Poczekam na ciebie u wrót śmierci - Ostatni namsara ~ Kristen Ciccarelli


Pradawne opowieści są niebezpieczne. Mimo, że zostały zakazane, żyją w Ashy - córce króla Firgaardu, tej która przynosi śmierć, Iskari. Dziewczyna używa ich, by zwabić smoki. A następnie je zabić. Na kilka dni przed jej ślubem z brutalnym i żądnym władzy komendantem, ojciec daje jej możliwość - jeśli zabije Kozu, Pierwszego Smoka, zaręczyny zostaną zerwane. Asha wyrusza na polowanie, które przynosi nieoczekiwane skutki.

Ostatni nasmsara początkowo może wydawać się książką dobrą. Tylko dobrą. Pierwsze kilkanaście stron zapowiada ciekawą historię, jednak nie wybitną. Prostą, niezbyt emocjonalną. Nie dajcie się zwieść pozorom. Na długo po skończeniu powieści, wciąż wszystko we mnie buzuje. Moje serce wyrywa się w stronę bohaterów, chcąc poznać ich dalsze losy. Jedna z postaci stwierdziła, że każdy nosi w sobie melodię - swoją własną opowieść. Melodia Ostatni Namsara jest wyjątkowa i piękna zarazem. Choć z początku, prosta i niepozorna, grana pianissimo - bardzo cicho - z czasem przybiera na sile. Wzrasta, nabiera kolorytu, zaczyna wzbudzać emocje. Aż w pewnej chwili uświadamiamy, że stała się tak bliska naszemu sercu, że nie możemy się bez niej obejść; zakochaliśmy się.

Historia Ashy jest piękna i brutalna zarazem, bowiem opowiada o dziewczynie, która wierzy, że jedyne do czego jest zdolna to zabijanie. Choć nigdy nie mówi tego wprost, nienawidzi siebie i nie dopuszcza myśli, że komuś mogłoby na niej zależeć. Mimo, że Ostatni Namsara jest powieścią dla młodzieży, pomiędzy wierszami zostało przemycone pewne przesłanie, na którym warto jest się zastanowić.

Fabuła jest splotem wielu wątków, które tworzą jedną, harmonijną całość. Wszystkie skupiają się wokół Ashy, co tworzy dość dużą dominację tej postaci ponad innymi. Podoba mi się to, że autorka nie wybiega w wiele stron, pozostawiając niedomknięte wątki, a skupia się raczej na tym, co dzieje się wokół głównej bohaterki. Nie bójcie się jednak przesytu, ta historia jest inna; nietuzinkowa, oryginalna, intrygująca, pobudzająca coś w naszym wnętrzu. Wszytko dawkowane zostało w idealnych proporcjach.

Społeczeństwo wykreowane przez Kristen Ciccarelli jest podzielone na warstwy, przez co relacje pomiędzy bohaterami stają się jeszcze ciekawsze. Znajomości na linii Roa - Dax, Asha - Szafira czy Torwin - Asha wzbudzają wiele emocji, zarówno wśród mieszkańców Firgaardu, jak i u czytelników. Ktoś mógłby stwierdzić, że to już było, że zakazana miłość/przyjaźń czy chociażby przyjazne stosunki pomiędzy nienawidzącymi się warstwami społecznymi mogą nudzić, jednak autorka, choć porusza tematy, które można by już nazwać standardem w literaturze fantastyczno-młodzieżowej, ukazuje je w niezwykle świeży sposób.

Tak wiele chciałabym wam opowiedzieć, a jednocześnie nie mogę, bowiem nie chcę przekroczyć tej cienkiej granicy pomiędzy zarysem fabuły, a spoilerami. Ostatni Namsara to opowieść o miłości, brutalnej ułudzie kreowanej przez lata, nadziei, przyjaźni, zaufaniu, które tak trudno jest zdobyć czy przedmiotowym traktowaniu ludzi. To historia pełna niedopowiedzeń, z każdą kolejną stroną odkrywająca przed nami prawdę, której często nie zauważamy, choć skrywana jest tuż pod naszym nosem. Tak bardzo chciałabym, byście mieli już za sobą lekturę tej książki i bym mogła się z wami podzielić wszystkimi moimi przemyśleniami na temat wydarzeń. Teraz jednak jedyne co mogę zrobić, to zachęcić was do przeczytania jej, zagwarantować, że nie zawiedziecie się i zacząć błagać wydawnictwo o jak najszybsze wydanie kolejnego tomu.


Autor: Kristen Ciccarelli
Tytuł oryginalny: The last Namsara
Tytuł polski: Ostatni Namsara
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 9 maja 2018
Moja ocena: 9/10

2 komentarze :

  1. Bardzo kusząco przedstawiasz książkę więc mimo wszystko będę ją miała na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właściwie to kończę czytać tą książkę i też chyba będę musiała zacząć nękać wydawnictwo o jak najszybsze wydanie kolejnego tomu;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka