Taniec to preludium czegoś z pogranicza marzeń i snów - Trzy razy miłość ~ Jolanta Kosowska



Kto nie kocha bajek o miłości, w których zawsze występuje "długo i szczęśliwie"; bajek o niej i o nim, zakochanych na wieki, których życie można nazwać magiczną, wypełnioną szczęśliwymi chwilami opowieścią? Lubicie czytać baśniowe historie? Tak? A słyszeliście o Trzy razy miłość? Jeśli macie w planach tę powieść, już na samym początku powiem wam coś w sekrecie - nie liczcie na bajkę, cukierkową opowieść o księżniczce i księciu, dla których zawsze istnieje happy end. To nie byłoby w stylu Jolanty Kosowskiej!

Jedno przypadkowe spotkanie wystarczy, by pomiędzy Martyną i Łukaszem narodziło się burzliwe uczucie, pełne namiętności, pasji, chęci wspólnie spędzonych dni i nocy. Uczucie dające szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie wzbudza ono szaleństwo i jest toksyczne nie tylko dla nich samych, ale i dla wszystkich wokół. Los wydaje się być nieprzychylnym parze studentów. Ich miłość zostaje wielokrotnie wystawiana na próbę. Czy warto jest walczyć o tę miłość, jeśli niszczy ona nie tylko zakochanych, ale i bliskie im osoby?

Prawdziwa miłość zaczyna się kiedyś i nie kończy się nigdy.

Akcja powieści dzieje się na przestrzeni wielu lat. W ciągu nich poznajemy historię Martyny i Łukasza. Są to z pozoru zwykli studenci, którzy mieli wielkie szczęście, odnajdując siebie. Z pozoru. Czytając książkę można zacząć się zastanawiać - czym tak naprawdę była ich miłość? Szczęściem czy przekleństwem? Jolanta Kosowska po raz kolejny nie zawiodła czytelników. Stworzyła historię budzącą Trzy razy miłość jest opowieścią o uczuciu, które doprowadza do nieszczęść i rani bohaterów. Powieść ukazuje miłość z innej perspektywy - jako zjawisko destrukcyjne, potrafiące wymknąć się spod kontroli człowieka. 
emocje.

Oczywiście autorka nie byłaby sobą, gdyby nie umieściła w fabule dwóch elementów charakteryzujących jej twórczość - motywów podróży i medycyny. Łukasz jest początkującym fizjoterapeutą, zaś Martyna, jakżeby inaczej, dobrze prosperującą studentką medycyny. Jeśli chodzi o podróże, większa część powieści ma miejsce w Polsce. Nie brakuje jednak włoskich akcentów. Czy kolejna książka wykorzystująca podobne motywy nudzi? Nigdy w życiu! Jolanta Kosowska, korzystając z tych samych tematów, tworzy zupełnie nową, nietuzinkową, pełną burzliwych emocji i pięknych opisów opowieść, która pochłania czytelnika i zmusza do poznania zakończenia.

To żadna miłość, jeśli dla niej musisz się wyrzec wszystkiego, nawet samej siebie.

Nie zawiodłam się także na warstwie językowej. Kosowska po raz kolejny stworzyła powieść napisaną barwnym językiem, pełną opisów pobudzających zmysły. Sam dobór słów w poszczególnych zdaniach oszałamia. Każde określenie zastosowane przez Jolantę Kosowską trafia idealnie w punkt, nadając jednocześnie książce specyficznego charakteru. Języka, jakim posługuje się autorka, nie sposób opisać. Oczarowuje on czytelnika. By zrozumieć, o czym mówię, musicie sami poznać twórczość tej pisarki.

Jedyną rzeczą, do której mogę przyczepić się jest wprowadzenie wątku Ewy - siostry Łukasza. Imię dziewczyny pojawia się w powieści kilka razy, jednak w późniejszym czasie zanika. Nie znamy kontynuacji jej losów. Ponadto w opisie znajdujemy informację, że Łukasz jest jedynakiem. Nie widzę więc sensu wstawienia tych kilku opisów siostry, kiedy tak naprawdę nie mają one żadnego znaczenia dla fabuły. Wątek ten nie wpływa w żaden sposób na historię, nie zaniża jej wartości, jednak jest jak irytująca drzazga, o której da się na chwilę zapomnieć, jednak podświadomie wiemy, że ona istnieje.



Czym tak naprawdę jest Trzy razy miłość? To opowieść o ludziach. O ludziach szukających siebie. O ludziach pełnych pasji i ambicji. O ludziach zagubionych, pragnących szczęścia i samospełnienia. Ta historia mogła przydarzyć się zarówno mi, jak i wam. Jest piękna i jednocześnie brutalna. Opowiada o miłości i bólu, jaki to uczucie może przynieść. Ale także o nadziei. Bo to nadzieja nadzieja na lepsze jutro powinna istnieć, nawet gdy tracimy wiarę we wszystko inne.

Za możliwość poznania tej pięknej opowieści dziękuję serdecznie wydawnictwu Novae Res! ♥♥♥

Autor: Jolanta Kosowska
Tytuł oryginalny: Trzy razy miłość
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 28 stycznia 2019
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »

Stwarzanie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo - Wojenna burza ~ Victoria Aveyard


Mówi się, że na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone, czy jednak stwierdzenie to jest zgodne z panującymi realiami? Jakie skutki przynoszą decyzje podejmowane pod wpływem miłości podczas trwającej wojny? Czy wojna i miłość pozwalają na łamanie wszelkich zasad?

Mare Barrow przeżyła wiele, jednak to jeszcze nie koniec jej walki. Nadchodzi moment rozstrzygnięcia, a ona znajduje się gdzieś pomiędzy dwojgiem ognistych książąt, walczących o tron. Ostateczna bitwa zbliża się wielkimi krokami. To już nie jest walka króla z okrutnymi rebeliantami, za jakich uważano Szkarłatną Gwardię, a obejmująca cały kontynent wojna, której przebieg może zmienić losy wszystkich jego mieszkańców.

Victoria Aveyard stworzyła niesamowicie rozbudowane uniwersum, od którego należałoby zacząć całą recenzję. O ile trzy pierwsze tomy skupiały się głównie na Norcie i społeczeństwie tego państwa, tak Wojenna burza pozwala poznać Lakelandię, Piedemont i Montfort - inne państwa, znajdujące się na tym samym kontynencie. Choć po zakończeniu lektury, można mieć pewnego rodzaju niedosyt spowodowany brakiem większego zagłębienia się w strukturę trzech pozostałych państw, można to wybaczyć autorce i zrozumieć, dlaczego w tak pobieżny sposób zostały one przedstawione - poznaliśmy szczegóły najistotniejsze dla akcji. Większe zagłębienie się w politykę czy kulturę danych państw mogłoby być nie tylko ciekawe, ale i zgubne dla całej powieści - zabiłoby już i dość niską dynamikę akcji, a także stłamsiło to, co w fabule było najważniejsze - rewolucję w Norcie.

Poprzez wprowadzenie nowych postaci, takich jak Iris Cygnet czy premier Davidson (który pojawił się już pod koniec tomu III), pochodzących z innych państw, można z szerszej perspektywy spojrzeć na wojnę toczącą się w Norcie i zauważyć, jak wpływa ona na pozostałe państwa. Ponadto wraz z bliższym poznaniem każdej postaci, poznajemy także ich państwa - dyplomatyczny Montfort, rządzoną twardą ręką Lakelandię czy uległy Piedemont. Victoria Aveyard stworzyła intrygujące, pełne niespodzianek uniwersum, z którym mam nadzieję się jeszcze kiedyś spotkać.

Wojenna burza to pierwszy tom serii, w którym charakter Mavena stracił na atrakcyjności. Od zawsze mroczny książę był moją ulubioną postacią. Nawet po wydarzeniach w Królewskiej klatce... Tom czwarty sprawił, że stał się on postacią obojętną. Zmieniło się także moje podejście do Mare. Dziewczyna od błyskawic zawsze mnie irytowała. Wojenna burza pokazała ją w zupełnie innym świetle -  jako odważną, uparcie dążącą do celu i gotową do poświęceń młodą kobietę, która wytrwale walczy do samego końca.
Nie można zapomnieć o pozostałych bohaterach. Victoria Aveyard ma wyjątkową umiejętność kreowania postaci. Od żadnej nie czuć ani grama fałszu. Są wielobarwne i trójwymiarowe. Wzbudzają w odbiorcach ogromną gamę emocji. Wraz z nimi przeżywamy każdą śmierć, rozłąkę czy przegraną bitwę, zaś ich radość powoduje, że zaczynamy uśmiechać się sami do siebie.

Nie można nie wspomnieć o zabiegu, jaki zastosowała autorka, tworząc narrację. W poprzednich tomach mogliśmy poznać myśli dwóch/trzech postaci. Wojenna burza wprowadza ogromny misz-masz narratorów. Oprócz myśli Mare, poznać możemy także uczucia Mavena, Evangeline, Iris czy Cala. Jest to na pewno urozmaicenie powieści, choć muszę przyznać, że niektórzy z narratorów potrafili wprowadzić dość senną atmosferę.

Powieść jest plątaniną wątków, relacji międzyludzkich i ogromnych emocji. Autorka stworzyła rzeczywistość, która głęboko zakorzenia się w serca czytelników. Choć posiada wady, po skończeniu i chwili przemyślenia łatwo stwierdzić, że jest to zakończenie serii, na jakie oczekiwali wszyscy fani. Wojenna burza pokazuje jak łatwo jeden człowiek potrafi doprowadzić do wyniszczającej cały świat wojny; ukazuje postawy ludzkie wobec władzy, utraty wolności i strachu. A także ukazuje bohaterów, którzy wiele przecierpieli i przeszli ogromne metamorfozy, by przetrwać i znaleźć tym właśnie miejscu, w którym są obecnie.

Jestem szczęśliwa, że nie zrezygnowałam z tej serii po przeczytaniu tomu pierwszego. Choć moja historia z Czerwoną Królową jest dość burzliwa, na sam koniec mogę z czystym sercem stwierdzić, że seria Aveyard odnalazła stałe miejsce w moim sercu. Zaś Mare... Czuję wielkie emocje na myśl o tej bohaterce. I, o dziwo, nie są to emocje negatywne. Mare Barrow, Czerwona Królowa, dziewuszka od błyskawic czy Mareena Tytaniusz - to nie ważne. Dziewczyna w końcu pokazała, jak wartościową jest osobą. Będąc zniszczoną przez miłość, nie dała stłamsić ognia w niej tlącego się i walcząc w zgodzie ze samą sobą, pokazała, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze.

Za możliwość poznania zakończenia serii dziękuję z całego serca wydawnictwu Moondrive! ♥♥♥

Autor: Victoria Aveyard
Tytuł oryginalny: War Storm
Tytuł polski: Wojenna burza
Tłumaczenie: Joanna Dziubińska, Maria Borzobohata - Sawicka
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 31 października 2018
Moja ocena: 8/10

PS. Zapraszam na instagrama! @pyciaaa_ccr
Czytaj dalej »

Chilling Adventures of Sabrina *Sezon 1*

Gdy miałam zaledwie kilka lat, moi rodzice włączali mi bajki na DVD. Miałam kilka ulubionych, które mogłabym oglądać w kółko. Jedną z nich była Sabrina: nastoletnia czarownica. Uwielbiałam kota Salema, ciotki Sabriny czy dwa urocze (złe) stworki, których imion, a nawet rasy dziś już nie pamiętam. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok serialu, który swoją premierę miał w drugiej połowie 2018 roku, dodatkowo - stworzonego przez twórców, uwielbianego przeze mnie, Riverdale
https://www.youtube.com/watch?v=UjwXsCn4RGc

Zbliża się Halloween. Dla zwykłych Amerykanów to dzień pełen radości i hucznych zabaw. Lecz nie dla Sabriny. Do tego wieczoru przygotowywała się całe życie. Ten wieczór ma zmienić wszystko. Tego wieczoru ma stać się pełnoprawną członkinią Kościoła Nocy... i na zawsze porzucić swoje śmiertelne życie.

Chilling Adventures of Sabrina to serial idealny dla wielbicieli mrocznych, nieco krwawych i magicznych historii. Nie brakuje w nim także odrobiny humoru (a zwłaszcza czarnego). Zagłębiając się w opowieść głównej bohaterki, poznajemy historię niesamowicie intrygującą, od której nie sposób się oderwać. Zaczynając oglądać pierwszy odcinek, nie poprzestaniemy na nim. Wciąż nam będzie mało, do momentu aż okaże się, że to już koniec.

https://www.inverse.com/article/50315-what-time-period-is-sabrina-set-in-netflix-chilling-adventures

Zapomnijcie o poprzednich wersjach historii o tej nastoletniej czarownicy. Chilling Adventures of Sabrina przedstawia oryginalną, pełną mrocznych niespodzianek wersję losów Sabriny. Mściwe demony. Sabaty wiedźm. Ziemia, w której zakopane ciało zmartwychwstaje. Krwawe rytuały. Pradawne czarownice. To tylko zalążek tego, co oferuje ten serial! Nie można zapominać także, o akcencie młodzieżowym, bowiem, bądź co bądź, to produkcja skierowana do nastoletnich odbiorców, dlatego wątki miłości i przyjaźni ogrywają w niej dość istotne role. Poprowadzone one zostały jednak w taki sposób, że nie zabijają klimatu całości, a wręcz przeciwnie - sprawiają, że seria staje się jeszcze bardziej wciągająca.
https://www.eonline.com/news/979923/should-we-be-
worried-for-chilling-adventures-of-sabrina-s-sabrina-and-harvey

Mimo pojawiania się wielu wątków, serial opiera się na jednym, przewodnim motywie - walki światła z ciemnością. W serialu znajdziemy wiele symboli i ukrytych prawd, co jest na pewno jego wielki atutem. Bohaterowie muszą podejmować decyzje, które stawiają ich po stronie dobra lub zła. Nierzadko wybór nie jest prosty, bowiem wyraźna granica pomiędzy tymi dwoma wartościami nie istnieje. Stając po jednej ze stron, często muszą wyrzec się rzeczy dla nich ważnych. 

Czy czas poświęcony Chilling Adventures of Sabrina można nazwać zmarnowanym? Chyba już znacie odpowiedź! Serial zachwyca oryginalnością, wciąga i pozostaje w sercach na długo po tym, gdy skończymy oglądać ostatni odcinek. Intrygująca fabuła, fantastycznie wykreowani bohaterowie, czarny humor, mroczny klimat i przekazywane wartości sprawiają, że nie żałuję ani sekundy poświęconej tej produkcji.  Jedyną rzeczą, która mi się nie podoba, jest to, że tak długo muszę czekać na kolejny sezon!


https://teleshow.wp.pl/chilling-adventures-of-sabrina-okultyzm-i-podroz-wglab-najczarniejszej-magii-to-juz-nie-jest-rozrywka-dla-nastolatek-6310095930472577a
Czytaj dalej »

Każdy posiada swoje przekleństwo - Gdybym wiedziała ~ Rebecca Donovan

Czasami podświadomie nadajemy autorom etykietki. Sprawia to, że sięgając po kolejne książki, oczekujemy czegoś charakterystycznego; historii, która w jakimś stopniu podobna będzie do tej wcześniej czytanej. Zrobiłam tak, sięgając po powieść Rebekki Donovan - po przeczytaniu Powodu, by oddychać, biorąc się za Gdybym wiedziała, spodziewałam się równie wstrząsającej i mrocznej historii, która poruszy każdą cząsteczkę mojego ciała. Co otrzymałam?

Przekleństwem Lany jest szczerość. Dziewczyna nauczyła się mówić prawdę lub milczeć. Wie, że kłamstwa potrafią wyrządzić większą krzywdę, niż cokolwiek innego, zwłaszcza jeśli dotyczą one uczuć. Prawda doprowadza Lanę do sytuacji, z której wydaje się, że nie ma wyjścia. Rabunek, morderstwo, wiele przesłuchań i gróźb... dziewczyna zrobi wszystko, by ochronić swoich bliskich. Nawet jeśli ceną ma być jej życie. 

Fabuła powieści skupia się na nastoletniej dziewczynie, której życie kręci się wokół imprez, narkotyków, alkoholu, przypadkowego seksu gdzieś w kącie... i pracy w kawiarni, gdy kolejny facet złamie serce jej matce. Lana od wielu lat otoczona jest szczelnym kokonem samotności i sarkazmu, a na poznanie prawdziwej siebie pozwala nielicznym. Uważa, że każdy człowiek posiada swoje przekleństwo - w jej przypadku to szczerość, która, jak wierzy piętnastolatka, w końcu doprowadzi ją do upadku. I tak się dzieje.
Rebecca Donovan wykreowała bohaterkę niezbyt sympatyczną, która zmagać się musi z wieloma problemami. Umieściła ją w sytuacji bez wyjścia, gdy wybierać musiała pomiędzy dobrem swoim, a swoich bliskich. I jak myślicie, co wybrała?
Bieg wydarzeń i sploty okoliczności doprowadzają ją do miejsca, w którym musi poznać siebie, a także do osób osób podobnych do niej. Lana uciekając od jednej prawdy, wplątuje się w sieć tajemnic, których rozwiązanie może zmienić jej życie na zawsze.

Gdybym wiedziała to powieść intensywna, poruszająca trudne tematy. Ukazuje problemy, z jakimi zmagać się muszą nastolatkowie pochodzący nie tylko z niezamożnych rodzin, ale i ci z pozoru mogący mieć wszystko, czego tylko zapragną. Rebecca Donovan w charakterystyczny dla siebie sposób przedstawia historię, która ma drugie dno. Traktuje o miłości, kłamstwie, wierze, dumie, narkotykach, poświęceniu i wielu innych tematach, które przedstawione przez kogoś innego w jednej książce, mogłyby wywołać ogromny przesyt, lecz nie w przypadku tej autorki. Donovan stworzyła opowieść nie podkoloryzowaną, a pełną prawdziwych emocji i szczerą do bólu.

We wstępie wspomniałam o etykietkach nadawanych autorom. Moją wielką pomyłką było nadanie etykietki Donovan. Gdybym wiedziała mogę w pewnym stopniu porównać do Wybranych, czego nigdy nie mogłabym zrobić z Powodem... . Gdybym wiedziała, mimo poruszanych tematów, jest powieścią dość lekką, którą czyta się w napięciu, ale i z przyjemnością. Tajemniczy klimat szkoły o wciąż zmieniającym się dziedzińcu przywodzi mi na myśl Cimmerię. Zagmatwane tajemnice, które miały związek z główną bohaterką i jej rodziną - kojarzą się z Nathanielem i jego intrygami. Sama zaś Lana podobna jest do początkowej wersji Allie - tej zbuntowanej i poszukującej siebie. Donovan stworzyła coś innego, różniącego się od jej poprzednich książek. Nie oznacza to jednak, że gorszego!

Pierwszy tom serii Ani słowa to powieść trzymająca w napięciu i szokująca światem, w jakim żyje główna bohaterka. Mimo że, tak jak w prawie każdej książce, nie zabrakło mankamentów - chociażby zbyt dużego skupieniu się na wątku miłosnym - jest to pozycja, na którą warto zwrócić uwagę. Opowiada o prawdziwym życiu i cierpieniu, poznawaniu siebie, swojej rodziny i szczerej miłości, walce o własne przekonania i sile, jaką może dawać prawdziwa przyjaźń. To zagmatwana historia dziewczyny, która, mimo iż tego otwarcie nie przyznaje, pragnie od życia czegoś więcej, niż do tej pory jej ofiarowało.

Autor: Rebecca Donovan
Tytuł oryginalny: If I'd Known. Knowing You
Tytuł polski: Gdybym wiedziała
Tłumaczenie: Monika Nowak
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 28 listopada 2018
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka