Mistrzowie powieści: Nicholas Sparks #1 Jesienna Miłość

Na początku małe sprostowanie. Post nosi taką nazwę ponieważ książka, w której znajduje się Jesienna miłość to takie 3 w 1, czyli trzy książki Sparksa w jednej publikacji. Pomyślałam, że zrecenzowanie ich w razem byłoby nie do końca fair, dlatego zrobię to po kolei, zaczynając od Jesiennej miłości


Po książkę sięgnęłam spontanicznie, w chwili, gdy czytanie innej pozycji mnie męczyło. Było około godziny 22.30. Powiedziałam sobie "kilka stron i koniec". Ale tak naprawdę nie skończyło się na tych kilku stronach.

Landon i Jamie są dwoma, z pozoru całkowicie innymi osobami. Landon, jak praktycznie wszyscy z jego otoczenia, lubi nocne wypady na cmentarz i przesiaduje godzinami w barze "U Cecila". Jamie jest córką pastora, miłą i poukładaną dziewczyną, która zawsze chodzi z Biblią. Mimo całkowicie innych zainteresowań i charakterów ich losy w końcu splatają się w coś niesamowitego, stwarzają historię cudowną, niebanalną, pełną niesamowitych wydarzeń. Nie jest to jednak love story z happy endem, a historia miłości, która przetrwa wszystko.


Na stronie poprzedzającej prolog znajdowała się krótka notatka: Nazywam się Landon Carter i mam siedemnaście lat. Oto moja historia. Przyrzekam, że niczego nie opuszczę. Najpierw będziecie się śmiać, potem zapłaczecie... Nie skarżcie się wtedy, że was nie ostrzegłem. Nie wzięłam jej na poważnie. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Sparksa i nie wiedziałam jeszcze jak pisarz potrafi operować słowem, jak niesamowicie opowiada. Wierzcie mi lub nie, ale nawet pisząc tą recenzję, łzy same napływają mi do oczu. Książkę skończyłam czytać po północy, jednak przez kolejne dwie godziny nie mogłam się opanować. Myślałam cały czas o tej historii, która powinna była skończyć się tak pospolitym "... i żyli długo i szczęśliwie.".

Najcudowniejszą rzeczą było to, że mogłam wczuć się w bohaterów. Czułam do nich sympatię już od samego początku, ale w końcu stało się tak, że ich historia zaczęła być moją historią. Przeżywałam wszystko razem z nimi. Było tak, jak autor wspomniał w tej notatce. Najpierw śmiałam się, a potem płakałam. 

Cała ta sytuacja, to co się dzieje pomiędzy dwojgiem głównych bohaterów, ta nienawiść, przeradzająca się w coś innego, zmienia wszystko. Zmieniają się nie tylko Oni, ale i ludzie ich otaczający. Jedna, niewinna miłość wpływa na wszystko co się dzieje wokół.

Nie mam jednak pojęcia o co chodzi z tym tytułem. Tak, jest bardzo bajkowy. W końcu jesień, piękna i kolorowa, a do tego miłość, która rodziła się wśród opadających miękko na ziemie, różnobarwnych liści, ale tak naprawdę nie była to jedynie jesienna miłość. Nie zdradzę wam o co  chodzi, jednak tytuł nie ma prawie żadnego związku z treścią książki, z zagranicznym tytułem, który brzmi A Walk To Remember, ani z filmem Szkoła uczuć, który, swoją drogą, muszę obejrzeć.

Powiem wam szczerze, że nie wiem co mam jeszcze napisać, bo chyba żadne słowa nie wyrażą tego co czułam podczas czytania książki. Pierwsze spotkanie z twórczością Nicholasa Sparksa było niesamowite i mam wrażenie, że ta historia pozostanie w moim sercu na długo, że nie wiem ile jeszcze podobnych przeczytam, ale o Landone i Jamie będę pamiętała zawsze.

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Jesienna MiłośćNa ratunekNa zakręcie
Wydawnictwo: Reader's Digest
Data wydania: Drugie polskie wydanie 2007
Tłumaczenie: Andrzej Szulc, Elżbieta Zychowicz

5 komentarzy :

  1. Zaczęłaś swoją przygodę od jednej z najlepszych powieści Pana Sparks'a, aczkolwiek moje serce podbiło na zawsze "Bezpieczna przystań" Zarówno powieść jak i adaptacja są cudowne. Co do "Jesiennej miłości".. bardziej podobał mi się film. :) Koniecznie obejrzyj. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam była to po prostu książka, która jako pierwsza rzuciła mi się w oczy i miała być 'lekkim' oderwaniem od męczącej książki. No niestety troszeczkę nie wyszło. Film na pewno obejrzę :) Co do "Bezpiecznej przystani" to będę się za nią rozglądała. Film na razie sobie odpuszczę. Moja zasada to (zazwyczaj) Najpierw książka, potem film :)

      Usuń
  2. Czytałam tylko dwie książki autora i również bardzo mi się podobały :) Rozglądnę się i za tą, choć nie widziałam jeszcze kilku historii Sparksa w jednym tomie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka