Niektóre legendy mają w sobie ziarno prawdy - Urodzona o północy ~ C.C.Hunter



Wierzycie w legendy i postacie w nich występujące? Nie? To chyba czas uwierzyć. Na świecie nie istnieje jedynie rasa ludzka, ale także inne, charakteryzujące się wyjątkowymi cechami. Dalej nie wierzycie? No cóż, wasza sprawa. Może Wodospady cienia otworzą wam oczy i tak jak w przypadku Kylie przekonajcie się, że inny nie zawsze oznacza gorszy.

Życie Kylie legło w gruzach. Chłopak ją zostawił, ukochana babcia umarła, a rodzice się rozwodzą. Czy może być gorszej? Odpowiedź brzmi: Tak. Matka wysyła dziewczynę na letni obóz dla trudniej młodzieży, odbywający się w miejscu zwanym Wodospady Cienia. Dziewczyna jest tym oburzona, jednak gdy poznaje prawdę, wszystko staje się jeszcze dziwniejsze. Postanawia wyrwać się z tego miejsca dla dziwolągów, jednak nie jest to takie łatwe. Wszyscy wokół upierają się, że jest jedną z nich. Sprawy nie ułatwiają także dwaj chłopcy - Derek i Lucas, którzy, mimo iż całkowicie różni, obaj przyciągają ją do siebie niczym magnez.

Opowieść Kylie zaczyna się dość lekko, mimo że od samego początku autorka porusza trudne tematy, takie jak ból po stracie ukochanej osoby czy trudne stosunki pomiędzy matką i córką. Z czasem napięcie rośnie, atmosfera gęstnieje i zanim się obejrzymy, porywa nas wir mrocznych i ekscytujących wydarzeń, które nie dają nam odejść od książki. Bo jak się okazuje, historia dziewczyny jest bardziej zagmatwana niż mogłoby się początkowo zdawać. Jestem zachwycona przebiegiem wydarzeń, chociaż nie wiem czy w tym przypadku to odpowiednie słowo, patrząc na to, co się dzieje. Autorka na początku w subtelny wprowadza nas w świat istot nadprzyrodzonych, po czym sami już płyniemy z nurtem, aż w końcu znajdujemy się na głębokiej wodzie i nie możemy się wyrwać z objęć tej historii. Czytając tę książkę, na początku miałam wrażenie, że wszystko jest zlepkiem niezwiązanych ze sobą wydarzeń, jednak w pewnym czasie elementy układani
zaczęły wskakiwać na swoje miejsca i w tym właśnie momencie doszłam do wniosku, że to jedna z najlepszych książek z pogranicza young adult i fantastyki, jakie czytałam w całym życiu!

Kylie to postać jakiej że świecą szukać w książkach młodzieżowych. Posiada swoje wady, których jest świadoma. Nie użala się nad sobą i nawet w trudnych chwilach myśli o innych, chociaż potrafi także pokazać pazur. Jest odważna i jednocześnie w jakiś sposób niewinna. Uczucia - odgrywające ważną rolę w tej historii - nie przejmują nad nią kontroli. Nie poddaje się im i nie pozwala sobie na zbytnią naiwność. Nie wiem dlaczego, ale z łatwością się z nią zidentyfikowałam. Kylie przez te nieco ponad trzysta stron stała mi się wyjątkowo bliska, a jej historia nieobojętna.

Mamy także cudownych dwóch bohaterów płci męskiej, o których wspomniałam w opisie - Dereka i Lucasa. Odgrywają oni w tej opowieści dość znaczącą rolę. Obaj wzbudzają w głównej bohaterce intensywne uczucia, chociaż nie w każdym przypadku są one pozytywne. Nie wierzę, że to mówię, ale nie wyobrażam sobie, żeby w tej książce nie pojawił się trójką miłosny. Nie wiem jakim cudem, ale do opowieści pasuje idealnie. Każdy z chłopaków posiada cechy, które odróżniają go od drugiego i to jest naprawdę ciekawe. Przy kreowaniu tych postaci autorka nie poszła na łatwiznę.
Zresztą każda z pojawiających się w powieści postaci jest umiejętnie nakreślona, każda wydaje się realna. I mówimy tu o wampirach, wilkołakach, elfach, czarownicach, zmiennokształtnych i innych postaciach nadprzyrodzonych. Tchnięcie w nich tej iskierki nie jest aż takie proste, jak się może wydawać. Jednak C.C.Hunter udało się to znakomicie!

W Urodzonej o północy podoba mi się to, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Mamy zgrabnie skonstruowaną, ciekawą, pełną mroku i niespodziewanych zwrotów akcji oraz oryginalną fabułę. Do tego wyjątkową główną bohaterkę i barwnie nakreślone postacie drugoplanowe. Wszystko przedstawione jest w lekki i przystępny sposób. Nie można także zapomnieć o intrygującym wątku nadprzyrodzonym, który jest bardzo ważny w tej powieści oraz trudnych tematach poruszanych w Urodzonej.... No i humor, często ironiczny, który sprawiał, że przy co drugiej stronie uśmiech pojawiał się na mojej twarzy.

Wodospady cienia dołączają do listy moich ukochanych literackich miejsc, w których chciałabym być lub do których chciałabym dostać zaproszenie (dyrektorze Hogwartu, ciągle nie mam listu!). A tymczasem polecam wam z całego serca pierwszy tom i nie mogę się doczekać, aż dopadnę kolejne!

Autor: C.C.Hunter
Tytuł oryginalny: Born at Midnight
Tytuł polski: Urodzona o północy
Tłumaczenie: Joanna Lipińska
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 15 stycznia 2014
Moja ocena: 10/10

12 komentarzy :

  1. Czytałam bardzo mi się podobała. Nie mogę doczekać się momentu, w którym do ręki wezmę kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o tej książce, co prawda nie miałam jakoś wielkiej ochoty na nią, ale chyba jednak się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszy tom, uważam, że jest to miła czytaninka dla modzieży, jednak po resztę cyklu nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to takie coś miłego dla młodzieży, ale także coś oryginalnego i wymykającego się schematom :)

      Usuń
  4. ja jest po drugim tomie i historia jest naprawdę dobra, ale najbardziej mnie interesuje czym jest Kylie i kogo wybierze z chłopaków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię historii, w których bohaterom nagle całe życie zawala się na łeb. Książka kompletnie nie dla mnie. Chociaż fabuła ciekawa, ale pewnie zatłukłabym bohaterkę tłuczkiem do mięsa, gdybym tylko mogła.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no cóż każdy ma inne gusta :) Co do fabuły - to naprawdę najlepszy punkt książki :D

      Usuń
  6. Widzę, że ci się podoba, ale ja niestety nie sięgnę, to nie w moim typie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jestem za stara na młodzieżówki, już jakiś czas temu zaczęły mnie męczyć, więc sobie podaruję. ;)
    Pozdrawiam,
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się zachęcona do sięgnięcia po tę książkę, tym bardziej, że z tego co opisujesz, wiele w niej elementów, które przyciągają moją uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ogromnie ciekawa tej serii! Zapowiada się fenomenalnie, a Twoja ocena kusi, kusi.. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka