[BOOK TOUR] W nowym świecie nocą zawładnęły istoty, których obawiają się nawet najgroźniejsze gangi - Angelfall ~ Susan Ee

Kim są dla nas anioły? Często uważamy ich za niewidocznych stróży, istoty, które odwodzą nas od złego. Czy jednak mamy rację? Czy anioły faktycznie opiekują się nami i nas strzegą? Co jeśli postrzegamy ich w zbyt pozytywnym świetle? A jeśli są to istoty, które nas kuszą i zwodzą? Może aniołom w ogóle nie zależy na ludzkim losie, a nasza wiara w nie jest jedynie naiwnym złudzeniem przekazywanym z pokolenia na pokolenie?

Od pierwszego ataku minęło zaledwie kilka tygodni, a życie mieszkańców Ziemi zmieniło się w koszmar. Każdy dzień jest walką o przetrwanie, którą wygrają jedynie najsilniejsi. Coraz trudniej o jedzenie i bieżącą wodę. W ciągu dnia na ulicach grasują gangi, mordując i niszcząc wszystko, co im stanie na drodze. Jednak najgorsza jest noc. To właśnie wtedy nawet najbrutalniejsi ludzie wolą zaszyć się w bezpiecznym miejscu. Każdy się ich obawia i tego, co za sobą niosą - śmierć i zniszczenie. Nikt już się nie łudzi, że anioły zwiastują bożą nowinę. Ich przybycie zwiastuje coś innego - apokalipsę.

Gdzieś pomiędzy tym wszystkim żyje Penryn wraz ze swoją nieco szurniętą matką i niepełnosprawną siostrą. Dziewczyna radzi sobie dobrze do czasu, gdy podczas ucieczki spotyka czworo aniołów walczących pomiędzy sobą. Penryn wtrąca się w walkę, co kończy się porwaniem jej siostry. Zdesperowana, postanawia zabrać ranną istotę z miejsca walki i wyciągnąć z niej informacje. Wie, że odzyskanie siostry nie będzie prostym zadaniem, jednak całkowicie nie spodziewa się takiego obrotu spraw.

Muszę przyznać, że sam pomysł na fabułę wyjątkowo mi się spodobał. Mimo iż ostatnimi czasy na rynku wydawniczym można znaleźć wiele powieści traktujących o aniołach, to Anegelfall ma w sobie coś oryginalnego, taką nutkę, która sprawia, że podczas czytania temat nie wydaje się nudny i oklepany. W książce znajdziemy wiele zapierających dech w piersiach zwrotów akcji i wydarzeń sprawiających, że serce zatrzymuje się. Autorka nie stawia na banały, a tworzy coś nietuzinkowego, choć nie obeszło się bez kilku potknięć. Najgorszym punktem całej fabuły jest do bólu przewidywalny wątek miłosny. Bardzo lubię główne postacie, jednak myślę, że Susan Ee mogła postarać się bardziej i w mniej przewidywalny sposób rozwinąć znajomość pomiędzy nimi.

A skoro już mowa o postaciach... Penryn to typ osoby, która dąży do celu za wszelką cenę, jednocześnie starając się ochronić swoich bliskich. Podobnie jest z naszym aniołem - Raffe. Posiada on mocny charakter i nigdy się nie wycofuje. Cieszę się, że autorka w taki sposób przedstawiła swoich bohaterów. Każda postać wyraźnie odcina się od drugiej, różnią się one cechami, ale wszystkie są wyraziste. Odnosi się to zarówno do postaci głównych, jak i drugoplanowych i epizodycznych.

Czy warto sięgnąć po tę książkę? Jestem pewna, że spodoba się ona osobom lubiącym nieco mroczne i apokaliptyczne rzeczywistości, a także tym, którzy lubią motyw aniołów pojawiający się w powieściach. Na korzyść książki przemawia na pewno ciekawa i pełna zwrotów akcji fabuła oraz dobrze wykreowani bohaterowie. Nie bez znaczenia jest także niesamowita okładka, obok której nie można przejść obojętnie. Moim zdaniem warto się skusić i zagłębić w tajemniczą rzeczywistość ludzi i aniołów.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Meredith - autorce bloga Strefa czytania oraz organizatorce tego Book Tour! ♥

4 komentarze :

  1. Czytałam też ją dzięki Book Tourowi i jak dla mnie jest świetna <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest super, to prawda :D
    Ach, ja uwielbiam tę książkę... całą serię zresztą :D I Penryn to jedna z moich ulubionych bohaterek książkowych ^_^ ^_^

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jest naprawdę dobra :D
    I Raffe ♥ taki cudny Anioł-Dupek :D haha :D

    Buziaki

    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam zamiar poznać całą serię, ale kiedy? Nie mam zielonego pojęcia. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka