Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... - Gałęziste ~ Artur Urbanowicz

Opis:
Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej... 

 Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza... 

 Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec... 

 Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść... 

 Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny. 

 Odważysz się? 

Gałęziste to powieść, która wzbudza w nas wiele emocji. Jedną z najbardziej odczuwalnych jest niepokój, który nie opuszcza na długo po skończeniu książki. Oczywiście pojawia się także gniew na niesprawiedliwość tego świata, smutek z powodu tego, w jaki sposób potoczyły się losy bohaterów oraz radość z chwil pełnych szczęścia, które pokazują, że życie, mimo iż niesprawiedliwe, może być piękne. Zakończenie to istna mieszanka wybuchowa. Nie sposób czytać go z obojętnością. Sto ostatnich stron powieści porywa nas i nie pozwala odejść bez poznania zakończenia historii... Zakończenia, które wbija nas w ziemie; zakończenia, które czytamy pełni napięcia z z ciągłym uczuciem, że autor jeszcze nie postawił kropki nad "i". Artur Urbanowicz jak szybko sprawia, że nasze serca wzlatują pod niebiosa, tak i brutalnie sprowadza nas na ziemię, pokazując jak naprawdę funkcjonuje ten świat.

Historia dwojga młodych ludzi, Karoliny i Tomka to dynamiczny, pełen gwałtownych zwrotów akcji i pasjonujących opisów thriller o niesamowitym klimacie. Fabuła rozwija się powoli. Początek, wyjątkowo statyczny, przeplatany jest jedynie kilkoma dziwnymi wydarzeniami. Z czasem akcja się rozwija. Pojawia się coraz więcej niewyjaśnionych sytuacji. Czytanie w myślach, niekontrolowane ataki paniki czy ciągłe uczucie bycia obserwowanym - to tylko nieliczne z atrakcji, które przygotował autor swoim bohaterom oraz czytelnikom.

Niesamowitego klimatu dodaje miejsce akcji - tajemnicze okolice Suwałk. Czy znacie jakieś lepsze miejsce na uknucie zawiłej intrygi z wątkiem paranormalnym niż malutka wioska otoczona z każdej strony magicznym, niezbadanym, ale i mrocznym lasem? Suwalszczyzna to miejsce idealne na umiejscowienie takiej opowieści. Cmentarze Jaćwingów, jeziora w środku lasów czy Klasztor Kamedułów w Wigrach - między innymi na tam zabiera nas autor. Dla osób mieszkających w całkowicie innej części Polski czytanie o tym będzie możliwością poznania historii czy kultury tego regionu, za to osoby mające w przeszłości możliwość odwiedzenia tych miejsc (do których się zaliczam) mogą czuć pewnego rodzaju niepokój, ale i zadowolenie. To niesamowite uczucie móc czytać o miejscu, w którym się było i nawet jeśli wiemy, że wydarzenia są fikcją literacką, mieć choć iskierkę nadziei, że w historii opowiedzianej w książce było ziarenko prawdy i ulubieni bohaterowie także odwiedzili miejscowości i zabytki, gdzie my byliśmy.

Gałęziste to trzymająca w napięciu i intrygująca książka, po którą powinni sięgnąć wszyscy miłośnicy opowieści przyprawiających o gęsią skórkę. To powieść mroczna i pełna niewyjaśnionych wydarzeń, która jest jednak w pełni logiczna, a jej bohaterowie żywi, charakterystyczni i posiadają własne zdanie na dane tematy. Chcecie przeczytać coś oryginalnego, co sprawi, że wieczorami w mroku będziecie widzieć cienie, a każdy nocny szelest będzie wydawał wam się złowrogi? Koniecznie sięgnijcie po Gałęziste!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie panu Arturowi Urbanowicz! ♥

Autor: Artur Urbanowicz
Tytuł: Gałęziste
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2016
Moja ocena: 8/10

1 komentarz :

  1. Książka ogólnie bardzo dobra, ale gdyby te pierwsze 250 stron skrócić do 100... to by wtedy cała powieść trzymała w napięciu a nie tylko ostatnie 200. Za to zakończenie to jest sztos

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka