To własne wspomnienia, nie duchy, nawiedzają ludzi czyli Nigdy nie gasną ~ Alexandra Bracken

Po druzgoczącym zakończeniu, musiałam sięgnąć po kontynuację Mrocznych umysłów.

Przeszłość podąża za Ruby jak cień, ale dziewczyna nie może pozwolić sobie na słabość, gdy wszyscy na nią polują. Żyjąc i pracując dla Ligi dzieci, pomarańczowa próbuje odciąć się od wszelkich emocji. Jednak nic nie idzie po jej myśli. Gdy trafia na tajemniczą misję, wszystko jeszcze bardziej się komplikuje. Kto jest wrogiem, a kto przyjacielem? Czy może zaufać członkom Ligi? I co się naprawdę stało z Liamem, Pulpetem i Zu?

Powrót do dystopijnej wizji świata stworzonej przez Alexandrę Bracken, nie jest tak fenomenalny, jakby się mogło zdawać. Pierwsze kilkanaście stron było dla mnie podróżą przez mękę. Zabrakło tej lekkości, która sprawiła, że od pierwszej strony zakochałam się w Mrocznych umysłach. Do tego duszenie w sobie emocji przez Ruby i brak moich ulubionych bohaterów (Pulpet!) zabrało mi przyjemność z lektury. W całą akcję wkręciłam się dopiero po około 1/4 książki. Od tego momentu wszystko wokół przestało się liczyć, a świat PSI stał się moim światem.

Nigdy nie gasną nie jest już tym samym co Mroczne umysły. Świat Ruby się zmienił, ona sama się zmieniła. Zabrakło mi tej cudownej, zagubionej dziewczynki do której los się uśmiechną i postawił na drodze wspaniałych przyjaciół. Jej nastawienie do świata zmieniło się i robiła rzeczy, za które się potem nienawidziła. Dopiero wraz z wkroczeniem 'starych znajomych' akcja rozkręciła się i nabrała blasku. 

Jak w pierwszej części, tak i w Nigdy nie gasną dałam się porwać nurtowi i wraz z bohaterami przeżywałam każdą chwilę smutku i radości. Po pierwszych, niezbyt przyjemnych stronach, nastał moment w którym wszystko się rozjaśniło i, mimo że nieco zmieniony, powrócił wspaniały, lekki i charakterystyczny styl pisania dla Alexnadry Bracken. Po pewnym czasie polubiłam nawet nowe postacie, które na początku wydawały mi się dość nieprzyjemne, co więcej Vida i Jude, a także Cole, skradli moje serce i zaczęli być dla mnie tak ważni tak pozostała czwórka. 

Podsumowując: Mimo nieciekawego początku, książka rozkręciła się, a akcja nabrała tempa. Bohaterowie zaskakiwali, załamywali się i znowu podnosili. Może nie była to tak wciągająca genialna książka jak Mroczne umysły, ale na pewno godna polecenia dla każdego, kto zakochał się w historii Ruby. Ja sama na pewno sięgnę o ostatnią część trylogii - Po Zmierzchu. 

Autor: Alexandra Bracken
Tytuł oryginalny: Never fade
Tytuł polski: Nigdy nie gasną
Wydawnictwo: Otwarte/ Moondrive
Data wydania: 11 sierpnia 2014
Moja ocena: 7/10

1 komentarz :

  1. Zaczęłam w marcu i nie dam rady przeczytać:( Dla mnie te klimaty są zbyt dołujące...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka