Nie ma nic gorszego niż budzenie podziwu w ludziach - Kości skryby ~ Brandon Sanderson

Kim są bibliotekarze? Miłymi ludźmi doradzającymi nam jakie książki wypożyczyć? Osobami, z którymi zawsze można porozmawiać na temat książek? Zwykłymi obywatelami Ziemi, dla których biblioteki są jedynie miejscem pracy? Nie, nie i jeszcze raz NIE! Bibliotekarze to okrutni i bezlitośni, ludzie, chcący zyskać władzę nad całym światem. Nie wierzycie? No cóż jesteście zwykłymi mieszkańcami Ciszlandów, którym zrobiono pranie mózgu. Macie jakieś wątpliwości? To dobrze! Poznajcie historię Alcatraza, a wszystko stanie się dla was jasne.

Alcatraz wygrał ostanie starcie, jednak bibliotekarze ciągle są w akcji. Gdy dziadek Smedry nie pojawia się w umówionym miejscu spotkania, Alcatraz postanawia go odnaleźć. Z pomocą Bastylii, jej matki oraz dwojga innych Smedrych - Australii i Kaza - chłopak wybiera się do biblioteki Aleksandryjskiej, której strzegą tajemniczy i mroczni kustosze. Gdzieś w labiryncie korytarzy tej biblioteki ukryty jest sekret mogący na zawsze zmienić świat Ciszlandów i Wolnych Królestw.

Brandon Sanderson jest chyba jedynym autorem, którego zarówno przedmowę, jaki i posłowie czytam z tak wielkim zainteresowaniem, z jakim czytam książkę. Każde kolejne słowo historii o Alcatrazie chłonęłam z coraz to większym podekscytowaniem, nawet historię o Króliczkach z bazukami, która wydawał mi się bezsensowna (tak, była taka; nie, nie pytajcie w jakiej sytuacji autor nam ją przytacza). Każde słowa, każde zdania tej książki były dla mnie na wagę złota. Nawet najmniej sensowne rzeczy, jak kilkanaście razy rozpoczynanie rozdziału od przepraszania za początek poprzedniego rozdziału, były dla mnie czymś ekscytującym, niesamowitym i nieoczekiwanym. Autor robił ze mną co chciał, byłam marionetką w jego rękach. Irytowałam się, gdy on tego oczekiwał i śmiałam, gdy miałam się śmiać. Kości skryby wywołały we mnie masę emocji, nie tylko dzięki wydarzeniom, które miały w powieści miejsce, ale także humorystycznym, bardzo sarkastycznym, czasem irracjonalnym komentarzom Sanserdona, których było co nie miara.

Bohaterowie są wyraziści, każdy z nich jest wyjątkowy i oryginalny. Ponadto posiadają tą iskierkę, która sprawia, że żyją. Wzbudzają w nas emocje, irytują i intrygują, rozśmieszają i smucą. Razem z nimi przeżywamy wzloty i upadki. To niesamowite jak bardzo można zżyć się z postaciami, które tak naprawdę z początku wydawały się aż nierzeczywiste. No bo pomyślcie sobie - talent do psucia, gubienia się czy wyglądania strasznie, gdy się wstanie ze snu... co to w ogóle jest? Otóż autor sprawił, że te talenty idealnie pasują do bohaterów i podczas czytania książki w ogóle nie wydają się irracjonalne.

Moglibyście się spytać, z czego składa się ta książka. Ja powiem tak: Kości skryby to opowieść pełna dynamicznych akcji, humoru, wyrazistych bohaterów, czarnego humoru, pasjonujących przygód, magicznych miejsc i urządzeń, oraz... czy wspomniałam już o niesamowitym humorze autora? To także historia, która pod powłoką sarkastycznych uwag Sandersona oraz przygód naszych bohaterów ukrywa wartości, na które warto jest zwrócić uwagę.

Na co jeszcze czekacie?! Marsz do sklepów po Kości skryby. Musicie poznać historię Alcatraza, prawdę na temat bibliotekarzy i opowieści o statkach podwodnych i króliczkach z bazukami. Uwierzcie, na tej książce nie zawiedziecie się!

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję z całego serca wydawnictwu IUVI! ♥♥♥

Autor: Brandon Sanderson
Tytuł oryginalny: Alcatraz Versus the Scrivener’s Bones
Tytuł polski: Kości skryby
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 24 maja 2017
Moja ocena: 9/10

1 komentarz :

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka