Pretty Little Lairs *sezon 3*


Aria, Hanna, Spencer i Emily miały nadzieję, że po zdemaskowaniu "A" wszystko stanie się normalne, jednak, jak się okazuje, nie jest to możliwe. "A" miała współpracowników, osoby, które pomagały jej w gnębieniu i szantażowaniu dziewczyn. Ktoś zaczyna znów wysyłać sms'y, giną kolejne osoby. Atmosfera w Rosewood staje się coraz mroczniejsza. Czy po śmierci Alison istnieje jeszcze coś takiego jak normalność?

Trzeci sezon Pretty Little Lairs to istna mieszanka wybuchowa! Mogło się wydawać, że pierwsze dwa sezony były pełne akcji, intryg i niespodziewanych wydarzeń, jednak to trzeci, jak do tej pory, posiada najatrakcyjniejszą i najbardziej wciągającą fabułę. Wszystko, czego do tej pory się dowiedzieliśmy, okazuje się być mylące, a zdrajcy mogą się kryć wśród najbliższych bohaterom osób. Śmierć Alison była pewnego rodzaju zapalnikiem wprawiającym machinę w ruch... machinę, której nie da się zatrzymać.


W tym sezonie twórcy postawili na uczucia. Tuż obok wątku kryminalnego ukazują wątki miłosne. Odbiorcy mogą przyjrzeć się bliżej związkom nie tylko głównych bohaterek, ale i osób z nimi powiązanych, czyli rodziców, przyjaciół etc. Uwaga widzów często kierowana jest także na stosunki rodzinne, między innymi na to, jak sprawy potoczyły się w rodzinie Montgomery, po tym gdy Aria wyjawiła, że spotyka się z Ezrą, czy relację pomiędzy siostrami Hastings - Spencer i Melissą.

Od pierwszego sezonu bardzo poprawiła się gra aktorska. Widać, że aktorki wcielające się w główne bohaterki identyfikują się ze swoimi postaciami. Lucy Hale [Aria], Ashley Benson [Hanna], Shay Mithell [Emily] oraz Troian Bellisario [Spencer] doskonale odgrywają powierzone im role. Ich ciała, mimika twarzy i głosy mamią nas. Łatwo jest uwierzyć, że to ich historia, a nie opowieść stworzona przez pisarkę.
Oczywiście nie można zapomnieć o osobach wcielających się w postacie drugoplanowe. U nich także widać dużą zmianę.

Trzeci sezon PLL zdecydowanie podnosi poziom całego serialu. Znajdziemy tutaj barwniejszą historię, więcej mroku, tajemnic i brutalności oraz postacie, które potrafią nas omamić i oczarować. Zdanie Wiem, że nic nie wiem doskonale odnosi się do wydarzeń mających miejsce w tym sezonie. Chwilami myślicie, że wiecie wszystko, jednak szybko okazuje się, że tak naprawdę jesteście w ogromnym błędzie.

10 komentarzy :

  1. Bardzo lubię seriale, ale tego nigdy nie oglądałam, ale może kiedyś to nadrobię ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam dwa pierwsze sezony i trzeci przede mną. odkrycie kim jest A było dla mnie zaskakujące ale też... słabe. spodziewałam się kogoś innego. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także, chociaż przyznam szczerze, że przez 2/3 ostatnie odcinki brałam pod uwagę takie rozwiązanie :D Koniecznie weź się za 3 sezon, tutaj wątek A staje się jeszcze bardziej zaskakujący :)

      Usuń
  3. Nie miałam czynności z tym serialem ale wiem, że im starszy sezon tym te dziewczyny bardziej są ubierane "modniej" i "modniej" :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę najpierw wziąć się za książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I książek nie zamierzam czytać, i serialu oglądać :D
    Ale widać, że na takich serialach rozwijają się aktorzy ^^ Więc nie dziwi mnie, że dziewczyny grając już 3 sezon, coraz bardziej utożsamiają się z rolami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje koleżanki mają obsesję na punkcie tego serialu. Sama też go oglądam, ale nie w takim tempie jak one, nadal jestem na pierwszym sezonie.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja chcę szybko nadrobić 6 sezonów i z innymi rozpocząć oglądanie 7B, którego premiera bodajże w następnym roku :D

      Usuń
  7. Napisałam dłuższy komentarz i pojawił mi się jakiś błąd, gdy chciałam opublikować. Nie lubię takiego czegoś. :/ Teraz tak pokrótce napiszę. Ja miałam mieszane uczucia do tego serialu. Na początku odcinki wciągały, z czasem jednak serial zaczął nudzić. Za długo było ciągnięcie tego,że nikt nie wiem kim jest A. Jednak teraz, gdy oglądałam najnowszy sezon ponownie wciągnął. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka