Jak sprawić, by nauka języków obcych była przyjemnością? + English Matters 59/2016

Uwielbiam uczyć się języków obcych, jednak często idzie mi to bardzo opornie. Uczę się słówek, ale już po niedługim czasie one z powrotem znikają z mojej głowy. Z pomocą przyszło mi wydawnictwo Colorful media. W jego ofercie nie znajdziemy tradycyjnych książek, a różnorodne magazyny językowe - English Matters, Business English Magazine, Deutsh Aktuell, ¿Español? Sí, gracias, Français Présent, Italia Mi piace! oraz Ostanowka: Rossija!. Nie byłam przekonana co do takiej formy nauki, jednak postanowiłam spróbować. Czy magazyny te w jakikolwiek sposób mipomogły? Dowiecie się tego z poniższej recenzji jednego z nich!


Po English matters sięgnęłam z wielką niepewnością. Nie wiedziałam, czy poradzę sobie z lekturą magazynu w języku angielskim i wyniosę z tego jakąś przyjemność. Jak się okazało, moje obawy były całkowicie bezpodstawne!

Pierwszą rzeczą, która zachwyciła mnie w tym magazynie, jest różnorodność tematów, co sprawia, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. 

Dla ciekawskich świata gwiazd Hollywood mamy artykuł o życiu Leonarda diCaprio. Janet Stanford w Hollywood's Golden Boy Gets His Just Reward w ciekawy sposób przedstawia nam historię Leo - począwszy do pochodzenia jego imienia, poprzez miłosne wzloty i upadki, na filmografii zakończywszy. 

Miłośników kultury Brytyjskiej i Amerykańskiej zainteresować mogą Scottland Yard Under the Microscope oraz Presidential Portraits. Pierwszy z artykułów przybliża nam pracę i historię stróżów prawa Wielkiej Brytanii, drugi przedstawia sylwetki prezydentów USA i co ich... charakteryzowało. Oba artykuły to zdecydowanie moi faworyci. Uwielbiam czytać o innych kulturach, a tutaj w interesujący sposób zostały przedstawione ciekawostki związane z kulturami anglojęzycznych krajów.


Oczywiście nie mogło zabraknąć polskiego akcentu! Jest nim artykuł pt. Robert Lewandowski - Polish Football Superstar. Jak możecie się domyślić, jest to tekst poświęcony najlepszemu strzelcowi w historii Bundesligi - Robertowi Lewandowskiego. Tak jak w przypadku diCaprio, tutaj także dostajemy informacje o życiu gwiazdy. Dla mnie, osoby interesującej się piłką nożną, tekst jest zwykły, a informacje jakie się w nim znajdują łatwo dostępne i dobrze znane, jednak jestem pewna, że osoby niezbyt interesujące się tą grą, mogą znaleźć w nim kilka ciekawostek dotyczących piłkarza.

By nie zepsuć frajdy z czytania magazynu, nie opowiem wam o wszystkich artykułach, a jedynie wspomnę, że jest ich o wiele więcej! Miłośnicy filmów mają The Sound of Movies, ciekawi świata The Jewel in the Indian Ocean, a musicali The Swinging Screen. A każdy z tych artykułów jest ciekawy i uczy czegoś nowego!



Niesamowitą rzeczą jest to, że do każdego magazynu dołączone są kody, dzięki którym wybrane artykuły można pobrać ze strony wydawnictwa w formacie mp3. W taki sposób dzięki magazynom English matters możemy nauczyć się nie tylko słownictwa, ale i wymowy. 

No tak, zapomniałam wspomnieć o najważniejszej rzeczy w całym magazynie - słowniczkach! Każdy artykuł posiada swój własny słowniczek, dzięki czemu nie musimy zaglądać do słowników czy włączać Google Tłumaczy. Najtrudniejsze słówka mamy przetłumaczone! Jest to niezwykle ciekawe i przydatne, zwłaszcza dla osób, które nie są zbyt mocno obyte z tym językiem i same nie poradziłyby sobie z lekturą artykułów.

By nauczyć się języka angielskiego nie musicie ślęczeć nad długimi listami słówek i trudnymi zadaniami z angielskiej gramatyki. Jeśli chcecie, by nauka tego języka była nie tylko obowiązkiem, ale i przyjemnością, koniecznie sięgnijcie po English matters. Magazyny te nie są nie tylko skarbnicą słówek, ale i ciekawostek na temat świata, popkultury, kultury czy historii.

Za możliwość przeczytania magazynu dziękuję serdecznie wydawnictwu Colorful Media!





Tytuł: English matters
Numer: 59/2016 (lipiec - sierpień)
Wydawnictwo: Colorful media

3 komentarze :

  1. Też już czytałam to czasopismo i bardzo mi się podobało ;) Najbardziej podobał mi się artykuł o Robercie Lewandowskim :D
    Kochana, super post! Czekam na więcej :*

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na '7ReadUp 3.0 - czyli mój TBR!' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czysto szkolna nauka języka nie jest zbyt przystępna dla przeciętnego ucznia. Zakuwanie gramatyki i słówek... nie brzmi zachęcająco. Większość moich znajomych z klasy ledwo potrafiła coś powiedzieć w klasie maturalnej po około 10 latach nauki. Ci którzy umieli angielski tak aby się porozumieć (bo w końcu o to chodzi) znali go z gier komputerowych. W tym ja tak się uczyłam. W szkole jakieś podstawy, jak odróżnić przeszłość, teraźniejszość i przyszłość i to wszystko. Co prawda w mojej klasie tylko jedna osoba nie zdała ustnego angielskiego, ale i tak... ja uważam mój angielski za kiepski, a miałam 90%.
    Mam też kilka książek po angielsku, znalazłam w internecie jego wersję mp3 i był to bardzo fajny sposób nauki, a jeszcze jak sobie później powtarzałam za lektorem... tak niewiele trzeba. I po cholerę wydawać tyle kasy na podręczniki.
    Coś słyszałam o tych czasopismach, ale sama nie miałam ich w ręku. Mają tam jakieś artykuły o technologiach? Bo nic o tym nie wspominałaś.
    Od kiedy poznałam przyjemniejszy sposób nauki języków również to polubiłam. Angielski jako tako znam, więc pomyślałam o kolejnym. Padło na francuski - podstawa z podstawy zaliczona, jak wrócę z wyjazdu to będzie ciąg dalszy.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, uczenie się miliona słówek z listy jest bez sensu. Lepiej jest poznać dane słowo w kontekście zdania - łatwiej wtedy zapamiętać. Ja sama lubię buszować po zagranicznych blogach i różnego rodzaju stronach. Myślę, że to pomaga mi w nauce, tak jak tobie pomogły gry.
      Co do magazynów - niestety w tym numerze nie znalazłam nic o technologii. Nie wiem, jak to jest w przypadku poprzednich.
      Życzę powodzenia w nauce Francuskiego. Ja chyba bałabym się rozpocząć "przygodę" z tym językiem, za to od pół roku sama uczę się Hiszpańskiego ;)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka