Kilku podejrzanych. Liczne motywy. Kto wymierzył sprawiedliwość? - Morderstwo przy drodze krajowej 94 ~ Danka Braun

Prywatny detektyw Mirek Filer zajmuje się zazwyczaj drobnymi sprawami, takimi jak zdrady małżonków. Kiedy więc jego księgowy Leszek Szajna zostaje oskarżony o morderstwo, mężczyzna od razu przyjmuje zlecenie od żony Szajny, by odnaleźć prawdziwego mordercę. Szybko okazuje się jednak, że w sprawę zamieszanych jest wielu ludzi, którzy mieli żal do ofiary. Mężczyzna, by odnaleźć rozwiązanie musi przyjrzeć się innej sprawie. Sprawie, która miała miejsce ponad trzydzieści lat wcześniej.



Morderstwo przy drodze krajowej 94 to tytuł wobec którego mam mieszane uczucia. Powieść prawie do samego końca wywoływała we mnie irytację. Było to spowodowane wieloma czynnikami - kierunkiem, w jakim toczyła się akcja, zachowaniem głównego bohatera czy faktem, że więcej emocji wywoływała we mnie zdrada niż prowadzone śledztwo. Bardziej niż na sprawie zabójstwa, główny bohater skupiał się na sprawach prywatnych. Mimo iż powieść jest teoretycznie kryminałem, w praktyce można by ją nazwać powieścią obyczajową z wątkiem kryminalnym. Sam pomysł miał potencjał, jednak nie został on do końca wykorzystany.
Jednakże... jeżeli spojrzeć na tę książkę jako na powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym - wypada ona całkiem nieźle.

W powieści przedstawione są dość ciekawe, aczkolwiek nieco papierowe postaci. Zaczynając od egoistycznego Mirka Filera, poprzez uległą i potulną dziewczynę detektywa - Magdę, aż do pozbawionego wyrazistych cech księgowego Leszka Szajny. Mimo iż postacie posiadały pewną iskierkę, która sprawiała, że nie były one do końca papierowe, zabrakło wyrazistych cech, które dodawałyby im kolorytu i sprawiły, że stałby się one bardziej wyraziste.

Trudno było związać się emocjonalnie z jakimkolwiek bohaterem, zaś sama postać detektywa okazała się niezwykle irytująca. Wpływały na to jego dziecinność, niezdecydowanie i zachowanie wobec Magdy - dziewczyna robiła wszystko, by mężczyźnie żyło się jak w bajce: gotowała, robiła pranie, sprzątała. Filer nie doceniał tego, ponadto zamiast na śledztwie, skupiał się na sprawach prywatnych, co zrobiło z książki opowieść o życiu Mirka Filera z elementami wątku kryminalnego. Dla osób oczekujących powieści obyczajowej - niezła, nieco zaplątana historia, przy której można odrobinę pogłówkować nad sprawą morderstwa. Dla tych, którzy liczyli na pełnokrwisty kryminał - irytująca, nieco ciekawa opowieść, której jednak dużo brakuje by w pełni zadowolić przeciętnego czytelnika kryminałów.

Nie można jednak książce odmówić elementów zaskoczenia. Ta dość niewielka część powieści, która dotyczyła wątku kryminalnego, okazała się być niezwykle ciekawą. Sama wiele razy obstawiałam, kto może okazać się mordercą mordercy i za każdym razem pudłowałam. Smaku całości dodaje informacja, iż jest to powieść oparta na faktach, do której Danka Braun dopisała jedynie zakończenie. Zakończenie, które jest naprawdę zaskakujące!

Ocena tej książki okazała się nie lada problemem. Pomysł okazał się ciekawy, jednak wykonanie, mimo przystępnego języka, jakim posługuje się się autorka, pozostawia wiele do życzenia. Intrygujący wątek kryminalny, zaskakujące zakończenie, irytujący główny bohater i bohaterowie posiadający jedynie kilka cech - to charakteryzuje Morderstwo przy drodze krajowej 94. Powtórzyłam to już dwukrotnie, jednak zaznaczę raz jeszcze - jest to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Być może spodoba się ona osobom, które nastawią się na tego typu lekturę. Licząc na pełnokrwisty kryminał, zawiodłam się.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Prozami!

Autor: Danka Braun
Tytuł oryginalny: Morderstwo przy drodze krajowej 94
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 7 listopada 2018
Moja ocena: 5/10

1 komentarz :

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka