Nadzieja. Bywają chwile, kiedy bardzo trudno ją odnaleźć - Gregor i niedokończona przepowiednia ~ Suzanne Collins

Nazwisko Suzanne Collins jest zapewne znane każdemu z was. Tak, nie mylicie się, chodzi o autorkę bestsellerowych Igrzysk śmierci! Jednak tym razem przychodzę z moją opinią o czymś całkowicie odmiennym od historii Katniss, bowiem opowiem wam o debiucie literackim tej niesamowitej autorki. Myśleliście, że Suzanne zaczęła od Igrzysk...? Jeśli tak, to bardzo się myliliście. Kojarzycie może słynnego psiaka Clifforda czy niebieską ośmiornicę Oswalda? Collins zaczęła właśnie od tego - tworzenia scenariuszy do bajek, którymi potem fascynowały się tysiące dzieci na świecie. Za to jej debiutem literackim nie były Igrzyska śmierci, w których zakochały się miliony nastolatków z całego świata, a nieco mniej znana historia Gregora, który przez przypadek odkrył magiczną krainę, zwaną Podziemiem.

Do Podziemia można trafić na kilka różnych sposobów. Gregor, wraz ze swoją dwuletnią siostrą, wpadł tam przez klatkę wentylacyjną w swojej pralni. A potem spotkał karaluchy pełzaczy i wszystko stanęło na głowie... Okazało się że pod Nowym Jorkiem znajduje się świat, w którym ludzie żyją w zgodzie z olbrzymimi nietoperzami fruwaczami, pająkami prząśnikami i innymi zwierzętami, jednak ten pokój jest jedynie względny, ponieważ nie każdemu podoba się taki układ rzeczy. W powietrzu wisi wojna, w której jedenastolatek, musi wziąć udział, gdyż zapisane jest to w przepowiedni. Na początku robi wszystko, by jak najszybciej wrócić do domu, jednak gdy dowiaduje się, że wyprawa może przynieść odpowiedzi na pytania, które od dawna sobie zadaje, decyduje się wziąć udział w walce o Podziemie, która odmieni wszystko...

Zaczynając czytać tę książkę, bezwiednie zaczęłam porównywać ją do Igrzysk śmierci, jednak już po kilkunastu pierwszych stronach zorientowałam się, że tego po prostu nie da się robić. Gregor i niedokończona przepowiednia to coś całkowicie innego. Jest to lekka książka, którą czyta się jednym tchem, dosłownie - zaczęłam po południu, skończyłam późnym wieczorem. Akcja jest dynamiczna, a powieść napisana w bardzo zręczny sposób. Czytając, nie trzeba zastanawiać się nad tym, co się dzieje, tak jak to jest w przypadku niektórych pozycji. Po prostu oczami wyobraźni widzimy całą historię. Widzimy jak Gregor i Botka (jego siostra) spadają tunelem, spotykają karaluchy, poznają Podziemnych, wyruszają na wyprawę, a potem robią wszystko, by doprowadzić misję do końca. I nie wyobrażamy sobie tego kawałek po kawałku, rzecz po rzeczy, a raczej to jak film obrazkowy, powstający w naszej głowie.

Podoba mi się sam pomysł na historię, który jest bardzo bajkowy (co odpowiada temu, czym wcześniej zajmowała się Suzanne Collins). Autorka stworzyła historię prostą, może nieco przewidywalną, jednak oryginalną samą w sobie. Niby w przeszłości powstało już trochę opowieści o dzieciach, które odnajdywały magiczne krainy, walczyły o ich przetrwanie i tak dalej, jednak od pomysłu Collins wieje świeżością. Moim zdaniem mistrzostwem jest stworzenie czegoś prostego i nieprzereklamowanego, a jednocześnie magicznego.

Bohaterzy, podobnie jak większość rzeczy w tej powieści, byli prości, co jest dla mnie jednocześnie plusem i minusem książki. Dlaczego? Już śpieszę z wyjaśnieniami. Otóż Gregor i niedokończona przepowiednia to opowieść raczej dla młodszych czytelników, o czym wspomnę jeszcze raz później, dlatego rozumiem, że autorka nie chciała lub po prostu nie czuła obowiązku robienia nie wiem jak bardzo rozbudowanego profilu psychologicznego postaci. Ba, to nawet nie było wskazane! Jednak w większości postaci drugoplanowych zabrakło mi czegoś, może większego zagłębienia się w ich przeszłość i pogrzebania w niej. Myślę, że młodszym czytelnikom nie przeszkadzałoby to, za to dla starszych byłaby to większa gratka. Nie mogę jednak nie przyznać, że główny bohater był bardzo dobrze wykreowany. Dorosłym często trudno jest dobrze nakreślić postaci dzieci, o czym przekonałam się niejednokrotnie, zwłaszcza gdy to właśnie dziecko ma odegrać główną rolę w całej historii, jednak Suzanne Collins, podobnie jak wcześniej między innymi Brandonowi Mull, udało się to.

Gregor i niedokończona przepowiednia, wbrew pozorom, nie jest powieścią dla wszystkich. Nie mają czego w niej szukać miłośnicy mocnej fantastyki, a nawet zagorzali fani Igrzysk śmierci i wszelkiego rodzaju dystopii. Debiut Suzanne Collins jest idealną książką dla młodych osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę w fantastyczno-literackim świecie oraz dla tych, którzy kochają baśnie i chcą poznać nową, niesamowitą historię o chłopcu, któremu los postawił na drodze wiele przeszkód, które musi pokonać. Jeżeli więc jesteście ciekawi tej książki i chcecie przeczytać magiczną opowieść o świecie, który powstał z inspiracji autorki m.in. Alicją w krainie czarów, to jak najbardziej polecam ten cudowny debiut, obfitujący nie tylko w wiele zapierających dech w piersi wydarzeń, ale także w subtelny sposób tłumaczący takie pojęcia, jak miłość, nadzieja, niewola czy wojna, które często są niezrozumiałe dla młodych osób.

 Za możliwość poznania niesamowitych przygód Gregora dziękuję serdecznie wydawnictwu IUVI! ♥

W serii Kroniki Podziemia:
Gregor i niedokończona przepowiednia | Gregor i przepowiednia zagłady | Gregor i klątwa stałocieplnych | Gregor i tajemne znaki | Gregor and the Code of Claw

Autor: Suzanne Collins
Tytuł oryginalny: Gregor the Overlander
Tytuł polski: Gregor i niedokończona przepowiednia
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 8 kwietnia 2015
Moja ocena: 8/10

5 komentarzy :

  1. Seria z opisu wydaje mi sie przeznaczona dla młodszej młodzieży. Może tylko tak mi sie wydaje, jednak nie sadze, żebym po powieść sięgnęła.
    Pozdrawiam, isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powieść jest przeznaczona raczej dla młodszych osób, jednak sądzę, że może po nią sięgnąć każdy, kto uwielbia baśniowe klimaty oraz bajki Disneya :D

      Usuń
  2. Nie jestem jakkolwiek fanką fantastyki, ale może kiedyś spróbuję przekonać się do gatunku :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z twórczości Suzanne Collins czytałam tylko Igrzyska Śmierci, jednak jestem bardzo ciekawa również tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dynamiczna akcja, jak najbardziej mi pasuje. Pomysł na fabułę interesujący no i... Collins - tę książkę po prostu będę musiała kiedyś przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka