Spróbuję położyć temu kres. Czekaj na mnie - Potomkowie ~ Tosca Lee

Audura odkryła tajemnicę, za dochowanie której gotowa była wyczyścić sobie pamięć i zacząć wszystko od nowa. Przez to życie wielu Potomków jest zagrożone. Żądni zemsty Dziedzice chcą za wszelką cenę wybić wszystkich ludzi wywodzących się od Elżbiety Batory. Jeden zły krok, jedna nierozważna decyzja może doprowadzić do śmierci wielu osób. Czy Aura podejmie ryzyko i postawi na szali życie setek osób, by uratować tych, na których jej zależy?

Przyznam szczerze, że pierwszy tom serii Piętno Krwawej Hrabiny podobał mi się o wiele bardziej. Oczywiście Pierworodna nie jest pozbawiona zalet, jednak w zestawieniu z Potomkami (pierwszym tomem serii), jak i innymi powieściami o podobnym charakterze, wypada raczej blado. Zacznijmy może od fabuły. Jedna trzecia książki to zwyczajne lanie wody. Nie dostajemy żadnych konkretów. Bohaterka cały czas robi to samo. Rozumiem, że akcja skupia się głównie na walce Audury z Dziedzicami i próbach obalenia ich władzy nad Potomkami, jednak nikt nie chce czytać kilkanaście razy o tym jak bohaterka ratuje swojego chłopaka z opresji czy opuszcza po cichu przyjaciół, bo ma "ważną misję" do wypełnienia.
Na plus całej fabuły działa jej tempo. Mimo powtarzających się sytuacji, wydarzenia mają miejsce z zawrotną szybkością i czytelnik nie ma czasu się nudzić. Dzięki kilku niespodziewanym zwrotom akcji, pojawia się także dreszczyk emocji, co także jest ogromnym atutem książki.

Jeżeli chodzi o kreację bohaterów, to muszę przyznać, że w tym przypadku Tosca Lee poległa. Audura jest przerysowana. Jej odwaga i gwałtowność dominują nad innymi postaciami. Nie pozwala nam to w dostatecznym stopniu poznać innych, wydaje mi się, że o wiele ciekawszych, bohaterów. Dodatkowo swoim zachowaniem irytuje na każdym kroku. Już nie jest tą samą silną i niezależną kobietą, jaką była w Potomkach, ale często zachowuje się jak nierozważna i bezmyślna małolata. Czyli postać, jakich wiele w obecnej literaturze...

Wątek z Elżbietą Batory, Potomkami i Dziedzicami został potraktowany zbyt powierzchownie. Niby cała książka skupia się na próbach odkrycia sekretów Krwawej Hrabiny i wątku walki pomiędzy potomkami królowej (Potomkami), a ludźmi spokrewnionymi z poszkodowanymi przez historyczną królową osobami (Dziedzicami), to tak naprawdę mało o tej walce czytamy. Nie poznajemy takich pikantnych szczególików, które w tym przypadku byłyby jak najbardziej na miejscu.

Jednak mimo tych wszystkich mankamentów; mimo irytującej bohaterki, nieco banalnej fabuły i braku rozwoju tak ciekawego wątku, jakim jest historia Elżbiety Batory, książka podobała mi się. Jej mroczny i tajemniczy klimat zachwycał, a zakończenie sprawiło, że nie ma możliwości, bym nie sięgnęła po kolejne tomy. To jest tak, jak z chipsami - niby wiemy, że są niezdrowe, mają mnóstwo konserwantów i negatywnie wpływają na organizm, jednak ciągle je jemy i nawet nam smakują. Podobnie jest z Pierworodną. Mimo iż ma wady, czytanie jej sprawia przyjemność.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu IUVI! ♥

Autor: Tosca Lee
Tytuł oryginalny: Firstborn
Tytuł polski: Pierworodna
Tłumaczenie: Anna Bereta - Jankowska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 26 kwietnia 2017
Moja ocena: 6+/10
Czytaj dalej »

Wejdź z nami przez magiczne lustro do świata baśni! - Szklany pantofelek ~ Sarah Mlynowski

Myśleliście, że po wydarzeniach z Najpiękniejszej w świecie Abby i Jonah maja już dość baśniowych przygód? No to się grubo myliliście. To rodzeństwo znów wkracza do akcji! Tym razem magiczne lustro przenosi ich do świata Kopciuszka, gdzie przez przypadek wszystko dzieje się na opak. I prawie nie ma w tym winy dzieci przybyłych z innej rzeczywistości. Prawie... Abby i Jonah ponownie muszą ratować sytuację i pomóc baśniowej księżniczce w osiągnięciu swojego "długo i szczęśliwie". Czy jednak tym razem jest to możliwe?

Sarah Mlynowski po raz kolejny zaskakuje swoim niekonwencjonalnym podejściem do tematu. Ostatnim razem mieliśmy okazję poznać historię Królewny Śnieżki, teraz wkraczamy do świat Kopciuszka... gdzie Kopciuszek nie jest wcale taką niewinną dziewczynką, jak wszyscy myśleli.

Autorka ponownie kreuje niesamowite postaci z charakterem. W baśniowe bohaterki (w tym przypadku w Kopciuszka) wplata odrobinę ludzkości i sprawia, że nie są tak idealne, jak przedstawiają je znane wszystkim opowieści. Główna bohaterka - Abby to osóbka o niezwykle mocnym charakterze. Mimo iż ma dziesięć lat, jest wyjątkowo odpowiedzialna i stara się myśleć trzeźwo w każdej sytuacji... choć nie zawsze się jej to udaje. W pierwszej części, zwłaszcza na początku książki, była wyjątkowo przemądrzała i często irytowała wywyższaniem się. Wydarzenia mające miejsce podczas podróży do baśniowego Zamel, gdzie poznała Śnieżkę, zmieniły ją. Dziewczyna przekonała się, że świat jest zbyt ogromny, by był tak prosty, jak jej się wcześniej wydawało. Dzięki temu w Szklanym pantofelku widzimy ogromną zmianę. Abby nie irytuje, a jej odwaga wzbudza podziw, zwłaszcza, że jest tak młodą bohaterką.

Szklany pantofelek jest pisana prostym i lekkim językiem, dzięki czemu to powieść idealna dla młodych dziewczynek dopiero rozpoczynających swoją przygodę z czytaniem. Jednocześnie jest to baśń, której akcja pędzi w zawrotnym tempie i choć zakończenie nie jest tajemnicą, to sposób rozwiązania niektórych wątków może naprawdę zaskoczyć. Choć jest to książka dla dzieci, to także starszy czytelnik powinien być usatysfakcjonowany, a zwłaszcza taki, który uwielbia baśniowe klimaty,ale jednocześnie ma ochotę przeczytać coś wyjątkowego. W Szklanym pantofelku nie wszystko dzieje się tak, jak to ma miejsce w słynnej baśni o Kopciuszku. No bo czy kojarzycie może, by w baśni braci Grimm wróżka chrzestna była piękną, młodą kobietą ubraną jak osa? Nie, ja też nie.

Macie ochotę przeczytać coś w baśniowych klimatach, a jednocześnie niekonwencjonalnego i pozwalającego wraz z bohaterami przeżyć niesamowite przygody? Może szukacie książki na prezent dla siostrzenicy/córki/młodszego rodzeństwa? Lub chcecie zachęcić jakąś młodą osóbkę do czytania książek? Jeśli na którekolwiek z powyższych pytań odpowiedzieliście tak, koniecznie przemyślcie wybór serii Magiczne lustro autorstwa Sarah Mlynowski. Zarówno Szklany pantofelek, jak i Najpiękniejsza w świecie to książki godne polecenia.

Za możliwość poznania niesamowitych przygód Abby i Jonah dziękuję serdecznie wydawnictwu Feeria! ♥

Autor: Sarah Mlynowski
Tytuł oryginalny: If the Shoe Fits
Tytuł polski: Szklany pantofelek
Tłumaczenie: Maria Kabat
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 15 marca 2017
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Wybierz sobie wymarzonych rodziców! - Agencja Wynajmu Rodziców ~ David Baddiel

Rodzice... mimo że ich kochamy, to jednak często wzbudzają oni w nas negatywne uczucia, takie złość, rozczarowanie czy gorycz. Gdy dorastamy, zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy, ile trudu wkładają oni w opiekę nad nami. Jesteśmy zawiedzeni tym, że nie dali nam większego kieszonkowego czy nie kupili płyty ukochanego zespołu. Nie zwracamy uwagi na to, jak bardzo się starają, a widzimy jedynie niedoskonałości. Jednak, czy jeżeli mielibyście wybór, wymienilibyście swoich rodziców na innych? Agencja Wynajmu Rodziców nie tylko proponuje zmianę rodziców, ale także możliwość wyboru spomiędzy tysięcy różnorodnych par znajdujących się w bazie. Skorzystalibyście z tego?

Dziesięcioletni Barry ma wyrzuty do swoich rodziców o mnóstwo rzeczy, zaczynając od imienia, jakie mu nadali, na tym, że są nudni kończąc. Kilka dni przed swoimi urodzinami wymawia życzenie, które niespodziewanie się spełnia. Chłopiec przenosi się do równoległego świata, gdzie ma możliwość wyboru rodziców. O ile na początku jest podekscytowany, tak jego radość szybko gaśnie i pojawiają się inne uczucia. Okazuje się, że wybór odpowiednich rodziców nie jest taki łatwy, jak mogłoby się zdawać.

Książka Davida Baddiela to ciekawa, zabawna, lekka, ale i posiadająca morał opowieść dla młodych czytelników. Autor porusza temat, nad którym często zastanawiają się młodzi ludzie. Co by było gdyby wybór bądź wymiana rodziców była możliwa? Może części z was (dość dużej) wydaje się, że to ciekawe rozwiązanie, które mogłoby zapobiec wielu problemom. Tak samo myślał główny bohater. Jednak jak szybko się okazało, to nie jest wcale takie proste.

Barry to chłopiec z marzeniami, który czuje się ograniczany przez ojca pracującego w Ikei i mamę będącą asystentką nauczyciela. Chciałby żyć tak, jak jego koledzy - mieć kołdrę z Messim i nowe gry video. Gdy więc trafia do Agencji Wynajmu Rodziców, jest wniebowzięty. Czuje, że dzięki temu może stać się szczęśliwszy. Jednak wraz z poznawaniem coraz to nowszych pary, które chcą go adoptować, zaczyna sobie uświadamiać pewną rzecz...

Postacie wykreowane przez autora nie są wyjątkowo rozbudowane, a jednak mimo wszystko wzbudzają sympatię w czytelnikach. Zarówno Barry, jak i Jednostka Sekretarska (lub Siostrzana), Vlassorina czy Bziumowie! to tak charakterystyczne i pozytywne postaci, że nie da się na nich nie zwrócić uwagi i nie polubić. Mimo iż słabo je poznajemy, to nie jest one mankamentem książki. Właśnie dzięki nierozbudowanym charakterom, akcja pędzi w zawrotnym tempie, a powieść jest wręcz idealna dla młodych czytelników.

Warto zwrócić także uwagę na wydanie książki. Wydawnictwo wyjątkowo się postarało! Już na samym początku wzrok przyciąga niesamowita okładka ze złoceniami. W środku za to znajdujemy intrygujące ilustracje w wykonaniu Jima Fielda, będące doskonałym uzupełnieniem opisanej historii. Na dodatek tekst wydrukowany jest większą czcionką, co na pewno bardziej zachęci młodszych czytelników do sięgnięcia po Agencję Wynajmu Rodziców, niż inne powieści napisane drobnym maczkiem.

Co tu więcej mówić? Książka Davida Baddiela wchłania w świat Barry'ego i intryguje, a przygody przytrafiające się młodemu chłopcu nie raz wywołują uśmiech na twarzy. Mimo iż zakończenie niezbyt zaskakuje, to jest pozycja, którą zdecydowanie polecam. Agencja Wynajmu Rodziców to połączenie wartkiej akcji z sympatycznymi i żywiołowymi bohaterami. Jest to także historia, która zmusza do lekkiej refleksji i zastanowienia się, czy jednak wszystkie kłótnie, jakie przeprowadziliśmy z naszymi rodzicami były sprawiedliwym postępowaniem wobec nich. Mimo iż to pozycja dla młodszych czytelników, to jestem pewna, że starsi także będą zadowoleni z lektury.

Za możliwość poznania przygód Barry'ego dziękuję serdecznie wydawnictwu Lemoniada.pl! ♥

Autor: David Baddiel
Tytuł oryginalny: The Parent Agency
Tytuł polski: Agencja wynajmu rodziców
Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Wydawnictwo: Lemoniada.pl
Data wydania: 20 marca 2017
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

[Zapowiedź] Majowe zapowiedzi Wydawnictwa Psychoskok!



Czarny kot w walizce – Lucyna Małolepsza

 „Czarny kot w walizce” – to trzydzieści cztery krótkie opowiadania napisane lekkim, dowcipnym językiem. Są historiami, które wydarzyły się naprawdę podczas wojaży po Polsce i świecie. Łączy je jedno – pech. Stąd w tytule czarny kot. Akcja opowiadań toczy się w Polsce, Chinach, Indiach, Portugalii, Hiszpanii, Grecji, Turcji, Gruzji, Egipcie, Chorwacji, Rosji, na Litwie, w Bułgarii i we Włoszech.
Podróże, nieprzewidziane zwroty, łowca ulotnych chwil z wojskową przeszłością i ona – niepoprawna optymistka ciesząca się życiem zawsze i wszędzie, wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Tego nie można przeoczyć!

Premiera: 31 maja 2017





Doczekać jutra – Walid Kuliński

 Książka „Doczekać jutra” to opisane historie ludzi, których los doświadczał często bardzo brutalnie. Wszechobecna bieda i wkradające się ubóstwo spowodowało, że matka, która pozostała sama z dziećmi, bez jakichkolwiek środków do życia, nie potrafi sobie poradzić z ciężarem obowiązków. Śmierć męża i ojca jej dzieci dodatkowo wszystkich przytłacza. Najstarszy z rodzeństwa – Konrad, wiecznie bity i poniżany przeżywa prawdziwe piekło. Dwie młode dziewczyny, które bardzo wcześnie trafiają do domu dziecka, nie mogą zaakceptować warunków tam panujących, staczają się w najgorszą z możliwych dróg – narkotyki, alkohol i prostytucję. Pacjent onkologii, który pogodził się już z własnym losem, oczekuje na to, co nieuniknione, choć stara się do samego końca zachować dobre samopoczucie oraz humor.
Autor książki, świetnie uzmysławia czytelnikowi, że każdy jest kowalem swojego losu i wybiera drogę, którą chce podążać w swoim życiu. Jednak to nie oznacza, że raz obranej ścieżki nie można już zmienić. Warto przeczytać tę książkę, choćby też dlatego, że momentami bardzo porusza, budząc w czytelniku skrajne emocje.

Premiera: 18 maja 2017


Dziura - Stanisław Kuczkowski

 Nie wiem, co mogło by zachęcać do przeczytania "DZIURY"?
Przedstawione tam wydarzenia są proste! Nie ma kryminalnych zagadek, porywających dramatów, zdrad i katastrof... Robiący karierę biznesmen ma wypadek!... Znajduje się nagle w zagadkowej przestrzeni... Uparcie czyni starania, aby opanować zadziwiające konsekwencje i powstałe niedogodności! Poznaje ciekawych ludzi konsekwentnie realizujących swoje wymarzone cele... Spotyka niespodziewanie dziewczynę... Czy może się coś zmienić w jego życiu?
Tę spokojną, realistyczną opowieść relacjonuje starszy Pan, o pięknym imieniu Krzysztof... Z uwagi na wiek, może sobie pozwolić na pewne fantazjowanie... Przy okazji korzysta z możliwości - aby do opowieści wplatać nieliczne osobiste - zapisane dawno refleksje, czasem listy, opisy snów, młodzieńcze pomysły literackie...
I trochę opowiedzieć o sobie, i o żonie Elżbiecie - Artystce!... Jakby przypominając, po ponad pięćdziesięciu latach wspólnego życia - losy bohaterów romantycznej opowieści "Mijanie czasu"!

Premiera: 29 maja 2017


Miłość do trawy – Michał Krupa

 Powieść „Miłość do trawy” Michała Krupy zabiera czytelnika w świat spowity legendami, dawnymi wierzeniami oraz pogańskimi zwyczajami. Groteskowo, akcja powieści osadzona we współczesnych czytelnikowi czasach uzmysławia, że bohaterzy, to odmieńcy, lub jak sami o sobie mówią – „inni” od pozostałych ludzi. Można raczej powiedzieć, że są ludźmi wyjątkowymi oraz wybranymi. To właśnie między innymi „inność” głównego bohatera Krzysztofa powoduje, że przepełniony strachem o własne życie i swojej dziewczyny, wyrusza w podróż, w której pragnie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania dotyczące ludzkiej egzystencji oraz własnego przeznaczenia. Dodatkowo akcja powieści nie jest osadzona w żadnym nazwanym mieście, co potęguje tajemniczość wydarzeń dziejących się w książce. Jednak, jak podkreśla jedna z bohaterek książki – nazwy to wytwór człowieka, a żeby być naprawdę wolną osobą, należy wyzbyć się wszelakiego nazewnictwa. Monika, dziewczyna głównego bohatera, choć nie bezpośrednio, lecz w zupełnie niewytłumaczalny dla zwykłych ludzi sposób, próbuje prowadzić Krzysztofa przez ten jakże przedziwny świat przyrody. Czy jej się to udaje?

Premiera: 15 maja 2017

Przygody Wiki – Tadeusz Grubecki


 Kolejna książeczka dla najmłodszych czytelników autorstwa Tadeusza Grubeckiego, w której mała Wiki staje się narratorką swych przeżyć. Po wizycie w ZOO, o której z wielkim zapałem opowiadała ostatnim razem, teraz przyszła kolej na odpoczynek u dziadków na działce oraz radość z okolicznej przyrody. Wiktoria zaprasza czytelników słowami:
Cześć dzieciaki, to ja – Wiki,
Na działce bycie daje wyniki…
Lat temu kilka, gdy mała byłam,
I bez placu się nudziłam –
Wtedy mój kochany dziadek,
Który ma na imię Tadek –
Rozrywkę nową mi wymyślił…
Może mu się pomysł przyśnił?
Wierszowane opowiadania bez wątpienia spodobają się młodym czytelnikom, którym ukaże się przepiękny krajobraz przyrody, jezior oraz lasów, a w kolejnych rozdziałach zabierze nas również do swojej szkoły i opowie o swojej największej umiejętności i pasji. Książeczka zainteresuje dzieci swoim prostym językiem, a forma rymowanych wierszyków wzbogaci ich ciekawość oraz pozwoli na rozwinięcie swych wyobraźni.

Premiera: 9 maja 2017


Znaki życia. I i II tom – Wioletta Milewska

Trzy kobiety samotne w związkach.
Malwina od lat zmaga się z uzależnieniem. Brak zrozumienia ze strony bliskich i ciągłe cierpienie powodują poczucie izolacji, zaś ustawiczna walka o przetrwanie związku doprowadza kobietę do ostateczności i stawia w sytuacji podbramkowej. W końcu Malwina zdaje sobie sprawę, że istnieje tylko jedno rozsądne wyjście z dręczącej i wykańczającej ją zależności. Nie przewiduje jedna, jak drastyczne następstwa może mieć podjęta po starannym przemyśleniu decyzja.

Sylwię coraz bardziej niepokoją objawy bólowe. Początkowo łagodzi je środkami farmaceutycznymi, wkrótce jednak okazuje się, że pigułki nie przynoszą ulgi. Gdy zwraca się do lekarza, poznaje prawdziwe oblicze polskiego systemu zdrowia. Brakuje jej również wsparcia męża, który od wyjazdu za granicę przestaje się z nią kontaktować. Kobieta postanawia osobiście wyjaśnić zagadkę jego milczenia i jedzie do niego. Tam odkrywa jego tajemnicę.

Wiktoria ma na głowie dom i małe gospodarstwo. Choć od lat jest związana z mężczyzną, którego bardzo kocha, ten wciąż ponad związek z kobietą stawia inne zobowiązania. Kiedy do domu ma się wprowadzić Tomek z dziewczyną, Wiktoria spodziewa się odciążenia w obowiązkach. Niemal natychmiast okazuje się, jak jej oczekiwania mają się do nowej rzeczywistości.

Samotność nie jest jedyną rzeczą, jaka łączy ze sobą bohaterki, a ich losy są tylko na pozór zupełnie różne.

Premiera: 15 maja 2017


Czytaj dalej »

Człowiek żyje po to, by wypełnić swoje przeznaczenie - Sigrid ~ Johanne Hildebrandt

Nudna powieść historyczna, w którą wplecione są wątki fantastyczne? Wolne żarty! Sigrid to zdecydowanie opowieść pełna magii, tajemnic i niesamowitych bóstw, pojawiających się na każdym kroku. To nie tylko książka opowiadająca o dziewczynie z rodu Skilfingów, która zmuszona jest do małżeństwa z obcym mężczyzną, by zapewnić pokój pomiędzy Szwedami a Gotami, ale także opowieść o ludziach gotowych poświęcić siebie, by wypełnić wolę bogów. Terminologia związana z mitologią nordycką może początkowo przytłoczyć, jednak już po kilkunastu pierwszych stronach dajemy się wciągnąć w wir wydarzeń i z zapartym tchem zaczynamy śledzić historię Sigrid.

Tytułowa bohaterka, podczas trwania wydarzeń powieści, przechodzi ogromną metamorfozę. Przez pierwsze kilkanaście stron przedstawiana jest jako młoda, nieco naiwna dziewczyna, oddana w całości bogini Frei. Przymusowe małżeństwo, okrucieństwa doznane ze strony bliskich jej osób oraz zaznanie namiętnej, prawdziwej miłości zmieniają ją. Sigrid otwierają się oczy. Młoda kobieta zaczyna pojmować, jak funkcjonuje ten świat, staje się odważniejsza i bezwzględna. Zaczyna myśleć nie tylko o sobie, ale i o osobach, na których jej zależy. 
Nie mam nic do zarzucenia jej postaci. To mocny i wyrazisty charakter, do którego nie można sprecyzować swoich uczuć. Sigrid z jednej strony determinacją, zagubieniem i naiwnością wzbudza sympatię i współczucie, jednak jej bezwzględność oraz stworzone intrygi odrzucają i zmuszają do spojrzenia na bohaterkę z innej perspektywy. 

Podobnie jest z innymi postaciami. Żaden z bohaterów, czy to drugoplanowych, czy epizodycznych, nie został stworzony po to, by czytelnik go polubił. Autorka nie słodziła, a pokazała mroczne oblicza każdej postaci. Bo tak naprawdę żaden człowiek nie jest bez wad i to właśnie starała się pokazać Johanne Hildebrandt. 

Jeśli chodzi o fabułę to jest ona wyjątkowo intrygująca. Historia Sigrid to wielowątkowa opowieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Wątek zakazanego uczucia przeplata się z wątkiem walki pomiędzy wyznawcami Thora i Odyna, a krzyżowiercami (chrześcijanami). Autorka w zręczny sposób splotła ze sobą losy wielu bohaterów oraz różnorakie wydarzenia i stworzyła opowieść, która na pewno zainteresuje osoby ciekawe kultury nordyckiej.

Wiara, nadziej i miłość - na tych trzech wartościach oparta jest cała książka. Sigrid porusza tematy trudnej, jednak to wcale nie zmienia faktu, że jest to pasjonująca książka, które tempo akcji nie zwalnia ani na minutę. Powieść Johanne Hildebrandt to lektura idealna dla osób zainteresowanych kulturą nordycką, ale i miłośników brutalnych, mrocznych i intrygujących opowieści.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Jaguar! ♥


Autor: Johanne Hildebrandt
Tytuł oryginalny: Sigrid
Tytuł polski: Sigrid
Tłumaczenie: Bogumiła Ratajczak
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 25 stycznia 2017
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Fatalna lista ~ Siobhan Vivian

Co roku, tydzień przed jesiennym balem, w liceum pojawia się pewna lista, obok której nikt nie może przejść obojętnie. Tuż po przyjściu do szkoły każda z dziewcząt biegnie do kartki, by zobaczyć czy to może ona została uznana za najpiękniejszą. Lub odwrotnie - czy znalazła się w grupie czterech najbrzydszych dziewcząt w szkole. Od momentu pojawienia się na TEJ liście, życie każdej zmienia się bezpowrotnie, nieważne czy zostało się uznaną za najpiękniejszą czy najbrzydszą dziewczynę z rocznika.

Fatalna lista to opowieść o ośmiu skrajnie różnych dziewczynach, których życie wywróciło się do góry nogami. Odkąd ich imiona znalazły się na liście, są na językach każdego nie tylko ucznia, ale i nauczyciela Mount Washington High School. I nie każdej z nich się to podoba. Autorka książki po kolei przedstawia nam dziewczęta z listy. Na początku mnogość bohaterek może trochę przytłoczyć, jednak szybko można odnaleźć się w historii i czerpać z jej czytania przyjemność. Każda z bohaterek jest inna, co pomagam nam w zrozumieniu opowieści i nie zagubieniu się. Mamy słodką i nawiną Abby, buntowniczkę Sarę, sympatyczną i nieco niepewną siebie Lauren czy obsesyjnie walczącą ze swoją, i tak niską, wagą Bridget. Siobhan Vivian postarała się, by każda z dziewcząt była wyrazista i miała swoje cechy, których nie można pomylić z cechami żadnej innej.

Warto zwrócić uwagę na fabułę, która wielu osobom może skojarzyć się z książkami i filmami o amerykańskich szkołach. Mamy ten sam klimat, są sportowcy i mózgowcy, najpopularniejsza nastolatka w szkole, którą każdy chce być i nerdy całkowicie odcięci od szkolnej rzeczywistości. Jednak nie myślcie, że to kolejna nudna i schematyczna powieść, jakich wiele można spotkać na rynku. Fatalnej listy w żadnym wypadku nie można do nich zaliczyć. Siobhan Vivian, podobnie jak wcześniej w duecie z Jenny Han stworzyła opowieść, która ma przeczyć stereotypom, a jednocześnie zaintrygować czytelnika i zmusić go do poszukiwania możliwych rozwiązań intrygi.

Myślę, że Fatalna lista to powieść idealna dla miłośniczek lekkich książek młodzieżowych niosących za sobą pewne przesłanie. Fani serii Ból za ból także znajdą tutaj coś dla siebie. Książka Siobhan Vivian to opowieść o odwadze i chęci bycia częścią grupy, ale także samouwielbieniu i niepewności siebie, które mogą prowadzić do autodestrukcji.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Feeria Young ♥

Autor: Siobhan Vivian
Tytuł oryginalny: The List
Tytuł polski: Fatalna lista
Tłumaczenie: Andrzej Goździkowski
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 1 marca 2017
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... - Gałęziste ~ Artur Urbanowicz

Opis:
Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej... 

 Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza... 

 Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec... 

 Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść... 

 Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny. 

 Odważysz się? 

Gałęziste to powieść, która wzbudza w nas wiele emocji. Jedną z najbardziej odczuwalnych jest niepokój, który nie opuszcza na długo po skończeniu książki. Oczywiście pojawia się także gniew na niesprawiedliwość tego świata, smutek z powodu tego, w jaki sposób potoczyły się losy bohaterów oraz radość z chwil pełnych szczęścia, które pokazują, że życie, mimo iż niesprawiedliwe, może być piękne. Zakończenie to istna mieszanka wybuchowa. Nie sposób czytać go z obojętnością. Sto ostatnich stron powieści porywa nas i nie pozwala odejść bez poznania zakończenia historii... Zakończenia, które wbija nas w ziemie; zakończenia, które czytamy pełni napięcia z z ciągłym uczuciem, że autor jeszcze nie postawił kropki nad "i". Artur Urbanowicz jak szybko sprawia, że nasze serca wzlatują pod niebiosa, tak i brutalnie sprowadza nas na ziemię, pokazując jak naprawdę funkcjonuje ten świat.

Historia dwojga młodych ludzi, Karoliny i Tomka to dynamiczny, pełen gwałtownych zwrotów akcji i pasjonujących opisów thriller o niesamowitym klimacie. Fabuła rozwija się powoli. Początek, wyjątkowo statyczny, przeplatany jest jedynie kilkoma dziwnymi wydarzeniami. Z czasem akcja się rozwija. Pojawia się coraz więcej niewyjaśnionych sytuacji. Czytanie w myślach, niekontrolowane ataki paniki czy ciągłe uczucie bycia obserwowanym - to tylko nieliczne z atrakcji, które przygotował autor swoim bohaterom oraz czytelnikom.

Niesamowitego klimatu dodaje miejsce akcji - tajemnicze okolice Suwałk. Czy znacie jakieś lepsze miejsce na uknucie zawiłej intrygi z wątkiem paranormalnym niż malutka wioska otoczona z każdej strony magicznym, niezbadanym, ale i mrocznym lasem? Suwalszczyzna to miejsce idealne na umiejscowienie takiej opowieści. Cmentarze Jaćwingów, jeziora w środku lasów czy Klasztor Kamedułów w Wigrach - między innymi na tam zabiera nas autor. Dla osób mieszkających w całkowicie innej części Polski czytanie o tym będzie możliwością poznania historii czy kultury tego regionu, za to osoby mające w przeszłości możliwość odwiedzenia tych miejsc (do których się zaliczam) mogą czuć pewnego rodzaju niepokój, ale i zadowolenie. To niesamowite uczucie móc czytać o miejscu, w którym się było i nawet jeśli wiemy, że wydarzenia są fikcją literacką, mieć choć iskierkę nadziei, że w historii opowiedzianej w książce było ziarenko prawdy i ulubieni bohaterowie także odwiedzili miejscowości i zabytki, gdzie my byliśmy.

Gałęziste to trzymająca w napięciu i intrygująca książka, po którą powinni sięgnąć wszyscy miłośnicy opowieści przyprawiających o gęsią skórkę. To powieść mroczna i pełna niewyjaśnionych wydarzeń, która jest jednak w pełni logiczna, a jej bohaterowie żywi, charakterystyczni i posiadają własne zdanie na dane tematy. Chcecie przeczytać coś oryginalnego, co sprawi, że wieczorami w mroku będziecie widzieć cienie, a każdy nocny szelest będzie wydawał wam się złowrogi? Koniecznie sięgnijcie po Gałęziste!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie panu Arturowi Urbanowicz! ♥

Autor: Artur Urbanowicz
Tytuł: Gałęziste
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2016
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »

[PREMIEROWO] Dawno, dawno temu moje życie było zupełnie normalne - Najpiękniejsza w świecie ~ Sarah Mlynowski

Abby myślała, że jej życie nie może być jeszcze dziwniejsze niż teraz. Miasto, do którego właśnie się przeprowadziła, rządzi się swoimi własnymi zasadami - tu na Colę mówią Soda, a zamiast w zwykłego berka grają w berka zamrożonego. Jednak to, co się dzieje pewnej nocy jest praktycznie niemożliwe. Abby i jej młodszy brat zostają WCIĄGNIĘCI PRZEZ LUSTRO! Co więcej trafiają do świata Królewny Śnieżki i ratują ją przed śmiercią. Niesamowite, nieprawdaż? Jednak ich radość szybko przeradza się w strach... Jeśli Śnieżka nie umrze, nie spotka księcia. A jeżeli nie spotka księcia, już na zawsze pozostanie w domku u Krasnoludków. Co za tragedia! Abby i Jonah muszą za wszelką cenę naprawić historię królewny, zanim będzie na to za późno.

Marzyliście kiedyś o spotkaniu jakiejś baśniowej postaci? Może Kopciuszka? Albo Roszpunki? Gdy byłam mała, zawsze chciałam być jak któraś z tych księżniczek - walczyć ze złem, spotkać księcia i żyć długo i szczęśliwie. Najpiękniejsza w świecie to urocza książka o dziewczynce, której przytrafiła się niesamowita przygoda, choć ona na początku tego tak nie odbiera. Abby nie myśli o baśniach, a raczej o karierze prawnika, kiedy więc trafia do magicznej krainy Zamel, nie jest zbyt zadowolona. Jedyne co jej zaprząta głowę, to to jak wrócić do domu. Dopiero z czasem uświadamia sobie, jak wielkie ma szczęście. W końcu poznała Królewnę Śnieżkę oraz siedmioro Krasnoludków... A tak a propo tych osóbek - wśród nich były także dziewczyny!

Najpiękniejsza w świecie pełna jest barwnych i nietuzinkowych, ale i sympatycznych, postaci. Królewna śnieżka, Abby, Królowa Zofia, Trevor czy Tara to tylko nieliczne postacie, które warto poznać. Choć główna bohaterka początkowo zachowuje się jak pewna siebie dziewczynka, chcąca za wszelką cenę zaimponować innym, z biegiem czasu zauważamy w niej małe, acz znaczące zmiany. Co do Jonah... przez cały czas toczenia się akcji jest bystrym, odważnym i żądnym przygód chłopcem, którego nie da się polubić.

Powieść Sarah Mlynowski jest idealna na pierwsze spotkanie z literaturą. Pisana jest lekkim i prostym językiem, bez zbędnych opisów, za to z mnóstwem dialogów. Dodatkowo cała historia opowiedziana jest z punktu widzenia lekko naiwnej, ale i pewnej siebie trzecioklasistki. Jestem pewna, że w Abby wiele młodych dziewczynek znajdzie swoją przyjaciółkę i będzie chciało poznać ją jeszcze bliżej. Podsunięcie tej książki dla dziewczynki, która uwielbia bajki Disneya to idealny sposób na zachęcenie jej do czytania i poznawania magii książek.

Za możliwość poznania tej niesamowitej i baśniowej historii dziękuję serdecznie wydawnictwu Feeria! ♥
Czytaj dalej »

Do czego się posuniesz, by być perfekcyjną? - Pod presją ~ Michelle Falkoff

Perfekcyjna Kara... przezwisko to przyległo do nastolatki wiele lat temu i pozostaje niezmienne do dziś. Dziewczyna o nieskazitelnej cerze, wzorowa uczennica, niesamowita pływaczka... gdyby ludzie wiedzieli, ile Kara poświęca, by być postrzeganą przez innych jako idealna. Jedno, z pozoru mało istotne, wydarzenie wprawia machinę w ruch i sprawia, że życie nastolatki rozpada się na milion kawałeczków. Ciągłe życie pod presją jest nie do zniesienia. Jednak istnieją gorsze rzeczy od niezdania egzaminu bądź problemów z cerą; od nie bycia perfekcyjną. I Kara właśnie się o tym przekonuje...

Książka Michelle Falkoff to z pozoru mało skomplikowana i lekka historia o nastolatce, od której zbyt wiele się wymaga. Na pewno znajdą się osoby, które uznają powieść z czytadełko bez przekazu, na które nie warto poświęcać czasu. Niestety (albo może i stety) ja do nich nie należę. Pod presją to tak naprawdę opowieść poruszająca takie problemy jak: chęć sprostania niemożliwym do osiągnięcia oczekiwaniom rodziców, kłamstwa mogące zniszczyć każdą, nawet najtrwalszą, przyjaźń czy presja zmuszająca do podjęcia drastycznych kroków. W tej, napisanej nieskomplikowanym językiem, książce, znajdziemy więcej prawd o życiu niż w wielu innych, często nagradzanych i popularnych na całym świecie, powieściach. Autorka poprzez Pod presją pokazuje, że tak naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych i z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, choć może na początku go nie dostrzegamy.

Główna bohaterka, Kara, próbuje być perfekcyjną, co każdego dnia pcha ją coraz bliżej autodestrukcji. Dziewczyna boryka się z wieloma problemami i nie zdaje sobie sprawy, że wiele z nich stwarza sobie sama.
Taką Karą mogłaby być każda z nas; każda nastolatka będąca pod ciągłą presją. Szkoła i egzaminy, imprezy ze znajomymi, pasje i marzenia... powiedzcie, czy nigdy nie czuliście się tym wszystkim przytłoczeni? Nigdy nie przeszło wam przez myśl, by rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady? Otóż Kara ma jeszcze gorzej - jej rodzice stawiają jej ciągle nowe wyzwania i, świadomie lub nie, zmuszają do życia w napięciu i stresie. Dodatkowo, nastolatka nieumyślnie sama na siebie wywiera presję, ponieważ jej życie od zawsze tak wyglądało i nie wyobraża sobie, że może być inaczej. Dopiero gdy poznaje Alex i Raja, zauważa, że wiele przeszkód w realizacji planów bądź marzeń stawia sobie sama.

Michelle Falkoff stworzyła bohaterkę posiadającą w sobie tę iskierkę. Realną i namacalną. Z łatwością możemy wyobrazić sobie Karę i jej problemy. Możemy jej współczuć, ale i w niektórych chwilach zazdrościć. I to jest naprawdę niesamowite. Reszta bohaterów także jest ciekawie nakreślona. W książce nie występują postacie o wyjątkowo skomplikowanych charakterach, jednak nie jest to w ogóle wadą, ponieważ dzięki temu powieść jest lekka i musimy się skupiać na profilach poszczególnych postaci, a możemy zająć się rozwiązywaniem intryg, które naprawdę są dość zagmatwane.

Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się mało skomplikowana, jednak to tylko pozory. Podczas czytania autorka zaskakuje i zaciekawia. Sprawia, że ciągle ma się lekki niedosyt i ochotę dalej drążyć opowiadaną przez nią historię. Początkowe nieporozumienie rozrasta się z czasem do rozmiarów ogromnej intrygi, w której centrum jest oczywiście nasza główna bohaterka. Choć zakończenie jest łatwe do przewidzenia, to to w jaki sposób dochodzi do takiego rozwiązania całej sytuacji jest przez długi czas ogromną niewiadomą. Mimo że na początku książka skupia się głównie na Karze i ma na celu pokazanie tego, jak przezwycięża lęk, z czasem wątek ten schodzi na drugi tor, by ustąpić pierwszeństwa innemu, bardziej dynamicznemu, i rozwinąć akcję w niespodziewanym tempie.

Pod presją nie jest to książka idealna dla wszystkich, jednak jestem pewna, że miłośnicy niebanalnych historii młodzieżowych będą zadowoleni. Ciekawie wykreowana główna bohaterka, zaskakująca i dynamiczna fabuła oraz lekki styl, jakim pisana jest książka w połączeniu z poważnymi tematami, jakie są w niej poruszane tworzą kompozycję, której nie oprze się żaden nastolatek... a i osoby nieco starsze nie będą narzekać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Feeria Young! ♥

Autor: Michelle Falkoff
Tytuł oryginalny: Pushing Perfrct
Tytuł polski: Pod presją
Tłumaczenie: Jerzy Bandel
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 15 lutego 2017
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Ta książka jest poważna. Strasznie poważna - Piasek Raszida ~ Brandon Sanderson

Jeśli czytacie ten tekst, wiedzcie, że macie ogromne szczęście! Podobnie jak recenzowana książka, tak i wszystkie jej recenzje mogą w niedługim czasie, w niejasnych (dla was) okolicznościach zniknąć z nawet najmroczniejszych odmętów internetu. A sprawcami tego będą najbardziej egoistyczni i żądni władzy ludzie na całym świecie - Bibliotekarze. Nie wierzycie? No tak, w końcu jesteście Ciszlandczykami i widzicie świat takim, jakim go wykreowali Bibliotekarze. Ale jest nadzieja, w postaci książki Brandona Sandersona... a może raczej Alcatraza Smedry'ego. O pierwszym z panów coś mogliście słyszeć, może jakieś pogłoski na temat jego książek, jednak dziś dla nas to naprawdę mało ważna postać. Skupmy się na Alcatrazie i jego wyjątkowym talencie do psucia wszystkiego...

A więc Alcatraz... tak, wyjątkowo trudny do opanowania nastolatek, zwłaszcza dla osób z jego otoczenia. W ciągu swojego kilkunastoletniego życia nigdy nie miał prawdziwego domu, a to wszystko przez jego talent do niszczenia, nie wróć, do psucia wszystkiego. Kolejne rodziny zastępcze go odsyłały, ponieważ nie potrafiły z nim żyć pod jednym dachem. Wszystko, co było dla nich wartościowe, a znalazło się w zasięgu rąk chłopca, psuło się.

Trzynaste urodziny Alcatraza wywracają jego świat do góry nogami. A wszystko to przez woreczek z piaskiem - spadek po rodzicach - który już w dzień gdy Alcartaz go otrzymał, zostaje skradziony. Nagle w jego życiu pojawiają się osoby, które uświadamiają mu kim jest - Smedry'm, członkiem rodziny, która od wieków walczy z żądnymi władzy Bibliotekarzami, a skradziony piasek ma większą wartość niż mogłoby się zdawać. Alcatraz wkracza do świata magii, intryg i tajemnic... oraz schodów, które są bardziej zaawansowane niż windy. Czy chłopiec się w tym wszystkim odnajdzie? I czy pozna sekret piasku Raszida?

Ponieważ nic, co powiem, nie zdoła odrzeć was ze złudzeń, umówmy się, że brak jakichkolwiek argumentów z mojej strony stanowi niezbity dowód, że mam rację.

No dobra, na początku recenzji nieco wprowadziłam was w błąd, więc nadszedł czas, by wszystko naprostować - Brandon Sanderson jest naprawdę istotną osobą! Dlaczego? Choćby ze względu na to, że jest autorem powieści Piasek Raszida, czyli pierwszego tomu serii o przygodach niezastąpionego Alcatraza Smedry'ego. Biorąc się za tę książkę myślałam, że mam przed sobą powieść dla młodszych czytelników, której autor będzie próbował przekazać nam jakieś wartości. I moje przypuszczenia się sprawdziły... aczkolwiek tylko w pewnym stopniu. Po raz pierwszy spotykam się z tak niekonwencjonalną, kontrowersyjną, zabawną, a jednocześnie subtelną i ciekawą książką. Sanderson stworzył historię prostą i logiczną, ale i pełną niespodziewanych zwrotów akcji. Fabuła wznosiła się i opadała, a chwile napięcia w były przerywane komentarzami autora, który wcielał się w rolę głównego bohatera. Brandon Sanderson balansował na granicy, doprowadzając czytelnika do szewskiej pasji, ale i na tyle go intrygując, by nie porwał książki i nie rzucił w najdalszy kąt pokoju (uwierzcie, chwilami byłam tego bliska).

Rzeczywistość stworzona przez autora jest intrygująca, a jednocześnie łatwa do zrozumienia. Po jednej stronie mamy Bibliotekarzy (wyjątkowo wredne osoby, które jedyne czego pragną to władza nad światem), po drugiej zaś stoją Okulatorzy - odwieczni wrogowie Bibliotekarzy walczący o uwolnienie Ciszlandów. Tyle. Nic więcej. No może warto wspomnieć także o Wolnych Królestwach i trzech dodatkowych kontynentach na świecie... jednak o tym, dinozaurach z brytyjskim akcentem czy kilku innych rzeczach dowiedzie się czytając Piasek Raszida.

Autorzy piszą książki z jednego i tylko jednego powodu: lubimy torturować ludzi.

Nic więcej nie piszę, bo nie potrafię w swoich słowach zawrzeć wszystkich emocji, jakie wywarła na mnie ta książka. Piasek Rasziada to lektura idealna dla wszystkich, niezależnie od wieku, płci czy zamieszkiwanego królestwa (jestem pewna, że zarówno Ciszlandczyków, jak i mieszkańców Wolnych Królestw pozycja ta rozbawi i zachwyci). Brandon Sanderson stworzył z pozoru ciekawą powieść przygodowo-fantastyczną dla młodzieży, jednak starsi czytelnicy, czytając między wierszami, mogą znaleźć w tej książce wiele więcej, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się zdawać.

Za możliwość poznania historii Alcatraza i jego przyjaciół dziękuję z całego serca Wydawnictwu IUVI!!! ♥

Autor: Brandon Sanderson
Tytuł oryginalny: Alcatraz and The Evil Librarians
Tytuł polski: Alcatraz kontra bibliotekarze. Piasek Raszida
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: IUVI
Premiera: 15 lutego 2016
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »

[Zapowiedź] Pod presją ~ Falkoff Michelle

Już w tą środę premiera najnowszej książki Falkoff Michelle - autorki Playlist for the Dead! Książka pojawi się w Polsce dzięki Wydawnictwu Feeria Young!

Pod presją ~ Falkoff Michelle

Pewnego dnia na twarzy Kary rośnie pryszcz. Dziewczyna za nic nie chce się przyznać do tego przed przyjaciółkami. Ukrywa też przed nimi zżerający ją nieustannie stres, dlatego ich relacja wkrótce dobiega końca.
Rok później Kara żyje już właściwie tylko dla ocen, dopingowana przez ambitnych rodziców, by dostać się do najlepszego college’u. Po ataku paniki w trakcie ważnego testu Kara widzi tylko jedną drogę, by zaliczyć egzamin: tabletki, zaproponowane przez nową koleżankę. Oczywiście w tajemnicy. Tabletki połknięte, egzamin zaliczony, sprawa zapomniana. Nie wszyscy jednak zapomnieli…
Poza Karą i jej przyjaciółką o pigułkach wie ktoś jeszcze. Ktoś, kto nie zawaha się użyć tej informacji w odpowiedni sposób, jeśli Kara czegoś dla niego nie zrobi… Wkrótce okazuje się, że nie tylko Kara jest jedyną osobą, która ma porachunki z tajemniczym wrogiem.
Kto trzęsie całą szkołą? Czy Karze i innym uda się wydostać z macek szantażu?

Premiera: 15 lutego 2017

Czytaj dalej »

[Zapowiedź] Całkiem obcy człowiek ~ Rebecca Stead oraz Piasek Raszida ~ Brandon Sanderson

Już niedługo na rynku wydawniczym pojawią się nowe książki od Wydawnictwa IUVI! ♥ Poniżej wstawiam ich zapowiedzi! Może skusicie się na którąś z nich? ;)


Piasek Raszida ~ Brandon Sanderson


Piasek Raszida to I tom serii Alcatraz kontra Bibliotekarze autorstwa światowej sławy pisarza Brandona Sandersona. 
Piasek Raszida to błyskotliwa, zabawna i pełna wartkiej akcji książka tym razem dla młodszych czytelników! Poznaj świat 13-letniego Alcatraza i tajemniczej organizacji Bibliotekarzy.
Bohater z talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy? Naprawdę?!
Alcatraz Smedry nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje paczkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Prezent zostaje jednak niemal natychmiast skradziony. To uruchamia lawinę zdarzeń,
które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy walczącej przeciwko Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom zdobyć władzę absolutną. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talent do bycia wyjątkową ofiarą losu…
Premiera: 15 lutego 2017



Całkiem obcy człowiek ~ Rebecca Stead


Całkiem obcy człowiek Rebecki Stead to niezwykła książka o nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć sposób, by przetrwać w wariackim świecie, gdzie bliscy okazują się obcy, a obcy nagle stają się bardzo bliscy.
Całkiem obcy człowiek to niesamowita powieść o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach… O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.
„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.
Premiera: 15 lutego 2017
Czytaj dalej »

English Matters 62/2017 + English Matters 20/2017 Focus on speaking. Wydanie specjalne


ENGLISH MATTERS 62/2017

Nowe wydanie magazynu English matters już na pierwszy rzut oka wydaje się naprawdę ciekawe. Znajdziemy w nim artykuły o m.in.sytuacji politycznej w Europie i Wielkiej Brytanii, historii Big Bena, skutecznych sposobach na naukę języków obcych oraz Patrice Bart-Williamsie - autorze piosenek reggae. Całość podzielona jest na osiem działów - This and That, People and Lifestyle, Culture, Conversation Matters, Language, Travel, Leisure oraz Language - dzięki czemu łatwo jest odnaleźć artykuły na interesujące nas tematy. Tak jak w każdym magazynie wydawnictwa Colorful media, tak i tutaj przy wszystkich tekstach znajdziemy słowniczki, które pomagają nam w zrozumieniu artykułu. Dodatkowo znaczącej części tekstów możemy posłuchać dzięki kodom do plików mp3, które możemy pobrać ze strony wydawnictwa. Jest to doskonała okazja do oswojenia się z brzmieniem języka angielskiego.

Jednym z najciekawszych tekstów tego numeru jest My Passion for Languages. W artykule znajdziemy wywiad przeprowadzony z Susanna Zaraysky na temat wielojęzyczności i nauki języków obcych. Poligotka opowiada o swoich sposobach na naukę innych języków oraz tym, do czego może przydać się znajomość więcej niż jednego języka obcego.Temat języków porusza także dość interesujący tekst pt. How Much Culture Is There in Language?. Autorka ukazuje tutaj mowę jakiej używamy jako narzędzie i szuka powiązań pomiędzy naszymi zachowaniami, językiem jakim się posługujemy. Czy możliwe jest to, że język tworzy kulturę? Na to i jeszcze wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź w tym artykule.

Z kolei ciekawskich świata może zaciekawić Birmingham - a Phoenix from the Flames. Brimingham to miasto położone w Anglii. Niegdyś było podłym miejscem, nazwanym przez samą Królową Victorię zniszczonym i nędznym. Dziś zachwyca budowlami i kulturą. Jest miejscem ośrodkiem ogromnym przemysłowym, o którym warto dowiedzieć się trochę więcej.

Jak w każdym numerze, tak i tym możemy poznać bliżej sylwetkę kogoś znanego. Wcześniej byli to m.in. Leonardo di Caprio czy Robert Lewandowski. Tym razem mamy okazję przyjrzeć się Patrice Bart-Williamsowi - gwieździe muzyki reggae, który inspiruje się twórczością Boba Marleya oraz Burninga Speara. Zaczął on swoją karierę w bardzo młodym wieku, jednak do tej pory robi to co kocha i dalej się rozwija.

Jeśli nie zaciekawił was żaden z powyższych artykułów, nie smućcie się. W magazynie znajdzie się też coś dla ciekawych obecnych wydarzeń w anglojęzycznym świecie - Divided Europe; osób zainteresowanych historią Big Bena - Big Ben - the Legendary Landmark, a także miłośników hip hopu - Breakdance, an Urban Fashion. Mnogość tematów poruszanych w tym numerze jest ogromna!

Czy warto sięgnąć po English Matters 62/2017? Jak zawsze odpowiem, że tak! W XXI wieku znajomość języków obcych to podstawa, a angielski pojawia się w naszym życiu wyjątkowo często. Chcąc, nie chcąc powinniśmy znać podstawowe zasady tego języka. Dlaczego więc nie poznawać ich poprzez miłe spędzenie kilku godzin na czytaniu ciekawych artykułów?

ENGLISH MATTERS 20/2017 FOCUS ON SPEAKING. WYDANIE SPECJALNE

Ile razy czytaliście teksty po angielsku, lecz nie mieliście odwagi robić tego na głos? Ile razy, musząc odezwać się do cudzoziemca, czuliście pewnego rodzaju dyskomfort? Jak często najzwyczajniej w świecie baliście się porozumieć z kimś w innym języku? Ja w takich sytuacjach znajdowałam się bardzo często. Na szczęście wydawnictwo Colorful media przychodzi nam z pomocą, bowiem najnowsze wydanie specjalne magazynu English Matters skupia się głównie na porozumiewaniu się językiem angielskim!

Muszę przyznać, ze magazyn Focus on speaking jest najlepszym magazynem od wydawnictwa Colorful media spośród tych, które do tej pory miałam okazję przeczytać. Wśród osób uczących się języka angielskiego wymowa często jest zaniedbywana. Skupiamy się na słówkach i gramatyce, lecz nie zwracamy uwagi na takie problemy jak chociażby akcent. W tym numerze poruszany jest zarówno ten temat, jak i wiele innych.

Trudno wybrać najciekawszy artykuł, ponieważ każdy z nich jest przydatny i z każdego można się wiele nauczyć. Już na samym wstępnie mamy UnPolish Your English. Tekst opowiada m.in. o błędach popełnianych przez Polaków uczących się języka angielskiego oraz sposobach, które mogą pomóc w nauce. Jest ciekawy i, co najważniejsze, zwraca naszą uwagę na sprawy często pomijane, które podczas nauki mogą wydawać się nieistotne, lecz w przyszłości mogą naprawdę utrudniać życie.

Warto wspomnieć także o Breaking the Barriers. Już jak sam tytuł na to wskazuje mowa tutaj o naszym strachu przed porozumiewaniem się w obcym języku i barierach, jakie musimy przekroczyć, by móc swobodnie mówić po angielsku. Redaktorzy magazynu English Matters rozmawiają z Magdaleną Górniakowską i wypytują ją o wszystko, co może być istotne by w końcu się przełamać.

Moją uwagę zwrócił także artykuł Pop Culture in English. Znajdziemy w nim wiele słów powstałych na potrzeby telewizji bądź literatury. W końcu słowa droid (Star Wars) czy Lilliputian (Podróże Guliwera) nie funkcjonowały w angielskim od zawsze. Speaking for Couch Potatoes proponuje za to kilka ciekawych sposobów na spędzenie wolnego czasu. Chcecie w prosty i przyjemny sposób podszlifować swój angielski? Obejrzyjcie jakiś serial. English Matters poleca kilka ciekawych pozycji.

Tak jak wspomniałam na początku recenzji, Focus on Speaking to, jak do tej pory, najlepszy i najciekawszy magazyn językowy, z jakim miałam styczność. Znajdziemy w nim wiele pouczających, a jednocześnie intrygujących artykułów, z których można się wiele nauczyć.

Za możliwość przeczytania magazynów dziękuję serdecznie wydawnictwu Colorful Media!
Czytaj dalej »

Żegnaj - ktokolwiek wymyślił to słowo, powinien smażyć się w piekle - Utrata ~ Rachel Van Dyken

Miłość to uczucie, które łapie nas w swoje sidła niespodziewanie. Jedne słowo, jeden nieznaczący gest może sprawić, że zakochamy się w kimś i resztę swojego życia będziemy chcieli spędzić u boku tej osoby. Istnieją jednak przeciwności losu, które w parę chwil mogą zniszczyć nasze plany i marzenia, przeciwności, których nie da się pokonać. Jedną z nich jest choroba... choroba prowadząca do śmierci.

Kiersten zaczyna naukę w nowej szkole. Z pozoru wydaje się zwykłą, nieco zamkniętą pierwszoroczniaczką. Nikt tak naprawdę nie wie, jakie demony w niej siedzą; że co noc tonie w morskich głębinach; że jej życie w krótkim czasie całkowicie straciło sens; że kiedyś interesowała się modą, dziś za to bierze leki antydepresyjne. Jedno spotkanie rozstraja ją całkowicie. Jeden chłopak wkrada się do jej serca. Czy w tak krótkim czasie można się zakochać? Czy Wes wyciągnie ją z samego dnia otchłani i zburzy mur, którym się tak szczelnie otoczyła?

Już na samym wstępie chciałabym uświadomić wam jedną rzecz - Utrata, mimo wszystko, to literatura nie najwyższych lotów. Jest to raczej książka dla nastoletnich miłośniczek historii o nieszczęśliwej miłości, liczących na happy end.
Jej fabuła nie jest zbyt rozbudowana. Wszystko kręci się wokół wątku miłosnego. Przez około dwieście stron czytamy o Wesie i Kiersten. O miłości, która dla obu ze stron może być zarówno toksyczna, jak i zbawienna. Wszystko zmienia się pod koniec powieści, kiedy to tajemnice wyjaśniają się i zaczyna się walka. Walka o miłość i o samego siebie; walka, która praktycznie z góry jest przegrana. Te niecałe sto stron przekazuje wartości pozostające często przez nas niezauważane, autorka kieruje naszą uwagę na zmiany, jakie często życie na nas wymusza i pokazuje, że nie zawsze muszą być to zmiany na gorsze. Te kilkadziesiąt stron nieco ratuje całość i sprawia, że książka ta nie jest tak schematyczna, banalna i bezwartościowa, jak mogłoby się wydawać na samym początku.

Rachel Van Dyken operuje ograniczoną liczbą bohaterów. Oprócz głównych postaci lepiej poznajemy jedynie Lisę i Gabe'a, choć i oni zostali scharakteryzowani kilkoma określeniami, które nawet nie odbijają się w ich zachowaniu. O Lisie wiemy tyle, że lubi zabawę. Gabe za to jest z pozoru typowym manipulantem i podrywaczem, dla którego nie liczy się nic więcej oprócz dobrej zabawy. Z czasem chłopaka poznajemy nieco lepiej, zauważamy, że tak naprawdę nosi pewną maskę, która wraz z biegiem wydarzeń zanika. Dziewczyna za to wtapia się w tło i nie odgrywa w historii większej roli.
Główni bohaterowie są sympatyczni, aczkolwiek jednowymiarowi i sztuczni. Trudno by wzbudzali jakieś większe uczucia, gdy ich praktycznie nie znamy. Jedyną rzeczą, po jakiej możemy ich rozróżniać, są tragedie, które im się przytrafiły. Jednak i te wątki nie zostały zbytnio rozwinięte.

Utrata to książka idealna dla nastoletnich miłośniczek historii miłosnych. Być może osoby lubiące powieści z gatunku New Adult także znajdą tutaj coś dla siebie, jednak jeżeli liczycie na pasjonującą i poruszającą historię o życiu, miłości i śmierci, to możecie się srodze zawieść. Dla mnie pierwsza część serii Zatraceni to nieco banalna, choć zawierająca kilka ciekawych sentencji, powieść na kilka nudnych wieczorów. Taki odmóżdżacz, przy którym można spędzić kilka godzić, a następnie zacząć inną książkę i o tej szybko zapomnieć.

Autor: Rachel Van Dyken
Tytuł oryginalny: Ruin
Tytuł polski: Utrata
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 4 lutego 2015
Moja ocena: 6/10
Czytaj dalej »

Wojna to taka choroba, tylko u ludzi - Pax ~ Sara Pennypacker


Nigdy nie byłam miłośniczką Małego Księcia... To prawda, książka ta posiada wiele wartości, których nie znajdziemy w innych powieściach, jednak dla mnie jest zbyt naiwna, zagmatwana i, krótko mówiąc, dziwna, a wprowadzanie jej jako lektury już w piątej klasie szkoły podstawowej jest zwyczajnie śmieszne. Dlaczego więc sięgnęłam po Paxa - książkę porównywaną do dzieła Antoine de Saint Exupery'ego? Odpowiedź jest prosta - z czystej ciekawości. Chciałam przekonać się, czy powieść Sary Pennypacker choć w najmniejszym stopniu dorównuje takiemu klasykowi jak Mały Książę. Co się okazało?

Trwa wojna. Dwunastoletni Peter, pod presją ojca, popełnia najgorszy błąd w swoim życiu - pozostawia Paxa; swojego najlepszego przyjaciela; najukochańszego liska samego w lesie. Wyboru żałuje już dzień później, gdy znajduje się u dziadka w miejscowości oddalonej o setki kilometrów od miejsca, gdzie go zostawił. Jednak co więcej mu pozostaje, niż nadzieja, że Pax przetrwa? Otóż ma jeszcze wiarę w siebie i w swoje możliwości. Chłopiec decyduje się na desperacki krok. W nocy wyrusza w ponad trzystukilometrową podróż, której celem jest odnalezienie liska i powrót do domu. Tymczasem Pax musi się nauczyć jak być dzikim...

Pax to powieść poruszająca takie problemy jak: wojna, przyjaźń, strata kogoś bliskiego czy lojalność, nie tylko wobec bliskich nam osób, ale i samego siebie. Sara Pennypacker idealnie lawiruje pomiędzy tematami i w umiejętny sposób porusza kolejne problemy. Mimo iż mogłoby wydawać się, że książka ta jest wyjątkowo poważna, tak naprawdę sięgnąć po nią może każdy, niezależnie od wieku czy płci. Mali przeczytają bajkę o Peterze i jego najlepszym przyjacielu, dla którego chłopiec jest zdolny zrobić wszystko. Nieco starsi zaś poruszającą opowieść o prawdziwej przyjaźni i błędach, które nie zawsze da się naprawić, lecz trzeba się z ich skutkami pogodzić.

Opowieść o losach młodego Petera przeplata się z rozdziałami, kiedy to możemy śledzić historię Paxa. Autorce udało się całkowicie oddzielić od siebie tych bohaterów. Poszczególne rozdziały dzieli klimat i uczucia, jakie czytaniu ich towarzyszą. Zdarzają się chwile, gdy przez kilkanaście stron czytamy o trudach przeprawy Petera, by nagle przeskoczyć do Paxa i jego zachwytów nad dzikością lasu. Sarze Pennypacker udało się coś niesamowitego - stworzyła książkę, w której znajdziemy wiele kontrastów, a jednak wszystko jest także wyjątkowo harmonijne i nie czuć żadnych zgrzytów.

Gdybym to ja miała decydować, nie kazałabym jedenastolatkom czytać Małego księcia, a podsunęłabym im właśnie Paxa. Jest to lekka opowieść poruszająca trudne tematy, która zmusi do refleksji nawet najmłodszych. Książkę czyta się z przyjemnością, jest też w niej pewnego rodzaju magia, która zachwyca. Warto wspomnieć także o niesamowitych ilustracjach Jona Klassena. Oryginalne i ciekawe - tak bym je krótko scharakteryzowała. Nie wahajcie się. Sięgnijcie po opowieść o odwadze i lojalności, śmierci i braku empatii. Sięgnijcie po opowieść o prawdziwym życiu.

Za możliwość poznania niesamowitej historii Petera i Paxa dziękuję serdecznie wydawnictwu IUVI! ♥

Autor: Sara Pennypacker
Ilustracje: Jon Klassen
Tytuł oryginalny: Pax
Tytuł polski: Pax
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 26 października 2016
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »

Czasami lepiej jest nie oglądać się za siebie - Osobliwy dom pani Peregrine ~ Ransom Riggs

Gdy byliście mali, wasi dziadkowie opowiadali wam zapewne różne niestworzone historie. Czasem były to opowieści o nich samych w roli super bohaterów, kiedy indziej baśnie o chłopcach zaklętych w łabędzie bądź nieposłusznych kogutkach. Na początku historie te fascynowały, jednak z biegiem czasu, gdy zaczęliście dorastać, zauważyliście, że tak naprawdę to, o czym opowiadali wam dziadkowie przed snem, nie mogło być prawdą. Uświadomiliście sobie, że wszystko było jedynie wymysłem ich wyobraźni. Na początku nie chcieliście tego przyjąć do świadomości, jednak z czasem pogodziliście się z tym. A co by było, gdyby okazało się, że wasi dziadkowie mówili prawdę? Że opowiadane przez nich historie miały kiedyś miejsce?

Jacob Portman od zawsze był wyjątkowo związany z dziadkiem. Dlatego nikt się nie dziwił, że po śmierci staruszka chłopak miał zwidy, koszmary senne i potrzebował pomocy specjalisty. W końcu sędziwego mężczyznę zabiły dzikie zwierzęta, a nie jakiś potwór ze starych opowieści, którego chłopiec rzekomo widział, prawda? Ale jak wyjaśnić ostatnie słowa mężczyzny? Jacob wyrusza w podróż na tajemniczą wyspę, na której wychował się jego dziadek. Tam odkrywa tajemnice na zawsze zmieniające jego spojrzenie na świat; dowiaduje się, że mężczyzna miał więcej sekretów niż ktokolwiek mógł się spodziewać oraz... poznaje bardzo osobliwe osoby.

Na okładce książki czytamy: Osobliwy dom pani Peregrine to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. I gdyby nie to zdanie, tak naprawdę nie miałabym do czego się przyczepić. Osobliwy dom pani Peregrine to naprawdę osobliwa książka, która wciąga i przez większość czasu trzyma w napięciu, jednak z pewnością nie nazwałabym jej thrillerem. Na około pierwsze dwieście stron składają się głównie opisy, które nie sprzyjają rozwojowi tempa akcji. Nie mówię, że jest to minusem, ponieważ myślę, że jest to wyjątkowe dobre wprowadzenie do tego interesującego świata stworzonego przez Ransoma Riggs, jednak brak tu tego elementu grozy charakterystycznego dla gatunku jakim jest dreszczowiec.

Fabuła jest oryginalna, choć początkowo nie powala na kolana. Główny bohater wyrusza wraz z ojcem w podróż na odległą wyspę, która ma ukazać znaczenie ostatnich słów dziadka, jednak zamiast odpowiedzi, podczas pobytu na wyspie pojawia się coraz więcej pytań. Jacob zagłębia się w magiczny świat, co może okazać się zgubne. Z biegiem wydarzeń napięcie rośnie. Akcja nabiera tempa i wydarzenia jeszcze bardziej się gmatwają. Klimatu dodają niesamowite zdjęcia, przez które nie jeden raz czuć dreszcze na plecach. Wszystkie są niezwykłe, choć z pozoru może się wydawać, że nie ma w nich nic ciekawego.

Osobliwy dom pani Peregrine to książka ciekawa, w której znajdziecie nie tylko interesującą i niebanalną fabułę, ale także oryginalnych bohaterów. Powieść chwilami przywołuje w nas bliżej nieokreślony lęk, który często jest nieuzasadniony. Warto po nią sięgnąć, jeśli macie ochotę przeczytać coś wymykającego się wszelkim schematom.

Autor: Ransom Riggs
Tytuł oryginalny: Miss Peregrine's Home for Peculiar Children
Tytuł polski: Osobliwy dom pani Peregrine
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Media rodzina
Data wydania: 7 listopada 2012
Moja ocena: 8/10

Czytaj dalej »

52 książki, które chcę przeczytać w 2017!

Wielu blogerów książkowych publikuje posty typu 100 książek, które... albo 10 książek, które..., dlaczego więc ja postanowiłam przedstawić wam 52 książki? To proste - 100 książek z listy na pewno nie przeczytam, 10 to za mało, za to 52 (czyli tyle ile tygodni w roku) w sam raz! Publikuję tę listę dziś, by nie było żadnych oszustw i za rok, dokładnie w ostatni dzień grudnia, zrobię wielką konfrontację (nie wykluczone, że w formie filmiku), gdzie zestawię książki z tej listy z powieściami, które udało mi się przeczytać. Was także zachęcam do stworzenia takiego posta i sprawdzenia ile książek z chciejki uda wam się przeczytać w ciągu roku! :) 


W 2017 roku mam zamiar zabrać się za niedokończone serie, dlatego wśród poniższych tytułów znajdziecie wiele powieści będących drugim, trzecim lub dalszym tomem jakiegoś cyklu. Oprócz tego chcę także rozpocząć kilka serii (m.in. Grę o Tron czy Grę w kłamstwa), które chodzą za mną już od dłuższego czasu. W zestawieniu nie zabrakło polskich autorów, np. Jolanty Kosowskiej czy Patrycji Gryciuk - ich książki także są dla mnie obowiązkową lekturą na ten rok. Ale nie przedłużam, zapraszam do czytania oglądania :)

Macie zamiar przeczytać, bądź czytaliście już któreś z powyższych książek? 
Jak wam się podobały? 
Koniecznie piszcie w komentarzach, jakie tytuły znalazłyby się na waszej liście 52 książek, które chcę przeczytać w 2017?

Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka