Rozkoszno - książkowe Newsy #1

Witajcie!
Wpadłam na pomysł na nową serię postów, która będzie pojawiała się co drugą niedzielę. Będą to posty informacyjno-ciekawostkowe, w których znajdziecie najciekawsze - według mnie - informacje ze świata książkowego, zapowiedzi, konkursy literackie organizowane przez wydawnictwa i ogólnie wszystko, co wyda mi się godne zainteresowania... a niekiedy informacje dotyczące bloga. W pierwszym poście z serii, który macie okazję teraz czytać, znajdziecie zapowiedzi i nowości od m.in. wydawnictw: Genius Creations, Moondrive, kilka informacji o serialu na podstawie serii Cassandry Clare - Dary Anioła czy informację dotyczącą niespodzianki urodzinowej. A to nie wszystko! Zapraszam serdecznie :)





Anioły i Wiedźmy u Genius Creations

Wydawnictwo Genius Creations rozkręca się coraz bardziej i z każdym miesiącem serwuje nam coraz więcej niesamowitych powieści z gatunku szeroko pojętej fantastyki. Na początku grudnia wyjdą dwie książki, które szczególnie mnie zainteresowały, a o których już niedługo będziecie mogli przeczytać na blogu. Są to:

Studnia Zagubionych Aniołów ~ Artur Laisen

Astronom ze Szklanej Wieży nieustannie śledzi splatające się linie losu, różne światy połączone wspólnymi historiami, dziejącymi się wciąż od nowa. Każda z nich jest osobną opowieścią, będącą zarazem częścią nieskończonej całości. Każdy bohater ma swoje miejsce, swój czas i rolę.
Młodzi warszawiacy – Joanna, Tomasz, Kinga i Michał – niespodziewanie zostają wyrwani ze znanej im codzienności. Przekroczywszy granice naszej rzeczywistości, odnajdą się w baśniowym Hamanie – krainie, której idylliczność może okazać się jedynie kruchą skorupą, skrywającą niepokojące wnętrze. O co toczy się gra, w którą zostali wplątani? Jakie niebezpieczeństwo zagraża Światowi Błękitu? Czy zbliżająca się kometa naprawdę zwiastuje powrót Mrocznej Gwiazdy – tajemniczego Demona z Zewnątrz, o którym wspominają pradawne legendy? Każdy z przybyszów będzie musiał odnaleźć własną opowieść.
Mityczni Jeźdźcy Światła uwięzieni w Studni Zagubionych Aniołów czekają…
Studnia Zagubionych Aniołów otwiera sagę fantasy Teraia.


Fragment książki: TUTAJ

Spalić wiedźmę ~ Magdalena Kubasiewicz



Sara Weronika Sokolska zwana Saniką w niczym nie przypomina nadwornej czarodziejki. Młoda, piękna, żywiołowa i dzika jak magia którą włada, stanowi jedną z największych tajemnic królewskiego dworu. Nie wiadomo gdzie  uczyła się magii i kto był jej mistrzem, ani nawet skąd przybyła do Krakowa. Nikt nie rozumie dlaczego potężna Kalina Sapieha, Pierwsza Czarodziejka Polanii, wyznaczyła ją na swoją następczynię. Plotki mówią, że jest najbliższą przyjaciółką i powiernicą króla Juliana, a może nawet kimś więcej. Media donoszą o jej spektakularnych wyczynach: polowaniach na biesy, inkuby, strzygi, o pojedynkach z członkami Loży Czarodziejów. Wszystko to na równi śmieszy i złości Sarę.

Sanika to najpotężniejsza czarownica w Polanii i tylko szaleniec gotów jest jej rzucić wyzwanie. A jednak nawet moce wiedźmy mogą okazać się niewystarczające w starciu z przeciwnikiem, który pragnie zniszczenia Krakowa. Wrogiem, za którym stoi pradawna i niezwykle potężna magia…




Oprócz tego w grudniu pojawi się kilka innych pozycji, m.in. kontynuacja debiutu literackiego Marcina Jemiołowskiego - Order, o których przeczytacie na STRONIE WYDAWNICTWA.


Zabawa i magia u wydawnictwa Otwarte

W połowie listopada (dokładnie 16.11.2015 r.) wydawnictwo Otwarte postanowiło uszczęśliwić wszystkich Potterheads [fanów Harry'ego Pottera] wydając niesamowite kolorowanki na podstawie filmów, w które w najbliższym czasie na pewno się zaopatrzę :)



Wspaniałe uzupełnienie kolekcji każdego fana Harry’ego Pottera!
Książka do kolorowania stworzona na podstawie filmów, które pokochały miliony widzów.
Otwórz ją, weź kredkę i… niech dzieje się magia!
Zajrzyj do zakamarków Hogwartu, odkrywaj też inne niezwykłe miejsca w świecie czarodziejów. Ożywiaj ukochane postaci: Harry’ego, Rona, Hermionę, ich nauczycieli i przyjaciół. Przypomnij sobie niesamowite sceny: przybycie sowy z wiadomością o przyjęciu Harry’ego do szkoły, ceremonię przydzielania uczniów do poszczególnych domów, mecze quidditcha, ostatnie starcie z Lordem Voldemortem…
Ostrzegamy: w książce natkniesz się na fantastyczne stworzenia oraz niebezpieczne magiczne przedmioty.





U Feerii Young króluje muzyka i pojedynki

W tym miesiącu czytelników rozpieszcza wydawnictwo Feeria Young, które wydało kilka niesamowitych tytułów. Moimi must have są: 

Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz. ~ Michelle Falkoff


Przychodzisz rano do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Coś się stało po wczorajszej imprezie. Zostawił tylko playlistę z dołączoną kartką: „Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz”.

Jak po tym szoku poskładać historię swego przyjaciela? Jak z kolejnych piosenek i własnych wspomnień dojść do prawdy o tym, co się działo w jego życiu? I w twoim własnym życiu – bo okazuje się, że nic nie wydarza się przypadkiem. Nic nie jest obok ciebie. Odtwarzając jego historię, zmieniasz też swoją – bo w twoim życiu pojawia się pewna zagadkowa dziewczyna.

Szczera, bolesna i fascynująca opowieść o stracie, gniewie i wyrastaniu z przyjaźni, która zawsze nas określała; o trudnym procesie tworzenia siebie na nowo; o znajdowaniu nadziei, gdy wydawałoby się, że przepadła na zawsze; o miłości, która zawsze tli się gdzieś w sercu.



Pojedynek ~ Marie Rutkoski


Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem.

„Pojedynek” to zajadłe pojedynki, tańce w sali balowej, podłe plotki, brudne sekrety, nieczyste gierki i dzika rewolta w nowym, okrutnym świecie. Gdy stawką jest wszystko, czy wolałabyś zachować głowę… czy stracić serce?







"Ten pierwszy raz"...

Zapraszam serdecznie do udziału w konkursie literackim na mikropowieść jednego z wspominanych wyżej wydawnictw - Genius Creations. Jak sam organizator pisze o konkursie:

Nasz pierwszy konkurs „Dobro złem czyń” pokazał, jak wiele twórczej energii w Was drzemie. Nie będziemy ukrywać, że bardzo nam się to spodobało i chcielibyśmy teraz – jak i w przyszłości – kontynuować ideę podobnych zmagań.

Zapraszamy Was więc do udziału w naszym drugim konkursie, tym razem na mikropowieść, pod dwuznacznym tytułem „Ten pierwszy raz”. Choć nie boimy się erotyki, to jednak kochamy SF i mamy na myśli pierwszy kontakt ludzkości z obcą, inteligentna rasą. Oczywiście jeśli Waszym zdaniem zapałamy do siebie – platoniczną lub nie – miłością, możecie o tym napisać, ale zdecydowanie bardziej ciekawi nas, jak wyobrażacie sobie nasze pierwsze spotkanie trzeciego stopnia.  

Po więcej informacji wysyłam wszystkich zainteresowanych na stronę wydawnictwa: http://geniuscreations.pl/ten-pierwszy-raz/


Czas poznać świat Nocnych Łowców

Po nieudanym, według wielu osób, filmie na podstawie serii Dary Anioła, producenci postanowili zrobić drugie podejście i zekranizować powieści Cassandry Clare w postaci serialu. Jego zagraniczna premiera ma mieć miejsce już 12.01.2016 r. O Polskiej nic nie wiadomo. Jest wiele osób, które z niecierpliwością czekają na serial, jednak duża część fanów pokochała film i nie wyobraża sobie innych aktorów w roli postaci z tej serii. Ja mam co do tego mieszane uczucia. Z jednej strony uwielbiam filmową Clary - Lily Collin, jednak chcę dać także szansę Katherine McNamara. Ale zaraz! Zapewne część z was nie wie o kogo mi chodzi. Tak więc oto lista aktorów filmowych i serialowych odgrywających poszczególne role w ekranizacjach książki.

Serialowi | Filmowi

Katherine McNamara | Lily Collins - Clary Fray


Dominic Sherwood | Jamie Campbell Bower - Jace Wayland


Alberto Rosende | Robert Sheehan - Simon Lewis


Emeraude Toubia | Jemima West - Isabelle Lightwood


Matthew Daddario | Kevin Zegers - Alec Lightwood

 

Harry Shum Jr. | Godfrey Gao - Magnus Bane


A dla osób całkowicie nieznających fabuły tej serii, przedstawiam opis pierwszej części Darów Anioła - Miasto Kości (źródło):

Nowy Jork. Uczennica college'u i utalentowana malarka, Clarissa „Clary” Fray mieszka z matką Jocelyn. Pewnego wieczoru dziewczyna wybiera się ze swoim najlepszym przyjacielem, Simonem , do modnego klubu Pandemonium i jest świadkiem morderstwa. Troje nastolatków z podobnymi tatuażami i dziwną bronią zabija na zapleczu niebieskowłosego chłopaka, a po chwili jego ciało rozpływa się w powietrzu. Zabójcy są zaskoczeni, że dziewczyna ich zobaczyła. Przedstawiają się jej jako Nocni Łowcy – pół ludzie, pół anioły, których zadaniem jest chronić Ziemię przed demonami. Tak Clarissa poznaje rodzeństwo Isabelle i Aleca Lightwoodów oraz ich adoptowanego brata, tajemniczego Jace'a Waylanda. Kiedy zaniepokojony Simon odnajduje Clary, okazuje się, że tylko ona widzi pogromców ciemności.  

Aby być na bieżąco z informacjami o serialu zapraszam serdecznie na bardo ciekawy fanpage serii Dary Anioła: https://www.facebook.com/Dary-Anio%C5%82a-157650324290581/?fref=ts


Rok 2016 pod znakiem postapo

Wydawnictwo Insignis postanowiło wydać coś dla prawdziwego fana klimatów postapokaliptycznych, czyli niesamowity kalendarz w formacie A2 za jedynie 39.99! Jest on do kupienia na stronie internetowej wydawnictwa jako pojedynczy produkt lub w zestawie z kubkiem Metro 2035 i T-shirt'em Metro 2035.


Aby zobaczyć więcej zdjęć lub zamówić produkt przedpremierowo zapraszam do SKLEPU WYDAWNICTWA. UWAGA! Ilość egzemplarzy jest ograniczona! :)


Nierozstrzygnięty konkurs...

Ponieważ do niespodzianki [konkursu] w POŚCIE URODZINOWYM zgłosiły się tylko cztery osoby, nie może on być rozstrzygnięty, jednak nie martwcie się. Już niedługo na blogu kolejny konkurs, w którym do wygrania będzie między innymi ta powieść... a każdy kto się zgłosił do konkursu urodzinowego, by wygrać książkę Althea&Oliver będzie miał dodatkowy punkt/los :)



I to już wszystkie informacje, które w ostatnim czasie zwróciły moją uwagę i które miałam dla was do przekazania. Jak wam podobał się post? Wolelibyście, gdybym wszystkie z powyższych informacji poszerzyła o szczegóły i opublikowała w oddzielnych postach? A tak w ogóle... Macie zamiar kupić którąś z powyżej wspomnianych publikacji? I co sądzicie o serialu na podstawie Darów Anioła? Wolicie aktorów filmowych czy serialowych? Może wcześniej w ogóle nie słyszeliście o tej serii? 
Koniecznie napiszcie czy dotrwaliście do końca i czy znaleźliście coś dla siebie :)
Czytaj dalej »

Mistrzowie powieści: Jeffery Deaver #1 Puste krzesło

Przepraszam za tak złej jakości zdjęcie, jednak
lepszego nie znalazłam, a swojego nie mogłam zrobić.
Gdy dostałam tę książkę, nazwisko autora nie wzbudziło we mnie żadnych emocji, ponieważ wcześniej nie słyszałam o nim. Po przeczytaniu kilku tekstów w internecie okazało się, że jest to bardzo popularny pisarz, który wydał kilkadziesiąt niesamowitych i wywołujących dreszczyk emocji książek. Właśnie przez te teksty postawiłam poprzeczkę bardzo wysoko. Spodziewałam się czegoś co pobudzi moją wyobraźnię i sprawi, że będę chciała więcej, jednak nie do końca tak było.

W dość małym miasteczku Tanner's Corner doszło do porwania i morderstwa. Zbrodnie popełnił szesnastoletni chłopak, którego wszyscy przezywają Pająkiem. To on także porwał młodą Mary Beth oraz Lydię Johansson. Nie wiadomo do czego jest zdolny nastolatek. Od teraz liczy się każda sekunda. By znaleźć uprowadzone dziewczęta i pojmać Pająka, szeryf sprowadza jednego z najlepszych kryminologów z Nowego Jorku, wraz z jego partnerką. Zaczyna się morderczy wyścig z czasem.

Czytaj dalej »

Każdy z nas ma milion różnych twarzy - Jennifer, Liam i Josh. Nieautoryzowana biografia gwiazd serii Igrzyska śmierci ~ Danny White

Zapewne każdy z was słyszał o bestselerze ostatnich lat, historii mającej miliony fanów na całym świecie, opowiadającej o przyszłości tak bardzo podobnej do teraźniejszości, poruszającej wiele ciężkich tematów, m.in. dominacji mediów nad naszym życiem. Mowa o bardzo popularnej ostatnimi czasy trylogii dystopijnej Igrzyska śmierci - Suzanne Collins.

Zaraz po wydaniu pierwszej części trylogii o prawa do jej ekranizacji zaczęło walczyć wiele firm. Zdobyła je wytwórnia Lionsgate (słynna m.in z horroru Piła). Niedługo potem zaczęło się poszukiwanie aktorów, którzy wcielą się w rolę głównych postaci - Katniss, Peety i Gale'a. Sercami producentów, reżysera, a także samej Suzanne Collins zawładnęli Jennifer Lawrence, Liam Hemsworth i Josh Hutcherson, młode gwiazdy, mające na swoim koncie jedynie po kilka produkcji filmowych. Gdy ekranizacja weszła na ekrany kin, podbili oni także serca fanów powieści z całego świata. Jednak kim są naprawdę? Jak to się stało, że tak wiele słynnych ikon kina mówi o nich w samych superlatywach, a reżyserowie biją się o możliwość pracy z nimi?

Jennifer, Liam i Josh. Nieautoryzowana biografia gwiazd serii Igrzyska śmierci opowiada nam historię aktorów od podszewki. Czytając książkę, poznajemy ich dzieciństwo, śledzimy pierwsze kroki stawiane w branży filmowej i towarzyszymy aż do osiągnięcia międzynarodowej sławy. Biografia zawiera wiele anegdot z życia trojga gwiazd. Dzięki książce możemy poznać ich z innej strony - Jennifer jako sympatyczną, zwyczajną dziewczynę z ironicznym poczuciem humoru, potrafiącą rozweselić całą ekipę filmową; Liama jako najmłodszego z trójki braci z Australii, który za wszelką cenę chce przebić rodzeństwo w zdrowej rywalizacji; Josha jako emocjonalnego aktora, debiutującego już w wieku dziewięciu lat. Dzieli ich wiele, jednak mają także wiele wspólnego, między innymi miłość do aktorstwa.

Biografia jest napisana w bardzo przystępny sposób. Czyta się ją szybko i z przyjemnością... jak zwykłą powieść. Mimo, że nie jest ona autoryzowana, autor, przy pisaniu jej, korzystał z pewnych źródeł, m.in. wywiadów udzielonych przez aktorów dla międzynarodowych pism i portali (których fragmenty wplecione są w tekst), dlatego możemy być pewni, że co najmniej 90% informacji jest prawdą. Dobrym pomysłem było przeplatanie historii gwiazd. Nie czytaliśmy cały czas o jednej osobie, ale gdy zakończył się pewien etap w życiu danego aktora, przechodziliśmy do innej postaci. Ponadto jest tu mało zdjęć, a dużo tekstu, mówiącego o życiu prywatnym, jak i zawodowym aktorów, co jest ogromnym plusem, ponieważ skupiamy się na treści, a nie kolorowych obrazkach.

Publikacja ta jest niesamowitą gratką dla fanów aktorów i trylogii Suzanne Collins - Igrzyska śmierci. Znajdziemy tu nie tylko opowieść o życiu Jennifer, Liama i Josha, ale także m.in. historię o tym jak powstał sam pomysł na powieść o Głodowych igrzyskach. Polecam ją serdecznie wszystkim, których ciekawi jak to jest osiągnąć międzynarodowy sukces i pozostać przy tym zwyczajnym człowiekiem, a także osobom, chcącym bliżej poznać tych aktorów, ich dzieciństwo, pierwsze zawody miłosne, filmografię i błędy, jakie popełniali przed kamerą i poza nią.

Autor: Danny White
Tytuł oryginalny: Jennifer, Liam and Josh. Unauthorized Biography of the Stars of the Hunger Games.
Tytuł polski: Jennifer, Liam i Josh. Nieautoryzowana biografia gwiazd serii Igrzyska śmierci
Tłumaczenie: Aleksandra Górska
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2 kwietnia 2014
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Randka w ciemno BOOK TAG!

Po raz kolejny za nominację dziękuję serdecznie Angelice z Tylko magia słowa. Tym razem nie tylko ja, ale i wy staniecie przed dość dużym wyzwaniem. Na podstawie trzech słów musicie zgadnąć o jaką książkę mi chodzi. Macie do odgadnięcia sześć książek. Jeżeli już całkowicie nie będziecie wiedzieli o jaką powieść chodzi, to kliknijcie na zdjęcie, a przeniesiecie się na stronę książki na LC. Gotowi? Zaczynajmy!



Czytaj dalej »

Le­piej nie zgub się w ciem­nościach włas­nej duszy, bo stamtąd już nie ma ucieczki - Złamane pióro ~ Małgorzata Maria Borochowska

Zaczynając Złamane pióro nie miałam pojęcia czego się po tej książce spodziewać. Historia nieszczęśliwej miłości? Choroba i przedwczesna śmierć? Morderstwo bliskiej głównej bohaterce osoby? Przemoc domowa? Patrząc na tajemniczą okładkę, przez głowę przewijało mi się wiele potencjalnych scenariuszy przedstawionej w powieści historii, a każdy z nich zapowiadał coraz to bardziej schematyczną i banalną opowieść. Jak bardzo się myliłam, jak bardzo dalekie były wymyślone przeze mnie scenariusze od tego stworzonego przez Małgorzatę Marię Borochowską. 

Wyjazd na wieść jest jedynym rozwiązaniem, metodą, wyjściem i receptą, jakie Emily bierze pod uwagę. Młoda kobieta chce odciąć się od zgiełku miasta i przeszłości, niedającej o sobie zapomnieć. Nie spodziewa się jednak, że ucieczka tak naprawdę prowadzi do spotkania z własnymi lękami. Gdy poznaje ciemnoskórego Jacoba, jej życie nabiera barw. Wszystko zaczyna się układać. Ma spokój, a czas wydaje się nie istnieć. Idealne warunki, by rozpocząć życie od nowa i spełnić swoje marzenie - napisać książkę. Jednak los jest przychylny do czasu. W końcu nadchodzi moment, gdy trzeba wybrać wszystko albo nic.

Złamane pióro to powieść, której nie da się porównać do żadnej innej. Na początku wydaje się lekka i banalna, jednak im bardziej zagłębiamy się w historię stworzoną przez autorkę, tym widzimy więcej wartości. Opowiada ona o samotności, zapomnieniu, przebaczeniu i karze, a także zmusza nas do refleksji oraz zatrzymania się i przemyślenia niektórych bardzo ważnych w naszym życiu kwestii. Rozmowy prowadzone przez Emily i Jacoba na takie tematy jak wiara czy rasizm otwierają nasze umysły i sprawiają, że patrzymy na niektóre sprawy z całkowicie innej perspektywy.

W wielu przypadkach jest tak, że autorzy opisują swoich bohaterów. Małgorzata Borochowska nie skupiła się na tym, by wpleść w tekst niepotrzebne słowa, nie pisała, że jej bohaterka jest odważna, smutna czy pełna sprzecznych emocji, a pozwoliła to odkryć samemu czytelnikowi. To poprzez zachowanie postaci mogliśmy poznać je bliżej, utożsamić się z nimi czy poczuć do nich sympatię.

Na uwagę zasługuje także kompozycja powieści. Tutaj świat rzeczywisty przeplata się z fikcyjnym - wymyślonym i opisanym w książce głównej bohaterki, którą możemy poznać dzięki jej fragmentom wplecionym w tekst. Na początku przenika się to w, można by powiedzieć, subtelny sposób, jednak z czasem fikcja staje się bardziej nachalna i zaczyna wypierać rzeczywistość, a sen mieszać z jawą. W końcu wszystko skupia się jedynie na historii pisanej przez Emily.
Powieść o Generale i Wybranej, pisana przez bohaterkę, jest lustrzanym odbiciem jej rzeczywistego życia, a także możliwością na uporządkowanie myśli. Przez to, że opisuje to, co czuje, może spojrzeć na życie chłodno, jak ktoś obojętny, nie biorący udziału w ostatnich wydarzeniach.

Powieść Złamane pióro czyta się z przyjemnością za sprawą niesamowitego stylu Małgorzaty Marii Borochowskiej - bardzo plastycznego, przepełnionego porównaniami i mnóstwem synonimów. Autorka w piękny sposób opowiada historię, która przyprawia nas o istną gamę emocji. Podczas czytania smutek, strach, współczucie i gorycz mieszają się z radością, nadzieją i ciekawością. Nie raz były momenty, gdy uśmiech sam pojawiał się na mojej twarzy lub zdradzieckie łzy napływały do oczu.

Złamane pióro skradło moje serce, mimo że nie jest to łatwa lektura. Mnogość symboli, synonimów, trudna tematyka i czasem niezrozumiałe do końca wydarzenia mogą przytłoczyć niektórych czytelników. Nie jest to powieść na nudny wieczór ani dla osób, które lubią czytać niezobowiązujące książki. Wymaga ona od nas całkowitego skupienia i przemyślenia niektórych kwestii. Sprawia, że po przeczytaniu nieco inaczej patrzymy na otaczający nas świat. Niemniej jednak znajdziemy tu także fragmenty przyjemne, sprawiające, że serce wznosi się ku niebu. Napisana pięknym językiem, z ciekawie nakreślonymi postaciami i nietuzinkową fabułą wywarła na mnie wielkie wrażenie. Był pomysł, który został niesamowicie zrealizowany. Złamane pióro należy do książek, niedających o sobie zapomnieć. To majstersztyk gatunku, przy którym w jednym momencie serce bije jak szalone, a w następnym gwałtownie staje. Nie da się opisać tego, co kłębi się w mojej głowie po przeczytaniu tej książki. Musicie sami poznać historię Emily, by poczuć to wszystko.

Autor: Małgorzata Maria Borochowska
Tytuł: Złamane pióro
Wydawnictwo: Poligraf
Data wydania: 11 lipca 2012
Moja ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania Złamanego pióra dziękuję serdecznie autorce - Małgorzacie Marii Borochowskiej


* cytat w tytule pochodzi ze strony: http://szukaj.cytaty.info/mysli/ucieczka.htm
Czytaj dalej »

Zmierzch to (nie)książka! + Opinie czytelników sagi

Wiele razy spotkałam się z opiniami, że Zmierzch to gniot, co więcej, że nie powinien być uznawany za książkę. Mówiły to zazwyczaj osoby, które nie czytają wielu książek, choć znalazło się także kilku książkoholików, podzielających tą opinię. Postanowiłam popytać różne osoby na różnych stronach i grupach, co sądzą o tej sadze, następnie zebrać to w jednym poście wraz ze swoją opinią.



Ale może na początek zobaczmy definicję książki:

Książka - dokument piśmienniczy, zapis myśli ludzkiej, raczej obszerny, w postaci publikacji wielostronicowej o określonej liczbie stron, o charakterze trwałym.

Tak mówi Wikipedia. Możemy tam znaleźć także podrozdział o tytule Kryteria, w którym jest napisane co uważa się za książkę. Postanowiłam nie przepisywać całości, a jedynie podpunkt, który w tym wypadku wydaje mi się ważny:

[...] utwór prozatorski, synonim powieści - utwór obszerniejszy niż opowiadanie, nowela czy esej [...]

Tak więc, czy Zmierzch możemy zaliczyć do książek? Jak najbardziej. Nie wiem w ogóle dlaczego niektórzy mówią, że nie można. Niech każdy myśli o tej powieści co chce, jednak aż takie obrażanie jej nie ma sensu. Czasem zastanówmy się nad tym co piszemy i, to prawda, możemy wyrazić swoje zdanie, jednak nie obrażajmy tak mocno książki, która na to nie zasługuje.

Oto fragment odpowiedzi Magdaleny B., która wypowiedziała się na ten temat pod postem na jednej z grup:


Każda powieść zasługuje na zaszczytne miano książki, bo każdy ma inne gusta. [...]


Skoro omówiliśmy kwestię tego, czy Zmierzch możemy zaliczyć do książek, czy nie, to teraz powiedzmy coś o samej powieści, która ma bardzo odmienne opinie wśród czytelników. Co jest złego w tej książce? Dlaczego, mimo że tak wielu osobom nie przypadła ona do gustu, zyskała taką wielką sławę?

Na początek pokażę wam kilka wypowiedzi innych osób.

Magdalena B. napisała (ciąg dalszy wcześniej wspomnianej wypowiedz):

Ja na przykład, gdy byłam młodsza kochałam to i byłam team Edward, jednak już mi nieco przeszło. Chociaż nadal lubię te książki. Arcydziełem może nie jest, ale nie umniejszajmy jej znaczenia aż tak bardzo - myślę że dużo dziewczynek poznawało pierwsze związki i zaczynało przygodę z takim większym czytaniem od niej. Ach, no i rzeczywiście - teraz oczywiście Jasper :3


Moni napisała:

Zmierzch czytałam po raz pierwszy 8 lat temu i wtedy to było coś Nie uważam by książka ta była tak zła jak niektórzy ją oceniają. Miała być lekka, przeznaczona dla starszej, ale jednak młodzieży. I spełnia swoją rolę. Myślę o niej z sentymentem.

Ula K. napisała:

Ja uważam, że jest to książka ani nie najgorsza, ani nie najlepsza. Czytałam ją jak miałam 10-11 lat i wtedy czułam się taka dorosła, że czytam taką książkę i chyba to mnie w niej najbardziej fascynowało. Dziś wybrałabym może jeden cytat, który ze wszystkich tomów jest ciekawy. Reszta - mało interesująca.  

Martyna K. napisała:

Wg mnie zbyt wiele opinii o książce opieranych jest na kiepskich filmach. Książka sama w sobie jest w porządku, Meyer jako pisarka wypada naprawdę nieźle. Niestety bardzo często przedmiotem dyskusji jest to czy historia jest dobra czy nie. I z reguły jest tak, że po całej koncepcji jadą osoby, których ta tematyka nie interesuje, albo które myślały, że to będzie jakiś horror. Podejrzewam, że w swoim gatunku już jest uznawana za jakąś tam formę klasyki. Ja nie lubię takich książek, nigdy nie lubiłam romansów tego typu, ale dałabym 5/10, czyli taki przeciętniak. Ni to złe, ni wybitne.



panem cum pate napisała:

Są dobre i złe książki. Ta jest koszmarna. Absurd, niekonsekwencja, głupota i stylistyka piętnastolatki. Czytał ktoś parodię "Zmierzchu"? Od oryginału odbiega tylko tym, że jest świadomie śmieszna. Rozumiem, że można czasami poczytać odmóżdżacz, ale nie można tej książki usprawiedliwiać. Jest po prostu beznadziejna i tyle.  

Ania D. napisała:

W moim przypadku od Zmierzchu się zaczęło. Cala moja miłość do książek. Wiec zawsze będę miała sentyment do tej serii. Nie zgadzam się ze wszystkimi hejtami. Nie podoba mi się podejście ludzi, którzy kiedyś to czytali i lubili, a teraz hejtują. A poza tym, gdyby to była taka słaba książka to nie zdobyłaby tak wielkiej sławy.

Monika W. napisała:

Zdecydowanie dla mnie to jest coś strasznego. Zarówno historia, jak i sposób pisania. To drugie chyba najgorsze. Jakoś przebrnęłam przez 1 część, ale miałam wrażenie, że czytam wypociny jakiejś 11 latki piszącej bloga... być może kiedyś przeczytam dalsze części, ale nie wiem, czy warto tracić swój czas na słabe książki. Już straciłam go na Greya...  




Tych opinii było jeszcze wiele, jednak nie chcę wstawiać tu wszystkich. W poście umieściłam jedynie te, które wydały mi się najciekawsze.
Są jeszcze dwie wypowiedzi, które zostawiłam na koniec, dlatego, że wydają mi się prawdziwe i, moim zdaniem, posiadają najwięcej wartości z wszystkich, które otrzymałam.

Pierwszą napisała Patrycja B. (moja imienniczka!).

Każdy ma swoją opinię. Ja muszę powiedzieć, że saga Zmierzch jest dla mnie "inspiracją", pierwszą wciągającą książką. Do której mogę się zwrócić nie dlatego, że jakieś nadprzyrodzone wampiry czy słodka, pusta Bella, ale przez to, jak jest pisana. Oczami bohaterki. Uczucia, emocje, to, co przeżywa bohaterka - można powiedzieć, że jest czymś więcej aniżeli literkami. Sama aktorka pisząc, kierowała się sercem, dlatego na całym świecie ta saga zainteresowała i poruszyła serca, wielu osób. Ja jestem jedną z nich. Ta książka otworzyła mi oczy, pokazała jaki może być świat i, jacy mogą być ludzie. Zdałam się na to i uwierzyłam w to, czego najbardziej się boję. Strach przed samym sobą... Polecam!  


Paulina C. umieściła drugą wartościową i dość obszerną odpowiedź, na postawione przeze mnie pytania:

Opiszę to tak. Zmierzch jest historią, którą można uznać, już za pewną klasykę. Nie mówię, czy jest dobrze napisana, czy źle, ale prawda jest taka, że praktycznie każdy słyszał o tej książce, nie ważne czy ją czytał, czy nie, oraz czy mu się podobała. Jest ona wyznacznikiem pewnego gatunku- jest chyba drugą po Harrym Potterze, książką która odparła tak duże wrażenie w świecie książkowym- pozytywne czy też negatywne. Rozpoczęła ona pewną modę, na dane cechy bohaterów (potulna, cicha, nieśmiała bohaterka- pewny siebie, tajemniczy bohater). Fakt, że tyle książek jest porównywanych właśnie do Zmierzchu, jest znacznikiem jej popularności. Opinie mogą być różne, niektórzy ludzie mają do niej sentyment z czasów młodości, niektórzy przeczytali ją gdy byli już zbyt dojrzali, by zachwycić się fabułą a dostrzegli naiwność tej historii. Ja natomiast uważam, że Zmierzch jest książką którą się powinno znać. Przeczytałam całą serię, rok temu. Uważam, że mi jako zagorzałego fana książek, było by wstydem nie znać książki, która rozpoczęła pewną erę w czytelnictwie. 

A co ja sądzę o sadze? 
Pamiętam, jak kilka lat temu byłam podniecona, gdy mama pozwoliła mi obejrzeć pierwszą i drugą część. O filmie dowiedziałam się od koleżanki z klasy, której "nie lubiłam". (Jak to mogło być, że ona coś oglądała, a ja nie?) W historii Belli zakochałam się już na samym początku. Naiwna dziewięciolatka, zafascynowana wampirami i miłością niemożliwą. Z czasem zauroczenie sagą zaczęło zmniejszać się, jednak do tej pory nie pozbyłam się pewnego sentymentu do Zmierzchu
Książki czytałam 2-3 lata temu, kiedy szał na paranormal romance trwał w najlepsze. Nie mogę się wypowiedzieć na temat stylu autorki, bo kiedyś nie miał on dla mnie znaczenia, a przynajmniej nie zwracałam na to tak wielkiej uwagi, jak dziś. Mogę powiedzieć jednak o emocjach towarzyszących lekturze. Tego nigdy nie zapomnę. Czytając Zmierzch, knułam swoje własne teorie spiskowe i wymyślałam zakończenie, w napięciu oczekiwałam happy endu i bawiłam się niesamowicie, mogąc wniknąć w umysł głównej bohaterki. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego książka ta jest tak wielkim fenomenem? Ja w ostatnim czasie bardzo często i myślę, że to dlatego, iż autorka wpadła na ciekawy pomysł i, nie bojąc się go zrealizować, stworzyła świat i historię miłość, o jakiej marzyła praktycznie każda młoda dziewczyna.





Dziękuję, jeśli przeczytaliście tego posta. Dziękuję także osobom, które odpowiedziały na zadane przeze mnie pytania. Żałuję, że nie mogłam umieścić tutaj wszystkich wypowiedzi, jednak sądzę, że post byłby w tedy za długi. Jeżeli jesteście ciekawi innych odpowiedzi, to mogę umieścić na blogu osobny post z nimi. Napiszcie mi także, czy chcecie więcej postów tego typu, w których znajdzie się nie tylko moja opinia na dany temat, ale i innych osób :)

I na koniec pytanie: a co wy sądzicie o Sadze Zmierzch? Jest lekką lekturą dla każdego czy może gniotem, nienadającym się do czytania nawet dla nastolatków?
Czytaj dalej »

Nie mogę mieć swojego zdania na temat tego, co zrobiłem - Chłopak nikt ~ Allen Zadoff

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważne są w naszym życiu emocje. Kim bylibyśmy bez nich? Nikim. Pustym opakowaniem. Pudełkiem bez zawartości.

Jak ma na imię? Nie chce tego pamiętać. Jest, lecz w zasadzie go nie ma. To wyszkolony żołnierz, bezwzględny zabójca w ciele niewinnego nastolatka. Nie ma myśleć, ale robić. Co przeszkadza mu w ukończeniu tego zadania? Ona. I wrażenia, których nie czuł dawno...

Prawdziwe imię głównego bohatera przez długi czas pozostaje tajemnicą. Podczas zadania powierzonego mu przez Program - firmę która go zwerbowała - działa jako Benjamin i pod takim imieniem zna go także czytelnik. Zazwyczaj działa wedle utartego schematu: kilka miesięcy wtapia się w rzeczywistość danego miejsca, a gdy już ludzie biorą go za kogoś bliskiego, wykonuje swoje zadanie i znika bez śladu. Tym razem jest inaczej. Na wykonanie zadania ma pięć dni. To mało, bardzo mało, jednak dałby sobie radę, gdyby nie pewne komplikacje w postaci Samary.

Towarzysząc Benjaminowi, możemy odczuwać wiele emocji, m.in. strach czy sympatię, jednak każdy na pewno poczuje współczucie. Szesnastolatek nie potrafi kochać ani nienawidzić, nie śmieje się szczerze ani nie płacze. Szkolenie odebrało mu wszystko. Zabija beznamiętnie, bez mrugnięcia okiem. Takiego losu nie życzyłabym nawet najgorszemu wrogowi.

Nie jest to powieść podobna do wszystkich młodzieżówek, w których główny bohater zakochuje się w tajemniczej dziewczynie, pokonują razem wiele przeszkód, a na końcu czeka ich happy end. Chłopak nikt to coś wyjątkowego. Czytając tę książkę, nie myślcie, że wiecie jak wszystko się skończy, nie przewidujcie, co będzie dalej, bo prawie na pewno będziecie się mylić. Spotykamy tu historię, która zaskakuje i bohatera, który nie zachowuje się jak typowy chłopak. Analizując wszystko, wybiera rozwiązania, których się nie spodziewamy. Często były to rozwiązania, przyprawiające o dreszcze lub wbijające nóż w serce czytelnika. To było coś... innego. Dlatego kocham tego autora.

Jeżeli chodzi o samą kreację bohaterów, to jest się do czego przyczepić. W powieści mamy małą ilość postaci, z czego trzy czwarte są jedynie konturem bohaterów, którzy przewijają się gdzieś w tle. Jednak rekompensuje nam to nakreślenie głównego bohatera - chłopca wycofanego, bez emocjonalnego i, w jakiś sposób, smutnego. Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy go lepiej poznać i wraz z nim przeżywać wszystko, co autor postawił na drodze Benjamina, choć mogę śmiało stwierdzić, że tak naprawdę więcej przeżywa czytelnik, aniżeli sam bohater.

Wielkim plusem jest niewyszukane słownictwo i brak rozbudowanych opisów, co umożliwia szybkie przeczytanie książki, a przy tym delektowanie się nią. Można wniknąć w świat Benjamina i nie wychodzić z niego aż do ostatniego słowa książki. No właśnie, ostatnie słowo... Zakończenie powaliło mnie na kolana. Jestem nim zachwycona i oburzona jednocześnie. Autor lubi się bawić czytelnikiem i sugerować mu coś, po czym zwrócić bieg wydarzeń i sprawić, że zaczniemy protestować i pytać: jak to jest w ogóle możliwe. Niesamowite!

Chłopak nikt jest czymś na co czekałam od dawna. Zaskakująca, tajemnicza, z parurem, a jednoczesnie przekazująca wiele wartości. Po przecztaniu opisu możemy pomyśleć, że jest to powieść przewidywalna i schematyczna, jednak nie dajcie się zwieść pozorom. To coś innego. Allen Zadoff miał ciekawy pomysł i doskonale go zrealizował. Mimo małego potknięcia, w postaci słabo wykreowanych bohaterów drugoplanowych, warto zainteresować się tym tytułem. Książkę polecam osobom, lubiącym zagłębiać się w mroczny świat dreszczowców, a zwłaszcza thrillerów młodzieżowych, a także tym, którzy chcą poznać tajemnicę Benjamina i jego smutny, można by nawet powiedzieć przerażający, świat. Po otwartym zakończeniu powieści jestem ciekawa co autor jeszcze wymyśli i przed jakimi zadaniami postawi nastoletniego Benjamina. Muszę jak najszybciej zdobyć drugą część i poznać odpowiedzi na wszystkie pytania tkwiące w mojej głowie, a uwierzcie, jest ich wiele.

Autor: Allen Zadoff
Tytuł oryginalny: I Am the Weapon
Tytuł polski: Chłopak nikt
Tłumaczenie: Łukasz Praski
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 8 października 2014
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka