Rozkoszno - książkowe Newsy #6


Śmierć dwojga wybitnych pisarzy!

W ostatnim czasie odeszło z tego świata wielu niesamowitych ludzi. 18 lutego 2016 roku wszystkimi miłośnikami czytelnictwa wstrząsnęła wiadomość o śmierci Harper Lee, autorki powieści Zabić drozda oraz Idź, postaw wartownika. Następnego dnia,19 lutego, świat obiegła wiadomość o śmierci kolejnego znakomitego autora - Umberto Eco, który napisał m.in. Imię róży. Były to osoby, które zapisały się w historii ludzkości na wieki.




Maraton trylogii Niezgodna w Multikinie







Podczas nocnego maratonu z serią Niezgodna zostaną wyemitowane trzy filmy w kolejności chronologicznej - Niezgodna, Zbuntowana i (premierowo) Wierna. Maraton odbędzie się 11 marca 2016 r. w 22 Multikinach jednocześnie: Bydgoszcz, Gdańsk, Gdynia, Katowice, Koszalin, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań 51, Poznań Malta, Rybnik, Rzeszów, Słupsk, Szczecin, Tychy, Warszawa Targówek, Warszawa Złote Tarasy, Warszawa Ursynów, Włocławek, Wrocław Arkady Wrocławskie, Wrocław Pasaż Grunwaldzki, Zabrze. Start - 22.00, koniec - ok. 4.30.
Więcej informacji znajdziecie na stronie Multikina: TUTAJ








Drugie urodziny wydawnictwa Genius Creations!

20 lutego swoje drugie urodziny obchodziło wydawnictwo Genius Creations! Nie mogłabym nie złożyć życzeń z okazji tak niesamowitej rocznicy, w końcu w Polsce nie jest łatwo wydawać jedynie polskich debiutantów. Tak więc, z okazji dwóch latek życzę: wielu oddanych czytelników, jeszcze więcej autorów, którzy będą pchali się do Was drzwiami i oknami i po prostu byście przez następne sto lat wydawali tak samo wspaniałe publikacje, jak do tej pory. A wszystkim pracownikom wytrwałości i cierpliwości - jestem pewna, że są one bardzo potrzebne :)



Poza tym wydawnictwo przygotowało dla swoich czytelników pewną niespodziankę, a mianowicie publikację, składającą się 64 opowiadań i ponad 1000 stron! W dodatku jest ona wydana w postaci DARMOWEGO EBOOKA! Możecie pobrać ją ze strony: http://geniuscreations.pl/geniusze-fantastyki-antologia/


Hoover w Polsce!

Chyba nadchodzi dzień, w którym w końcu sięgnę po twórczość Colleen Hoover. Dlaczego? By wiedzieć, czy warto namawiać rodziców, żebym mogła jechać na spotkanie z tą autorką. Tak, tak, wcale się nie pomyliła, Collen Hoover, autorka m.in. Maybe comeday, Hopeless czy Pułapka uczuć, już w kwietniu ma odwiedzić Polskę!

źródło
Czytaj dalej »

[Przedpremierowo; 3 rozdziały] Nawet w Raju był wąż, prawda?

Dzisiaj mam dla was coś innego, co wcale nie znaczy, że gorszego, bo opinię o trzech rozdziałach książki Wyklęta autorstwa Joss Stirling.

Westron to szkoła, do której uczęszczają dzieci bogatych i wpływowych osób z Wielkiej Brytanii. Tu lekcje prowadzone są przez doskonale wykwalifikowanych nauczycieli, którym zależy na dobru podopiecznych, a podczas posiłków uczniowie usadzeni są w dziesięcioosobowych grupach, by doskonalić sztukę konwersacji przy stole. A przynajmniej tak napisane jest w broszurce. Rzeczywistość wygląda nieco inaczej... Tak naprawdę stoliki wyznaczają granice poszczególnych stref. Pokazują, kto z kim się trzyma i od kogo należy trzymać się z daleka. A nauczyciele? Wolą spędzać czas w swoim towarzystwie, plotkować i nie wtrącać się w problemy uczniów.

Raven uczy się w tej szkole tylko dzięki dziadkowi, będącemu tam woźnym. Na początku wszystko wydaje się idealne - ma najlepszą przyjaciółkę i doskonale odnajduje się wśród bogatych znajomych. Jednak, jak się okazuje, nie wszystkim się podoba, że jest w szkole ktoś, kto nie robi zakupów w markowych sklepach i nie ma wpływowych rodziców. Dodatkowo jej przyjaciółka nie powraca do szkoły po przerwie w nauce. Gdy w placówce pojawiają się nowi uczniowie, wszystko staje się jeszcze dziwniejsze. O ile jeden z nich, Joe, wydaje się Raven typowym flirciarzem, tak Kieran irytuje ją i intryguje jednocześnie. Kim jest ten chłopak, który raz na nią spojrzawszy, wiedział wszystko o niej i jej życiu?

Historia przedstawiona w tym fragmencie wydaje się bardzo ciekawa... chociaż boję się o jej rozwinięcie. Mamy szkołę, w której uczą się jedynie dzieci elity z całej Wielkiej Brytanii. Wokół szkoły zaczyna się owijać jakiś spisek. Pojawiają się dwaj intrygujący chłopcy. I jest dziewczyna, niepochodząca z bogatej rodziny, a jednak uczęszczająca do Westron. W tym momencie niektórym powinna włączyć się czerwona lampeczka. Czy nie wydaje się to podobne do kilku innych opowieści młodzieżowych, między innymi serii Nocna Szkoła C.J. Daugherty? Co prawda wszystko może potoczyć się w całkowicie innym kierunku, ponieważ jak na razie znam tylko sam początek, jednak lekkie podobieństwo widać doskonale. Ale uwaga, o ile w przypadku Klejnotu czy Czerwonej Królowej bardzo mi przeszkadzała taka inspiracja innymi powieściami, tak w Wyklętej praktycznie nie zwróciłam na nią uwagi. Ponadto ciekawym urozmaiceniem jest tajemnica, jaką skrywają dwaj chłopcy. Nie mogę także doczekać się chwili, gdy dowiem się co tak naprawdę dzieje się w szkole. No i oczywiście jestem ciekawa jak rozwinie się znajomość Raven i Kierana.

Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to jak na razie jest bardzo dobrze. Bliżej poznajemy trzy postacie - Joe'go, Raven i Kierana. Główna bohaterka jest postacią, jakich więcej powinno pojawiać się w literaturze młodzieżowej. Na zewnątrz silna i niezależna, jednak w środku ciągle istnieje dziewczyna, borykająca się ze swoją trudną przeszłością. Nie jest idealna, szybko wpada w gniew, potrafi wyrazić swoje zdanie, nie stara się udawać kogoś innego - i to właśnie sprawia, że od razu czujemy do niej ogromną sympatię. Joe'go i Kierana poznajemy nieco słabiej, jednak oni także kradną nasze serca. Z niesamowitą ciekawością oraz wypiekami na twarzy czyta się ich historię... oraz potyczki słowne Kierana i Raven. 

Jestem zauroczona stylem Joss Stirling! O ile nie mogę ocenić w całości kreacji bohaterów czy fabuły powieści (w końcu przeczytałam tylko trzy rozdziały), tak zdecydowanie mogę powiedzieć, że styl autorki jest niesamowity. Lekki i prosty, odpowiedni raczej dla nastoletnich czytelników. Dialogi są bardzo, jeśli mogę je tak nazwać, prawdziwe. Nie czuć w nich fałszu. Wszystkie wyglądają na takie, które mogłyby toczyć się pomiędzy prawdziwymi nastolatkami. Opisy nie są rozbudowane, aczkolwiek przemawiają do naszej wyobraźni. Narrator jest wszechwiedzący, co jest ogromnym plusem, ponieważ przez to możemy zagłębić się nie tylko w umysł Raven, ale i Kierana czy Joe'go, co często jest bardzo interesujące i... komiczne. Czytając te trzy rozdziały, nie mogłam powstrzymać się od chichotu. Autorka ukazuje w książce tok myślenia zwykłych nastolatków, który często potrafi wzbudzić niekontrolowane wybuchy śmiechu. Do tego porównania i epitety, mogące równać się z niesamowicie oryginalnymi, a zarazem śmiesznymi określeniami Cassandry Clare, pojawiającymi się w serii Dary Anioła, a zwłaszcza trzech ostatnich częściach.

Dość trudno jest zrecenzować trzy rozdziały, ponieważ  w tak krótkim czasie nic nie może się rozkręci, jednak jeśli miałabym tylko na podstawie tego fragmentu polecić lekturę tej książki lub do niej zniechęcić, to mogę zrobić tylko jedno... Jeżeli nie macie planów na ósmego kwietnia, to zapiszcie sobie w kalendarzu, telefonie na fiszce czy gdziekolwiek indziej, by pobiec do księgarni i kupić Wyklętą. Warto, naprawdę warto! Jestem pewna, że powieść ta już po kilku stronach wciągnie was i aż do końca trzeciego rozdziału nie wypuści ze swoich sideł. Pierwsze sześćdziesiąt stron to akcja w czystej postaci. I emocje, którymi karty powieści są dosłownie przesiąknięte. A co potem? Zobaczymy! :)

Za możliwość przeczytania pierwszych kilku rozdziałów powieści Wyklęta Joss Stirling dziękuję serdecznie wydawnictwu Akapit Press!

Autor: Joss Stirling
Tytuł polski: Wyklęta
Tłumaczenie: Emilia Kiereś
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 08.04.2016
Moja ocena (3 rozdziały): 8/10
Czytaj dalej »

[Zapowiedź] W ramionach gwiazd ~ Amie Kaufman, Meagan Spooner

"Jedno jego spojrzenie wystarczy, by rozpalić we mnie krew. Zdaje mu się, że nie widzę, jak wyciąga rękę w moją stronę i jak powstrzymuje się w ostatniej chwili. Jest niecierpliwy, ale potrafi się hamować – chce mnie odzyskać, ale czeka. Myśli, że mamy czas."


Ikar, największy prom kosmiczny w całej galaktyce, rozbija się podczas rejsu. Jedyni ocaleni to Lilac – córka najbogatszego człowieka w całej galaktyce, i Tervor – młody bohater wojenny, który nie należy do elity. Muszą zjednoczyć siły, by wrócić do domu i rozwiązać zagadkę tajemniczych wizji, jakie zaczynają ich nękać.
Wkrótce rodzi się między nimi uczucie. Jednak w świecie, z którego pochodzą, ich związek jest skazany na potępienie. Czy mimo to nadal będą chcieli opuścić planetę?

Oto pierwsza część trylogii „Starbound”.  

Auror(zy): Amie Kaufman, Meagan Spooner
Tytuł polski: W ramionach gwiazd
Wydawnictwo: Otwarte [Moondrive]
Premiera: 29.02.2016 r.





Ja sama już nie mogę się doczekać premiery tej książki. Opis jest taki ciekawy! Jestem pewna, że tuż po tym jak powieść znajdzie się w księgarniach, zaopatrzę się w nią :)


Opis i okładka pochodzą ze strony wydawnictwa.
Czytaj dalej »

TMI Book Tag

Oto kolejny tag! Tym razem nominowała mnie Dakota z 97books, za co serdecznie dziękuję! Nie piszę nic więcej, bo tag jest naprawdę długi i nie wiem, czy ktoś w ogóle przeczyta odpowiedzi na wszystkie pytania :)



1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Nikt mi nie przychodzi do głowy... Może Sanika z książki Spalić wiedźmę? Tak jakoś czuję, że spodobałby mi się jej styl.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie.
Jednego nie jestem w stanie wybrać. Na pewno Beleth z Ja, diablica. Oprócz tego Maven z Czerwonej królowej (to kompletny paradoks, bo tej książki praktycznie nienawidzę!), i oczywiście Jace z Darów Anioła ♥♥♥ A no jak mogłabym zapomnieć o Dimitrim z Akademii Wampirów i Ronie z Harry'ego Pottera! :)

3.  Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Nie, raczej zawsze jest tak, że od początku kogoś lubię albo nie.

4. Największa książka na twojej półce?
Chodzi o ilość stron? Wydaje mi się, że Przed świtem z liczbą 717 stron. Jeśli chodzi o format książki, to jest to Złodziejka książek.

5. Najcięższa książka na twojej półce?
Zdecydowanie encyklopedia ;)

6. Masz jakieś książkowe plakaty?
Nie... chociaż liczą się z ekranizacji? Jeśli tak, to mam kilkanaście: z Igrzysk śmierci, Harry'ego Pottera, Zmierzchu, Niezgodnej, Hobbita i czegoś tam jeszcze, ale nie pamiętam już z czego.

7. Masz jakąś książkową biżuterię?
Niestety nie.

8. Ulubiona para, której kibicujesz.
Nie potrafię wybrać, jest ich tak dużo... Ale jeśli już miałabym coś podać to Mare & Maven z Czerwonej królowej (może ona przy nim byłaby mniej irytująca?) Magnus & Alec z Darów anioła czy Anna & Siergiej z Planu.



9. Ulubiona seria książek?
Wybrani ♥♥♥ A ostatnio zakochałam się w Chowańcach

10. Ulubiony soundtrack z książki?
Może bardziej z ekranizacji...


11. Jaką książkę polubiłaś tak bardzo, że chciałabyś aby była kontynuowana?
Trylogia Ja, diablica ~ Katarzyny Bereniki Miszczuk. Przez jakiś czas były plany na książkę Ja, ocalona, ale nie wyszło...

12. Ulubiona powieść jednotomowa?
Nie wiem... jest ich strasznie dużo! Podam tytuł jednej, którą serdecznie polecam - Powiedz wilkom, że jestem w domu ~ Carol Rifka Brunt ♥

13. Od kiedy czytasz?
Od zawsze :)

14. W którym domu Hogwartu jesteś?
Zawsze Ravenclaw ♥



15. Czego szukasz w książce?
W każdej czegoś innego, ale podstawą jest ciekawa i oryginalna fabuła, barwne postaci i intrygujący styl pisania. No i zawsze powieść musi posiadać jakąś wartość.

16. Ulubiony cytat?
Zawsze będzie on inny. Na razie od dłuższego czasu ulubionym jest:

W środku dnia nie chcę myśleć o zmierzchu ~ Shakira. Bose stopy, białe sny

17. Ulubiona okładka?
Nie potrafię wybrać jednej, dlatego pokażę kilka...




























18. Akcja vs romans?
Zawsze akcja!

19. Gdzie idziesz, kiedy w książce dzieją się smutne momenty?
Nigdzie, siedzę w tym samym miejscu.

20. Ile zajmuje ci przeczytanie jednej książki?
Zależy jakiej i ile mam wolnego czasu na czytanie jej... czasem kilka godzin, czasem tydzień

21. Ile trwa twój kac książkowy?
Zdecydowanie długo!

22. Najmniej lubiana książka.
Chyba... Czerwona królowa. Za schematyczna i za bardzo irytująca.



23. Co cię zachęca do polubienia postaci?
Jej charakter.

24. Co cię odrzuca w postaci?
Sama nie wiem. Po prostu nie lubię postaci, które:
a) są bezbarwne
b) irytują
c) są przerysowane
d) zachowują się jakby one były całym światem, użalają się cały czas nad sobą i nie potrafią zaakceptować niektórych wiadomości

Chyba wiecie, o co mi chodzi ;)

25. Czemu dołączyłaś do blogosfery?
Chciałam mieć swoje miejsce, w którym mogłabym dzielić się z innymi swoimi przeżyciami na temat książek. Na początku prowadziłam stonkę na facebook'u, jednak to było dla mnie za mało. W końcu oddałam ją jednej z adminek, a sama założyłam bloga :)

26. Straszna książka.
Cienie w mroku... brrr

27. Kiedy ostatnio płakałaś przy książce?
Dawno, co jest dość dziwne, ponieważ jestem osobą, która dość często płacze nad losem bohaterów.

28. Ostatnia książka, której dałaś 10/10?
♥♥♥ Chowańce. Tajemnice korony ♥♥♥

29. Ulubiony tytuł.
Nie mam.

30. Ostatnio przeczytana książka?
Ostatnia piosenka ~ Nicholas Sparks
31. Co obecnie czytasz?
Kraina martwej ziemi. Krew i stal ~ Jacek Łukawski
32. Ostatnio obejrzany film na podstawie książki.
Tak dawno nie oglądałam żadnej ekranizacji, ale z tego co mi się wydaje to ostatnią obejrzaną było Rove, Roise.




33. Bohater książkowy, z którym chciałabyś porozmawiać?
Znowu jeden? Trudny wybór... Chyba najbardziej chciałabym porozmawiać z Hermioną.

34. Autor, z którym chcesz porozmawiać?
Pani Katarzyna Berenika Miszczuk! Po wywiadzie przeprowadzonym jakiś czas temu mam ochotę poznać tę autorkę osobiście :)

35. Ulubione jedzenie do czytania.
Nie jem, czytając.

36. Książkowy świat, w którym chciałabyś żyć?
Hm... może Polania z powieści Spalić wiedźmę? Albo Bezkresja! Lub Akademia Dobra i Zła! No i oczywiście Hogwart ♥



37. Świat książkowy, w którym nie chcesz żyć?
Rzeczywistość z książki Metro 2033.

38. Kiedy ostatni raz powąchałaś książkę?
Wczoraj :D Krew i stal tak cudownie pachnie... :)

39. Dziwne sposoby obrażania w książkach?
Nie mam pojęcia, co w tym punkcie napisać...

40. Czy tworzysz jakieś własne teksty?
Tworzę, tworzę, ale tylko "do szuflady". Czuję, że gdybym nie pisała, moja głowa mogłaby eksplodować od tych wszystkich pomysłów.

41. Ulubiony magiczny przedmiot?
Transmutacja i Obrona przed czarną magią, jeśli chodzi o przedmiot szkolny, a jak o przedmiot w sensie rzecz to jest to kamień filozoficzny.

42. Twoje miejsce w drużynie Quidditcha?
Nie gram w Quidditcha. Raczej nie mam do tego talentu ;)

43. Nazwij piosenkę, którą łączysz z jakąś piosenką?
Kolejne pytanie, którego nie rozumiem :/

44. Ulubiony podryw na książkę?
To coś takiego istnieje?

45. Użyłaś go kiedyś?
Co? Dopiero się dowiedziałam, że można podrywać na książkę, tak więc nie, nie użyłam.

46. Ile masz książek?
Coś koło 100 ^.^

47. Kogo tagujesz?
http://apteka-literacka.blogspot.com/
http://isabelczyta.blogspot.com/
http://biblioteczkapati.blogspot.com/

Wytrwał ktoś do końca? Jeśli tak, to jesteście wielcy, naprawdę! ♥
Miłego dnia!

Czytaj dalej »

Cała tajemnica tkwi w tym, żeby umieć kłamać i żeby wiedzieć, kiedy ktoś okłamuje ciebie - Ostatnia piosenka ~ Nicholas Sparks

Ostatnimi czasy raczej rzadko sięgam po typowe romanse, jednak walentynkowa aura, która nawiedziła nawet mnie, sprawiła, że zaczęłam lekturę kolejnego tomu kolekcji Wszystkie kolory miłości Nicholasa Sparksa - Ostatnia piosenka. Zarys fabuły tej książki był mi znany, jednak jedynie z filmu. Chciałam się w końcu przekonać, czy książka wywołuje tak samo intensywne emocje jak ekranizacja. Czy będzie potrafiła wzbudzić we mnie smutek i radość jednocześnie. Czy opowie piękną i zarazem łamiącą serca historię. Czy mi się spodoba.

Ronnie i jej brat mają spędzić wakacje u ojca. Zbuntowana siedemnastolatka, w odróżnieniu do młodszego brata, w ogóle nie ma ochoty jechać do małej miejscowości na morzem i spotkać się z ojcem, który pozostawił ich kilka lat wcześniej. Jednak z jakiegoś powodu ich matka nie ma zamiaru zmienić zdania, co do pozostawienia dzieci na dwa miesiące u ojca. Dziewczyna nie godzi się na to. Na miejscu stara się zrobić wszystko, by jak najbardziej uprzykrzyć ojcu życie. Sploty niezbyt przyjemnych wydarzeń sprawiają, że Ronnie poznaje Willa, chłopaka, pochodzącego z całkiem innego świata, który z jakichś powodów zwrócił na nią uwagę. Jak potoczą się losy nastolatki? Czy znajdzie w sobie siłę, by wybaczyć ojcu? Kim tak naprawdę jest Will? Do czego zaprowadzi ją jej wybuchowy i silny charakter? Czy poradzi sobie z wszystkimi przeszkodami, które postawił przed nią los?

Nicholas Sparks po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Historia opisana w powieści Ostatnia piosenka nie jest zwykłą opowiastką o zbuntowanej dziewczynie, a lekką i zarazem poruszającą wiele trudnych tematów opowieścią o życiu - nie o tej wersji widzianej przez różowe okulary, ale o jego prawdziwym, brutalnym obliczu. Niektórym historia przedstawiona w książce może wydać się banalna czy nudna, jednak myślę, że będzie to spowodowane prostotą powieści, która tym razem zauroczyła mnie i sprawiła, że Ostatnia piosenka jest jak do tej pory moją ulubioną książką tego autora.

Prym w całej powieści wiedzie wątek miłosny. Jednak w odróżnieniu do wielu innych nudnych i typowych romansów, w Ostatniej piosence jest on bardzo subtelny i interesujący, nawet w porównaniu do pozostałych przeczytanych przeze mnie powieści autora. Nicholas Sparks pokazuje, że miłość nie wybiera i nie zna granic, że w każdej chwili możemy znaleźć tą drugą połowę. Wystarczy tylko, że spojrzymy na świat nie oczyma, lecz sercem. Nie będziemy oceniać wyglądu, a zachowanie, które świadczy o tym, jakim ktoś jest człowiekiem. Wątki poboczne także są bardzo ciekawe. I jest ich wiele. Najbardziej interesującym z nich był wątek Marcusa - chłopaka bez skrupułów, któremu jedynie zależało na pieniądzach i zabawie. Właśnie ta część historii dodawała powieści czegoś mrocznego, takiego smaczku, dzięki któremu wszystko nie było mdłe. Za to najwięcej emocji wywołał we mnie wątek opowiadający o relacjach Ronnie i jej ojca, jednak nie będę zagłębiała się w jego rozwinięcie, ponieważ nie chcę przez przypadek zdradzić jakiegoś ważnego dla fabuły szczegółu.

Jeśli chodzi o bohaterów, to są oni w większości bardzo sympatyczni. Ronnie jest osobą, która na pierwszy rzut oka wydaje się być kimś nieprzyjemnym, z kim nie chcieli byśmy mieć do czynienia, jednak już po pewnym czasie okazuje się, że posiada także drugie oblicze, że w środku jest jeszcze małą, zagubioną i przeżywającą odejście ojca dziewczynką. O Willu na samym początku także możemy mieć mylne wyobrażenie. Nawet jak sama główna bohaterka twierdzi, wydaje się on być bogatym chłoptasiem, który dostaje wszystko, o czym tylko zamarzy. I po części tak jest... a raczej byłoby, gdyby on tego chciał. Ale nie chce. Bo przekonał się, że jeżeli w życiu chce się coś osiągnąć, to trzeba na to zapracować. Co do postaci drugoplanowych to... tak naprawdę każda z nich jest wyjątkowo i wnosi coś interesującego do fabuły. Weźmy na przykład Jonah - młodszego brata Ronnie. Tak naprawdę mogłoby go nie być, jednak dzięki tej postaci fabuła nabiera życia i pewnego blasku. Podobnie jest z pastorem, który odgrywał bardzo ważną rolę zarówno w przeszłości ojca nastolatki, jak i wydarzeniach dziejących się obecnie w życiu Ronnie, czy Marcusem, który wraz ze swoim pojawieniem wprowadza do historii trochę mroku i tajemnicy. Nie będę tutaj wymieniała wszystkich postaci, jednak musicie wiedzieć, że każda z nich wnosi do fabuły coś od siebie i każda jest tak samo istotna. Nicholasowi Sparks udało się spleść losy wszystkich bohaterów w taki sposób, by powstała jedna całość, która nie będzie irytowała, a raczej ciekawiła i fascynowała.

Bardzo ciekawy jest sposób prowadzenia narracji. Autor stosuje tutaj tak zwany headhopping, czyli przeskakiwanie z umysłu jednej postaci do drugiej. Na początku każdego rozdziału znajduje się imię postaci, której torem myślowym będzie podążał trzecioosobowy narrator. Większość oczywiście opowiedziana jest z punktu widzenia Ronnie, jednak jest także wiele rozdziałów, w których towarzyszymy Willowi, Steve'owi - ojcu Ronnie - czy nawet Macusowi. Jest to bardzo dobry pomysł, ponieważ nie męczymy się ciągle przy jednej postaci, a jednocześnie są nam oszczędzone niekontrolowane skoki od umysłu jednej postaci do umysłu drugiej.

Ostatnia piosenka to już kolejna książka Nicholasa Sparksa, która mimo swojej dość prostej i nieco przewidywalnej fabuły łapie za serce i nie pozwala się od siebie oderwać. Porusza ona temat relacji na linii córka - ojciec oraz pokazuje, jak ludzie potrafią być powierzchowni, jak po zobaczeniu całkiem obcego człowieka wydaje im się, że potrafią go ocenić.
Jeśli miałabym polecić tę powieść komukolwiek, byliby to na pewno miłośnicy romansów młodzieżowych. Bo mimo wszystkich wątków pobocznych, nie można nie zauważyć, że głównym jest wątek miłosny.
I mogłabym jeszcze napisać wiele dobrego o tej książce. Mogłabym poruszyć interesujący wątek Scotta (przyjaciela Willa) czy znaczenia muzyki w życiu Ronnie i Steve'a. Mogłabym bardziej zagłębić się w profil psychologiczny głównej bohaterki i szczegółowo ja opisać, a także wypisać wszystkie emocje, które przeplatały się przeze mnie podczas czytania, jednak nie widzę w tym sensu. Ponieważ jeżeli tym, co wyżej napisałam, was zaciekawiłam, to jestem pewna, że Ostatnia piosenka będzie lekturą, przy której będziecie śmiać się i płakać jednocześnie. Wzbudzi ona w was gamę emocji i nie pozwoli o sobie zapomnieć przez długi, długi czas.

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginalny: The Last Song
Tytuł polski: Ostatnia piosenka
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania (wydanie w kolekcji): 7 stycznia 2016
Kolekcja: Wszystkie kolory miłości (tom 5)
Moja ocena: 8+/10 
Czytaj dalej »

[Zapowiedź] Geniusze fantastyki. Antologia

28 lutego będzie mieć miejsce premiera antologii Geniusze fantastyki, darmowego ebooka przygotowanego z okazji drugich urodzin wydawnictwa Genius Creations. Całość liczy sobie ponad tysiąc stron i składa się aż z 64 opowiadań, zarówno tych znanych już czytelnikom, jak i premierowych.


„Geniusze fantastyki” zabiorą cię na wyprawę do fantastycznych światów, gdzie rządzi magia, nauka lub wiara; gdzie niemożliwe walczy o prymat z możliwym, a wyobraźnia jest najpotężniejszą siłą we wszechświecie.

Nie ma znaczenia, czy po zamknięciu oczu podróżujesz po fantastycznych krainach, przedzierasz się przez postapokaliptyczne pustkowia, badasz nawiedzone miejsca czy mkniesz przez kosmiczną otchłań – z pewnością znajdziesz tu coś dla siebie!

W twoje ręce oddajemy obszerny zbiór opowiadań autorów związanych lub zaprzyjaźnionych z wydawnictwem Genius Creations. Ta ponad 1000-stronicowa antologia to ich prezent dla ciebie i dla nas z okazji drugiego roku działalności wydawnictwa.

Z prawdziwą przyjemnością zapraszamy do świata „Geniuszy fantastyki”!




Autor(zy): Chmielewski, Cholewa, Cuprjak, Dunkiel, Guzek, Gwiazdowski, Hałas, Hejankowski, Hrycyszyn, Imperowicz, Jamiołkowski, Kain, Kańtoch, Karnicka, Kilian, Korsaj, Krajewska, Kubasiewicz, Laisen, Majka, Nieznaj, Nogal, Pawlak, Pągowski, Podlewski, Radosz, Rupiewicz, Wróbel
Tytuł: Geniusze fantastyki. Antologia
Wydawnictwo: Genius Creations
Premiera: 28.02.2016 r.

*opis i okładka pochodzą od wydawnictwa Genius Creations
Czytaj dalej »

[Premierowo] Tutaj nie ma złych odpowiedzi! - Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków

Nigdy nie lubiłam książek kreatywnych. Zniszcz ten dziennik, To nie książka czy Książka bez sensu zawsze budziły we mnie negatywne uczucia. Wydawanie pieniędzy na takie publikacje wydawało mi się bez sensu. Więc co mnie podkusiło, by sięgnąć po Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków ? Przyznam szczerze, że nie wiem. Chyba chciałam się dowiedzieć, co inni widzą w tych książkach, czemu one zrobiły tak wielką furorę na całym świecie. W poniedziałek z lekką obawą otworzyłam przesyłkę... i zaczęłam zabawę.

Już na samym początku pozytywnie zaskoczyła mnie szata graficzna tej książki i jej duży format. Publikacja jest niesamowicie oprawiona. Ta żółta i minimalistyczna okładka jest przepiękna! Za to w środku znajdziemy mnóstwo czytelnych rysunków i zadań do wspólnego wykonania. Na początku przeraziło mnie to, bo skojarzyło mi się ze Zniszcz ten dziennik - mało tekstów dużo miejsca na rysowanie - jednak szybko się przekonałam, że jest to coś całkowicie innego.

Dlaczego innego? Po pierwsze, i chyba najważniejsze, jest to publikacja, którą uzupełnia się wspólnie. Nie ma w niej miejsca na indywidualność. Istniejesz tyko TY i drugi TY. I nic was nie ogranicza, oprócz podanego hasła i waszej wyobraźni. Na samym szczycie kartki znajduje się miejsce, w którym możecie wpisać swoje imiona, pseudonimy czy wspólną nazwę. Obok można wpisać także miejsce i czas, w którym wypełniacie książkę. To jest bardzo ciekawe, zwłaszcza, gdy z książki chcemy stworzyć pamiątkę.
Drugą i zasadniczo wielką różnicą jest charakter publikacji. Zniszcz ten dziennik stawia jedynie na kreatywność. Ja, Ty, My zabiera nas w niesamowitą podróż poprzez nasze wspólnie wspomnienia, marzenia i plany na przyszłość.

Na czym polega zabawa z tą książką? Tak naprawdę dostajemy praktycznie puste strony, które wypełniamy sami, jednak jest przy tym mnóstwo frajdy. By dobrze się bawić wystarczy książka, kilka mazaków, kredki... i ktoś do towarzystwa! Nie ważne, czy to najlepsza przyjaciółka czy znajoma z sąsiedztwa. Mogę wam zagwarantować, że z każdym będziecie się bawić jednakowo wspaniale. 

Książka wspólnych zapisków oczarowała nie tylko mnie, ale i moich znajomych. Zadania wykonywałam z kilkoma osobami i każda z tych osób nie mogła oderwać się od publikacji. To nie jest w żadnym wypadku książka, którą się niszczy. Ją się tworzy! Takie zadania, jak stworzenie własnego zapachu perfum czy wymyślenie nazwy dla swojego teamu pobudzają kreatywność, ale i pozwalają odciąć się od świata wokół. Jest to także świetna zabawa i możliwość na jeszcze lepsze poznanie osoby, z którą wypełnia się książkę.
Ponadto jest to publikacja, łącząca pokolenia. Nawet moja nauczycielka od matematyki z zainteresowaniem zapisała wraz ze mną jedną ze stron. Czy znacie jakaś inną książkę, którą można by wypełnić nawet z nauczycielem? Ja nie.

Co więcej mogę powiedzieć... Chyba nic, bo nie ma słów, które wyraziły, jak świetnie bawiłam się i nadal mam zamiar się bawić z tą książką.  Nie lubię publikacji, na które jedynie marnuje się pieniądze, by je na koniec zniszczyć, ale Ja, Ty, My. to coś innego, coś... nietuzinkowego i po prostu niesamowitego. Można ją wypełniać z każdym: przyjaciółką, grupą znajomych, klasą czy kuzynką. A potem postawić na półce i mieć wyjątkową pamiątkę. Albo kupić i podarować komuś bliskiemu, kto lubi śmiać się i wygłupiać, by razem z nim wypełnić tą wyjątkową publikację, wymyśloną przez Lisę Currie. Z tą książką nikt nie będzie się nudził. Gwarantuje ona zabawę na długi, długi czas :)

Za możliwość zabawy z tą niesamowitą książką dziękuję serdecznie wydawnictwu Feeria Young!

Autor: Lisa Currie
Tytuł oryginalny: Me, You, Us.
Tytuł polski: Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków
Tłumaczenie: Maria Zalasa
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 17.02.2016
Moja ocena: 9/10

Czytaj dalej »

Ktoś musi pilnować czasu - Time riders: Jeźdźcy w czasie ~ Alex Sacarrow

Podróże w czasie nie zawsze muszą się kończyć dobrze, nie są czymś, co powinno wykorzystywać się z błahych powodów i najważniejsze... ludzie w ogóle nie powinni robić czegokolwiek, by stały się one możliwe. Dlaczego? Ponieważ nasz gatunek podąża w stronę autodestrukcji. Naginanie przeszłości nie jest dobrym pomysłem, Malutka zmiana w historii może doprowadzić do zmiany teraźniejszości i przyszłości... a w najgorszym wypadku do scenariusza, który został ukazany w książce Time Riders: Jeźdźcy w czasie, do apokalipsy.

Liam powinien zginąć na Titanicu w 1912 roku, Maddy miała umrzeć w katastrofie lotniczej w 2010 roku, a Sal spłonąć w pożarze w 2026 roku. Jednak przed śmiercią pojawił się obok nich tajemniczy mężczyzna, twierdzący, że może ich uratować. W chwili, gdy złapali jego rękę, ich życie zmieniło się bezpowrotnie. Od tego momentu są członkami tajnej organizacji "Time Riders", która zajmuje się naprawą historii po ludziach, którzy w ogóle nie powinni znaleźć się w przeszłości. Na początku praca ta wydaje im się dość prosta, jednak, jak się okazuje, los od razu rzuca ich na głęboką wodę. Tylko od trojga jeźdźców w czasie zależy los całej planety.

To już kolejna książka, która naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła! Przy pierwszym podejściu do Jeźdźców w czasie stanęłam na około dwudziestej stronie, jednak dałam powieści szansę i naprawdę była to jedna z lepszych decyzji w mojej czytelniczej przygodzie.

Ogromnym atutem książki jest wielowątkowość. Historia, która jest tu przedstawiona, dzieje się na wielu płaszczyznach czasowych, przeskakuje z jednego miejsca do drugiego, od jednych bohaterów do drugich. Mogłoby to być dekoncentrujące, ale nie, autor napisał to w taki sposób, że częste skoki pomiędzy płaszczyznami w żadnym wypadku nie przeszkadzają ani nie irytują. Dodatkowo opowieści daleko do banału. Nie ma tu schematyczności, która tak często pojawia się w książkach o podróżach w czasie. Autor stworzył coś nietuzinkowego, a jednocześnie pełnego niespodziewanych zwrotów akcji i zapierających dech w piersiach przygód.

Jeśli chodzi o postacie, to także podbiły one moje serce. Każdy z przedstawionych bohaterów jest barwnie nakreślony, posiada indywidualne cechy, które sprawiają, że wyróżnia się z tłumu. Najbardziej spodobała mi się kreacja Fostera - tajemniczego mężczyzny, który uratował jeźdźców od śmierci - oraz Liama - inteligentnego szesnastolatka, będącego intrygującą i bardzo sympatyczną osobą. Do Maddy i Sil nic nie mam, jednak w pierwszej części serii Time Riders prym zdecydowanie wiódł Liam i to do niego zapałałam największą sympatią. Warto także wspomnieć o postaciach, których losy splotły się z losami jeźdźcami, czyli doktorze Kramerze i jego najemnikach. Odegrali oni w całej historii bardzo istotną rolę. Ich działania w przeszłości wpłynęły na całą przyszłość świata.

Autor ma także bardzo ciekawy styl pisania. W książce przeważają raczej barwne i długie opisy, choć dialogów także trochę jest. Powieść napisana jest w lekki i przystępny sposób, dzięki czemu myślę, że nawet osoby nieinteresujące się historią mogą znaleźć w niej coś dla siebie. Dodatkowo książkę otacza magiczna i tajemnicza akcja, która sprawia, że wszystko staje się jeszcze ciekawsze.

Jestem po prostu zauroczona książką Alexa Scarrowa. Nie spodziewałam się, że jest ona aż tak dobra. Niesamowicie stworzony świat, wyraziści i przesympatyczni bohaterowie oraz ciekawa i niebanalna historia, którą z chęcią zobaczyłabym na dużym ekranie. Może nie jest to opowieść dla wszystkich, jednak jestem pewna, że wielu osobom spodoba się. Bo jest w niej pewna magia, która gdy tylko zacznie się czytać, łapie w swoje sidła, otacza nas i nie pozwala się wyrwać aż do skończenia historii, będącej jedynie wstępem do kolejnych opowieści o niesamowitych jeźdźcach w czasie.

Autor: Alex Scarrow
Tytuł oryginalny: Time Riders
Tytuł polski: Jeźdźcy w czasie
Tłumaczenie: Karol Sijka
Wydawnictwo: Zielona sowa
Data wydania: 15 marca 2013
Moja ocena: 8/10

W serii Time Riders:
Jeźdźcy w czasie | Czas drapieżników | Kod apokalipsy | Wieczna wojna | Wrota Rzymu | Miasto cieni | ... 
Czytaj dalej »

[Zapowiedź] Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków ~ Lisa Currie

Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających Cię zasad! W tej książce jesteś cały TY i drugi Ty i… To po prostu Wasza książka :)



Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się!
Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie Ci coś o Tobie i Twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas.
Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu, układanie Waszego piosenkowego hymnu – wygłup i relaks, albo jak wolisz: chwila namysłu i okazja do rozmowy – także o sprawach, o których nie wiadomo jak zacząć rozmowę.
Ale najbardziej to jest po prostu………. (dopisz własne oczekiwanie od tej książki!)

Autor: Lisa Currie
Tytuł: Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków
Wydawnictwo: Feeria Young
Premiera: 17.02.2016 r.


Ja od siebie mogę tylko dodać, że szata graficzna książki jest niesamowita! Jeżeli jesteście ciekawi tej pozycji, to recenzja już niebawem :)

PS. Jak podobają wam się zapowiedzi w takiej formie? Pasuje wam ona? A może wolicie, gdy kilka pozycji znajduje się w jednym poście? 
Czytaj dalej »

Rozkoszno - książkowe Newsy #5

Dziś mam dla was tylko trzy newsy. Dlaczego? Ponieważ w tekście nie pojawiły się zapowiedzi, które od teraz będą pojawiały się w oddzielnych postach! Troszkę kombinuję, ale chcę po prostu, by było dla mnie najwygodniej, a dla was najczytelniej. Publikując zapowiedzi w Newsach, często nie były one już zapowiedziami, a nowościami,  albo pisałam o nich kilka dni przed premierą, a w oddzielnych notkach będę miała więcej możliwości i szybciej będę mogła was poinformować o premierze danej książki :)
Miłej niedzieli!



Spójrz na książki kobiecym okiem!

Czy którakolwiek z kobiet uwielbiających czytać nie słyszała jeszcze o klubie założonym przez wydawnictwo Otwarte? Jeśli jest ktoś taki, to niech jak najszybciej zagląda na stronę Książki Kobiecym Okiem, gdzie liczą się jedynie kobiety! Dla przybliżenia mam krótki fragment tekstu ze strony :)

Dziś chcemy Ci zaoferować coś więcej niż opowieści, które możesz zabrać do domu. Chcemy zaprosić Cię do miejsca, gdzie będziesz mogła lepiej poznać bohaterów swoich ulubionych książek, spotkać inne kobiety, które czują podobnie, gdzie czekają na Ciebie wyjątkowe i skrojone specjalnie dla Ciebie czytelnicze rarytasy, gdzie wreszcie będziesz mogła zainspirować się i chwilę odpocząć.

Będziemy gościć tu kobiety, które nas inspiruję, które podziwiamy i lubimy. Będą one dzielić się swoimi refleksjami i opowiadać o swoich czytelniczych gustach. Chcemy, byś rozgościła się na stałe na stronie klubowej i była na bieżąco ze wszystkimi nowinkami i promocjami. Jesteś tam niezbędna - bo to dla Ciebie utworzyłyśmy ten klub i to Ty będziesz nadawać mu rytm i udzielać swojej energii.

Ponadto każda nowa klubowiczka otrzyma prezent w postaci książki! Drogie panie, do dzieła! Zapisujmy się i działajmy :)



Ewa Seno zapowiada nową serię!

Pamiętacie, jak bardzo zachwyciła mnie pierwsza seria p. Ewy Seno? Okazało się, że autorka pracuje nad nową książką, która będzie pierwszym tomem serii o roboczym tytule Kontrakt. Nic o niej dokładnie nie wiadomo, jednak autorka dodała na swojego fanpage'a dwa fragmenty, zapowiadające coś ciekawego. Postanowiłam wam te fragmenty przytoczyć, a osoby, chcące być na bieżąco z informacjami w sprawie serii, zapraszam na stronę na facebook'u :)

FRAGMENT NR. 1
– Cześć – szepnęłam siadając przy stercie kwiatów pokrywających jej grób. – Znalazłaś kiepski sposób by wymigać się od szkoły – starałam się uśmiechnąć ale wyszedł mi tylko grymas. Nagle cała złość, ból i tęsknota zaczęły wypływać ze mnie falami. Z wściekłością walnęłam pięścią w betonową wylewkę, nie zwracając uwagi na to jak boleśnie poraniłam sobie przez to dłoń.
– Jak mogłaś tak łatwo się poddać i zostawić mnie samą?! – Zaczęłam szlochać. Krew ze skaleczonej dłoni zaczęła kapać na moje spodnie, ale nie zwracałam na to uwagi. – Obiecałyśmy sobie, że już zawsze będziemy razem, że nic nie zniszczy naszej przyjaźni. Dlaczego na mnie nie zaczekałaś?! Ja rozprawiłabym się z tym gnojem! – Ból w klatce piersiowej stał się silniejszy. – Obiecałam ci kiedyś, że jeśli ktoś cię skrzywdzi będzie miał ze mną do czynienia. Wtedy wydawało mi się, że ze wszystkim jestem w stanie sobie poradzić. Myślałam, że jestem silna. – Robiąc krótką pauzę ponownie uderzyłam pięścią w ziemię. – Próbowałam, naprawdę próbowałam coś zrobić ale nikt nie chce mnie słuchać. – Własna bezsilność wycisnęła kolejny potok łez.
– Oddałabym wszystko, by móc cię pomścić – szepnęłam przez ściśnięte gardło. Nagły powiew wiatru sprawił, że poczułam dreszcze na całym ciele.
– Na twoim miejscu uważałbym na podobne deklaracje. – Słysząc głęboki, męski głos za plecami szybko zerwałam się z ziemi.
Za mną, niedbale oparty o pobliską figurę stał jakiś chłopak. Na oko mógł mieć około dwudziestu lat. Nigdy nie zwracałam uwagi na męską urodę, niemniej jednak jego widok zrobił na mnie niemałe wrażenie. Był to typ faceta obok którego nie można było przejść obojętnie. Czarne, idealnie ułożone włosy, zmysłowe usta i najciemniejsze oczy jakie kiedykolwiek widziałam. Wyglądały jak dwa węgielki otulone gęstymi rzęsami. Patrzył na mnie z figlarnym uśmiechem igrającym na ustach. Ubrany w doskonale skrojony garnitur i długi, czarny płaszcz całkowicie tutaj nie pasował.
– Podoba ci się to co widzisz? – Uśmiechnął się zadziornie błyskając przy tym równiutkimi, śnieżnobiałymi zębami.
– Ja… – z nerwów zaczęłam się jąkać. – Przepraszam, nie chciałam się gapić.
„Co się z tobą dzieje?” – zbeształam się w myślach. Jak dotąd zawsze mogłam poszczycić się chłodną obojętnością względem walorów płci przeciwnej. Nie rozumiałam dlaczego tym razem jest inaczej. Fakt, facet wyglądał jak jakiś gwiazdor filmowy – mimo to nie powinien był zrobić na mnie aż takiego wrażenia.
– Więc Emily? – Nieznajomy przerwał krępującą ciszę. – Jesteś gotowa oddać wszystko za możliwość zemsty?
– Skąd wiesz, jak mam na imię? – Spojrzałam na niego zdziwiona.
– Staram się wiedzieć wszystko o moich potencjalnych klientach – uśmiechnął się tajemniczo.
– Nie rozumiem. – Spojrzałam na niego niepewnie. Kilkoma krokami pokonał dzielący nas dystans.
– Odpowiedz najpierw na moje pytanie. – Jego bliskość wywołała gęsią skórkę na moim ciele. – Jak wiele jesteś gotowa poświęcić, by móc pomścić przyjaciółkę?
– Wszystko – rzuciłam bez namysłu patrząc mu w oczy.

FRAGMENT NR. 2
Z niespecjalną miną patrzyłam na wielki neon z napisem Salom.
Po treningu z Triną byłam niezbyt dobrze nastawiona do nocnych klubów. Nathaniel podobnie jak wcześniej Michael i Trina, przeniósł mnie w bliżej nieokreślone miejsce przy pomocy czarnej mgły..
– Jak to właściwie działa? – spytałam niespodziewanie.
– Podłączają ten napis do prądu i ta da – świeci.
– Kretyn – popukałam się znacząco w czoło. – Chodziło mi o mgłę. Jak to możliwe, że dzięki niej się przemieszczacie?
– Cóż – zrobił zadumaną minę – zjawisko to najtrafniej określa jedno słowo – zrobił krótką pauzę – magia! – Rzuciłam mu gniewne spojrzenie, więc mówił dalej. – Tak na poważnie, to nie mam pojęcia jak to działa. To jeden z tworów Michaela, nigdy nie pytałem go o szczegóły. To po prostu kolejny środek transportu. Zaakceptuj to i nie analizuj, szkoda czasu.
– Co tu robimy? – Spytałam zmieniając temat.
– Obiecałem ci odreagowanie – objął mnie z uśmiechem – a tak się składa, że to moje ulubione miejsce.
– Gdzie my właściwie jesteśmy? – rozejrzałam się wokół.
– Nie ważne co jest na zewnątrz – Nathaniel pchnął mnie w stronę metalowych drzwi. – Liczy się tylko co jest w środku.
Gdy tylko drzwi się za nami zamknęły do moich uszu dotarła przyciszona muzyka. Już myślałam, że Nathaniel zabrał mnie do jakiegoś kameralnego klubu, gdy jednak minęliśmy wielką kotarę osłaniającą przejście stanęłam jak wryta. Z każdym krokiem muzyka przybierała na sile. Moje serce zaczęło walić w rytm basów lecącego właśnie utworu. Znaleźliśmy się na tarasie ogrodzonym metalowymi barierkami. W dole widać było tłum ludzi bawiących się przy ogłuszającej muzyce.
– I to ma mi niby pomóc odreagować? – Krzyknęłam do Nathaniela.
– Pogadamy za godzinkę – uśmiechnął się zawadiacko biorąc mnie za rękę i ciągnąc w dół po schodach.
Po dokładnie 57 minutach z czystym sumieniem musiałam przyznać mu rację. Gdy Nate – jak od teraz postanowiłam go nazywać zaprowadził mnie do baru, nie byłam niepewna tego, czy alkohol to dobry sposób na odreagowanie. Po 6 tequilach całkowicie zmieniłam zdanie. Jako, że nadal nie miałam doświadczenia w piciu, alkohol zadziałał błyskawicznie.
– Moja piosenka – pisnęłam słysząc utwór Pitbulla Give me everything lecący z głośników. Biorąc protestującego Nathaniela za rękę biegiem ruszyłam na parkiet. Tańcząc wokół śmiejącego się Nathaniela darłam się na całe gardło, śpiewając razem z resztą otaczających mnie ludzi. Jak widać nie tylko ja lubiłam ten kawałek. Wszelkie problemy i zmartwienia uleciały w dal, a wszystko wokół spotęgowało zbawienne działanie alkoholu. Nathaniel chwycił mnie za rękę obracając mną kilkakrotnie. Nogi plątały mi się coraz bardziej ale nie zwracałam na to uwagi.
– Nie mam pojęcia jak jutro wstanę do szkoły – rzuciłam gdy ponownie zajęliśmy swoje miejsce przy barze.
– Zasada numer jeden – Nathaniel uniósł w górę kieliszek. – Żyj zawsze chwilą obecną. Bez względu na to co zrobisz, jutro i tak nadejdzie. Nie warto więc przejmować się nim już dzisiaj.
– Amen – rzuciłam ze śmiechem wlewając w siebie kolejną porcję tequili. Nate okazał się świetnym kompanem do picia. Doskonale sprawdzał się też jako mój opiekun odstraszając skutecznie wszelkich adoratorów, którzy co chwila mnie nachodzili.
– Teraz mam swój sposób na problemy – uniosłam w górę kolejny kieliszek.
– Stworzyłem potwora – Nate zachichotał pijąc kolejną kolejkę.
Po kolejnej godzinie w klubie, byłam wniebowzięta. Wytańczyłam się za wszystkie czasy, śmiałam więcej niż przez ostatnie kilka miesięcy i wypiłam więcej niż przez całe życie.
– Chyba już czas na nas – Nate spojrzał na mnie niepewnie, gdy tańcząc na barze potknęłam się i tylko dzięki jego szybkiej reakcji nie wylądowałam twarzą na ziemi.
– Jestem głodna – rzuciłam ze śmiechem obejmując go mocniej za szyję. Mimo ogromnej ilości wypitego alkoholu mój żołądek o dziwo funkcjonował normalnie.
– Dobra, w takim razie idziemy coś zjeść – biorąc mnie pod ramię ruszył w stronę wyjścia.
– Koniecznie musimy tu wrócić – krzyknęłam puszczając całusa barmanowi.
– Zapamiętam – ruszył na zewnątrz wymijając tańczących wokół ludzi.

– Jak to możliwe, że jesz normalne jedzenie? – Siedząc w pobliskim barze z zadumą wpatrywałam się w Nathaniela zajadającego frytki.
– A co według ciebie powinienem jeść? – Uśmiechnął się złośliwie.
– Nic, jesteś martwy.
– Doprawdy zraniłaś moje uczucia – z udawaną rozpaczą chwycił się za serce. – A ja sądziłem, że nieźle się trzymam jak na swój wiek.
– Baran z ciebie – chichocząc rzuciłam w niego frytką. Nathaniel miał naprawdę głupią minę. Nie przewidziałam tylko jednego – odwetu. Wystarczyła chwila, nim zdążyłam choćby pomyśleć o osłonieniu się całe opakowanie ketchupu wylądowało na mojej twarzy. Zazwyczaj w podobnej sytuacji po prostu szlag by mnie trafił, wypity alkohol jednak nadal szumiał w mojej głowie, więc zaczęłam rechotać na całe gardło.
– Wariatka – Nathaniel również zaczął się śmiać namaczając swoją frytkę w ketchupie spoczywającym na moim policzku.
Wszyscy wokół patrzyli na nas z niesmakiem, ale miałam to gdzieś. Bawiłam się świetnie i nie miałam zamiaru psuć sobie niczym humoru.
– Czas wracać do domu – Nathaniel kończąc swoją porcję znacząco spojrzał na zegar. Dochodziła właśnie piąta rano.
– Nie chcę wracać – zrobiłam nadąsaną minę. – Jest tak fajnie. Nie chcę znów martwić się wszystkim i denerwować tym, co mnie czeka.
– Obiecuje, że takie wypady będą stałym elementem twojego nowego życia. Zadbam o to osobiście.
– Naprawdę cię lubię wiesz – uśmiechnęłam się do niego promiennie.
– Uważaj, bo jeszcze pomyślę, że cię pociągam – mrugnął do mnie pomagając mi wstać.
– Zbyt mocno cię lubię byś mnie pociągał – szturchnęłam go w ramię ruszając do wyjścia. – To był naprawdę udany wypad – rzuciłam ziewając.

Nowy Potter już w tym roku!


Harry Potter i Przeklęte dziecko, bo taki tytuł ma nosić ósma część, ma ukazać się już 31 lipca 2016 roku, w dokładnie 36 urodziny głównej postaci - Harry'ego. Jednak co ciekawsze prawdopodobnie nie będzie to zwykła powieść, a wydany w formie książki scenariusz sztuki teatralnej, która ma zostać wystawiona już w te wakacje w Londynie. Fabuła ma opierać się na przygodach syna Harry'ego Pottera - Albusa Severusa Pottera, a wydarzenia mają mieć miejsce dziewiętnaście lat po wydarzeniach z Insygniów Śmierci.




Co sądzicie o nowej części Harry'ego Pottera? Czekacie na nią? A może bardziej zaciekawiła was seria Kontrakt Ewy Seno? Zapisałyście się już do Klubu Kobiecym Okiem? :)
Czytaj dalej »

To, że coś zapisane jest w gwiazdach, nie znaczy, że jest prawdą - Krąg życia ~ A.J.Epstein i A.Jacobson

To już trzeci tom serii, dzięki której możemy wybrać się w magiczną podróż po Bezkresji - krainie pełnej niesamowitych miejsc przepełnionych magią. Jeżeli wcześniej oczarował was świat stworzony przez A.J.Epsteina i A.Jacobsona, to mogę obiecać, że tym razem także się nie zawiedziecie. Troje chowańców po raz kolejny odkrywa nowe i niesamowite miejsca. A każde z nich otacza cudowna aura, przedostająca się do świata rzeczywistego i sprawiająca, że jeszcze bardziej podekscytowani zagłębiamy się w ten baśniowy świat.

Bezkresja pogrążyła się w chaosie.Czarodzieje dalej nie mają swojej magii, a Armia nieumarłych powstała, by zniszczyć wszystkich ludzi. Jedyną nadzieją jest Przepowiedziana Trójka - Aldwyn, Gilbert i Skylar. Wyruszają oni w podróż, by znaleźć siedmioro potomków zwierząt, zarządzających Pierwszym Królestwem i z ich pomocą przywołać Ruchomy Zamek, będący miejscem ukrycia złego szaraka, kierującego armią - Paksahary. Jednak na ich drodze staje wiele przeszkód. Nieufność i niepewność wkradają się pomiędzy trójkę przyjaciół. Czy wypełnią przeznaczenie i zgromadzą siedmioro potomków zanim armia Paksahary zniszczy wszystko? A może polegną i zostawią Bezkresję na pastwę zombi? Czy przyjaźń, łącząca chowańce, przetrwa tą ogromną próbę?

Historia Aldwyna, Skylar i Gilberta po raz kolejny fascynuje i ciekawi, wciąga w wir wydarzeń, z którego nie sposób się wyrwać. Jeśli myślicie, że wiele działo się w Gwiazdach przeznaczenia czy Tajemnicach korony, to koniecznie musicie przeczytać Krąg życia, gdzie wszystko staje na głowie. Tutaj najlepszy przyjaciel może okazać się wrogiem, a coś pięknego jedynie złudzeniem. Rzeczywistość i magia przeplatają się ze sobą, tworząc jedną zagmatwaną i niesamowicie pasjonującą historię. Autorzy nie stworzyli nic prostego, a połączyli ze sobą wiele ciekawych wątków, opowiadających o: przeznaczeniu, przyjaźni, dominacji człowieka nad zwierzętami, więzach rodzinnych czy przyszłości, wpływającej na teraźniejszość i przyszłość.

Sami bohaterowie to mieszanina barwnych postaci, które od razu podbiją nasze serca. Trójka chowańców pozostaje tak dobrze nakreślona, jak w poprzednich częściach - są prości, a jednocześnie sympatyczni i "żywi". Pojawiają się także nowe postaci, o których warto powiedzieć kilka słów. Są to oczywiście wcześniej wspomniani potomkowie Pierwszego Królestwa, czyli błyskoń, mangusta, złota żaba, rosomak, wyjec, kobra królewska oraz ogar. Niektóre z tych postaci można polubić w większym stopniu, inne mniejszym, jednak nie można zaprzeczyć, że wszystkie są niesamowicie wykreowane i wzbudzają w nas pewne emocje.

Zahaczmy także o temat, który poruszam przy ocenianiu każdej książki z tej serii, a mianowicie szatę graficzną. Okładka jest tak samo niesamowita, jak przy poprzednich tomach, jednak to nie na niej się skupimy, a na rysunkach w środku książki. Dlaczego? Ponieważ zmieniła się osoba ilustrująca powieść. Jednak myślę, że jest to kolejnym atutem. Obrazki są o wiele bardziej profesjonalne, a narysowane sceny rzeczywiste. Nad rysunkami można zachwycać się godzinami. Są one po prostu piękne!

Krąg życia to książka zarówno dla małych, jak i dużych czytelników. Każdy znajdzie w niej coś ciekawego. Autorzy połączyli piękny świat z ciekawymi postaciami oraz fascynującą, magiczną i baśniową historią. Chowańce rozśmieszają, ale zwracają także naszą uwagę na takie wartości jak przyjaźń czy rodzina. Książkę polecam szczególnie osobom młodszym, które dopiero zaczynają swoją przygodę z czytaniem, ale odnajdą się w niej także fani magicznych opowieści, w których nie zwraca się uwagi na profil psychologiczny bohaterów czy zawiłość fabuły, która swoją drogą w tym przypadku jest bardzo zagmatwana, ale na aurę otaczającą powieść i historię, która przeniesie czytelników w inny, bajkowy świat.
A mi pozostaje tylko czekać na informacje o kolejnym tomie...


W serii Chowańce:
Gwiazdy przeznaczenia | Tajemnice korony | Krąg życia | Pałac snów

Za możliwość poznania dalszych losów chowańców dziękuję serdecznie wydawnictwu IUVI! ♥

Autor(zy): Adam Jay Epstein, Andrew Jacobson
Tytuł oryginalny: Circle of Heroes
Tytuł polski: Krąg życia
Tłumaczenie: Ewa Wiąckowska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 13 stycznia 2016
Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej »

Czy Harry'ego Pottera można uznać za klasyk literatury? + Opinie czytelników serii

Pierwsza część serii o Harry'm Potterze została wydana w Anglii w 1997 roku, zaś w Polsce w 2000. Szybko zyskała wielu wiernych fanów, którzy chcieli poznać dalsze przygody młodego czarodzieja, walczącego z Tym, którego imienia nie wolno wymawiać.
Z każda kolejną książką, wydaną przez autorkę, pojawiało się coraz więcej fanów serii, a wydawnictwa z różnych krajów zaczęły zakupywać prawa do wydania powieści. W końcu, w 2001 roku w kinach pojawiła się ekranizacja, która na dobre rozpoczęła "szał na Pottera". Z czasem wielu czytelników zaczęło uważać serię J.K.Rowling za coś niesamowitego, za pewnego rodzaju klasyk. Jednak znalazło się także wielu, którym historia nastoletniego czarodzieja nie spodobała się i którzy powiedzieli, że nigdy nie nazwą Harry'ego Pottera klasykiem. Postanowiłam zapytać o to różnych książkoholików w różnym wieku. Co mi odpowiedzieli na pytania o Harry'm Potterze?




Najpierw zobaczmy definicję słowa klasyka znalezioną na stronie sjp.pl


Klasyka - ogół dzieł uważanych za podstawowe, reprezentatywne i najcenniejsze w literaturze i sztuce  

 A teraz zobaczymy co o sadze sądzą jej czytelnicy.


To prawda. Harry Potter stał się klasykiem, jednak nie bez przyczyny. J.K Rowling stworzyła świat, który nie przypomina żadnego innego. Wprowadziła do serc wielu pokoleń odrobine magii.
Każda stron była czymś doskonałym. Fabuła, bohaterowie - wszystko to zmieniło moje życie.
Anita T.

"Harry Potter" to już klasyk, ponieważ wiele dzieciaków pokochało książki właśnie dzięki tej sadze. J.K. Rowling rozbudziła w wielu ogień ekscytacji nad powieścią, a także chęć poznania kolejnych losów bohaterów. Dzięki jej serii ludzie pokochali książki, nabrali ochoty na kolejne historie oraz zatracili się w fikcyjnych opowieściach pisarzy. To, co Rowling osiągnęła swoją serią udało się niewielu. Zakochać się w książkach jest łatwo, ale trzeba trafić na tę właściwą. Dla wielu okazała się nią "Harry Potter".

Książki z serii o Harrym Potterze zaczęłam czytać gdy miałam około ośmiu - dziewięciu lat. Od razu niesamowicie się w ten magiczny świat wciągnęłam i pokochałam całym sercem głównych bohaterów. Znajomi się ze mnie śmieją, ale ja dalej chętnie wracam do Hogwartu i moich starych, dobrych przyjaciół. Niektóre części Harry'ego przeczytałam już po 11 razy Emotikon smile
tak, zdecydowanje zgadzam się z faktem, że seria stała się klasykiem - Rowling stworzyła legendę. Zachęciła do czytania miliony dzieci i nastolatków, to prawda, ale co najważniejsze - stworzony przez nią świat UCZY nas wszystkich lepiej żyć. Możecie się z tym kłócić, ale to właśnie od Harry'ego, Rona i Hermiony nauczyłam się odróżniać dobro od zła i stawać w obronie własnych przekonań. Nauczyłam się, że bycie innym wcale nie jest złe, lecz właściwie bardzo dobre. "Harry Potter" to seria moich ulubionych książek już od dawien dawna i jeszcze nie znalazłam im godnego zastępstwa, choć czytam bardzo dużo. I mam przeczucie, że takiego zastępstwa mogę już nigdy nie znaleźć.
Martyna O.



Otóż, tak HP to już klasyk. Duży wpływ na to miała ekranizacja - ludzie zaczęli wtedy jeszcze chętniej sięgać po powieści Rowling. Jest to seria, od której zaczęła się moja przygoda z książkami, czytałam ją kilka razy, pisałam do niej nawet fanfik, bo tak - jest niesamowita. Rowling wykreowała cudownych bohaterów, skonstruowała cały cudowny świat i opowiedziała w nim cudowną, pełną magii, przyjaźni i poświęcenia historię.Co myślę o tej książce? Że jest to klasyk jak najbardziej współczesny, z masą życiowych prawd i złotych myśli przewijających się w treści. Historia jest spójna od początku do końca, zaskakuje, czasem bawi (głównie za sprawą braci Weasley <3). Kiedyś znałam nawet na pamięć fragment z pogrzebu Dumbledore'a - wzruszający moment  Żałuję tylko, że tak słabo możemy poznać Lily i Jamesa.... Bo to mój ulubiony paring z tej serii. James

Hmmm... nie wiem od czego zacząć, a więc po kolei. Seria Harry Potter to jest mój najlepszy przyjaciel jestem jej dożywotnim fanem jak potrzebuje wyciszenia lub odpoczynku to nie ma lepszego sposobu na to tylko Harry. Kocham wszystkie części ale najbardziej moje serce skradła cześć 1 czyli Harry Potter i kamień filizoficzny jestem w niej zakochana po uszy. Czy można ja nazwać klasykiem? Oczywiście, że tak gdyż każdy powinien znać historię tego czarodzieja i zapewne każdy się w niej zakocha. Co mogę powiedzieć na temat bohaterów, więc są po prostu są genialni wielkie LOVE dla Harrego Podsumowując KOCHAM HARREGO oraz cały świat magii i czarów. Nie da się tego wyrazić słowami. LOVE ♡
Klaudia W
 .

Harry Potter stał się klasykiem, ponieważ bez względu na to w jakim wieku po niego sięgasz czujesz magię. Seria dorastała wraz z czytelnikiem i stawała się coraz bardziej mroczna i niesamowita. To, że czytelnik płakał po śmierci niektórych postaci czy wraz z nimi się radował świadczy tylko o tym jak cudnie Rowling stworzyła ten świat. Jak bliski nam się stał.
Vandrer Uggle, http://www.vandreruggle.pl/  


I na sam koniec przedstawię wam dwie opinie, wyróżniające się spośród wielu innych. Autorka pierwszej nie uważa HP za klasyk literatury...

Według mnie to nie klasyk. Można mówić że jest to dobra książka, książka życia, ale nie klasyk. Dla mnie klasyk to pozycja kultowa, coś w stylu: ''Przeminęło z wiatrem'', albo uniwersum ''Star Wars'', bądź ''Władca Pierścieni''. Jednak HP ( czytałam wszystkie części, oglądałam wszystkie filmy, bardzo lubiłam, przyjemna lektura) to nie jest coś niezwykłego dla mnie. Weszłam do świata Hogwartu, chwilę posiedziałam zachwycona i wyszłam, bo poznałam wiele innych wartościowych i o wiele lepszych historii... ( Mówię tu o ''Star Wars'', ''Władca Pierścieni'', ''Hobbit'', ''Przeminęło z wiatrem')
Ada D.

Za to autor drugiej jest bardzo młodym czytelnikiem, który przeczytał już wszystkie części serii!
Lubię serię z Harym Potterem, ponieważ jest interesująca, przygodowa i każda osoba może ją przeczytać niezależnie od wieku. Części o Harym Potterze jest 7. Książki o tak mnie wciągnęły , że przeczytałem wszystkie części Mnie najbardziej podobała się książka Harry Potter i Książę pół krwi. Lubię też oglądać filmy z HP. Jest w nich dużo magii, przyjaźni, nieszczęścia i przygód.
Jakub Ś., 11 lat


Co ja sądzę na ten temat?
Chyba zbytnio nie wybijam się z tłumu czytelników zachwyconych twórczością J.K.Rowling. Harry Potter i komnata tajemnic był pierwszą książką przeczytaną przeze mnie w całości. Sięgnęłam po nią gdy miałam siedem lat. Zakochałam się w tej historii od razu. Zafascynował mnie świat czarodziejów walczących ze złem, magiczna szkoła z mnóstwem dziwnych i fantastycznych zajęć, typu Obrona przed czarną magią czy Transmutacja (żadnej matematyki i biologii!) oraz trójka nastoletnich czarodziejów, których połączyła tak wielka przyjaźń, że nic nie było zdolne ich poróżnić. Odważny Harry, mądra Hermiona i zakręcony Ron do tej pory są dla mnie osobami, które podziwiam, uwielbiam, a w przeszłości, starałam się naśladować. Oprócz tego są także Syriusz, Lupin, Tonks, Fred i George, Luna, Ginny, Neville i wiele innych postaci, zajmujących szczególnie miejsce w moim sercu. Autorce udało się coś, co próbuje wielu - stworzyła świat, który stał się miejscem z marzeń wielu osób. A w tym świecie umieściła historię, poruszającą serca milionów, historię która może być czytana przez małych i dużych, a każdy z nich wyniesie z jej czytania coś wartościowego. Myślę, że seria o Harry'm Potterze jest czymś, co powinni przeczytać wszyscy, ponieważ oprócz z pozoru zwykłej lekkiej i ciekawej fabuły, znajdziemy tutaj także drugie dno. HP jest alternatywnym odbiciem naszego świata. Mimo, że w książce istnieje wyraźny podział na czarodziei i mugoli, to tak naprawdę granica między pierwszymi, a drugimi jest praktycznie niewidoczna. I tak, serię tę można zdecydowanie nazwać pewnego rodzaju klasykiem.



A Wy co sądzicie o serii Harry Potter? Czy można ją nazwać klasykiem literatury?

Inne posty z serii:
Zmierzch to (nie) książka! + Opinie czytelników sagi
  
Czytaj dalej »

Wychowały go kruki, ściga go mrok - Zwierzomówcy: Znak pająka - Jacob Grey

Zwierzomówcy... już sam tytuł brzmi intrygująco. Do tego niesamowita okładka w biało-czarno-czerwonym kolorze i... kruki. Od zawsze intrygują mnie te duże i tajemnicze stworzenia. Dodatkowo porównanie do batmana. No któż by się oparł i nie przeczytał tej książki, w której miało być tyle mroku, niesamowitych zwrotów akcji i magi. No właśnie, miało być...

Kra jest chłopcem, który od wielu lat mieszka z krukami. Jego rodzice oddali go pod ich opiekę, gdy jeszcze nie wiedział nic o prawdziwym świecie. Teraz kradnie ubrania i je ze śmietników, by przeżyć. Warto także wspomnieć o jednym dość istotnym fakcie – posiada umiejętność rozmowy z krukami. Nigdy nie zastanawiał się co jest tego powodem. Po prostu to jest częścią jego smutnego i poukładanego życia... do czasu, gdy jego sen, który śni każdej nocy, zmienia się, a z więzienia uciekają groźni przestępcy, będący nie tylko ludźmi. W świecie Kra pojawia się coraz więcej tajemnic. Kim tak naprawdę byli jego rodzice? I czego symbolem jest pająk z jego snu i tatuażu więźnia? Czy Kra odnajdzie się w nowym świecie, który staje przed nim otworem?

Jeżeli zaciekawiłam kogokolwiek powyższym zarysem fabuły, to radę żeby ta osoba tylko przy tych wiadomościach pozostała i nie czytała już opisu z okładki, bo jest to jeden wielki spojler, który zabrał mi wiele frajdy z czytania i poznawania historii Kra. Tylna okładka zdradza zbyt wiele tajemnic, zbyt wiele szczegółów ukazuje już na samym początku. Sama chciałam odkryć, kim tak naprawdę jest Kra, kim byli jego rodzice i jaki jest sekret jego umiejętności rozmawiania z krukami, a przeczytanie tego opisu zabrało mi tą możliwość.

Sam pomysł na historię bardzo mi się spodobał. Z takim rozwiązaniem jeszcze się nie spotkałam. O ile jest wiele książek o ludziach rozmawiających ze zwierzętami, tak z książką o motywie podobnym do Zwierzomówców się nie spotkałam. Ponadto ciekawy był wątek Śnieżka – białego kruka, skrywającego różne tajemnice. O wiele mniej podobało mi się to, w jaki sposób rozwijała się znajomość Kra i pewnej dziewczynki z miasteczka, Lidii. Relacje, panujące pomiędzy nimi był sztuczne, mimo że autor próbował zobrazować ich przyjaźń, byśmy poczuli więź ich łączącą.

Z kreacją bohaterów było różnie. Kra był dość ciekawą postacią, ale nieco bezbarwną. Zbyt mało o nim wiedzieliśmy, by go dobrze poznać i poczuć jakieś głębsze uczucia w chwilach, gdy powinniśmy czuć radość, smutek czy gorycz. Za to Lidia to irytująca postać, która nie ma wyczucia, wpycha się wszędzie, gdzie nie jej nie chcą i na siłę udaje odważną. A przynajmniej ja tak ją odebrałam. I mimo że wiem, że książka skierowana jest do nieco młodszych czytelników, to nie jestem pewna, czy Lidię polubiłby ktokolwiek. Moją wielką sympatię wzbudził Okruch, będący bardzo odważnym, a jednocześnie empatycznym mężczyzną, a także miły Chrobotek. Warto także wspomnieć o Krukach, które bardzo polubiłam. Mogę nawet śmiało stwierdzić, że ich kreacja była o wiele lepsza od nakreślenia Lidii.

Znak pająka to książka ciekawa, acz nie do końca dopracowana. Jest wiele rzeczy, które mogą razić podczas czytania i które mogą się nie podobać, niemniej polecam ją osobom lubiącym magiczne historie otoczone tajemnicą. Nie wiem dla kogo autor miał zamiar napisać tę książkę, jednak nie porównywałabym jej do opowieści do Batmanie, a bardziej już kojarzy mi się z mniej mroczną i o wiele mniej dopracowaną wersją Akademii Dobra i Zła. Nie mówię tutaj oczywiście o historii czy bohaterach, a aurze otaczającej jakieś pięćdziesiąt pierwszych stron powieści Somana Chainaniego. Podobna aura otacza całą powieść Jacoba Greya. Jednak mimo wszystko podobała mi się oryginalność tej opowieści oraz jej tajemniczość i jeśli tylko trafi się okazja, z chęcią przeczytam kolejny tom trylogii.

Autor: Jacob Grey
Tytuł oryginalny: The Crow - Talker 
Tytuł polski: Znak pająka
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Edipresse Polska S.A.
Data wydania: 15 maja 2015
Moja ocena: 6/10

W serii Zwierzomówcy:
Znak pająka | Matka much
Czytaj dalej »

Wyniki konkursu z książkami Gorzkie urodziny oraz Althea&Oliver!

Kochani, nadszedł ten moment, nadeszła ta chwila, gdy ogłoszę zwycięzców konkursu, który jakiś czas temu pojawił się na blogu. Na początku wyniki losowania. Miały pojawić się w formie filmiku, by nikt nie pomyślał, że są w jakiś sposób sfałszowane, ale jestem chora i zwlekać dłużej nie mogłam, dlatego podam je w taki sposób :)

Oto lista osób, które biorą udział w konkursie z książką Gorzkie urodziny:

  1. Magia Słowa
  2. Monika Łaznowska
  3. mariaxdex
  4. Zielona Małpa
  5. Córka I Matka
  6. Mylene 17
  7. Melisa Anonim
A oto wygenerowana liczba...



Czyli książkę Gorzkie urodziny ~ Anne Cassidy wygrywa...

Zielona Małpa!!!

A teraz czas na wyniki konkursu z książką Althea&Oliver. Przyznam szczerze, że miałam trudności z wybraniem tej jednej jedynej odpowiedzi, jednak po dłuuugim zastanowieniu i konsultacji z jeszcze jedną osobą zdecydowałam, że książkę wygrywa... tam tam tammm... 

Grażyna Wróbel!!!

Poniżej umieszczam odpowiedź pani Grażyny na pytanie: Czy według was, przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa? Zwycięzcom serdecznie gratuluję! Czekam na wasze adresy przez pięć dni, więc pospieszcie się, inaczej nagroda przejdzie na inną osobę ;) A no właśnie, zapomniałabym! Adresy wysyłacie na email czytaniechwilerozkoszy@gmail.com. Przypominam też o trwających konkursach na fanpage'u bloga :)

Czy możliwa jest przyjaźń między kobietą i mężczyzną? Wiele razy zadawałam sobie to pytanie i szukałam na nie odpowiedzi. Myślę, że to wszystko zależy od nas samych, od tego jak zareaguje nasze serce, jakie będą nasze uczucia. I mam podzielone zdanie na ten temat. Myślę, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną nie jest możliwa, gdy tych dwoje było kiedyś ze sobą w związku. Dlaczego? Ponieważ, pomimo rozstania jedno z drugim wciąż po części będzie miało zakodowane - przecież my się kochaliśmy, byliśmy ze sobą- jedno o drugie w jakimś stopniu wciąż będzie o siebie zazdrosne, a każde miejsce będzie przywoływało wspólne wspomnienia. Jestem tego zdania, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Sama mam za sobą kilka związków zakończonych i w ani jednym przypadku nie było mowy o przyjaźni, zbyt wiele wspomnień albo i cierpień nie pozwalałoby mi się mimo wszystko przyjaźnić.
Natomiast uważam, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną, którzy wcześniej nie byli parą, jest jak najbardziej możliwa, bo dlaczego by nie? Czy w przyjaźni wiek czy też płeć odgrywają jakieś istotne role? Oczywiście, że nie, bo przecież nie przyjaźnimy się z kimś ze względu na jego płeć, tylko dlatego, że ta osoba jest warta naszej przyjaźni. Każdy rozsądny człowiek zna swoje granice i wie jak się zachować w danej sytuacji. Przyjaźń między kobietą, a mężczyzną nie musi od razu oznaczać, że połączy ich gorące uczucie i pójdą do łóżka. Przyjaźń to wspólne wypady do kina, na piwo, czy chociażby zwykła rozmowa.   

Jeszcze raz serdecznie gratuluję!!! :)
Patrycja 'Pyciaaa'
Czytaj dalej »

Marina And The Diamonds Book Tag

Za nominację do tagu dziękuję serdecznie Wiktorii z bloga Wiktoria czyta razem z wami, a teraz bez zbędnego przedłużania zapraszam do czytania odpowiedzi na te bardzo interesujące pytania :)



1. Gold-książka, która posiada złote elementy na okładce, bądź jest w tym kolorze.

Bardzo podoba mi się okładka Drżenia ~ Maggie Stiefvater ze złotym paskiem przechodzącym przez sam środek grafiki ♥


 
2. Can’t  Pin Me Down-książka (bądź seria), w której bohater walczy z przeciwnościami losu i mimo, że nie zawsze wszystko idzie jak powinno-nigdy się nie poddaje!  

Seria Antilia ~ Ewy Seno doskonale pasuje do tego punktu. Nina (Antilia) mimo wielu kłód rzucanych jej przez los pod nogi, nie poddaje się i za wszelką cenę próbuje pokonać zło, chcące zawładnąć magicznym światem. (Po kliknięciu w okładkę przejdziecie w link do recenzji danej książki ;))



Albo teraz tak przypomniało mi się Metro 2033, które także doskonale pasuje do tego punktu! :D



3. Sex Yeah- książka (bądź seria), która aż kipi seksem. 

Raczej nie czytam takiej literatury.


4. Teen Idle-książka (bądź seria), którą uwielbiałaś jako nastolatka, ale teraz uważasz, że jest …głupia.

Jestem nastolatką, tak więc...


5. Obsessions-książka (bądź seria), na punkcie której miałaś obsesję.

Miałam i mam obsesję na punkcie serii Wybrani ~ C.J.Daugherty. Mam kubeczek z tej serii, tatuaże, pocztówki, Niezbędnik nocnej szkoły i oczywiście książki ♥♥♥ Brakuje mi tylko parasola, koszulek i toreb. Ach... szkoda, że tych gadżetów nie można nigdzie kupić :/


6. Primadonna- książka (bądź seria), z głównym bohaterem lub bohaterką, którego nie potrafiłaś znieść. 

Raczej lubię lub po prostu toleruję głównych bohaterów, jednak ostatnio natrafiłam na książkę, gdzie przyjaciółka głównego bohatera (czyli jakby nie patrzeć druga najważniejsza postać po chłopcu) była irytującą i nie mającą wyczucia dziewczynką, wpychającą się wszędzie gdzie jej nie ma. Była to książka Znak pająka - Jacoba Greya. Recenzja pojawi się za jakiś czas :)


7. I’m a Ruin-książka (bądź seria), której zakończenie złamało Ci serce.  

Kosogłos... Mimo wszystko popłakałam się na sam koniec, czułam masę mieszanych emocji. I pozytywnych i negatywnych. Czytałam tę książkę około dwa lata temu, jednak do tej pory pamiętam wszystko, co podczas jej lektury przeżywałam.



8. Power & Control- książka (bądź seria), która przejęła nad Tobą kontrolę, do tego stopnia, że nie potrafiłaś skupić się na niczym innym.

Było dużo takich serii. Ostatnią była seria ♥ Chowańce ♥. Do tej pory mam po niej kaca książkowego i już nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie do mnie trzeci tom i dowiem się, jak zakończą się przygody trójki niesamowitych i przesympatycznych chowańców :)




9. Forget- książka(bądź seria), którą czytałaś, ale kompletnie nie pamiętasz o czym była.

Prawie nic nie pamiętam z powieści Alicja w krainie Zombi. Może część głównego wątku, którym jest, o ile się nie mylę, walka z zombie.



10. The State of Dreaming-  książka(bądź seria), która spełniła wszystkie twoje oczekiwania, a nawet je przerosła! 

Biała róża ~ Amy Ewing zdecydowanie przerosła moje oczekiwania. Spodziewałam się czegoś prostego, może nawet trochę schematycznego, a dostałam fantastyczną i oryginalną książkę pełną wyrazistych bohaterów i niesamowitych zwrotów akcji.

Nominuję: 
http://tajemniczeksiazki.blogspot.com/
I każdego, kto tylko ma ochotę zrobić ten tag! :D
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka