Kukiz. Grajek, który został graczem i inne ~ Andrzej Stankiewicz, Karolina Przewrocka, Małgorzata Rostowska, Roman Kubiak

Przyznam szczerze, że reportaże czytam rzadko i raczej w internecie. Nie przepadam za tego rodzaju twórczością przez to, że jest ona oparta na faktach. A czasem poznanie prawdy może być bardzo bolesne. Jednak z wielką ochotą zabrałam się za tą publikację. Dlaczego? Ponieważ byłam ciekawa postaci Kukiza, który zaintrygował mnie podczas swojego wystąpienia na debacie. A czemu by przy okazji nie przeczytać kilku innych tekstów opublikowanych w książce?

Kukiz. Grajek, który został graczem i inne to zbiór reportaży, opowiadających cztery odmienne historie - znanego nam z internetu i mediów Pawła Kukiza, walczącego o wolność Izraela i znanego z uwięzienia Adolfa Eichmanna Rafiego Eitana, księdza Pawła, którego seminarium skrzywdziło i zmieniło bezpowrotnie oraz radomszczańskich partyzantów, gnębionych, okaleczanych i zabijanych przez ludzi, którzy powinni ich wspierać.

Pierwszy tekst, znajdujący się w publikacji, jest mini biografią Pawła Kukiza. Piosenkarz jest osobą bardzo kontrowersyjną, dlatego po reportażu spodziewałam się czegoś interesującego, informacji powalającej na kolana. Jednak nie dostałam nic ciekawego, żadnych szczegółów, a jedynie ogólniki, znane każdemu, kto choć trochę interesuje się obecną polityką. Czyżbyście nie wiedzieli, że Kukiz był wokalistą, tworzącym wiele kontrowersyjnych piosenek? Albo że jest osobą zmienną, wspierającą tych, których ma ochotę wspierać? Po przeczytaniu tego tekstu nie byłam pewna czy chcę czytać dalej. Zastanawiałam się, czy po prostu nie odłożyć książki. Bałam się, że nie przebrnę przez pozostałe trzy artykuły. A jednak dałam publikacji kolejną szansę i okazało się, że pierwszy, można by powiedzieć, że główny, reportaż jest najgorszym z wszystkich.

Reportaż o tajnym agencie Mosadu jest o niebo lepszy od poprzedniego. Napisany w prosty i ciekawy sposób, omijający nieistotne szczegóły, opowiadający historię bardzo intrygującej osoby. Karolina Przewrocka trafiła w punkt z tym tematem. Rafi Eitan to jeden z najbardziej tajemniczych ludzi na świecie, przez co czytanie reportażu o nim było bardzo ciekawym przeżyciem. Autorka tekstu w ciekawy sposób nakreśliła jego profil psychologiczny, ale także opowiedziała jego historię. Ponadto na koniec przytoczyła wywiad z agentem, dzięki któremu tekst staje się jeszcze ciekawszy i wartościowszy. Dlaczego? Ponieważ Rafi Eitan w swoim ponad osiemdziesięcioletnim życiu udzielił zaledwie kilku wywiadów!

Najbardziej poruszający jest artykuł o księdzu, który zrezygnował z bycia duchownym. Jego decyzja nie była pokierowana, jak wielu ludzi myślało, orientacją seksualną czy uczuciem do kobiety, a czymś, co uświadomił sobie podczas kilku lat służby Bożej, czymś co miało wpływ na jego zdrowie zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Gdyby ktoś opowiedział mi tą historię, nie uwierzyłabym w nią, jednak przeczytanie tekstu w publikacji rzuciło cień na moje postrzeganie duchownych. Reportaż pokazuje, że duża część księży nie idzie drogą wyznaczoną człowiekowi przez Boga, a poszukuje w dzisiejszym świecie mistyczności i magii. Atutem całego opowiadania jest jego konstrukcja - napisane jest w większości z punktu widzenia księdza Pawła. Ponadto czyta się je z przyjemnością i zainteresowaniem, ale i lekkim strachem. To przerażające, że takie rzeczy mogą mieć miejsce wokół nas.

Czwarty reportaż odebrałam podobnie jak pierwszy, choć w tym wypadku treść jest o wiele bardziej interesująca. Zaintrygowała, a jednocześnie przeraziła mnie historia mężczyzn, walczących o wolność Polski, a przez ludność uważanych za zdrajców i buntowników. Z tego reportażu możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat świata XX wieku, tego w jaki sposób postrzegani byli ludzie, jakie mieli prawa, a raczej jakich praw nie mieli, i jaką wagę miały obietnice, a także poznać historię, w której udział barć mogli nasi dziadkowie czy pradziadkowie. Czytając tekst Romana Kubiaka czujemy oburzenie, że takie sytuacje miały miejsce w nieodległych czasach, że prawdziwi patrioci byli zabijani przez osoby w żaden emocjonalny sposób nie powiązane z krajem.

Czworo niesamowitych dziennikarzy spisało cztery odmienne historie, opowiadające o patriotyzmie, prawie ludzi do wolności, holokauście, śmierci i polityce. I o ludziach, którzy w jakiś sposób walczyli o swoją wolność. Niektóre reportaże bardziej przypadły mi do gustu, inne mniej, jednak nie mogę nie polecić lektury tej książki. Może nie jest ona odpowiednia dla wszystkich, zwłaszcza dla osób, które bujają w obłokach, jednak jeśli lubicie historie ciekawe i oparte na faktach, to jestem pewna, że przynajmniej jeden z reportaży przypadnie wam do gustu.


Autor(zy): Andrzej Stankiewicz, Karolina Przewrocka, Małgorzata Rostowska, Roman Kubiak  
Tytuł: Reportaż Polski - Kukiz. Grajek, który został graczem i inne
Wydawnictwo: Fabuła Fraza
Data wydania: 3 września 2015
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Możliwość dokonania wyboru jest wolnością - Biała róża ~ Amy Ewing

Zaczynając czytać Białą różę, nie wiedziałam czego mam się po niej spodziewać. Zakończenie Klejnotu pozostawiło po sobie wielki niedosyt; książka skończyła się w niesamowicie ekscytującym momencie. Dlatego zniecierpliwiona, z ogromną ochotą sięgnęłam po kontynuację, chcąc poznać dalsze losy Violet. Zaczęłam czytać... i przepadłam.

Powieść Amy Ewing zaczyna się w miejscu, w którym skończył się Klejnot. Już od pierwszej strony wciąga w wir wydarzeń i nie pozwala od siebie oderwać. Każdą kolejną stronę czytamy z wypiekami na twarzy, z zapartym tchem śledzimy losy Violet i jej przyjaciół. W końcu przestaje się liczyć, że jest już po północy, że jutro mamy do szkoły, pracy. Jedyne co ma znaczenie, to poznanie zakończenia książki.

Wystarczyła chwila, by świat Violet Lasting zawalił się. Teraz wraz z towarzyszem Ashem i przyjaciółką Raven muszą uciekać z Klejnotu. Pomaga im w tym niespodziewany sprzymierzeniec. Jednak nie tak łatwo uciec spod nosa arystokratów i Gwardzistów, zwłaszcza, gdy na każdej ulicy wywieszone są zdjęcia z podobizną Asha. Ale Violet nie poddaje się. Chce móc sama decydować o swoim losie, chce być szczęśliwa i żyć w świecie, gdzie nie będzie podziału na lepszych i gorszych. Chce być wolna.

Muszę przyznać, że Biała róża jest o wiele lepsza od swojej poprzedniczki. Amy Ewing poprawiła swój warsztat i w o wiele lepszy sposób prowadzi narrację. Mimo że na początku dialogi wydają się być sztuczne, to już po kilkunastu stronach wrażenie to szybko mija. Autorka w bardzo ciekawy sposób opisuje świat przedstawiony, dzięki czemu z łatwością wyobrażamy sobie wszystko, co dzieje się wokół głównej bohaterki.

Nigdy już nie będę tą osobą, którą byłam. Jestem jak roztrzaskana porcelanowa lalka, której nie da się już posklejać.

Fabuła jest mniej przewidywalna niż w Klejnocie. Ponadto zniknęła schematyczność, którą dało się wyczuć w poprzedniej części. Biała róża przedstawia historię ciekawą, przy czytaniu której nie można się nudzić. Wraz z czasem pojawia się coraz więcej tajemnic, intryg i... mocy. Jak się okazuje, Augurie - moce surogatek - nie są do końca tym, za co uważa je większość ludzi. Oprócz tego wyjaśniają się tajemnice wcześniej nie rozwiązane, a na niektóre kwestie zaczynamy patrzeć z całkiem innej perspektywy. Wątek miłosny został stłumiony przez inne, jednak nie jest to w żadnym wypadku minusem, ponieważ dzięki temu pojawia się więcej napięcia, a już dość mroczną historię, spowija jeszcze mroczniejsza aura. Podobają mi się także nowe wątki, między innymi o tajnym Sprzysiężeniu Czarnego Klucza, a także rozwinięcie wcześniej jedynie wspomnianych historii towarzyszy oraz rozbudowanie wątku Raven.

Warto także zahaczyć o temat bohaterów, których kreacja bardzo przypadła mi do gustu. Najbardziej zauważalną zmianę widać w głównej bohaterce. Wydarzenia, mające miejsce jej życiu, drastycznie ją zmieniają, dają siłę, by zrobiła to, co konieczne, ale i wyczulają jeszcze bardziej na krzywdy ludzi znajdujących się wokół. Niesamowicie wykreowaną postacią jest też Raven, która po swoim pobycie w domu Kamienia, stała się pusta i zamknięta w sobie. A jednak Violet dalej wierzy, że ją zmieni i powróci jej dawna przyjaciółka. Lepiej poznajemy także postaci, które w pierwszej części nie odegrały ważniejszej roli, między innymi Luciena - przemiłego dwórkę, który posiada więcej sekretów niż mogłoby się zdawać - czy Garneta, syna Diuszesy Jeziora, który po ujawnieniu swojej prawdziwej osobowości traci na uroku i nie jest tak interesujący, jak wydawało by się po przeczytaniu pierwszej części. Pojawiają się także nowi, bardzo ważni dla całej historii, bohaterowie. Nie chcę jednak przytaczać ich imion, ponieważ boję się nieświadomie zdradzić jakiś fragment fabuły.

Myślałam, że wszystkie możliwości w książkach dystopicznych zostały wykorzystane i nie znajdę w tym gatunku zbyt wiele rzeczy, które mnie zaskoczą i urzekną, a jednak Amy Ewing przełamała wszystkie schematy i stworzyła coś mrocznego, a zarazem pięknego i prawdziwego. Biała róża bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie. Nie spodziewałam się po książce tylu pozytywnych rzeczy. Fantastycznie wykreowani bohaterowie, urzekający styl autorki oraz wciągająca historia, a do tego tajemnice, intrygi, morderstwa z zimną krwią, zdrajcy i magiczne moce - to rzeczy, których nie zabraknie w niesamowitej kontynuacji serii The Lone City. Żałuję tylko jednego... że od razu nie mogę przeczytać kolejnego tomu!

W serii The Lone City:
Klejnot | Biała róża

Za możliwość poznania dalszych losów Violet Lasting dziękuję serdecznie wydawnictwu Jaguar!

Autor: Amy Ewing
Tytuł oryginalny: The White Rose
Tytuł polski: Biała róża
Tłumaczenie: Iwona Wasilewska
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 13 stycznia 2016
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »

Liebster Blog Awards #3 ♥

Za nominację do LBA dziękuję serdecznie Blue Spark z bloga Niebieskie iskry, a teraz, bez zbędnych słów, zapraszam do przeczytania moich odpowiedzi! :)

źródło zdj.


1. Od jak dawna czytasz?
Hm... chyba od zawsze ;)

2. Co sprawiło, że polubiłaś czytanie?
Pani bibliotekarka z podstawówki, która zachęciła mnie, gdy miałam siedem lat, do sięgnięcia po Harry'ego Pottera.

3. Ile czasu poświęcasz blogowi?
Na pewno mniej, niż bym chciała. Ostatnio bardziej skupiłam się na ocenach, przez co trochę zaniedbałam swoje blogowe obowiązki, ale mam nadzieję, że wszystko uda mi się poukładać i już po feriach (które teraz trwają w moim województwie) będę poświęcała blogowaniu i pisaniu postów więcej czasu.

4. Masz zwierzęta w domu? Jeśli tak, to jakie?
Znaczy, w domu może nie, ale ogólnie mam  dwa psy, które wyjątkowo nie lubią swoich bud i wolą spać u mojego brata w pokoju na dywanie ;)

5. Ostatnia przeczytana przez Ciebie książka to...?
... Biała róża ~ Amy Ewing ♥♥♥

6. Wolisz słodycze typu czekoladki czy bardziej coś słonego, jak chipsy?
Zdecydowanie czekoladki... i żelki!

7. Czytasz inne blogi? Podobne do Twojej tematyki, czy raczej nie?
Ooo, czytam wyjątkowo dużo blogów, choć często pozostaję biernym komentatorem (muszę to w końcu zmienić!). Obecnie na mojej liście czytelniczej znajduje się ponad 150 blogów. Są one zazwyczaj o książkach, choć znajdą się wyjątki :)

8. Grasz w jakieś gry?
Komputerowe nie. Z planszowych - w Chińczyka. Uwielbiam także Makao!

9. Wolisz ciepło czy zimno?
Zimno, chociaż zależy w jakim przypadku :)

10. Masz rodzeństwo? Jeśli tak, to ile?
Mam. Młodszego brata.

11. Co sprawia Ci największą frajdę z prowadzenia bloga?
Pisanie czegoś, co potem przeczytają inni. Piszę tekst, redaguję go, potem wstawiam na bloga... i widzę jak wyświetleń ciągle przybywa, że ludzie to komentują. To takie... niesamowite! Że komuś naprawdę podoba się to, co piszę. Oczywiście fajnie jest też poznawać nowych ludzi, których interesuje to samo, co mnie :)

A oto pytania:
1. Jakiej muzyki słuchasz?
2. Przedmiot, którego nienawidzisz/nienawidziłeś w szkole?
3. Po jaki gatunek literacki nigdy nie sięgniesz?
4. Jakie jest twoje ulubione żeńskie imię?
5. Czy prowadzisz/ prowadziłeś inne blogi niż ten?
6. Lubisz śnieg?
7. Książka, którą powinien przeczytać każdy człowiek to...
8. Jakie jest twoje ulubione egzotyczne zwierzę?
9. Najładniejsza okładka książki z  twojej biblioteczki?
10. Lubisz oglądać filmy?
11. Jesteś w jakiś fandomach? Jeśli tak, to jakich?
Czytaj dalej »

Konkurs! Wygraj książkę Althea&Oliver lub Gorzkie urodziny

Od zawsze żyje w przekonaniu, że książki powinny "żyć", a dopiero niedawno zauważyłam, że są na mojej półce publikacje, które stoją smutne, nieczytanie i czekają na swoją kolej. Postanowiłam zmienić to i oddać wam cześć moich zbiorów. I tym samym oto pierwszy blogowy konkurs, w którym możecie wygrać powieść Althea&Oliver Cristiny Moracho lub Gorzkie urodziny Anne Cassidy!




Co zrobić żeby wygrać Althea&Oliver? Zgłosić się i odpowiedzieć na pytanie konkursowe: Czy według was, przyjaźń pomiędzy kobietą, a mężczyzną jest możliwa?
Liczę na waszą kreatywność! :)

Oto wzór zgłoszenia: 


Zgłaszam się!
Althea&Oliver
Odpowiedź na pytanie konkursowe:
E-mail: 
Baner*:
Obserwuję jako*:

Punkty z gwiazdką (*) są nieobowiązkowe :)


Althea i Oliver byli najlepszymi przyjaciółmi, nierozłącznymi niemal od przedszkola. Jednak w liceum Althea nagle uświadamia sobie, że to, co czuje do Olivera, wykracza poza przyjaźń. Oliver chce tylko, żeby ich życie wyglądało tak jak zawsze, ale gdy po raz kolejny budzi się rano i nie pamięta nic z minionych tygodni, nie może zaprzeczyć, że dzieje się z nim coś złego. Cierpi na zespół Kleinego-Levina, zwany syndromem śpiącej królewny.

Losy zaprowadzą ich oboje z dachów rodzinnych domów, zakrapianych alkoholem imprez i festynów w ich małym miasteczku do wielkomiejskich szpitali, przepełnionych ulic i squatów Nowego Jorku. Wszytko to w cieniu choroby, której nazwa brzmi jak z bajki, ale z bajką nie ma nic wspólnego.

Akcja powieści rozgrywa się w najlepszych czasach kultury DIY, zinów i taśm magnetofonowych - połowie lat 90.

Punktowa, dojrzała i bardzo prawdziwa opowieść o tożsamości, dorastaniu, przyjaźni, miłości i o tym, czemu czasem tak wspaniale jest podejmować złe decyzje.  



Co zrobić, by wygrać Gorzkie urodziny? Zgłosić się w komentarzu!

Oto wzór zgłoszenia:

Zgłaszam się!
Gorzkie urodziny
E-mail: 
Baner*:
Obserwuję jako*:

Punkty z gwiazdką (*) są nieobowiązkowe.



Julia i jej przyjaciółka mają dopiero po 17 lat, kiedy ich świat niespodziewanie wywraca się do góry nogami. Teraz szkolne imprezy, randki, oceny z testów i inne zwyczajne sprawy, którymi żyły do tej pory, wydają się im śmieszne i dziecinnie proste. Łączy je wspólna tajemnica, którą za wszelką cenę starają się ukryć przed światem. Tylko czy są już gotowe poradzić sobie z tym zupełnie same? Czy uda się naprawić skutki ich wstrząsającej decyzji? I czy to możliwe, żeby z tej całej koszmarnie pogmatwanej sytuacji wynikło coś dobrego???










I na sam koniec krótki regulamin: 

1. Organizatorem i sponsorem konkursu jest Patrycja 'Pyciaaa' - autorka bloga Chwile rozkoszy.
2. Uczestnikiem może być każda osoba posiadająca adres korespondencyjny na terenie Polski, która zgłosiła się w komentarzu.
3. Jedną książkę wygrywa jedna osoba.
4. Konkurs trwa od 27.01.2016 do 31.01.2016.
5. Wyniki zostaną opublikowane w ciągu 2 tygodni od daty zakończenia konkursu.
6. Zwycięzcy dostaną ode mnie wiadomość email z informacją o wygranej. Na odpowiedź wraz z danymi do wysyłki książki będę czekała 5 dni. Jeśli w tym czasie nie otrzymam wiadomości odbędzie się kolejne losowanie.
7. Uczestnictwo w konkursie jest bezpłatne. Koszty wysłania nagrody ponosi organizator.
8. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu o czym powiadomię Was na blogu, bądź na fanpage'u.

Z powodu nierozstrzygnięcia poprzedniego konkursu przez małą liczbę zgłoszeń, jeżeli poniższe osoby zgłoszą się ponownie i wybiorą powieść Gorzkie urodziny, będą miały dodatkowy los :)

Wioleta Sadowska (awiola)
Magia słowa
Wonderland Of Book
cyrysia

UWAGA! Można wybrać dwie powieści, by mieć większe szanse na wygraną! W takim wypadku zgłoszenie powinno wyglądać tak:

Zgłaszam się!
Althea&Oliver/ Gorzkie urodziny
Odpowiedź na pytanie konkursowe:
E-mail: 
Baner*:
Obserwuję jako*:


Życzę powodzenia wszystkim! I zapraszam także do konkursów na fanpage'u bloga. Do tej pory pojawiły się dwa:

Konkurs nr. 2:
Czytaj dalej »

Przeszłości klucze się mieszczą w pantery śnieżnej koronie - Tajemnice korony ~ A. J. Epstein i A. Jacobson.

Pierwszy tom serii Chowańce - Gwiazdy przeznaczenia - to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Historia trójki chowańców skradła moje serce i nie pozwoliła o sobie zapomnieć. I w końcu nadszedł ten dzień, gdy jestem po lekturze drugiego tomu. Przyznam szczerze, że już na samym początku ustawiłam powieści wysoko poprzeczkę, jednak tego, co otrzymałam się nie spodziewałam...

Aldwyn, Skylar i Gilbert wyruszają w kolejną podróż, by odnaleźć tajemniczą koronę pantery i przywrócić magię do Bezkresji. Aby misja się powiodła, muszą udać się na Drugą stronę - w miejsce dzikie i pierwotne. Podczas podróży trójkę przyjaciół spotyka wiele przeciwności, które muszą pokonać wspólnymi siłami i tym samym ocalić wszystkich niewinnych ludzi. Czy los będzie im przychylny? Jak zakończy się podróż chowańców? Czy zdołają dotrzeć do celu, zanim świat jaki znają przestanie istnieć?

Po raz kolejny jestem zachwycona światem stworzonym przez A. J. Epsteina i A. Jacobsona. Piękne i nieznane krainy, niesamowite i zarazem przerażające stworzenia czy magiczne zaklęcia - tego nie zabraknie w drugim tomie serii - Tajemnice korony. Bajkowy klimat całej powieści jest nie do opisania. Magiczna aura, otaczająca książkę jest wspaniała.

Niesamowite jest to, jak barwne są postaci powieści. Mimo że są to zwierzęta, w niczym nie ustępują ludziom, a nawet w niektórych sytuacjach ludzie powinni się uczyć od nich. Charyzmatyczny Aldwyn, inteligentna Skylar i sympatyczny, acz odrobinę naiwny Gilbert przypominają mi sławną trójkę z serii o Harry'm Potterze, ale w żadnym wypadku w negatywnym sensie. Podobnie, jak u Harry'ego, Hermiony i Rona, przyjaźń, która łączy trójkę zwierząt jest wieczna i niezachwiana. Uzupełniają siebie nawzajem, a każdy z nich jest gotów oddać za drugiego życie.

Podoba mi się także wielowątkowa fabuła, która jest zarazem skomplikowana i prosta. Czytając o przygodach chowańców, nie nudzimy się, a wręcz przeciwnie - podekscytowani czekamy na rozwój wydarzeń.
Oczywiście nie zabrakło także nagłych zwrotów akcji i ciekawie skonstruowanych intryg. Autorzy umiejętnie podsycają ciekawość czytelnika, następnie sprawiają, że gubi się w gmatwaninie wydarzeń, by zakończenie było jednym wielkim zaskoczeniem.

Styl... nad tym nie będę się rozwodziła, ponieważ wystarczy kilka słów, by go określić: oryginalny, prosty, wyjątkowy. Tak jak w przypadku pierwszej części, tak i teraz książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Słownictwo jest proste i przystępne, a opisy nie rozbudowane, ale pobudzające wyobraźnię. Idealnie napisane dla zarówno młodzieży, jak i osób starszych.

I tradycyjnie muszę pozachwycać się nad cudowną szatą graficzną książki. Wydawnictwo IUVI sprostało wyzwaniu. Piękna, błyszcząca okładka, zachwycające rysunki - szkice - i duże litery sprawiają, że lektura powieści staje się jeszcze przyjemniejsza. Do tego te cudne gwiazdki zamiast kropek... Ja chcę więcej książek wydanych w tak pięknej oprawie!

Myśląc o tej książce, brakuje mi słów, by opisać wszystko, co mi się w niej podoba. Tajemnice korony to cudowna baśniowa opowieść dla dużych i małych z niesamowicie wykreowanymi bohaterami i magicznym światem, do którego chciałby trafić zapewne nie jeden z nas. Ponadto książka jest opowieścią o oddaniu, mocy przyjaźni, a także bólu, smutku oraz stracie. Przepełniona niewinnym humorem, posiadająca wiele wartości jest książką wręcz idealną. Nie mogę już się doczekać, kiedy w moje ręce trafi kontynuacja i poznam dalsze losy tych przesympatycznych zwierzątek.

W serii Chowańce:
Gwiazdy przeznaczenia | Tajemnice korony | Krąg życia

Autor(zy): Adam Jay Epstein, Andrew Jacobson
Tytuł oryginalny: Secrets Of The Crown
Tytuł polski: Tajemnice korony
Tłumaczenie: Ewa Wiąckowska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 23 września 2015
Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej »

Przetrwasz albo zginiesz - Armada ~ Ernest Cline

Słyszeliście kiedyś o Erneście Cilne? Jego debiut literacki - Player One - sprzedał się w milionach egzemplarzy na całym świecie, a Warner Bros już wykupiło prawa do ekranizacji powieści. Ja sama spotkałam wiele opinii o książce na różnorakich blogach oraz portalach literackich. I to właśnie one zachęciły mnie do sięgnięcia po Armade, kolejną bestsellerową powieść autora.

Ludzie mogą uzależnić się od wielu rzeczy: alkoholu, pieniędzy, telefonu czy książek. Zack Lightman jest nałogowym graczem komputerowym. Dla niego dzień bez przejścia misji w "Armadzie" jest dniem straconym. Jednak umie odróżnić świat wirtualny od rzeczywistego, a przynajmniej tak mu się wydaje... do czasu, gdy widzi na niebie latający spodek. Gorzej, wygląda on dokładnie jak statek Sobrukai - kosmitów występujących w jego ulubionej grze. Czy to tylko złudzenie spowodowane odziedziczonym genetycznie szaleństwem? A może Zack widział prawdziwy statek obcych? Tajemnica, która sama się przed nim odkrywa, sprawia, że jego życie nigdy nie będzie już takie samo.

Oglądaliście kiedyś Star wars? Dzień niepodległości? Star treka? 2001: odyseja kosmiczna? Grę endera? Jeśli tak, to jesteście w o wiele lepszej sytuacji niż ja i zapewne z zainteresowaniem przeczytacie pierwsze sto stron powieści. Dlaczego? Ponieważ roi się na nich od różnorakich nawiązań do wielu klasyków literatury, kina czy gier, które opowiadają o kontakcie ludzkości z istotami z kosmosu. Ktoś, kto interesuje się tym tematem od dawna, zrozumie zapewne większość powiązań, jednak osoba taka jak ja, dopiero zaczynająca swoją przygodę z science fiction, nie jest do tego zdolna.

Ogromną męczarnia były dla mnie także opisy gry, tego w jaki sposób powstała i czym się inspirowali jej twórcy. Ernest Cline pisze ciekawie i z polotem, umie zaciekawić czytelnika i swoimi słowami wzbudzić wiele emocji, jednak w tych momentach akcja jakby całkowicie zamierała, nudziłam się i miałam ochotę rzucić książką w kąt i więcej do niej nie wracać. Na szczęście nie zrobiłam tego.

Już w jednej czwartej powieści, gdy akcja przenosi się do świata rzeczywistego, wszystko zaczyna się rozkręcać. Od tego momentu Armadę czyta się jednym tchem. Porównania pojawiają się w mniejszej ilości i można w większym stopniu skupić się na historii, która jest naprawdę interesująca. Autor nie stworzył czegoś niespotykanego, a jednak fabuła przyciąga czytelnika, łapie go w swoje sidła i nie puszcza aż do samego końca. Ponadto nie jest ona prosta, a rozwidla się i skupia na kilku istotnych aspektach - walce z kosmitami, roli ojca w życiu młodego chłopca i pierwszym poważnym związku głównego bohatera - które przeplatają się ze sobą, tworząc wręcz elektryzującą mieszankę. 

Warto wspomnieć o ciekawie nakreślonych postaciach. Oczywiście prym w całej powieści wiedzie Zack, który często irytuje swoim zachowaniem, jednak z jego naiwnością, odwagą i chęcią uratowania świata za wszelką cenę, nie można go nie polubić. Interesująca jest także Lex - dziewczyna z charakterem, która potrafi przejąć inicjatywę i nie boi się powiedzieć prawdy prosto w oczy. Szkoda tylko, że pojawia się ona tak rzadko. Oprócz nich, w książce pojawiają się także inne postaci, czasem odgrywające większą, czasem mniejszą rolę w historii, aczkolwiek ciągle bardzo barwne i ciekawie stworzone.

Armada nie jest wybitną książką bez jakiejkolwiek skazy, a jednak ma w sobie coś, co intryguje i nie pozwala od siebie oderwać przed poznaniem zakończenia. Ernest Cline do utartych schematów wprowadza powiew świeżości i tym samym zyskuje kolejnych zachwyconych czytelników. Ponadto historia nie opiera się jedynie na walce, ale także posiada głębszy przekaz, który bardzo łatwo jest zauważyć. Powieść polecam tym, którzy chcą poznać niesamowitą i elektryzującą historię walki dwóch całkowicie różnych gatunków, ale także opowieść o chłopcu, który stracił ojca i próbuje wypełnić pustkę po nim za wszelką cenę.

Za możliwość poznania najnowszej powieści Ernesta Cline dziękuję serdecznie wydawnictwu Feeria.

Autor: Ernest Cline
Tytuł oryginalny: Armada
Tytuł polski: Armada
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 15 stycznia 2016
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Zbyt dobrze poznałam cienie, by zdołały mnie pochłonąć - Spalić wiedźmę ~ Magdalena Kubasiewicz

Zapewne wielu miłośników fantastyki chciałoby trafić do magicznego świata, stworzonego przez któregoś z znakomitych autorów. Jedni marzą, by znaleźć się w Śródziemiu, inni w Westeros, jednak muszę powiedzieć, że gdyby była taka możliwość, to z chęcią wybrałabym się do świata przedstawionego w powieści Spalić wiedźmę. Magdalena Kubasiewicz stworzyła rzeczywistość, w której chciałby żyć zapewne nie jeden z nas. Ukazuje czytelnikom wizję świata, w którym istoty magiczne, pochodzące baśni, legend czy mitów, żyją pośród ludzi. Czy na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się banalny i wyczerpany? Owszem, jednak powieści Spalić wiedźmę do banału bardzo daleko.

Bycie Pierwszą Czarownicą Polanii to ogromna odpowiedzialność. Sara Weronika Sokolska nie wiedziała na co się pisze, dopóki nie objęła tego stanowiska. Teraz jest najważniejszą czarownicą państwa, mająca dbać o bezpieczeństwo monarchy i królewskiego miasta - Krakowa. Idzie jej to całkiem nieźle do czasu, gdy w królewskim grodzie ma miejsce coraz więcej niecodziennych wydarzeń. Mroczne istoty objawiają się coraz częściej, bezcenne artefakty zostają skradzione, a aura miasta staje się cięższa niż zazwyczaj. Coś wisi w powietrzu. Co takiego? Tego Sara musi się dowiedzieć.

Na początku spodziewałam się czegoś zgoła innego... ponieważ wszystko zaczęło się od morderstwa i poszukiwania zabójcy. Myślałam, że autorka postawiła na połączenie kryminału z wątkiem magicznym, z czarownicą, która będzie musiała rozwikłać zagadkę. Jednak nie. To był jedynie wstęp, mający przybliżyć nam nieco postać głównej bohaterki, której przeszłość do samego końca stanowi dla nas wielką niewiadomą.

Ene, due, rabe. [...] Księcia zmieniła wiedźma w żabę. Bogini wzięła twoją duszę, serce więc ci wyrwać muszę.

Pierwszy, w przekonaniu Ligi oraz całego społeczeństwa, powinien być odpowiedzialny, rozważny, posłuszny królowi. Sara jest tego całkowitym przeciwieństwem. Spontaniczna, pozbawiona skrupułów, odważna i posiadająca cięty język. Jej zachowanie intryguje czytelnika i to między innymi dzięki temu nie można oderwać się tej powieści. Wielkie gratulacje należą się autorce za stworzenie tak nieszablonowej bohaterki. Wybija się ona z tłumu innych zagubionych i niepewnych siebie damulek - jest wyrazista, lecz nie przerysowana. Tym samym wpasowuje się w mroczny klimat powieści. Działa po stronie monarchy i broni miasta, jednak jej zachowanie wzbudza wiele kontrowersji wśród ludności. Prawdę mówiąc, nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy jest postacią dobrą, czy złą. Jej zachowanie chwilami jest egoistyczne i nieodpowiedzialne, jednak potrafi także zachować się szlachetnie.

Inni bohaterzy także są interesująco stworzeni, choć przy Sarze wydają się nieco bezbarwni. Myślę, że nie jest to spowodowane ich słabą kreacją, a zabiegiem autorki, by to Sara wiodła prym w całej historii. Podoba mi się to, że nie ma tu „przesłodzonej” postaci. Każda, bliżej poznana, jest w pewien sposób niezwykła i tajemnicza. Nie mamy wrażenia jakby były puste, a wręcz przeciwnie – to, że wszystkie z nich mają swoje plany i dbają o własne interesy sprawia, że są jak najbardziej rzeczywiste. Ponadto Magdalena Kubasiewicz ukazuje tutaj relacje międzyludzkie, jakie istnieją w rzeczywistości, czasem opierające się na wzajemnej sympatii, jednak często na korzyściach wynikających ze znajomości.

Wielką zaletą jest także fabuła, która jest bardzo interesująca. Prolog jest zwykłym opowiadaniem, tak jak wcześniej wspomniałam, nawiązującym do przeszłości Sary. Dopiero wraz z pierwszym rozdziałem poznajemy główny wątek, wiążący się z Krakowem, jego historią, a także przeznaczeniem głównej bohaterki. Akcja toczy się żwawo, na każdej stronie książki coś się dzieje. Nie ma chwili, bym się nudziła. Autorka zaciekawiła mnie, otaczając całą fabułę aurą tajemnicy. Ponadto powieść jest pełna zaskakujących zwrotów akcji, które zbijają z tropu i nie pozwalają przewidzieć tego, co lub kto tak naprawdę jest sprawcą dziwnych wydarzeń, mających miejsce w Krakowie.

Bardzo podoba mi się lekkość, z jaką pisze Magdalena Kubasiewicz. Dzięki temu z ciekawością śledzimy przebieg historii i wciągamy się w opowieść przedstawioną w książce. Znacząca ilość ironicznego humoru sprawia, że lektura staje się jeszcze bardziej pasjonująca. Słownictwo nie jest wyszukane, aczkolwiek odpowiedni jego dobór sprawia, że z łatwością wyobrażamy sobie różne sytuacje przedstawione w Spalić wiedźmę, a także świat stworzony przez autorkę.

Powieść Magdaleny Kubasiewicz warto przeczytać z wielu powodów. Jednym z nich jest ciekawa główna bohaterka, innym lekki styl autorki, który sprzyja szybkiemu czytaniu, jednak myślę, że najważniejszym powodem są emocje, które czujemy podczas czytania. Powieści nie czytamy beznamiętnie – gdyż wzbudza ona w nas wiele uczuć. Niejednokrotnie czujemy smutek, ekscytacje, zainteresowanie, a nawet szok. Jest to książka idealna dla miłośników dobrej fantastyki. Ogromną zaletą jest także zaskakująca, wciągająca i tajemnicza fabuła, która nie pozwala odejść od książki nawet na chwilę. Mimo wszystko zakończenie pozostawia wielki niedosyt. Jestem strasznie ciekawa dalszych losów bohaterów powieści - wraz z przeczytaniem ostatniej strony nie wszystkie tajemnice zostały wyjaśnione. Mam nadzieję, że kontynuacja powstanie i będzie tak dobra, jak ten debiut literacki niesamowitej polskiej autorki.



Autor: Magdalena Kubasiewicz
Tytuł: Spalić wiedźmę
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: styczeń 2016
Moja ocena: 9/10


Za możliwość przeczytania książki Spalić wiedźmę - Magdaleny Kubasiewicz dziękuję serdecznie wydawnictwu Genius Creations.
Czytaj dalej »

Ludzie zawsze umieli zabijać lepiej, niż każde inne żywe stworzenie - Metro 2033 ~ Dmitry Glukhovsky

Zastanawialiście się kiedyś, jak będzie wyglądał świat za dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt lat? Będzie się dalej rozwijał? A może, podobnie jak w wizji Dmitrego Glukhovsky, upadnie, a ludzie zostaną zmuszeni do schowania się przed nowymi, doskonalszymi gatunkami? Czy ciągle będziemy znajdować się na szczycie łańcucha pokarmowego, mając wszystkie inne istoty posłuszne sobie? A jeśli te istoty zrobią nas sobie posłusznymi? Czy przetrwamy? 

Świat po III wojnie światowej. Wszystko się zmieniło. Rodzaj ludzki został zepchnięty w ciemne odmęty moskiewskiego metra, a ziemię opanowały zmutowane genetycznie istoty. W ludziach, którzy jeszcze mieszkali na powierzchni, gasną płomyki nadziei na powrót do miejsca, gdzie się urodzili. Dzieci nie znają innego życia, niż te wśród ciemnych tuneli i stacji, często zniszczonych i oświetlonych jedynie lampami światła awaryjnego. Jednak nie licząc wszystkich niebezpieczeństw, czyhających w mrocznych tunelach, w metrze da się żyć i, zazwyczaj, przeżyć. Jednak już niedługo może się to zmienić. Na peryferiach miasta znajduje się stacja, będąca w ogromnym niebezpieczeństwie. Jeśli ona upadnie, całe metro będzie zagrożone.

Głównym bohaterem książki jest młody Artem, mieszkający na stacji WOGN. Wiedzie on zwykłe życie, jak wiele osób w jego wieku; chodzi na patrole, pracuje w fabryce herbaty i nie wychyla nosa poza stację. Jednak z dnia na dzień, gdy ataki dziwnych Czarnych stają się coraz intensywniejsze, świat Artema burzy się. Chłopak wyrusza w metro z misją, od wyniku której mogą zależeć losy całej ludzkości.

Gdy poznajemy Artema, jest on młodym mężczyzną, widzącym świat w biało-czarnych barwach, jednak im dalej zagłębia się w tunele metra, tym widzi więcej i pod wpływem wielu zdarzeń zmienia się - dorośleje, staje się odważniejszy, mężniejszy, a także zaczyna rozumieć, że na wiele pytań nie ma tylko jednej odpowiedzi. Podczas wykonywania swojej misji, poznaje ludzi, którzy, mimo że towarzyszą mu w drodze tylko chwilę, mają wielki wpływ na późniejsze wydarzenia. A każda spotkana osoba jest inna. 
Dmitry Glukhowsy stworzył wielu bohaterów, przy czym żadnego z nich nie da się pomylić z innym. Każdy ma swoje indywidualne cechy, dzięki czemu tylko wspominając jakieś imię, możemy powiedzieć kto to był, w jakich wydarzeniach brał udział i jaki wpływ miało pojawienie się tej postaci na losy głównego bohatera. Ciekawą rzeczą jest także to, że w Metro 2033 nie pojawia się żadna postać płci pięknej! Autor splata losy swojego bohatera jedynie z losami mężczyzn, którzy tak naprawdę rządzą całym metrem, za to kobiety przewijają się jedynie gdzieś w tle. Jednak dla mnie nie jest to problemem, ponieważ różnorodność charakterów jest tak wielka, że nie zauważa się braku jakiejkolwiek ważniejszej postaci kobiecej.

Merto 2033 jest pierwszą częścią trylogii, a w świecie stworzonym przez rosyjskiego autora wielu innych zagranicznych pisarzy umieszcza swoje własne historie, dlatego przy czytaniu pierwszych pięćdziesięciu stron, które są wprowadzeniem do całego uniwersum, czujemy się przytłoczeni informacjami, zwłaszcza czytając rozbudowane zdania, jakimi posługuje się autor. Jednak im dalej zagłębiamy się w książkę, tym staje się ona mroczniejsza, bardziej intrygująca i wciągająca. I w żadnym razie przewidywalna. Wszystko dzieje się szybko i z jednej akcji, jesteśmy przerzucani do drugiej, dlatego nie mamy nawet chwili, by zastanowić się nad tym, jak potoczą się losy bohatera. Po prostu czytamy, czytamy i czytamy, by po jakimś czasie zorientować się, że to ostatnia strona, ostatnie zdanie i ostatnie słowo, kończące tą część naszej przygody przeżytej z Artemem.

Ale Dmitry Glukhovsky nie skupił się jedynie na napędzaniu akcji i tworzeniu nowych bohaterów, lecz także na przekazaniu pewnych wartości. Autor poprzez stworzenie tego mrocznego świata i historii, podczas czytania której, czujemy nie tylko lęk, ale i pewnego rodzaju smutek, daje czytelnikom pewne ostrzeżenie - że powinniśmy się opamiętać, nauczyć się żyć w zgodzie z innymi istotami i przystanąć choć na chwilę, by zastanowić się nad sensem własnego życia. Że nie możemy powtórzyć błędów naszych przodków i dopuścić do zagłady naszej planety.

Merto 2033 jest lekturą, którą powinien przeczytać każdy miłośnik mrocznych i apokaliptycznych klimatów. Wartka akcja w połączeniu z mrocznym, ciężkim klimatem, charakterystycznymi bohaterami i światem, gdzie w każdym ciemnym zakątku może kryć się śmierć, tworzą książkę niemal idealną. Jestem szczerze zachwycona całą powieścią, a zwłaszcza zakończeniem, które zmusza mnie  jedynie do lektury kolejnego tomu trylogii.

Autor: Dmitry Glukhovsky
Tytuł oryginalny: Метро 2033 
Tytuł polski: Metro 2033
Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 4 listopada 2015
Moja ocena: 9/10

W serii Metro 2033/4/5:
Metro 2033 | Metro 2034 | Metro 2035
Czytaj dalej »

Rozkoszno - książkowe Newsy #3

Tym razem, wyjątkowo, post z tej serii możecie przeczytać w sobotę. Jest to spowodowane tym, że ostatnimi czasy nie miałam ani chwili, by w ogóle pisać, przez co w umówionym terminie (poprzednią niedzielę) nie pojawiła się nowa odsłona Rozkoszno - książkowych Newsów!. Obiecuję, że postaram się, by to więcej nie powtórzyło się, a teraz, bez dłuższego ociągania, zapraszam do czytania notki. Dzisiaj w poście: zapowiedzi wydawniczych na styczeń (+ dwie zabłąkane na luty) i informacje o ekranizacjach kilku ciekawych powieści.



Wyrusz w podróż w kosmos wraz z Wydawnictwem Feeria Young!

Na styczeń Wydawnictwo Feeria Young przygotowało dla nas kilka ciekawych pozycji, które na pewno zainteresują miłośników science fiction, książek kreatywnych czy powieści obyczajowych.


Armada ~ Ernest Cline

Premiera: 13.01.2016


Zack Lightman całe życie miał głowę w chmurach, marząc, by świat trochę bardziej przypominał filmy i gry komputerowe, które pożera. Niechby jakieś fantastyczne, przełomowe zdarzenie roztrzaskało wreszcie monotonię jego bezbarwnej egzystencji i porwało go na szlaki kosmicznej przygody…

W końcu co szkodzi sobie trochę pomarzyć. Ale Zack umie odróżnić rzeczywistość od fantazji. Wie, że tu, w realu, nadpobudliwi nastoletni gracze nie dostają misji zbawiania świata.

Aż pewnego dnia widzi latający spodek. Więcej: ten statek kosmitów jest jakby żywcem wzięty z gry, której oddaje się co wieczór – popularnego symulatora lotów „Armada”.

Nie, nie zbzikował. A jego umiejętności – wraz z umiejętnościami milionów podobnych mu graczy na świecie – będą potrzebne, by uratować planetę. Nareszcie jest jego upragniona szansa! Tylko gdzieś w tyle głowy czai się dziwna wątpliwość – podsycana przez pamięć opowieści sci-fi, z którymi wyrastał – czy coś w tym scenariuszu nie wydaje się zanadto… znajome?

Radosne przetworzenie i inteligentna destrukcja konwencji science-fiction, rozpędzony i zaskakujący thriller, klasyczna opowieść o dojrzewaniu i historia inwazji kosmitów, o jakiej jeszcze nie czytałeś – wszystko w jednej powieści, której nie daje się odłożyć na bok.


Trawa bardziej zielona ~ Magdalena Kołosowska

Premiera: 14.01.2016

Znaleźć miłość w najmniej spodziewanym momencie. Odkryć w sobie pasję i pozwolić, by marzenia stały się rzeczywistością. Odrzucić schematy, w które wtłoczyło nas życie, i wreszcie nabrać wiatru w żagle. Otworzyć się na pojawiające się na naszej drodze możliwości i odnaleźć siebie…

Nic nie zapowiadało takiego rozwoju wypadków. Pochopnie podjęta decyzja o małżeństwie postawiła 30-letnią Maję na życiowym rozdrożu. Papierowe małżeństwo, praca nie dająca prawdziwej satysfakcji, samotność, poczucie wypalenia. Wszystko zmieniło się jednak podczas krótkiego wypadu z przyjaciółką na Mazury. To tamtejsze spotkanie dało Mai i Moni impuls do życiowych zmian. Życie nie zawsze toczy się jednak liniowo, a konsekwencje pewnych decyzji ujawniają się w najmniej spodziewanym momencie, ku zaskoczeniu otoczenia, a nawet samych zainteresowanych.

Trawa bardziej zielona to pogodna i ciepła książka o odnajdywaniu zagubionej pasji życia, o potrzebie bliskości, którą odczuwa każdy z nas.


Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków ~ Lisa Currie

Premiera: 17.02.2016


Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających Cię zasad! W tej książce jesteś cały TY i drugi Ty i… To po prostu Wasza książka :) Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się! 
Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie Ci coś o Tobie i Twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas. Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu, układanie Waszego piosenkowego hymnu – wygłup i relaks, albo jak wolisz: chwila namysłu i okazja do rozmowy – także o sprawach, o których nie wiadomo jak zacząć rozmowę. Ale najbardziej to jest po prostu………. (dopisz własne oczekiwanie od tej książki!)  








Przeżyj wielką tajemnicę z wydawnictwem Pruszyński i S-ka!



Aleja tajemnic ~ John Irving

Premiera: 12.01.2015

Czternastoletni Juan Diego, który urodził się i dorastał w Meksyku, ma młodszą siostrę Lupe, która myśli, że zna przyszłość, zwłaszcza swoją i brata. Jest telepatką, czyta w myślach i umie bezbłędnie rozszyfrować przeszłość większości ludzi, z którymi ma do czynienia. Z przyszłością różnie bywa, ale wyobraźcie sobie, co czuje dziewczynka, która myśli, że wie, co czeka ją lub osobę, którą najbardziej kocha. Do czego się posunie, aby odwrócić bieg przeznaczenia?
Z wiekiem, szczególnie w snach i wspomnieniach, żyjemy przeszłością. Bywa, iż żyjemy nią bardziej niż tym, co otacza nas w chwili obecnej.
Po latach Juan Diego wyruszy w podróż na Filipiny, ale będą mu towarzyszyć sny oraz wspomnienia z dzieciństwa i czasów dorastania; to w nich jest najbardziej żywy. „Los naznaczył go swoim piętnem”, opisuje John Irving Juana Diego. „Ciąg zdarzeń, ogniwa naszego życia – to wszystko, co wiedzie nas tam, dokąd zmierzamy, szlaki, którymi podążamy do końca, to, czego się spodziewamy i nie spodziewamy, może stać pod znakiem zapytania, trwać niewidoczne, albo rzucać się w oczy”.
„Aleja tajemnic” to opowieść o tym, co spotyka Juana Diego na Filipinach, gdzie wydarzenia z przeszłości – z Meksyku – ścierają się z tym, co ma dopiero nastąpić. 


Powróć do przeszłości wraz z wydawnictwem Esprit!


Złamana szabla. Opowieść z powstania styczniowego ~ Vito Catallano

Premiera: 17.02.2016

Nazywam się Antonio Calandro. Przybyłem walczyć o wolność Polski.
Wiosna, 1863 rok. Weteran armii włoskiego rewolucjonisty Giuseppe Garibaldiego, Sycylijczyk Antonio Calandro przybywa do Krakowa, by dołączyć do walczących w powstaniu styczniowym oddziałów słynnego generała Francesco Nullo. Pełen zapału zapewnia, że pragnie pomóc Polakom w walce o niepodległość. Jego zamiary pokrzyżuje jednak wyjątkowo perfidna zdrada.
"Złamana szabl"a to błyskotliwie opowiedziana historia powstania styczniowego, pełna pasjonujących pojedynków, krwawych bitew oraz brawurowych ucieczek przed śmiercią. To poruszająca opowieść o miłości i męskiej przyjaźni, o Polsce, Polakach i tęsknocie za własnym krajem.
Powstanie styczniowe widziane z perspektywy, której nie znamy.







Niesamowita powieść wydawnictwa YA!


Tu i teraz ~ Ann Brashares

Premiera: 13.01.2016


Ann Brashares, autorka bestsellerowej serii Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów, powraca z poruszającą i romantyczną historią o dziewczynie, która jest zdolna odmienić losy świata. Wszystko ma jednak swoją cenę…
Jest 2014 rok. Cztery lata temu szesnastoletnia dziś Prenna James wyemigrowała do Nowego Jorku, w którym nadal czuje się obco. Problem polega na tym, że dziewczyna nie przybyła z innego kraju – przybyła z przyszłości, w której ludzkość została zdziesiątkowana z powodu roznoszonej przez komary zarazy, a świat, który znamy, legł w gruzach. Ucieczka w przeszłość była jedyną szansą ocalenia dla tych, którzy przeżyli. Wszyscy muszą absolutnie podporządkować się dobru społeczności i ściśle przestrzegać reguł. Nawiązywanie bliskich relacji z „tubylcami” jest zakazane. Tylko co zrobić, kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny chłopak, Ethan Jarves?
Dzieli ich kilkadziesiąt lat, łączy uczucie. We dwoje są zdolni odmienić bieg historii. Ale czy będą w stanie to zrobić?




Zobacz tajemniczy i intrygujący świat Cecile wraz z wydawnictwem Galeria książki!


Porwana pieśniarka ~ Danielle L. Jensen

Premiera: 13.01.2016


Czasami trzeba zrobić coś niewyobrażalnego.
Od pięciu stuleci trolle nie mogą opuszczać miasta pod ruinami Samotnej Góry. Więzi je klątwa czarownicy. Przez wieki wspomnienia o ich mrocznej i złowrogiej magii zatarły się w ludzkiej pamięci. Niespodziewanie pojawia się przepowiednia o związku, który złamie potężne zaklęcie. W Cécile de Troyes rozpoznano kobietę z przepowiedni. Zostaje więc porwana i uwięziona pod górą. Od pierwszej chwili w podziemnym mieście dziewczyna myśli tylko o jednym – o ucieczce. Trolle, które ją uprowadziły, są jednak inteligentne, szybkie i nieludzko silne. Porwana musi czekać na właściwy moment i stosowną okazję.
Z biegiem czasu dzieje się coś niezwykłego – w sercu Cécile kiełkuje uczucie do tajemniczego księcia, z którym została związana ślubem. Dziewczyna poznaje kolejne osoby, nawiązuje przyjaźnie i powoli uzmysławia sobie, że może być jedyną nadzieją dla mieszańców zniewolonych przez trolle czystej krwi. W mieście wybucha bunt. A Tristan, jej książę i przyszły król, jest jego tajnym przywódcą.

W miarę zanurzania się w świat skomplikowanych intryg politycznych podziemnego świata Cécile przestaje być córką prostego rolnika, staje się księżniczką, nadzieją całego ludu i czarownicą obdarzoną mocą dość potężną, by na zawsze zmienić Trollus, podziemne miasto.

Poznaj rycerza, przy którym Lancelot jest nikim! (wydawnictwo MAG)


Czerwony rycerz ~ Miles Cameron

Premiera: 13.01.2016

Zapomnijcie o Jerzym i smoku. Zapomnijcie o sir Lancelocie i rycerskich opowieściach. To będzie brudna robota. Poleje się krew, pofruną flaki. Oto najemny rycerz, jakiego jeszcze nie widzieliście.
Dwadzieścia osiem florenów miesięcznie to wygórowana opłata dla człowieka, który ma stawić czoło Dziczy.
Dwadzieścia osiem florenów miesięcznie to stanowczo za mało, kiedy w bitewnym tumulcie szczęki wiwerny zatrzaskują się człowiekowi na hełmie i potwór zaczyna mu odgryzać głowę. Sama taka walka to nie przelewki; dowodzenie kompanią ludzi – a nawet gorzej, kompanią najemników – w obliczu zabójczo przebiegłych bestii z Dziczy jest jeszcze trudniejsze. Trzeba mieć do tego odpowiednie urodzenie, wyszkolenie i diabelne szczęście.
Czerwony Rycerz dysponuje tymi wszystkimi przymiotami, na dodatek jest młody i żądny zarobku. Kiedy więc najmuje się wraz ze swoim oddziałem do ochrony żeńskiego klasztoru, traktuje to zadanie jako jedno z wielu zleceń. Klasztor jest bogaty, siostrzyczki zakonne śliczne, a zagrażający im potwór – wcale nie taki straszny.
Kłopot w tym, że to nie będzie zwykłe zlecenie. To będzie wojna…

Poznajcie nową powieść Augusty Docher - autorki niesamowitego Eperu! (wydawnictwo Lucky)

Anatomia uległości ~ Augusta Docher

Premiera: 31.01.2016

Co się zdarzy, gdy na drodze Melanii Duvall, niezależnej i wyzwolonej trzydziestoletniej singielki, stanie Adam Harding?
Co będzie, gdy ten twardo stąpający po ziemi mężczyzna rzuci jej wyzwanie i zaprosi do gry, w której paradoksalnie nie liczy się wygrana, a jedynie walka o nią? Czy Melania pozwoli się ujarzmić i odda w jego ręce całą siebie?

„Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością? Twoje łzy, pot, skóra, oddech… Dopiero dzisiaj to sobie uświadomiłem. Zapach twojej uległości… Wyczułem go, gdy pierwszy raz wziąłem cię w ramiona. Nie wiedziałem wtedy, co tak bardzo mnie oszołomiło”.

Jak potoczy się gra, w której oboje poniosą porażkę i jednocześnie odniosą zwycięstwo? Czy nie zgubią się w trakcie podróży w głąb własnej psychiki, odkrywając świat doznań seksualnych, jakich dotąd nie znali?
Zmysłowo i bezpruderyjnie, czasem ostro i brutalnie, by za moment zaskoczyć Cię czułością i romantyzmem.
Oto „Anatomia uległości” – powieść o najskrytszych fantazjach kobiet.
Takich jak Ty…  


Ekranizacje książek w 2016 roku

1. Piąta fala

Muszę się przyznać, że lektura Piątej fali jeszcze przede mną. Nie byłam pewna, czy czytać tę powieść dopóki nie zobaczyłam zwiastuna ekranizacji, który naprawdę mnie zafascynował! Bez zbędnych słów, zapraszam Was do obejrzenia filmiku promującego film.




Premiera: 15.04.2016 (Polska)
               14.01.2016 (świat)
Reżyseria: J. Blakeson

2. Duma i uprzedzenie i zombie

Tej ekranizacji jestem także strasznie ciekawa, choć boję się, że będzie ona jedną wielką porażką...




Premiera: 11.03.2016 (Polska)
               4.02.2016 (świat)
Reżyseria: Burr Steers

3. Alicja po drugiej stronie lustra

Jest to chyba najbardziej wyczekiwana przeze mnie ekranizacja. Dlaczego? Ponieważ oczarowała mnie historia Alicji... oraz uwielbiam Johnnego Depa, który wciela się w filmie w rolę Kapelusznika :)

 


Premiera: 26.05.2016 (Polska)
               25.05.2016 (świat)
Reżyseria: James Bobin

I na dziś to tyle. Wiem, że post składa się jedynie z ekranizacji i zapowiedzi, ale nie znalazłam żadnych innych książkowych informacji godnych uwagi :) Znaleźliście jakiś tytuł dla siebie? Może czekacie na inne powieści, mające wyjść w tym miesiącu? Chcecie obejrzeć którąkolwiek z wyżej wymienionych ekranizacji? Życzę miłej niedzieli! :)
Czytaj dalej »

Genetycznie poprawieni - Błąd warunkowania ~ Anna Nieznaj

Mieliście kiedyś tak, że książka bardzo wam się spodobała i chcielibyście nie widzieć w niej żadnych błędów, rys na fabule, a jednak nie mogliście, bo były zbyt widoczne? Chcielibyście przymknąć oko, lecz nawet jeśli byście się bardzo starali, to nie potrafilibyście? Ja tak mam z Błędem warunkowania. Pomysł był niesamowity, ale wykonanie nieco gorsze...

Świat się zmienił, a nowa technologia i eksperymenty genetyczne pozwoliły na powstanie Czarnych Kotów – żołnierzy ulepszonych za pomocą jednego z największych osiągnięć w historii nauki, inżynierii genetycznej. Zmodyfikowane geny sprawiają, że są oni szybsi, zwinniejsi i skuteczniejsi. Jak maszyny... choć z ludzkimi emocjami i odruchami.

Sanję, Majkę, Tomka, Stevena i Petera poznajemy w czasie ich młodości, gdy rozpoczynają swoją karierę w wojsku. Wraz z rozwojem wydarzeń rozwijają się i dorośleją, nabierając doświadczenia. Dzięki temu z każdą chwilą spędzoną przy lekturze zżywamy się z nimi coraz bardziej. Jest to zasługą ciekawej kreacji postaci – autorka w interesujący sposób nakreśliła charaktery bohaterów i ich profile psychologiczne. Zamiast na opisywaniu zachowania bohaterów, skupiła się na ukazaniu pobudek, jakimi się kierowali.

Niezły jest. Nawet nie ciacho, ale papryczka. Ciastka są słodkie, ale papryczki, rozumiesz, hot, hot.

Każda z postaci jest wyrazista, zaś wszystkim poznanym bohaterom możemy przykleić inną etykietkę; poważny i rozważny Peter, odważna i pewna siebie Majka czy nieco zamknięta w sobie i emocjonalna Sanja. Autorka w niesamowity sposób tchnęła w nich życie i pozwoliła, by los sam zadecydował o ich przyszłości.

W trakcie lektury Błędu warunkowania poznajemy dwie oddzielne historie, które (według słów na okładce) miały się przeplatać ze sobą. W jednej mamy Koty, z którymi przeżywamy wzloty i upadki, poznajemy szczegóły ich życia prywatnego i zawodowego. Zaś druga historia przedstawia naukowca, który nieświadomie został wplątany w aferę o zasięgu globalnym. Mając badać jedynie skład konkretnych leków, robi coś o wiele istotniejszego, niż mogłoby się zdawać.
Mimo sugestii, że te historie zaczynają się splatać, nie byłam w stanie znaleźć tych powiązań. Jedynie dzięki opisowi możemy spodziewać się, że mogą (a jednak nie muszą) mieć ze sobą coś wspólnego.

Psychopata wykorzystuje mimetyzm... [...] Udaje, że jest normalną ludzką istotą. Oni kłamią, oszukują, manipulują, to ich wrodzone zdolności. Na tym polega ich funkcjonowanie w społeczeństwie, grają, wykonują pewne zewnętrzne czynności, które my bierzemy za objaw uczuć, tego wszystkiego, co jest człowiekiem. [...] Bo w psychopacie w środku nie ma człowieka. To pusta skorupa.

Rzeczą do której trzeba się przyczepić jest tempo akcji, które jest nijakie. Jeżeli spodziewacie się elektryzującej historii, wojny gangów czy strzelaniny na każdym rogu, to niestety, ale się rozczarujecie. W Błędzie warunkowania akcja jest bardzo powolna. Mamy oczywiście kilka trupów, najemników, czy wymianę ognia w środku miasta, jednak głównie z takich sytuacji składa się cała fabuła i wydarzenia te nie robią na nas większego wrażenia. W niektórych momentach powinnam czuć ekscytację, ten dreszczyk emocji, a nie było nic szczególnego, jakbym czytała o leniwym poranku spędzonym na zakupach. Myślę, że przyczyną braku większego dynamizmu jest styl autorki, obfitujący w długie opisy i czasem niezrozumiałe porównania.

Powieść Anny Nieznaj jest ciekawą propozycją dla tych, którzy lubią zagmatwane historie. Mamy tutaj bardzo dobrze wykreowane postaci i ciekawą akcję. Minusem jest to, że nie można spodziewać się po książce niczego, co zapierałoby dech w piersi czy sprawiło, że ze ściśniętym sercem będziemy śledzić dalsze losy bohaterów. Jednak mimo wszystko spodobała mi się opowieść o genetycznie zmodyfikowanych agentach unijnego wywiadu i mam nadzieję, że w drugim tomie Anna Nieznaj rozwinie skrzydła i pokaże coś, co wbije czytelnika w fotel i nie pozwoli zapomnieć o książce przez długi czas, bo jak na razie jest to historia, która jest ciekawa, lecz niedopracowana.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Genius Creations.

Autor: Anna Nieznaj
Tytuł: Błąd warunkowania
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: grudzień 2014
Moja ocena: 6+/10
Czytaj dalej »

Dałem Ci to, co miałem najcenniejszego - Dla Ciebie wszystko ~ Nicholas Sparks

Wszystkim może być dla nas cokolwiek - rodzina, wiara, praca czy pieniądze. To od nas zależy, którą z tych rzeczy postawimy na pierwszym miejscu. Dawson od zawsze żyje przeszłością. Dla niego wszystkim jest wspomnienie miłości, którą przeżył przed laty. Jednak co jeśli wspomnienie wkrótce ma przerodzić się w rzeczywistość?

Dawson i Amanda pochodzą z dwóch całkowicie odmiennych światów. Chłopak jako jedyny z Cole'ów jest poukładany, ma dobre oceny i nie wdaje się w bójki z rówieśnikami. Dziewczyna jest jedynaczką z dobrej i szanującej się rodziny, ma wielu przyjaciół i zaplanowaną całą przyszłość. Wydawałoby się, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Mimo to wkrótce zaczyna rodzić się między nimi coś niezwykłego. Jednak ich uczuciu przeciwni są wszyscy. Mogłoby się nawet zdawać, że sam los chce ich rozdzielić.  Niechęć obu rodzin, różnica w pozycji społecznej i wiele niezbyt przyjemnych sytuacji doprowadzają do rozstania.

Po kilkunastu latach ich losy ponownie się splatają. Powracają dawne namiętności, młodzieńcze uczucia odradzają się. Tyle że żadne z nich nie jest już tym samym człowiekiem. Oboje mają swoje własne życia, nie mające nic wspólnego z tą drugą osobą. Czy ich miłość pokona wszystkie przeszkody? A może na drodze zakochanych stanie mur nie do przebicia? Czy poświęcą wszystko dla swojego uczucia?

Wspomnienia to dziwna rzecz. Czasami są całkiem realne, ale czasami stają się tym, czym chcemy, żeby były.  

Początek książki zapowiada tajemniczą i ciekawą opowieść. Pierwsze strony opowiadają o mężczyźnie, pracującym na platformie wiertniczej, który ucieka przed przeszłością. Jednak już po jakimś czasie robi się banalnie i schematycznie. Dla ciebie wszystko w wielu momentach bardzo kojarzy mi się z debiutem literackim autora - Pamiętnik, który czytałam i recenzowałam nie tak dawno temu. Podczas czytania historii Dawsona i Amandy, pojawiają się takie momenty, gdy nie byłam pewna czy dane wydarzenie miało miejsce w ich przeszłości, czy może przeszłości bohaterów Pamiętnika. Jednak nie myślcie, że cała powieść jest schematyczna. Te zarzuty dotyczą jedynie wątku głównego. Pozostałe to całkowicie inna bajka.

Dla Ciebie wszystko jest powieścią, wielowymiarową. Nicholas Sparks, oprócz wątku głównego, którym jest spotkanie po latach i odrodzenie się wielkiej miłości, wplótł do książki wiele innych, będących o wiele ciekawszymi od tego wiodącego. Z zapartym tchem śledziłam postępowania braci Cole i ich próby zawładnięcia całym miasteczkiem czy historię Tucka i Clary, która poruszyła mnie i pokazała, że prawdziwa miłość nigdy nie umiera. Wpleciony jest tu także wątek o nieszczęśliwym małżeństwie oraz zabójstwie, będącym dziełem przypadku. Dzięki temu podczas czytania powieści nie sposób jest się nudzić, a przewidywalność wątku głównego przeszkadza o wiele mniej.

Poczuła, że jej przyszłość rozwiewa się jak ziarnka piasku na wietrze, przyszłość, która już wydawała się sennym marzeniem.  

Do kreacji bohaterów nie mogę się przyczepić. Dawson jest bardzo ciekawy i charakterystyczny. Jego zachowanie wzbudza w nas wiele emocji, w tym sympatię, która pojawia się już na samym początku, gdy poznajemy jego tok myślenia i wspomnienia związane z najlepszym przyjacielem, a także pierwszą miłością. Podobnie jest z Amandą. Mimo że z pozoru wydaje się być kobietą stanowczą i, niektórym może się wydawać, nierozważną, to ma także drugie oblicze - osoby zagubionej i szczerze zakochanej w kimś, z kim nie może być. W wielu sytuacjach podejmuje nietrafione decyzje, jednak, jak się mówi, "błądzić jest rzeczą ludzką" i właśnie przez to błądzenie, Amanda wzbudza w nas wiele pozytywnych emocji. Ciekawymi postaciami, o których także warto wspomnieć są Tuck - przyjaciel głównych bohaterów, o którym pisałam trochę wcześniej, oraz jego adwokat - Morgan Tanner. Pierwszy z mężczyzn jest bardzo tajemniczą postacią, której przeszłość poznajemy stopniowo przez praktycznie całą powieść. Drugi pojawia się tak naprawdę tylko w kilku momentach, aczkolwiek od razu podbija nasze serca, ponieważ jest bardzo miłym i sumiennym człowiekiem, niebojącym się stawiania czoła niemożliwemu.

Mimo przewidywalności wątku głównego i fabuły, która nie zawsze jest oryginalna, podoba mi się ta powieść. Dla Ciebie wszystko opowiada historię piękną, a zarazem niezwykłą i poruszającą. Dzięki tej książce możemy zrozumieć postępowanie ludzi kochających się szczerą miłością. To prawda, jest ona gorsza od pozostałych publikacji Nicholasa Sparksa, z którymi miałam okazję się zapoznać, aczkolwiek podczas czytania ciągle czuć ten magiczny klimat, dzięki któremu przeżywamy wszystko wraz z bohaterami książki. No i są jeszcze wątki poboczne, które skonstruowane sa w o wiele lepszy sposob niż główny i dodają kolorytu całej historii. Polecam tę powieść wszystkim fanom twórczości autora, a także osobom, lubiącym lektury poruszające i wnoszące coś do naszego życia.

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginalny: The Best Of Me 
Tytuł polski: Dla Ciebie wszystko
Tłumaczenie: Magdalena Słysz 
Wydawnictwo: Albatros 
Data wydania (wydane w kolekcji): 10 grudnia 2015
Kolekcja: Wszystkie kolory miłości
Moja ocena: 7-/10
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka