Stosiki, stosiki... NIE! Czas na Wężyki! Czyli coś dla tych, którym nudzą się stosiki i coś dla tych, którzy jeszcze czytają stosiki

No dobra, czas byście poznali mojego nowego przyjaciela. Oto on, na zdjęciu poniżej.


Śliczny, prawda? Nazywa się Grzegorz, i jest bardzo dziwnym Zierzką*.








Od początku, gdy go spotkałam wiedział, gdzie rodzi się miłość.






Uwielbia różne kamienie szlachetne, a zwłaszcza szmaragdy. Ma nawet Szmaragdowy Atlas!







Mimo pozytywnej energii, czasem podupada na duchu i widzi cienie w mroku.







Może to dlatego, że w przeszłości, po wyznaniu innej wężyczce, że ją kocha zamieszkał w mieście kości, gdzie chodził okrutnymi szlakami i przekonał się, że to właśnie noc jest jego porą.








Wcześniej był więźniem celi 25.









Teraz uważa, że to wszystko gwiazd naszych wina.









By zapomnieć o przeszłości, zrobił sobie tatuaż z lilią - swoim ulubionym kwiatem.









Lubi także czarne jak noc kwiaty mroku.










Przez traumę z przeszłości ciągle mówi Szeptem.








I to chyba na tyle. A tłumacząc troszkę, są to książki z przełomu luty/marzec/kwiecień, które kupiłam lub wygrałam. Trzy z nich już widzieliście (recenzowałam je), o reszcie przeczytanie na pewno niedługo.

PS. Zapomniałabym spytać... Podoba wam się takie przedstawienie stosika czy wolicie w tradycyjnej formie? Bo prawdę mówiąc, dla mnie stało się to trochę zbyt nudne... na każdym blogu tak samo. Liczę na szczere opinie na temat formy przedstawienie stosika ( a może wężyka?) oraz na temat książek.
Miłego Weekendu :)


* Zwierzka - jest to z mojego własnego języka. W tłumaczeniu na ludzki to oznacza "zwierzak - książka" ;)

3 komentarze :

  1. :) Bardzo oryginalnie. Ciekawy pomysł i fajne połączenia. Nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek. Słabo kręcą mnie przygodówki czy historie miłosne. Chociaż czasem zdarzy się wyjątek. Obecnie mam wielki kosmos z lekturami szkolnymi i też nie bardzo mam czas na czytanie :(
    Pozdro dla ciebie i Zwierzka.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Lektury... ty przynajmniej je masz :/ Ja mam j. polski z panią dyrektor, która nie ma zbyt dobrej opinii. Do tej pory miałam jedną lekturę, którą omawiałam przez 4 tygodnie! To była męczarnia. Ale przynajmniej jest trochę więcej czasu na czytanie, tego co lubię.
      Pozdrawiam... I Grzegorz także ;)

      Usuń
    2. Brak lektur źle, dużo lektur źle - nie potrafią znaleźć złotego środka :(
      Ja pamiętam jak miałam tak samo z matmą w podstawówce też z dyrką i nic nie umiałam.

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka