Ja, Diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk

Tym razem czas na coś polskiego...



Pewnie się zastanawiacie, dlaczego tak dużo punktów dałam dla tej książki. A więc, pani Miszczuk jest doskonałą pisarką. Razem z książkowymi postaciami płakałam cały czas... raz ze szczęścia, raz z rozpaczy, a czasami nawet ze złości. Coś więcej w rozwinięciu posta.

Ja, diablica jest to pierwsza część trylogii w której skład wchodzą książki pt. "Ja, diablica", "Ja, Anielica" oraz "Ja, potępiona". Autorka, po wielu prośbach fanów, ma napisać także kontynuację trylogii w postaci książki pt. "Ja, ocalona".

Pani Miszczuk, jako kolejna pokazała, że Ci którzy mówią, że Polscy autorzy są do bani nie mają racji. "Ja, diablica" opowiada historię Wiktorii, która po śmierci trafia do Los diablos (jego ziemskim odpowiednikiem jest Los Angeles) i zostaje jedną z pierwszych diablic, które mają się targować o dusze zmarłych z aniołami.

W książce poznajemy wiele ciekawych i barwnych postaci m.in.neurotyczną śmierć oraz ciekawską i bardzo towarzyską Kleopatrę. Na drodze Wiktorii pojawia się także przystojny Beleth, który w niecodzienny sposób zabiega o względy nowej diablicy.Wiktoria, mimo, że już martwa, ciągle schodzi na ziemię i próbuje żyć normalnie oraz wzbudzić zainteresowanie swoją osobą w Piotrku, co sprowadza na nią wielkie kłopoty i problemy.

Pani Miszczuk genialnie pisze, a książka Ja, diablica jest jedną z moich ulubionych. Autorka ma wspaniałe poczucie humoru, co potrafi przelać na papier. Uwielbiam, jak z lekkich i nic nie znaczących wątków przechodzi płynnie do tych poważniejszych. Chwilami śmiejesz się bez opamiętania, a zaraz płaczesz przez jakiś niespodziewany zwrot akcji.

" - Achilles był jego synem?! Ten Achilles?Ten?!                                                                  - Nie rozumiem czym się tak podniecasz. Mityczni czy biblijni byli w większości potomkami aniołów. Tacy ludzie się nie rodzą.                                                                    Wow... pomyślałam o Pudzianie. Nie... on jest człowiekiem. Półbóg nie reklamował by piwa." 

Podsumowując książkę polecam. gorąco. Jest to jedna z moich ulubionych trylogii, po którą na pewno jeszcze nie raz sięgnę. Oprócz tego zakochałam się w piórze pani Katarzyny Miszczuk i na pewno sięgnę jeszcze po inne pozycje z jej kolekcji wydanych książek.

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł oryginału: Ja, diablica
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 6 października 2010
Moja ocena: 10/10

1 komentarz :

  1. Posiadam w domu całą trylogie ,,Ja Diablica" :) To naprawde bardzo super książki. Ciekawie napisane, dużo się w nich dzieje. Sam opis piekła jak miejsce gdzie można robić na co ma się ochotę. Najbardziej podobały mi się zabawne dialogi i zaloty Beletha. Postać Azazela jako człowieka niezrównoważonego i nieprzewidywalnego. Pani Miszczuk zawstydziłaby nie jedną amerykańską pisarkę. Naprawdę przy tej lekturze można się nieźle pośmiać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka