Na Olimpie wybuchła wojna, czyli Pegaz. Ogień życia ~ Kate O'Hearn


Pegaz. Ogień życia jest połączeniem świata bogów Olimpijskich z czasami współczesnymi. Ta tematyka zaczęła mnie już trochę nudzić, jednak uwielbiam mitologię, dlatego dałam książce szansę. Czy jednak był to dobry pomysł?

Na Olimpie wybuchła wojna. Jowisz został zdradzony przez jednego z Olimpijczyków. Złota uzda została skradziona, a Pegaz wylądował na dachu ziemskiego budynku. Jaką rolę musi odegrać nieświadoma niczego Emilly? Kim są Niradzi? Czy Ogień Życia ponownie zapłonie?

Już od samego początku mamy przeplatane scenki, w których na zmianę towarzyszymy Emily i Pelenowi. Gdy czytałam o przygodach dziewczynki i śnieżnobiałego konia Pegaza, tak akcja wydawała się ciekawa, jednak z chwilą przeniesienia się do Pelena, który wraz z Pegazem pojawił się na Ziemi, nudziłam się. Wszystko rozwinęło się z czasem, gdy obie historie połączyły się. Wtedy akcja nabrała tępa, a Pelen zyskał moją sympatię.

Co do ogółu całej historii to jest ona pisana pod młodszego czytelnika, dlatego nie można od niej zbyt wymagać. Pegaz jest lekką i dość ciekawą lekturą na nudne, upalne dni, podczas których chcemy jedynie odpocząć. By rozumieć akcję nie musimy dużo myśleć. Nie ma tu żadnych zawiłych intryg. Wszystko jest jasne i klarowne, co można przyjąć za zarówno plus książki, jak i minus. Zakończenie nie było zaskakujące. Domyśliłam się tego po połowie powieści.

O bohaterach nie mogę wyrazić się jednoznacznie. Jednych polubiłam, drugich nie za bardzo. Na początku książki czułam pewną więź z Emily, która podczas czytania zniknęła. Nie jestem pewna dlaczego i nie wiem nawet w którym momencie to się stało. Po prostu w pewnej chwili zorientowałam się że już jej nie lubię. Za to w 1/3 powieści moją sympatię zyskał Pelen. Na początku wydawał się być czarnym charakterem wśród mieszkańców Olimpu, jednak z czasem okazał się wspaniałym i oddanym przyjacielem, który mimo szansy na ucieczkę, nie zostawił innych na pastwę losu. Ciekawą postacią był także tytułowy Pegaz, traktowany na równi z ludźmi. Czasami nawet wydawałoby się, że miał większą władzę od wielu bogów, na przykład mitycznej Diany, która także pojawiła się wraz z biegiem wydarzeń.

Wielkim plusem książki był brak wątku miłosnego. Niekiedy, gdy pisze się różne historie, aż korci by połączyć bohaterów. Pegaz. Ogień życia jest wyjątkowo niewinną książką. Mówi o wielkiej przyjaźni pomiędzy człowiekiem, a mitycznym stworzeniem. Tu nie ma miejsca na dziecinne miłostki. Może w późniejszych częściach autorka postanowi stworzyć coś pomiędzy Emily, a Joelem czy innym, może nowym, bohaterem, jednak pierwsza część serii jest całkowicie wolna od miłosnych uniesień i tego typu rzeczy.

Ocena, jaką daję tej książce jest troszkę naciągana. Podczas czytania, Pegaz miał swoje wzloty i upadki, jednak jak pisałam wcześniej jest to książka pisana pod młodszego czytelnika, dlatego nie możemy od niej wymagać szeroko wykreowanego świata i 'bohaterów z przeszłością'. Myślę, że sięgnę po kolejne tomy, ponieważ braki w kreacji świata przedstawionego Kate O'Hearn wypełniła cudownym i lekkim piórem. Jeżeli uwielbiacie mitologię to także możecie zabrać się za tą serię, choć sama miałam chwilami wrażenie deja vu, jakbym wcześniej już coś podobnego czytała. Jeśli jednak macie młodszego brata (tak do 12 lat?), synka, siostrzeńca i nie wiem kogo tam jeszcze, to możecie mu kupić tą książeczkę. Jak jest choć w jednej czwartej podobny do mojego młodszego braciszka to jestem pewna, że mu się spodoba. 

Autor: Kate O'Hearn
Tytuł oryginalny: Pegasus and the Flame
Tytuł polski: Pegaz. Ogień życia
Wydawnictwo: Papilon [Publicat]
Data wydania: 8 września 2014
Moja ocena: 7/10

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka