Czytelnicza Playlista Pycii

Na początku chciałabym bardzo przeprosić za to, że więcej pojawia się inny postów niż recenzji, ale ostatnio miałam dużo ciągania się po lekarzach. Mam podwójne złamanie małego palca... Tak więc, napisanie jednego zdania zajmuje mi 2 minuty, co nie jest korzystne w pisaniu recenzji. Obiecuję, że jeszcze do końca tygodnia umieszczę na blogu opinię o Noc jest moją porą, a teraz zapraszam do playlisty piosenek, przy których uwielbiam czytać książki.




Muszę tylko dodać, że dopiero kilka dni temu (po chyba milionowym wysłuchaniu piosenki) dowiedziałam się, że jest to utwór z filmu Pięćdziesiąt twarzy Grey'a, który tak wszyscy wychwalają :D










































I oto moje stałe tytuły. Oczywiście lista jest o wiele dłuższa, jednak powyższe tytuły są bliskie mojemu sercu i mają jakąś historię. To właśnie przy ich akompaniamencie czytam przeróżne książki. A wy macie swoją ulubioną Playliste, która towarzyszy wam na każdym kroku?

1 komentarz :

  1. Mam taką playlistę - jest ona zazwyczaj związana z moją twórczością i klimatami, w które muszę wejść, aby wczuć się w sytuację. Moja siostra wielka pani psycholog stwierdziła, że jestem rozchwiana emocjonalnie, bo słucham albo piosenek bardzo smutnych i wolnych albo mocnych, rockowych brzmień. Może coś w tym jest. Piszę zazwyczaj posty typowo o przemyśleniach i rozterkach bohaterów lub z nastawieniem na szybką akcję.
    Ostatnio upodobałam sobie szczególnie zespół Skillet i Flyfeaf. Niesamowity nastrój kreują w mojej głowie.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka