakończenie całej historii, gdy w grę wchodzi czysta nienawiść, podsycana przez wszystkich wokół?

Naznaczonych śmiercią nie da się scharakteryzować w prosty sposób. To skomplikowana książka z równie skomplikowanymi bohaterami... jednak w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Każda postać wykreowana przez Veronicę Roth jest charakterystyczna i energiczna; każda wnosi do fabuły coś istotnego, taki powiew świeżości. Żadna nie jest niepotrzebna.

Głównymi bohaterami powieści, jak możecie wywnioskować z krótkiego opisu fabuły, są Akos i Cyra - osoby bardzo doświadczone przez życie. Cyra od samego dzieciństwa dorastała w cierpieniu  oraz w cieniu swojego dziedzictwa. Ból był jej codziennością, podsycany najpierw przez ojca, następnie przez brata. Nauczyła się z nim żyć, nie marzyła nawet o innej przyszłości. To bohaterka pełna sprzeczności, która wewnętrznie jest rozbita na kawałeczki. Autorka pozwoliła nam wejrzeć w jej umysł dzięki rozdziałom z punktu widzenia dziewczyny. Pokazała nam, że jej emocje były bardzo intensywne. Stworzyła wokół Cyry aurę, która miała wywołać ciarki u czytelnika. I wywołała je. I jednocześnie współczucie dla tego, co ta dziewczyna musiała przejść.

Jestem z Shotet. Jestem ostra jak odłamek szkła i tak samo krucha. Opowiadam kłamstwa lepiej niż prawdę. Widzę cała galaktykę, ale nigdy jej nie dostrzegam.

Akos zaś jest z pozoru całkowicie innym bohaterem. Od samego początku wzbudza w nas pozytywne emocje, choć nie jest niewinnym chłopcem. Autorka wykreowała go na bohatera posiadającego wiele warstw. Każdy rozdział pisany w narracji trzecioosobowej i opowiadający historię chłopaka odkrywał kolejną z nich. Na przestrzeni powieści Akos przechodzi ogromną metamorfozę. Czy w dobrym kierunku? To zostawiam waszej ocenie.

Połączenie tych dwóch postaci tworzy istną mieszankę wybuchową. Relacja na linii Akos - Cyra poprowadzona została w bardzo umiejętny sposób. Veronica Roth nie stworzyła historii o wielkiej, zakazanej miłości, a raczej w brutalną opowieść o poszukiwaniu siebie, bólu i walce wplotła małą iskierkę w postaci rodzącej się sympatii pomiędzy tymi bohaterami, mimo iż oni sami starali się nie dopuścić do siebie myśli, że mogą polubić wroga.

Można śmiało stwierdzić, że intensywne emocje towarzyszyły nie tylko Cyrze. Mimo iż powieść nie jest tak dynamiczna, jak się na początku mogłoby zdawać, wywołuje ogromną gamę uczuć. Brutalność i związane z nią obrzydzenie czy pewnego rodzaju przerażenie dominują, jednak przez całość przebijają się także malutkie promyki, takie jak nadzieja czy miłość, które sprawiają, że książka ta jest naprawdę wyjątkowa.

Całości dopełnia niesamowity świat wykreowany przez Roth: dwanaście planet-narodów, na których czele stoi Zgromadzenie, wstęga Nurtu przepływająca przez wszystko, niesamowite dary, wyjątkowe światy i kultury, rodziny obdarzone losami... Rzeczywistość przedstawiona w powieści jest jedną z najbardziej niesamowitych, jakie miałam okazję poznać w całym moim życiu!

Przyznam szczerze, że Naznaczeni śmiercią to coś po przeczytaniu czego moje serce jeszcze długo biło w przyspieszonym tempie. Nagłe zwroty akcji, interesująco poprowadzone wątki, rzeczywistość, która zachwyca swoim wyglądem i szczegółowością, a także bardzo dobrze wykreowane postaci... Obok tej książki nie da się przejść obojętnie!

Autor: Veronica Roth
Tytuł oryginalny: Carve the Mark
Tytuł polski: Naznaczeni śmiercią
Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 17 stycznia 2017
Moja ocena: 8+/10
Czytaj dalej »

[PRZEDPREMIEROWO] Cała ja ~ Augusta Docher

Istnieją takie historie, które wzbudzają całą gamę emocji i głęboko zakorzeniają się w sercu; historie dające nadzieję tylko po to, by później w brutalny sposób ją nam odebrać; historie, których nie można brać dosłownie - ich sensu trzeba szukać pomiędzy wierszami. O czym mowa? O najnowszej powieści Augusty Docher - Cała ja.

Milena wywodzi się z bogatego domu. Wydaje się, że ma wszystko - kochającą mamę, pochodzącego z równie bogatej rodziny chłopaka czy możliwość spełnienia najrozmaitszych zachcianek, jednak jej życie nie jest bajką - po śmierci ojca staje się ono jedną wielką porażką. Problemy dziewczyny się namnażają. Pocieszenie odnajduje ona w o wiele starszym przyjacielu rodziny, Jacku. Jednak związek ten okazuje się być bardziej skomplikowanym, niż początkowo mogłoby się zdawać. Czy uczucie to ma szansę przetrwać?

Milena jest bohaterką, której warto poświęcić trochę uwagi. To postać bardzo rzeczywista i wzbudzająca wiele emocji. Dziewczyna, nie będąc jeszcze pełnoletnią, zostaje postawiona w trudnej sytuacji. Przechodzi wiele, co w ten, a nie inny sposób wpływa na jej psychikę i światopogląd.

Augusta Docher stworzyła bohaterkę, której historia mocno każe nam zastanowić się nad naszym postrzeganiem świata. Czy nigdy nie mieliście wrażenia, że problemy nastolatków są o wiele błahsze niż dorosłych? Że nastolatkowie nic nie wiedzą o "prawdziwym" życiu? Autorka pokazuje, że to nie jest prawda. Osoby siedemnasto- czy osiemnastoletnie mogą borykać się z poważniejszymi problemami, niż niejeden dorosły.

Historia Mileny przepleciona jest opowieścią Pauli - dziewczyny, która stara się na nowo zbudować swój świat. Paula jest bohaterką o całkowicie odmiennym charakterze - zamknięta w sobie, zdystansowana i bardzo tajemnicza. Buduje wokół siebie pewnego rodzaju otoczkę, z której trudno jest wywnioskować co jest prawdą, a co mistyfikacją. Jednak w momencie gdy na jej drodze pojawia się tajemniczy Paul i przebija się przez tę barierę, dziewczyna znów zaczyna otwierać sie na świać.

Milena i Paula z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego, a jednak jest coś, co je łączy... Co? Niech to zostanie słodką tajemnicą aż do chwili, gdy skończycie czytać tę powieść.

Cała ja to plątanina kłamstw, uczuć, niedopowiedzeń; pierwszych miłości, zawodów i utraconych nadziei. Jest to książka wybiegająca poza wszystkie schematy i mająca nam coś ważnego do przekazania. Każda kolejna litera, każde słowo, strona wciągały mnie coraz bardziej. Wraz z Paulą i Mileną czekałam na zakończenie, które miało rozwiać wszystkie moje wątpliwość. I rozwiało, to prawda, jednak w jaki sposób... Nie spodziewałam się, że powieść ta wywoła we mnie tak wiele emocji - wzburzy mnie i zachwyci jednocześnie. Nie jest to lekka opowieść o sielankowym życiu typowej nastolatki, ale prawdziwa historia o życiu które chwilami potrafi być naprawdę popieprzone. Tak, popieprzone i bardzo niesprawiedliwe. Innych słów tu nie da się użyć.

Tak wiele chciałabym o tej książce napisać i jednocześnie brak mi słów. To uczucie, którego nie często doświadczam. Mogłabym opisać Paula, mamę Mileny, związek na linii Milena - Jacek, Paulę i jej znajomość z panem Wąsikiem (do tej pory sama myśl o tym człowieku wzbudza we mnie ogromne emocje!) czy Martyną, jednak jaki byłby tego sens? Mogę wam powiedzieć tak: jeśli lubicie niebanalne i prawdziwe historie o życiu, które mogłyby wydarzyć się tuż obok, jednak przez nas nie zauważone; jeśli chcecie poznać opowieść dwóch odmiennych dziewczyn, których życie już w młodym wieku bardzo je doświadczyło, to sięgnijcie po Cała ja. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie.

Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki Cała ja dziękuję serdecznie wydawnictwu OMGBooks!

Autor: Augusta Docher
Tytuł polski: Cała ja
Wydawnictwo: OMGBooks
Premiera: 23 maja 2018
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka