Wojna to taka choroba, tylko u ludzi - Pax ~ Sara Pennypacker


Nigdy nie byłam miłośniczką Małego Księcia... To prawda, książka ta posiada wiele wartości, których nie znajdziemy w innych powieściach, jednak dla mnie jest zbyt naiwna, zagmatwana i, krótko mówiąc, dziwna, a wprowadzanie jej jako lektury już w piątej klasie szkoły podstawowej jest zwyczajnie śmieszne. Dlaczego więc sięgnęłam po Paxa - książkę porównywaną do dzieła Antoine de Saint Exupery'ego? Odpowiedź jest prosta - z czystej ciekawości. Chciałam przekonać się, czy powieść Sary Pennypacker choć w najmniejszym stopniu dorównuje takiemu klasykowi jak Mały Książę. Co się okazało?

Trwa wojna. Dwunastoletni Peter, pod presją ojca, popełnia najgorszy błąd w swoim życiu - pozostawia Paxa; swojego najlepszego przyjaciela; najukochańszego liska samego w lesie. Wyboru żałuje już dzień później, gdy znajduje się u dziadka w miejscowości oddalonej o setki kilometrów od miejsca, gdzie go zostawił. Jednak co więcej mu pozostaje, niż nadzieja, że Pax przetrwa? Otóż ma jeszcze wiarę w siebie i w swoje możliwości. Chłopiec decyduje się na desperacki krok. W nocy wyrusza w ponad trzystukilometrową podróż, której celem jest odnalezienie liska i powrót do domu. Tymczasem Pax musi się nauczyć jak być dzikim...

Pax to powieść poruszająca takie problemy jak: wojna, przyjaźń, strata kogoś bliskiego czy lojalność, nie tylko wobec bliskich nam osób, ale i samego siebie. Sara Pennypacker idealnie lawiruje pomiędzy tematami i w umiejętny sposób porusza kolejne problemy. Mimo iż mogłoby wydawać się, że książka ta jest wyjątkowo poważna, tak naprawdę sięgnąć po nią może każdy, niezależnie od wieku czy płci. Mali przeczytają bajkę o Peterze i jego najlepszym przyjacielu, dla którego chłopiec jest zdolny zrobić wszystko. Nieco starsi zaś poruszającą opowieść o prawdziwej przyjaźni i błędach, które nie zawsze da się naprawić, lecz trzeba się z ich skutkami pogodzić.

Opowieść o losach młodego Petera przeplata się z rozdziałami, kiedy to możemy śledzić historię Paxa. Autorce udało się całkowicie oddzielić od siebie tych bohaterów. Poszczególne rozdziały dzieli klimat i uczucia, jakie czytaniu ich towarzyszą. Zdarzają się chwile, gdy przez kilkanaście stron czytamy o trudach przeprawy Petera, by nagle przeskoczyć do Paxa i jego zachwytów nad dzikością lasu. Sarze Pennypacker udało się coś niesamowitego - stworzyła książkę, w której znajdziemy wiele kontrastów, a jednak wszystko jest także wyjątkowo harmonijne i nie czuć żadnych zgrzytów.

Gdybym to ja miała decydować, nie kazałabym jedenastolatkom czytać Małego księcia, a podsunęłabym im właśnie Paxa. Jest to lekka opowieść poruszająca trudne tematy, która zmusi do refleksji nawet najmłodszych. Książkę czyta się z przyjemnością, jest też w niej pewnego rodzaju magia, która zachwyca. Warto wspomnieć także o niesamowitych ilustracjach Jona Klassena. Oryginalne i ciekawe - tak bym je krótko scharakteryzowała. Nie wahajcie się. Sięgnijcie po opowieść o odwadze i lojalności, śmierci i braku empatii. Sięgnijcie po opowieść o prawdziwym życiu.

Za możliwość poznania niesamowitej historii Petera i Paxa dziękuję serdecznie wydawnictwu IUVI! ♥

Autor: Sara Pennypacker
Ilustracje: Jon Klassen
Tytuł oryginalny: Pax
Tytuł polski: Pax
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 26 października 2016
Moja ocena: 9/10

7 komentarzy :

  1. Mam w planach tę książkę. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jesteś pierwsza osobą, która nie lubi Małego Księcia tak jak ja! Dla mnie książka jest znacznie lepsza, niż ta znienawidzona przez mnie lektura :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie "Mały książę" też nie był jakoś nadto interesujący, ale już po samym opisie z chęcią zabrałabym się za Paxa! Widzę, że w wielu recenzjach jest on wychwalany :), poza tym... mam słabość do lisków <3.
    Pozdrawiam!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokochałam te niepozorną książeczkę! Całym serduszkiem. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna historia. Zdecydowanie warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka zapowiada się CUDOWNIE! Muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś na pewno przeczytam, bo mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka