Oczekiwane odkąd dowiedziałam się, że wyjdą czyli Nowości na pierwszą połowę roku 2015

Tytuł: Awensis
Autor: Wioletta Fromela

Nieziemsko piękna Sami wiedzie spokojne i szczęśliwe życie u boku ukochanego męża Adama. Wie, że została przez swych obecnych rodziców adoptowana, nie ma jednak pojęcia, dlaczego jej prawdziwa matka pozostawiła ją w szpitalu zaraz po urodzeniu. Nie spędza jej to snu z powiek, ale pewnego dnia przybrana matka, zirytowana zbyt spokojną jej zdaniem naturą córki, porównuje ją do pokazywanych właśnie w telewizji Obcych, których wizyty na Ziemi relacjonuje się jak wydarzenia z życia gwiazd.

Sami postanawia na własne oczy zobaczyć istoty tak podziwiane przez Ziemian. Wybiera się do hotelu, gdzie przebywają, i z zaskoczeniem odkrywa, jak dobrze czuje się wśród nich. Nawiązuje wzrokowy kontakt z jednym z Awensis, ale przestraszona jego zainteresowaniem wychodzi. Ten jednak nie daje za wygraną…

„Awensis” to fantastyczna opowieść, która w kosmicznej scenografii próbuje stawiać uniwersalne dla wszystkich istot pytania o granice wolności, poszanowanie prawa do samostanowienia, a także o miłość, nieśmiertelność i cenę, jaką trzeba za te wartości zapłacić.  


Tytuł: Maybe Someday
Autor: Colleen Hoover
Premiera w maju.

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…

„Maybe Someday” to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

Tytuł: 7 razy dziś
Autor: Lauren Oliver 

Premiera 3 czerwca 2015
Nazywam się Sam Kingston. Jestem popularna, mam przystojnego chłopaka i szalone przyjaciółki, z którymi świetnie się bawię. Czuję się lepsza od nudnych kujonów i śmieję się z dziewczyn, które nigdy nie dostały liściku miłosnego. Robię, co chcę i kiedy chcę. Nie obchodzi mnie, czy kogoś zranię, bo i tak wszystko uchodzi mi na sucho. Aż do dzisiaj…

Wychodzę z imprezy. Oślepiają mnie światła samochodu jadącego z naprzeciwka. Czuję niewyobrażalny ból. Spadam w niekończącą się pustkę.
Umarłam?
A jednak budzę się w swoim łóżku. Tylko że znów jest piątek 12 lutego, a ja od nowa przeżywam ten sam dzień. Czy naprawdę zasłużyłam na tak surową karę? Chcę tylko odzyskać moje idealne życie. Bo przecież było idealne, prawda?

Tytuł: Niezłomni
Autor: C.J. Daugherty
Premiera: 17 czerwca 2015

Nathaniel zdobywa przewagę.
Uczniowie Akademii Cimmeria podupadają na duchu. Udręczona Allie martwi się nie tylko o szkołę, ale także o los Cartera. Wie jednak, że musi odnaleźć w sobie siły do walki, dlatego namawia Isabelle do wznowienia treningów w Nocnej Szkole. Uważa, że tylko wtedy uczniowie nie utracą wiary w zwycięstwo.

Czy Nathaniela można pokonać? Jak wiele będą gotowi poświęcić bohaterowie i jakie tajemnice jeszcze skrywają?

Dowiedz się, czytając ostatnią część bestsellerowej serii Wybrani.



Tytuł: Ród
Autor: J.D.Horn
Premiera 22 kwietnia 2015

Czary, zagubione dusze, hoodoo - to codzienność Savannah, pięknego miasteczka kryjącego upiorne sekrety. Cienkiej granicy pomiędzy rzeczywistością ludzi a światem demonów strzeże ród Taylorów, najpotężniejszych czarownic na południu USA. Gdy głowa rodziny umiera w tajemniczych okolicznościach, ktoś musi zająć miejsce lidera i powstrzymać zło, które zaczyna przenikać do miasta…
Mercy Taylor jako jedyna z rodu nigdy nie dysponowała magicznymi mocami. To ona jednak wyciąga czerwony los, który naznacza ją jako wybrankę. Co się za tym kryje? Jak zareaguje jej siostra, Maisie, która dotychczas wydawała się faworytką? I dlaczego narzeczony Maisie nagle nie może oderwać wzroku od Mercy?

Fascynująca, pełna grozy opowieść w stylu southern gothic o miłości, zdradzie, magii i mroku.


Tytuł: Papierowy Chłopiec
Autor: Kristina Ohlsoon

Stara żydowska legenda opowiada o Papierowym Chłopcu, który przychodzi nocą i porywa dzieci. Dziś już prawie nikt nie pamięta tej legendy…
Pewnego dnia w Sztokholmie przed wejściem do szkoły należącej do gminy żydowskiej od kuli wystrzelonej przez nieznanego sprawcę ginie nauczycielka. Umiera na oczach dzieci i ich rodziców. Dwie godziny później w drodze na zajęcia sportowe zaginęło dwóch chłopców z tej samej szkoły.
Fredrika Bergman i Alex Recht muszą stawić czoło jednemu z największych wyzwań w czasie swojej dotychczasowej pracy w policji. Muszą ruszyć w pościg za przestępcą, który jest równie groźny, co skuteczny. Wszystkie ślady prowadzą do Izraela.
Eden Lundell, która pracuje w szwedzkiej policji bezpieczeństwa, staje wobec innego wyzwania: musi zmierzyć się ze swoją własną przeszłością, gdy w jej życiu pojawia się nagle Efraim Kiel. Wkrótce potem na jaw wychodzi dobrze strzeżona tajemnica.
W każdej z tych spraw pojawia się postać Papierowego Chłopca. Kim jest naprawdę? Czyżby szukał nowych ofiar?

Tytuł: Między życiem, a życiem
Autor: Jessica Shirvington
Premiera 11 maja 2015

Jest inna niż wszyscy.
Od kiedy pamięta, żyje podwójnie.
Co 24 godziny następuje przeskok z jednego życia do drugiego, z jednej tożsamości do drugiej, z bogatego Wellesley do skromnego Roxbury.

Wymarzone życie
Sabine z Wellesley ma wszystko, czego tylko pragnie. Imponujące przyjaciółki, drogie ciuchy, rewelacyjne stopnie w szkole i chłopaka, którego wszyscy jej zazdroszczą. Przyszłość wygląda różowo.

Wymarzona miłość
Sabine z Roxbury ma niezamożnych rodziców i wykolejonych przyjaciół – a kiedy jej tajemnica wychodzi na jaw, perspektywy jeszcze mocniej się zawężają. Lecz dzięki temu spotyka Ethana. Jest wspaniały, intrygujący, przyprawia o zawrót głowy.

Powieść Jessiki Shrivington – pasjonująca, zabawna, skłaniająca do wzruszeń – to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy choć czasem myślą, że jedno ułożone życie zdecydowanie im nie wystarcza. Zobaczcie, co mogłoby się stać, gdyby wasz sen o podwójnej tożsamości nabrał rzeczywistych kształtów...  


Jak na razie to tyle, jednak jestem pewna, że w między czasie przez moje ręce przewinie się jeszcze wiele książek. A wy na jakie pozycje najbardziej czekacie? :)
Czytaj dalej »

Miłość zaskakuje Cię w najmniej spodziewanym momencie czyli Tam, gdzie rodzi się miłość ~ Edyta Świętek

Jesteście ciekawi gdzie rodzi się miłość? Zapraszam w magiczną podróż pełną pasji, szczęścia, ale i także goryczy i gorzkich zawodów. W podróż w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi.

Groźba wisząca nad Darią pozbawiła ją normalnego życia. Kobieta od dziecka była trzymana pod kloszem. Jedyną namiastką wolności było "Zacisze", odgrywające rolę jej drugiego domu. Gdy w cudownym hotelu pojawia się Marek, Daria postanawia dać szansę sercu, tym samym na zawsze odmieniając życie ich obojga.

Po powyższym opisie, część osób mogłaby wziąć tę książkę za ckliwy romans, co jest duuużym niedopowiedzeniem. Poprzez groźbę wiszącą nad rodziną, akcja rozwijała się i nie stanęła w połowie książki. Śmierć braci Darii dodaje powieści coś z kryminału. Dodatkowo gangsterzy napadający na hotel. Wszystko jest bardzo dynamiczne. Autorka nie daje się czytelnikowi nudzić.

Czasami mówi się, że "Jesteśmy jak książki. Większość ludzi zobaczy tylko okładkę, mniejszość czyta wstęp, wielu wierzy krytykom, nieliczni poznają naszą treść." Myślę, że te słowa możemy odnieść zarówno do Darii jak i Marka. Główna bohaterka dla wielu osób wydaje się oschła i rozpieszczona, a także kapryśna. Nawet jej rodzice zdają się nie wiedzieć kim tak naprawdę jest ich córka. Jedyną osobą zdającą się rozumieć Darię jest jej brat bliźniak - Darek. To samo możemy powiedzieć o Marku. Wszyscy biorą go za egoistę i zimnego drania, co swoją drogą jest prawdą do chwili, gdy poznaje on Dafne (Darię). To dla niej zmienia się, przestaje zaspokajać wyłącznie własne pragnienia i zaczyna myśleć o innych, a także pozwala sobie na czułość. Jest to naprawdę bardzo słodkie. Miłość zmienia ich oboje i daje możliwość spełnienia oraz zbudowania swojego życia na nowo.

Powieść została umieszczona w malowniczych Bieszczadach. Nigdy jeszcze nie byłam w górach, jednak oczami wyobraźni widziałam to wszystko. Las, jeziorko i malowniczy hotel przy plaży. Opisy autorki były tak fascynujące, że czułam jakbym tam naprawdę była.
Wszystko napisane jest lekkim piórem i zrozumiałym językiem. Autorka umiejętnie pokazuje czytelnikom świat w którym musi żyć Daria. Pani Edyta umiejętnie łączy powieść obyczajową z romansem i kryminałem. Niektórym może wydawać się, że to za dużo, jednak wszystko jest w odpowiednich dawkach.

Tam, gdzie rodzi się miłość to nadzwyczajna książka o poszukiwaniu miłości, stracie, niepewności i strachu. Skłania nas do zastanowienia się czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia i czym tak naprawdę jest ta miłość. Powieść mówi także o stracie i o tym by stawiać na swoim nawet gdy wszyscy są przeciwko tobie. Nie jest to pusty romans z zepsutymi bohaterami. W tej książce jest głębia, która w jakiś sposób pomaga nam zrozumieć świat.

Autor: Edyta Świętek 
Tytuł: Tam, gdzie rodzi się miłość
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 3 lutego 2015
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »

Najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa czyli Niemoralna gra ~ Jolanta Kosowska


Wszystko jest ulotne, kłamiąc innym sam możesz zacząć wierzyć w swoje kłamstwa i każdy coś czuje, mimo że nie zawsze to okazuje. To chciała nam uświadomić pani Jolanta Kosowska w Niemoralnej grze.

Konrad uczy etyki, lecz jego życie nie do końca jest zgodne z jej zasadami. Jeden wieczór, jeden telefon wywracają życie mężczyzny do góry nogami. Kim jest dziewczyna, która do niego dzwoniła? Konrad za wszelką cenę próbuje się tego dowiedzieć.

Już na początku poznajemy mężczyznę z dziwnymi poglądami na świat. Konrad zakochuje się średnio raz na dwa lata, po czym opuszcza swoją wybrankę, gdyż "nawet czekolada jedzona codziennie już tak nie smakuje". Wiele czynników w tym śmierć przyjaciela i szczera studentka oraz telefon w którym dziewczyna mówi, że ma myśli samobójcze sprawiają, że Konradowi otwierają się oczy i zaczyna on czuć coś więcej. Są to emocje których nigdy wcześniej nie doświadczył.
Jego urazy są głęboko zakorzenione w podświadomości i tylko spojrzenie prawdzie w oczy może uratować go od całkowitej zagłady.

Niemoralna gra jest książką, która skłania nas do refleksji. Porusza ona trudne tematy i ukazuje jak brak miłości w dzieciństwie może ukształtować charakter, jak i przyszłość danej osoby. Podczas lektury świat Konrada staje się realny i taki... smutny. Mimo, że jest to wymyślona przez autorkę historia to mamy świadomość, że coś takiego naprawdę mogło się zdarzyć, że okrucieństwo tego świata powstaje przez brak miłości, brak empatii względem drugiego człowieka.

Podczas trwania akcji, główny bohater przechodzi wielką metamorfozę. Jego poglądy zmieniają się i sam zaczyna zauważać jakim człowiekiem był wcześniej. Wiele drugoplanowych postaci także zmienia się. Jedne mniej, drugie może bardziej, jednak to właśnie przemiana Konrada jest drastycznie zauważalna.
Świat przedstawiony przez autorkę jest piękny i bardzo interesujący, a zwłaszcza opisy malowniczej Saksonii latem. Szkoda tylko, że pani Jolanta przedstawiła jesień w samych negatywach. Ja sama bardzo lubię tą porę roku, zwłaszcza gdy ostatnie promyki słońca przedzierają się przez różnobarwne kurtyny liści.

W Niemoralnej grze możemy także spotkać i poczuć obecność samej autorki. Po ostatnim wywiadzie dużo dowiedziałam się o pani Kosowskiej i dzięki temu pośród kartek książek znalazłam także ją samą. Przykładem jest koń pani Jolanty - Celta. Gdy się o nim dowiedziałam od razu skojarzył mi się z Fredkiem - koniem jednego z bohaterów książki.

Jedyną rzeczą, która nie podobała mi się w Niemoralnej grze było częste powtarzanie sytuacji wraz z tymi samymi wypowiedziami bohaterów.Był to taki oryginalny pomysł, który jednak nie za bardzo przypadł mi do gustu.

Niemoralna gra jest to trzecia powieść pani Kosowskiej. Cieszę się, że zdecydowałam się po nią sięgnąć, tym samym zapoznając się z twórczością pani Jolanty. Na pewno na niej nie poprzestanę i w najbliższym czasie sięgnę także po Niepamięć i Deja vu.
Kiedy w przyszłości wyjdą inne książki autorki ( a jestem pewna, że wyjdą ) to przeczytam je bez najmniejszego wahania. Niektórych może zniechęcić fakt, że jest to książka psychologiczna, ale warto ją przeczytać i nie zrażać się od razu. Polecam z całego serca. Emocje jakie towarzyszą lekturze są nieocenione.

Autor: Jolanta Kosowska
Tytuł: Niemoralna gra
Wydawnictwo: Novae res
Data wydania: 21 października 2014
Moja ocena: 9/10
Wywiad z autorką: Tutaj
Czytaj dalej »

Top 7: Ekranizacje, które nie były złe jak na... filmy

Przedstawiam wam zestawienie ekranizacji, które wyjątkowo mi się podobały i mimo, że nie zawsze zgadzały się z książką to były wyjątkowo udane, jeżeli nie wiązać ich z powieścią. Poprzednie posty z serii Top 7 znajdziecie TUTAJ.


Czytaj dalej »

Czasami nic nie jest takie jak ci się wydaje czyli Więzień celi 25 ~ Richard Paul Evans

Michael nie wie dlaczego jest elektryczny. Po prostu tak jest. Jednak gdy Taylor odkrywa jego sekret życie chłopaka wywraca się do góry nogami. Niespodziewanie puzzle niezłożonej od lat układani, składają się w całość. Kim jest Michael? Co Taylor ma z nim wspólnego? I najważniejsze pytanie, kto ich stworzył?

Więzień celi 25 opowiada ciekawą historię chłopaka rażącego prądem, odkrywa jego przeszłość, która będzie miała rażący wpływ na przyszłość. Tak naprawdę nie jest to książka poważna, czy mająca jakieś głębsze wartości niż popularne młodzieżówki, ale na pewno można się przy niej zrelaksować i odpocząć od powagi rzeczywistości. Jest to po prostu niezobowiązująca lektura na nudny wieczór.
Po prostu jestem zmęczony tym, że wszyscy cały czas czepiają się mnie bez żadnego powodu poza tym, że mogą. Mam dość świadomości, że mógłbym ich powstrzymać i tego nie robię. Wiesz, kogo nienawidzę bardziej niż ich za to, że mnie zaczepiają? Siebie, bo im na to pozwalam. Mam dość bycia nikim.  
Akcja płynie wartko i przyjemnie się czyta. Nie ma tu jakiś zawiłych intryg, które zmuszają czytelnika do analizowania wszystkiego. Czytając Więźnia celi 25 nie myślimy niczym innym niż przygody nastolatka. Oczywiście nie pomyślcie sobie, że to nudna książka. O co to to nie! Interesujący bohaterzy i oryginalny styl pisania autora sprawiają, że nie można się oderwać.

Narratorem książki jest główny bohater, co jest miłym oderwaniem od rutyny, ponieważ narratorkami w wielu książkach młodzieżowych są głównie dziewczyny. Czasami były momenty, że język jakim posługiwał się chłopak nie pasował kompletnie do jego osoby, na szczęście nie zdarzało się to często i były to pojedyncze zdania.

Minusem, a jednocześnie i plusem książki jest takie pobieżne przedstawienie sytuacji. Autor nie zagłębia się w szczegóły i skupia się na głównym wątku, przez co te poboczne są nie do końca dostosowane. To może się spodobać dla tych, którzy lubią szybko przechodzić do rzeczy i nie skupiają się na rzeczach mało istotnych, jednak osobom, które lubią powiedzmy "delektować się chwilą" to nie do końca przypadnie do gustu takie zlekceważenie rzeczy mniej istotnych. Na szczęście ja jestem tak po środku, więc nie przeszkadzało mi to, aczkolwiek tworzyło pewien dyskomfort.

Więźnia celi 25 polecam osobom, którym został on napisany czyli nastolatkom. Jest to idealna lektura na odstresowanie po całym dniu nauki i wyłączenie myślenia. Jeżeli jednak szukacie czegoś poważnego, to nie polecam. To po prostu historia, która ma się spodobać i sprawić, że wyluzujemy się, a nie nakłonić do rozmyśleń na trudne tematy. Pomysł na książkę był bardzo ciekawy, mimo że nie do końca dopracowany. Już na samym początku można było wyczuć, że z... niektórymi postaciami będzie coś nie tak. Bardzo polubiłam Zeusa oraz Taylor. Tara też byłaby fajna gdyby nie... nie, nie powiem, bo wam zdradzę kim jest Tara.

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł oryginalny: Michael Vey: The Prisoner of cell 25
Tytuł polski: Michael Vey: Więzień celi 25
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 12 kwietnia 2013
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Wywiad z p. Jolantą Kosowską "Kocham ludzi. Lubię czuć się potrzebna."





Zapraszam serdecznie na wywiad z panią Jolantą Kosowską, autorką Niepamięci (2012), Deja vu (2013) oraz Niemoralnej gry (2014). Kim jest, jakie są jej hobby i co jest dla pani Jolanty inspiracją do pisania nowych powieści? Między innymi na takie pytania odpowiedziała autorka w tym wywiadzie.









Czytaj dalej »

Tu nie ma zmierzchu ani świtu czyli Cienie w Mroku ~ Michelle Paver

Po skończeniu tej książki, nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Emocje towarzyszące lekturze, nie opuszczały mnie długo po zakończeniu. Cienie w Mroku to tajemnicza i zaskakująca opowieść pełna tajemnic skrywanych w cieniu, choć wszystko zaczyna się dość niepozornie.
Czułem się po prostu zbędny. Cała ludzkość wydawała mi się zbędna.

Życie Jacka nie jest jak z bajki. Jego marzenia legły w gruzach. Sposobem na ucieknięcie od rzeczywistości jest wyprawa na sam "koniec świata", gdzie mrok zawładną wszystkim czyli na samą Arktykę. Jednak ekspedycji już od samego początku towarzyszy pech. Jej członkowie wykruszają się. Do tego kapitan, który odradza im płynięcie do Gruhuken. Jaki sekret kryje to miejsce? Co czai się w mroku? Jaką historię opowiada Gruhuken?

Autorka książki ma prawdziwy talent do budowania napięcia. Powieść zaczęła się spokojnie i bezproblemowo. Po jakimś czasie zaczęłam myśleć, że to jeden wielki niewypał, ale NIE. Spokój był tylko pozorny. Z czasem cała akcja nabrała tępa, a mną zawładnęły niewyobrażalne emocje. Wszystko stało się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jack zostaje sam (o czym powiadamia nas tylna okładka) i zaczyna patrzeć na wszystko z innej perspektywy. Mrok i uczucie obecności "kogoś" zmusza mężczyznę do zbudowania na nowo swoich wyobrażeń na temat strachu czy śmierci.
Zaraz po świcie zapada zmierzch.

Poprzez formę dziennika, emocje, które przeżywa główny bohater, z niewyobrażalną siłą wpływają na czytelnika. Były takie chwile gdy odczuwałam autentyczny strach lub panikę. Z zapartym tchem śledziłam poczynania Jacka i jego walkę z samym sobą, z lękiem, ze słabościami, z mrokiem. Historia sama w sobie jest ekscytująca i przyprawiająca o gęsią skórkę.

Cienie w Mroku łączą w sobie wiele różnych gatunków literackich. Pani Paver stworzyła (nie)świadomie całkiem nowy rodzaj literatury, łączący w sobie elementy książki fantastycznej, podróżniczej, thrillera, obyczajowej, a może nawet i coś z horroru. Dla niektórych może wydawać się to za wiele, jednak wszystko zostało doskonale "odmierzone", a to co wyszło z połączenia tych wszystkich składników, powali z nóg na pewno nie jednego miłośnika mocnych wrażeń... choć tutaj trzeba początek troszkę przeczekać.
Wiem, choć nie potrafię powiedzieć skąd, że widziałem właśnie postać, którą przed dwoma miesiącami dostrzegłem przy maszcie. Jest prawdziwa. I martwa.

Jednym z największych moich zastrzeżeń co do tej książki, jest opis na okładce z tyłu. Moim zdaniem zdradza za wiele. Dowiedziałam się z niego np. że Jack ma zostać sam, dlatego zainteresowałam się w jakich okolicznościach to zajdzie. Czkałam, czekałam... aż w połowie książki się dowiedziałam. Może to dlatego pierwsza część książki tak bardzo dłużyła się.

Zakończenie było nie z tej Ziemi. Pani Michelle Paver po mistrzowsku to rozegrała. Kilkadziesiąt stron przed końcem wszystko się uspokoiło - zapewne po to by czytelnik opanował się - po czym akcja jeszcze bardziej rozkręciła się, dając to czego oczekiwało się przez praktycznie całą książkę. Jestem pewna, że Cienie w Mroku mogę polecić osobom, które szybko się nie nudzą, ale także lubią historie z dreszczykiem. Poleciłabym ją także tym, którzy chcą dowiedzieć się jak to jest przebywać kompletnie samemu, w mroku na obszarach Dalekiej północ oraz osobom, mającym mocny żołądek lub słabą wyobraźnię (do których ja niestety nie należę).

Autor: Michelle Paver
Tytuł oryginalny: Dark Matter
Tytuł polski: Cienie w Mroku
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 12 czerwca 2013
Moja ocena: 7,5/10
Czytaj dalej »

Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje czyli Gwiazd naszych wina ~ John Green


Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

Co mogę powiedzieć o tej książce? Gdy dostałam Gwiazd naszych wina byłam po prostu zaintrygowana i podniecona. Przeglądając różne blogi recenzenckie, natykałam się na same pozytywne oceny, a na Lubimy czytać książka miała ponad 8 punktów na 10. Byłam ciekawa czy historia Hazel Grace poruszy mną tak samo, jak resztą czytelników. Po skończeniu książki mogę powiedzieć tylko jedno... zawiodłam się.
Czasami ludzie nie rozumieją wagi obietnic, gdy je składają.
Nie chodzi o samą historię, ponieważ jest bardzo poruszająca, ale o sposób w jaki została przekazana. Dla mnie było to dość niewyraźne i brakowało czegoś takiego... realnego. Nie mówię, że nie było plusów, jednak GNW nie jest lekturą, którą umieściłabym w Top 7.

Na plus mogę ocenić postacie głównych bohaterów. Były one wyjątkowe i dodawały energii smutnemu i monotonnemu światu. Augustus i Hazel mimo walki z rakiem nie poddawali się i walczyli do końca nie tyle o życie, ile o swoją miłość, choć nie zawsze było ładnie i kolorowo. Urozmaiceniem także była postać pisarza, który mimo nieprzyjemnego charakteru był interesujący i bardzo osobliwy.

Świat przedstawiony przez autora na początku książki był smutny i szary. Dopiero wraz z pojawieniem się Augustusa nabrał kolorów, a Hazel mimo ciężkiego stanu, narodziła się na nowo. Książka przekazuje wiele wartości, na przykład to, że warto walczyć o marzenia i dążyć do celu mimo wielu przeciwności losu. To kolejna rzecz, która podobała mi się w Gwiazd naszych wina.

Ostatnim już plusem był Isaac. Ten chłopak jest energiczny i wesoły mimo tego, co zrobiła mu choroba. Potrafi śmiać się i trzyma dystans do wielu rzeczy. Do tego ta jego dziewczyna... Oczywiście Isaac przechodził trudne chwile i także zdarzały mu się załamania, jednak był wyjątkowy, charyzmatyczny i cudowny.
Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem marzeń.
A teraz coś z całkiem innego świata... Czytaliście książkę Powiedz wilkom, że jestem w domu? Jest to historia dająca do myślenia i także poruszająca tematy śmiertelnej choroby (AIDS) oraz miłości i przyjaźni. Wiele osób, nie znających dokładnie treści książki mogłoby porównać ją do Gwiazd naszych wina, jednak Powiedz wilkom... ma w sobie coś takiego czego GNW nie posiada. Czytając historię June czułam podniecenie, żal, współczucie, gorycz i miliony innych emocji, których nawet nie potrafię nazwać. Po Gwiazd naszych wina nie czułam nic szczególnego. Może końcówka była dość szokująca, ale prawdę mówiąc od początku brałam takie rozwiązanie pod uwagę. W książce zabrakło tego czegoś. Gdyby to jeszcze było na faktach... Jednak to całkowity wymysł autora i po prostu liczyłam na coś bardziej poruszającego i … życiowego. Niektóre zachowania były tak sztuczne, że aż bolało.
I tak, pewnie znajdę pod tym postem komentarze w stylu „Ta książka jest boska, a ty się nie znasz” albo „Nie zgadzam się” Ale to w końcu moja opinia. Każdy ma prawo do wyrażenia własnego zdania, a ja po prostu jestem na NIE. Gwiazd naszych wina nie jest książką dla mnie, ale wy jak najbardziej przeczytajcie i wyróbcie sobie własną opinię. 

Autor: John Green
Tytuł oryginalny: The Fault in Our Stars 
Tytuł polski: Gwiazd naszych wina
Wydawnictwo: Bukowy las
Data wydania: 6 lutego 2013
Moja ocena: 6/10
Czytaj dalej »

Ból nigdy nie znika. Gromadzi się. Jak śnieg. Czyli Dziedzictwo ~ C.J. Daugherty

Jedna stoczka smutek wróży, 
dwie - radości pełne dni. 
Trzy to dziewczę urodziwe,
Cztery - chłopiec ci się śni.

Allie powraca do Cimmerii na semestr Jesienny. Przez dwa miesiące, Akademia stała się jej domem. Teraz przyjdzie się jej zmierzyć z nowymi przeszkodami i poznać wiele uczuć, z którymi wcześniej nie miała do czynienia. Nathaniel się nie poddaje w próbach zawładnięcia szkołą, nawet kosztem ludzkiego życia. Co jest powodem jego agresji? Czy uczniowie i nauczyciele poradzą sobie z tak potężnym przeciwnikiem? I jaką naprawdę rolę gra w tym wszystkim Allie?

Kiedy twoje życie rozpada się na kawałeczki, czasem rozpadasz się razem z nim.
Dziedzictwo jest dla mnie książką przełomową, napędzającą całą akcję. W niej wszystko się tak naprawę rozkręca. Allie poznaje sekrety swojej rodziny i staje się częścią Cimmerii. Przez letni semestr zmieniła się i teraz jest gotowa stawić czoło nowym wyzwaniom. Książka jest przepełniona akcją i niezwykłym dynamizmem. Dodając do tego cudowny styl pisania autorki, Dziedzictwo czyta się szybko i bez jakichkolwiek potknięć. Fabuła jest bardzo interesująca, a przy tym oryginalna.

- Le coeur a ses raisons que la raison ne connait point - odpowiedział po francusku tak szybko, że tylko potrząsnęła głową.     -Nic nie rozumiem - przyznała zaskoczona. - Co to znaczy?Kiedy spojrzała w jego oczy, zobaczyła w nich ogromną tęsknotę, będącą odpowiedzią na jej pytanie.        - To znaczy, że chcę z tobą być. Nie mogę przestać o tobie myśleć. - Walnął niezbyt mocno pięścią o kamienną kolumnę. - Próbowałem już wszystkiego, ale nie potrafię o tobie zapomnieć. 

W książce pojawia się bardzo popularny wątek miłosny, gdzie główna bohaterka nie wie z kim być, czyli jak ja to mówię, jest to coś w stylu "Oh, obaj są boscy. Nie wiem którego wybrać!", ale mimo moich uprzedzeń do takich powieści, w sytuacji Nocnej szkoły, jest całkiem inaczej. Miłość tutaj jest ukazana jako coś głębszego, potrafiącego pokonać największe mury. Nie jest to tylko naiwne zauroczenie, tak jak w 95% innych książek...
Nie można mówić, że coś nie istnieje, tylko dlatego, że się tego nie rozumie. 
Postacie, które spotykamy w powieści są barwne i doskonale wykreowane. Każda z nich jest inna, acz nie idealna, przez co książka nabiera takiej... realności. W Dziedzictwie spotykamy kilka nowych osób, które są tak odmienne, a jednak każda z nich wnosi coś interesującego do książki. W tej części, główna bohaterka Team'ie Cartera. Czuję, że ich miłość może przejść wiele i dalej pozostać nienaruszona.
jest przepełniona energią i wybuchowa, ale też pełna sprzeczności, a czasami bardzo zamknięta w sobie, co
jest swoją drogą ekscytujące i wzbudza zainteresowanie czytelnika tą postacią. Co do osób już nam znanych, zdecydowanie największą metamorfozę przeszli Sylvain oraz Carter. Francuz zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Widać, że po wydarzeniach w pierwszej części zmienił się i przestał być wielkim - przepraszam za wyrażenie - palantem, działającym na dziewczyny jak magnez i świadomie wykorzystującym to. Co do Cartera to na pewno spadł w notowaniach. Jego zazdrość o Allie sprawiła tej parze niemało kłopotów, jednak ja ciągle pozostaję w

Każda strona Dziedzictwa jest przepełniona akcją i wielkimi emocjami. Nie można oderwać się od książki, nie dowiadując się wcześniej jak się zakończy. Po dołączeniu Allie do Nocnej szkoły, czytelnik dostaje kolejną dawkę emocji, których nie pozbędzie się długo po skończeniu książki. Do tego taka tajemnicza i magiczna aura, która towarzyszy nam przez całą powieść... Jest to fantastyczna książka, która wciąga i uzależnia, trzyma w napięciu do końca, potrafi zawrócić w głowie. Polecam z całego serca, bo naprawdę warto.

Autor: C.J. Daugherty
Tytuł oryginalny: Night School: Legacy
Tytuł polski: Dziedzictwo
Wydawnictwo: Moondrive/ Otwarte
Data wydania: 25 września 2013
Moja ocena: 8/10

Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka