Dziś musisz tylko być sobą - Drogi Evanie Hansenie ~ Val Emmich

Ostatnimi czasy na rynku wydawniczym znaleźć można wiele książek młodzieżowych, które są mniej lub bardziej wartościowe. Przeglądając listy bestsellerów, spotkać można tytuły, po przeczytaniu których ma się wątpliwości co do tego, czy tak bezsensowne historie powinny trafić do rąk czytelników. Tymczasem gdzieś na końcu tych list, a nawet poza nimi znajdują się prawdziwe perełki - perełki, które powinny zostać przeczytane przez każdego młodego człowieka i które ukazują istotne wartości. Perełki takie jak Drogi Evanie Hansenie.

Gdy Evan napisał list do samego siebie, wyrażający jego prawdziwe uczucia, nie spodziewał się, że pociągnie on za sobą lawinę zdarzeń, której chłopak nie będzie potrafił zatrzymać. List, zatytułowany "Drogi Evanie Hansenie", trafia w ręce Connora, który tego samego dnia popełnia samobójstwo. Bliscy Connora biorą Evana za najlepszego przyjaciela samobójcy i pragną poznać go jak najlepiej. Nie potrafiąc i nie chcąc wyznać prawy, Evan wplątuje się w sieć kłamstw i niedopowiedzeń, pragnąc przy tym tylko jednego - akceptacji. 

Biorąc do ręki książkę młodzieżową, oczekujemy od niej kilku podstawowych rzeczy - prostej, aczkolwiek niebanalnej fabuły, ciekawie nakreślonych bohaterów czy ukazania podstawowych wartości. Tego właśnie oczekiwałam od Drogi Evanie Hansenie. Dostałam coś o wiele lepszego!

Powieść, powstała na podstawie musicalu Dear Evan Hansen, porusza wiele problemów istotnych dla współczesnego człowieka. Jest to historia o nadziei, poszukiwaniu siebie, pragnieniu akceptacji przez społeczeństwo. Porusza problem samobójstwa, nakreśla przyczyny, które doprowadziły do tak przykrej sytuacji i skutki decyzji o samobójstwie, która w znaczący sposób wpływa na życie osób bliskich samobójcy. Zaznacza także ważną rolę rodzica w życiu i kształtowaniu się charakteru młodego człowieka.

Nie jest to jednak książka o charakterze pesymistycznym. Drogi Evanie Hansenie w przystępny, prosty, czasem nieco zabawny sposób przedstawia opowieść chłopca. Lekkie pióro autora sprawia, że czytelnik nie czuje się przytłoczony, jednocześnie jednak odczuwa wiele emocji. Smutek, radość, współczucie czy sympatia pojawiają się raz z biegiem historii. Wraz z kolejnymi przewróconymi kartkami coraz częściej zatrzymujemy się i zastanawiamy się nad czytaną opowieścią. Wprawia ona w pewnego rodzaju zamyślenie.  Każe zastanowić się nad życiem człowieka, nad tym, kim jest człowiek współczesny i jak wygląda społeczeństwo w czasach, w których żyjemy. Odpowiedzi znajdujemy pomiędzy wersami - w zachowaniach bohaterów i sytuacjach, mających miejsce w ich codziennym życiu.


Pierwszoosobowa narracja pozwala na poznanie myśli i uczuć Evana. Dzięki niej możemy także poczuć się bliżej bohatera. Książkę tę mogę nazwać opowieścią. Nie bajką, której akcja ma miejsce za siedmioma górami i lasami, a opowieścią o życiu, w którym każda decyzja podjęta przez człowieka niesie za sobą pewne konsekwencje. Evan Hansen jest postacią wielopłaszczyznową. To chłopak zamknięty w sobie, który w życiu wiele wycierpiał. Śmierć Connora początkowo wydaje się wybawieniem, bowiem dzięki temu ludzie zaczęli zwracać uwagę na Evana. Evanowi nie jest jednak łatwo udawać, nie robi on tego także jedynie dla własnej przyjemności. Książka ukazuje sytuację, w jakiej zapewne znalazł się nie jeden człowiek. Ukazuje wątpliwości, które targają człowiekiem, gdy musi wybrać pomiędzy tym, co nakazuje rozum, a tym, co podpowiada serce. Emocje, jakie towarzyszą głównemu bohaterowi są także emocjami czytelnika. Sposób prowadzenia narracji sprawia, że czytając powieść, można utożsamić się z Evanem, poczuć jego ból czy samotność, zrozumieć podejmowane przez niego decyzje... i dojść do wniosku, że samemu także postąpiłoby się tak samo.

Wartość powieści Drogi Evanie Hansenie pozna dopiero osoba, która sama zagłębi się w historię Evana, bowiem opowiedzieć o tej książce w kilku akapitach jest niemożliwością. Prosta i lekka w odbiorze, jednocześnie poruszająca tak istotne problemy jak samobójstwo, odrzucenie ze społeczeństwa, poczucie samotności czy rolę rodziny w życiu człowieka. Drogi Evanie Hansenie to perełka wśród młodzieżówek, książka po którą powinien sięgnąć każdy, niezależnie od wieku czy płci. To opowieść, która bawi i uczy, a wyjątkowość jej zaklęta jest w prostocie. 

Autor: Val Emmich oraz Steven Levenson, Benj Pasek, Justin Paul
Tytuł oryginalny: Dear Evan Hansen
Tytuł polski: Drogi Evanie Hansenie 
Tłumaczenie: Aga Zano
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 11 lutego 2019
Moja ocena: 9/10


***
Mimo, że pojawił się post dotyczący tej książki, doszłam do wniosku, że typowa recenzja także może pomóc wam w decyzji odnośnie sięgnięcia po ten tytuł :) 

• Kilka słów o książce, jak i piosenkach z musicalu Dear Evan Hansen możecie przeczytać w niedawno opublikowanym przeze mnie poście: 3 powody, dla których warto poznać historię Evana Hansena 
• Książkę znajdziecie także na stronie CzytamPierwszy.pl oraz tutaj: http://bit.ly/2AXQ43q
Czytaj dalej »

Uwięziona pomiędzy światami ~ Sara Oliver

Od wielu lat ludzkość marzy o odkryciu innego wymiaru. Powstają nie tylko różnego rodzaju teorie na temat wymiarów równoległych, ale także produkcje filmowe czy utwory literackie podejmujące ten temat. Przykładem może być chociażby Stranger Things czy różnego rodzaju horrory. Motyw ten porusza także Sara Oliver w pierwszym tomie Trylogii Światów - Uwięziona pomiędzy światami.

Gdy Ve przyjeżdża na wakacje do ojca, okazuje się, że zniknął. Zdezorientowana, szuka prawdy, jednak w zniszczonym zamku odnajduje tylko stosy niezrozumiałych dokumentów i dziwną windę w piwnicy. Jedyne czego pragnie, to powrót do domu, jednak staje się coś zupełnie odwrotnego - dziewczyna trafia do alternatywnej rzeczywistości, gdzie poznaje Nicky, swoją sobowtórkę. Mimo iż dziewczyny mają odmienne charaktery, łączy ich nie tylko wygląd. Nastolatki mają wspólny cel - odkrycie prawdy.

Uwięziona pomiędzy światami to powieść dynamiczna, pełna zawiłości i niedopowiedzeń. Istnienie kilku wymiarów dodaje akcji smaku. Sprawia, że staje się ona ciekawsza i czytelnik z jeszcze większym zainteresowaniem czeka na rozwój wydarzeń. Mimo iż zdarzają się momenty (zwłaszcza jeden bardzo wyraźny) zwolnienia tempa, a nawet lekkiej nudy, nie rzutuje to na obraz całości - akcja bardzo szybko wraca na właściwy tor i do samego końca nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Napięcie rośnie z każdą stroną, wraz z biegiem historii pojawia się coraz więcej pytań bez odpowiedzi. Zmuszają one do dalszego czytania. Nie pozwalają odejść od książki bez poznania jej zakończenia. Samo zakończenie pozostawia pewnego rodzaju niedosyt; ciekawość, jak dalej potoczą się losy nastolatki.

Sara Oliver nie stworzyła powieści mającej w głównej mierze przekazać ważne prawdy życiowe, mimo, że pomiędzy wierszami przemyciła kilka ważnych dla człowieka kwestii. Jest to książka młodzieżowa, która ma dostarczyć rozrywki, zaintrygować i rozbudzić ciekawość. Oliver ukazuje chłodną relację na linii matka - córka i konsekwencje, jakie takie stosunki mogą nieść ze sobą, a także inną relację pomiędzy matką i córką, w której pokazuje jak ślepi potrafią być rodzice na krzywdy swoich dzieci. Nie brakuje także wątku miłosnego, aczkolwiek subtelnego i nieco naiwnego. Jest to jeden z tego rodzaju wątków, który nie irytuje, ale oczarowuje i ma się ochotę na więcej. 
Nie można zapomnieć o głównym motywie książki - podróżach do innego wymiaru. Należy przyznać, że autorka przedstawiła je bardzo ciekawie, w logiczny sposób wyjaśniając, jak powstają równoległe wszechświaty. 

Mankamentem książki są bohaterowie i ich kreacja. Przyznam szczerze - główna bohaterka została przedstawiona jako niedojrzała nastolatka, która w wielu sytuacjach myśli jedynie o sobie. Mimo iż możliwe, że taki zamysł na tę postać miała autorka, to Ve jest najzwyczajniej w świecie irytująca. Inni bohaterowie byli odrobinę papierowi. Mimo, że nie zabrakło sympatycznych i ciekawych postaci (jak obaj Finnowie), do samego końca trudno pozbyć się wrażenia, że w przypadku kreacji bohaterów książka ta nie została do końca dopracowana. 

Mimo kilku potknięć, w tym papierowych bohaterów, Uwięziona pomiędzy światami to oryginalna i dynamiczna książka dla małych i dużych. Doskonała lektura na nudny wieczór. Powieść zabierająca w fantastyczną podróż do innego świata. Ostrzegam jedynie, że gdy już się zacznie ją czytać, trudno jest przestać bez poznania zakońcenia.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Lemoniada.pl! ♥

Autor: Sara Oliver
Tytuł oryginalny: Gefangen zwischen den Welten 
Tytuł polski: Uwięziona pomiędzy światami
Tłumaczenie: Anna Kierejewska
Wydawnictwo: Lemoniada.pl
Data wydania: 7 listopada 2018
Moja ocena: 6/10
Czytaj dalej »

Na wszystko, co ma początek, kiedyś przychodzi koniec - Było i nie było ~ Ryszard Marian Mrozek

Pomyśl, że sięgając po książkę, oczekujesz lekkich, zabawnych historii bez głębszego przekazu. Liczysz na kilka mile spędzonych godzin przy lekturze nic nie wymagających opowiadań. Teraz wyobraź sobie zaskoczenie, gdy otrzymujesz nie tylko zabawne i ciekawie przedstawione historię, ale także opowieści zabawione nutą poważnego tonu, ukazujące, pomiędzy wierszami, życie w powojennej Polsce. Czy byłbyś tą publikacją rozczarowany? 

Historia zdobywania górskich szczytów, wędrówka Maryi i Józefa przez pustynię do Egiptu, tułaczka polskich oficerów po obozach rosyjskich, opowieść o życiu prawdziwych drwali... 
Było i nie było to zbiór intrygujących opowiadań o nadzwyczajnych postaciach. Nie zabrakło w nim nawet kilku słów o twórczości Słowackiego. 

Ryszard Marian Mrozek potrafi zaciekawić czytelnika, poruszając jednocześnie dość trudne tematy. W prosty i przystępny sposób przedstawia trudną historię. Pomiędzy zdaniami przemyca opisy życia w Polsce w drugiej połowie dwudziestego wieku. Do fantastycznych, czasem z pozoru pozytywnych opowieści dodaje nutę goryczy. Nie stroni od poruszania tematów związanych z polityką czy filozofią. Zastanawia się nad sensem systemu komunistycznego. Opowiada swoje wersje różnych wydarzeń.

Było i nie było to zbiór interesujących historii, które potrafią oczarować czytelnika. Podczas czytania można zachwycać się malowniczymi, polskimi górami, z ciekawością czytać opowieść, którą w Biblii znajdziemy jedynie w ewangelii św. Mateusza czy wraz z młodymi chłopcami zastanawiać się, z czego zbudować samolot. Autor celnie zestawia ze sobą słowa, pisze lekko i z polotem. Potrafi wzbudzić w czytelniku ciekawość i sprawić, że każde, nawet najmroczniejsze opowiadanie czyta się z wielkim zainteresowaniem. 

Bohaterzy są prawdziwi. Bardzo często, poprzez narrację pierwszoosobową, to właśnie oni opowiadają swoje historie. Każda z wykreowanych przez autora postaci ma w sobie taką iskierkę, która sprawia, że ma się wrażenie jakby danej opowieści się nie czytało, a oglądało ją jako bliski postaciom obserwator, będący na miejscu wydarzeń. Realność przedstawionych bohaterów przekłada się także na emocje, które wywołuje publikacja. Są to emocje stonowane, czasem smutek, gorycz, innym razem sympatia czy zaciekawienie. Każde z opowiadań ma swój specyficzny klimat, którego stworzenie było możliwe między innymi dzięki bardzo dobrej kreacji postaci.

Zaskoczenie, wywołane początkowo przez tę publikację, szybko zmieniło się zaciekawienie. Ryszard Marian Mrozek oczarował mnie swoim stylem, a także stworzonymi historiami. Przemycenie takich pojęć jak cenzura w malowniczych, pełnych pozytywnych obrazów opowieściach było strzałem w dziesiątkę. Powieść czyta się szybko, można dowiedzieć się z niej wielu ciekawostek i jednocześnie jest ciekawą i dającą nieco do myślenia lekturą, po którą warto sięgnąć.

Za możliwość przeczytania zbioru dziękuję serdecznie wydawnictwu Novae Res! ♥

Autor: Ryszard Marian Mrozek
Tytuł polski: Było i nie było
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2019
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka