Zdumiewające, jak ciekawe rzeczy ludzie mają do powiedzenia, jeśli tylko się postarasz nie być głupkiem - Rycerze Krystalii - Brandon Sanderson

Pamiętacie może, co jakiś czas temu mówiłam na temat świata i tego, przez kogo jest on zarządzany? Tak, tak, chodzi o teorię dotyczącą mrocznych bibliotekarzy. Ciągle w nią nie wierzycie? Wasza sprawa. W końcu nie mieszkacie w Wolnych Królestwach i nie macie powszechnego dostępu do tej wiedzy. Chcecie w końcu dowiedzieć się o co mi chodzi? Sięgnijcie po autobiografię Alcatraza Smedry'ego (nazwisko Brandon Sanderson widniejące na okładce to tylko zmyłka, nie dajcie się na to nabrać!) i sami zobaczcie, jak bardzo okrutni potrafią być bibliotekarze.

Myśleliście, że Alcatraz w spokoju dotrze do Nalhalli? To srogo się pomyliliście. Już podczas podróży statek wybucha. Dodatkowo po dotarciu do rodzimej krainy okazuje się, że nic nie jest tak, jak być powinno. Bibliotekarze chcą zawrzeć pakt pokojowy, jednak kryje się za tym coś więcej. Alcatraz, mający talent psucia (który na nieszczęście nie działa na grawitację), przy pomocy przyjaciół stara się przeszkodzić bibliotekarzom przejąć Mokię, uratować przyszłość i honor Bastylii oraz uświadomić nam, jakim jest wspaniałym człowiekiem.

Historia Acatraza przyciąga i nie pozwala się od siebie oderwać. Czyta się ją jednym tchem. Autor znów dokonał niemożliwego i sprawił, że nawet przedmowa i posłowie potrafią oczarować niebanalnym humorem. Całość jest dynamiczna. Nie ma mowy o nudzie. Z każdym rozdziałem dzieje się coraz więcej. Wkręcamy się w historię tak bardzo, że później nie potrafimy się od niej oderwać, a gdy już jesteśmy do tego zmuszeni (przez pożar, powódź czy "przesympatycznego" bibliotekarza, który mówi, że jest to niewartościowa lektura) robimy to bez przyjemności i zamiast skupić się na czymś innym, myślimy nad tym, jak dalej potoczą się losy młodego okultatora.

Rycerze Krystalii to książka o niebanalnej i intrygującej fabule, w którą wplecione jest wiele wątków. Oprócz walki z bibliotekarzami mamy subtelny wątek miłosny, wątek przyjaźni, rodziny, której się nie wybiera czy wad (takich jak tańczenie bez poczucia rytmu czy spóźnianie się), które nie zawsze muszą być skazami, a mogą okazać się naszym wielkim atutem. W powieści nie znajdziemy nic przypadkowego. Wszystkie tematy umieszczone są w niej w jakimś celu. Ta historia nie jest, na szczęście, jak paluszki rybne (zainteresowanych odsyłam do rozdziału 2).

Jeśli spytalibyście mnie, czym jest trzeci tom serii Alctraz kontra bibliotekarze, odpowiedziałabym wprost - to powieść, którą powinien przeczytać każdy młody miłośnik literatury; to pełna humoru, wartkiej akcji i uniwersalnych prawd historia młodego chłopca poszukującego prawdy i zmuszonego do wielkich czynów; to prawda na temat otaczającej nas rzeczywistości i tego, kim tak naprawdę są bibliotekarze. Bo pamiętajcie - ONI SĄ ŹLI.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję z całego serca wydawnictwu IUVI! ♥♥♥

Autor: Brandon Sanderson
Tytuł oryginalny: The Knights of Crystallia
Tytuł polski: Rycerze Krystalii
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 25 października 2017
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »

Marność nad marnościami - Srebrne oczy ~ Scott Cawthon, Kira Breed-Wrisley

Ile lat trzeba, by stare rany się zabliźniły? Ile czasu jedna historia może być w ludziach wciąż żywa? Jak długo potrafimy żyć bez konfrontacji z przeszłością, która tak naprawdę jest nieunikniona? A po konfrontacji - czy istnieje możliwość, by pozostać sobą?

Po dziesięciu latach grupa dawnych przyjaciół powróciła do rodzinnego miasta Hurricane. Choć przez ten czas zmienili się całkowicie, przyjechali tutaj w tym samym celu - uczczenia wydarzeń sprzed kilkunastu lat, w tym śmierci swojego starego kolegi. Niespodziewanie odkrywają coś niesamowitego - pizzeria Freddy Fazbear's Pizza, gdzie John, Calton, Charlie, Marla, Jessica i Lamar przeżyli najwspanialsze, jaki i najgorsze chwile swojego życia, wciąż istnieje! I skrywa sekrety, mogące w jednej chwili zniszczyć ich całe życie...

Muszę przyznać, że po książce Srebrne oczy spodziewałam się czegoś więcej. Pierwsze sto stron jest przedstawieniem postaci, okoliczności i wszystkiego, co jest nam niezbędne do zrozumienia późniejszej fabuły. Rozumiem, gdyby było to ciekawie przedstawione, jednak czytając tę część książki, odnosiłam wrażenie, jakbym czytała zwykłą obyczajówkę, której autor w nieumiejętny sposób stara się wprowadzić do fabuły także wątek kryminalny.

Okładka sugeruje nam, że będzie to książka pełna grozy, wzbudzi w nas niepokój i odrętwienie, jednak oprócz kilku momentów pod sam koniec nie czułam tego. Brakuje tu tajemnicy, wodzenia za nos czytelnika, bawienia się nim jak marionetką. TEGO NIE MA. Wszystko zostaje podane nam jak na tacy. Nie ma frajdy z odkrywania pewnych detali, mających wpływ na całą fabułę, bo one najzwyczajniej w świecie nie istnieją.

Sam pomysł jest ciekawy. Postacie miśków-robotów wzbudzają pewnego rodzaju niepokój. Wątek główny intryguje. Jednak to tyle. Wątki podoczne zostały niedomknięte. Rozumiem, że może powstać kolejny tom, jednak są wątki, których nie można nie rozwiązać, ponieważ to aż kuje w oczy. Najwyraźniej pan Cawthon oraz pani Breed-Wrisley tego nie wiedzą...

Jeśli chodzi o bohaterów to... są. I tyle. Nic więcej. Niby autorzy starali się ich scharakteryzować, a jednak jedynie poprzez nadawanie im etykietek. Paczka przyjaciół była bezbarwna. Próba scharakteryzowania głównej bohaterki także skończyła się fiaskiem, bowiem po przeczytaniu powieści mogę powiedzieć o niej jedynie, że jest osobą wewnętrznie smutną i zagubioną z JAKIEGOŚ powodu. Niby jej  życiorys został przedstawiony, a jednak ciągle tak naprawdę nie wiemy, co jest bezpośrednim powodem takiego zachowania; niby wszyscy bohaterowie chwilami wzbudzali w nas pewne uczucia, ale koniec końców, jak przeczytamy w Księdze Koheleta: "marność nad marnościami i wszystko marność".

Książka ta mogłaby być czymś naprawdę niesamowitym, gdyby autorzy tak bardzo nie zniszczyli niesamowitego pomysłu pomysłu słabym wykonaniem. Fabułę na plus, jednak o reszcie szkoda nawet wspominać. Srebrne oczy mogłyby mieć nawet kilkaset stron więcej, ale być lepiej stworzone - klimat lepiej oddany, wątki umiejętniej poprowadzone, a bohaterowie bardziej dopracowani. To, co otrzymałam wydaje się, jakby było jedynie rysem książki, która ma dopiero powstać. Drodzy Scott Cawthon i Kiro Breed-Weisley - przed wami jeszcze naprawdę długa droga.

Autor(zy): Scott Cawthon, Kira Breed-Weisley
Tytuł oryginalny: Silver Eyes
Tytuł polski: Srebrne oczy
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 27 września 2017
Moja ocena: 4+/10
Czytaj dalej »

Z demonami zmierzyć się musisz - Klątwa Nawii ~ Pati Mączyńska

Jeśli Oriana myślała, że jej przygody ze światem słowiańskich bóstw się skończyły, to srogo się myliła. Damroka powróciła, a wraz z nią mrok i magia. Nikt bliski kobiecie nie jest bezpieczny. Istota chce zemsty i możliwości powrotu na Ziemię. Chcąc powstrzymać Damrokę, kobieta zagłębia się w tajemnice, których odkrycie zmienia jej świat o sto osiemdziesiąt stopni. Rozpoczyna się walka o wolność, życie i osoby bliskie sercu Oriany.

Klątwa Nawii to druga część cyklu stworzonego przez Pati Mączyńską. Przyznam szczerze, że zaczynając tę książkę nie miałam pojęcia czego się spodziewać. W przeszłości nie było mi po drodze z Południcą ze Świątyni Słońca i najzwyczajniej w świecie jej nie przeczytałam. Muszę przyznać, że podczas lektury Klątwy nieco mi to przeszkadzało. Nie znałam kluczowych postaci i wydarzeń z poprzedniego tomu, a nie zostały one tutaj przytoczone. Jednak nie mogę powiedzieć, że przez to książka ta okazała się dla mnie całkowicie niezrozumiała, bowiem powieść jest nie tylko kontynuacją historii, ale i rozpoczęciem całkowicie nowej przygody.
Podczas lektury wraz z bohaterami podróżowałam po Lubelszczyźnie i poznawałam miejscowe legendy. Czułam strach, będąc z nimi w podziemiach i napięcie, gdy historia osiągała moment kulminacyjny. Co prawda zabrakło tu większego zagłębienia się w warstwę emocjonalną postaci, ale z czystym sercem mogę przyznać, że wszystko zostało przyzwoicie skonstruowane.

Uroku książce dodawała magiczna otoczka, która do samego końca nie pozwalała poznać całej prawdy o Orianie i jej bliskich. Splecenie mitologii słowiańskiej z lokalnymi podaniami okazało się strzałem w dziesiątkę. Autorce udało się zaintrygować czytelnika i sprawić, że świat Oriany nie tyle zachwycił (bo w całość wkradło się trochę fałszywej nuty, a świat fantastyczny nie zawsze był umiejętnie spleciony ze światem realnym), co wydał się ciekawym oraz ambitnym pomysłem na uniwersum, które w przyszłości może okazać się naprawdę wyjątkowe.

Jeśli chodzi o styl autorki, nie jestem do końca pewna co o nim sądzić. Z jednej strony widać, że Pati Mączyńska się starała i włożyła serce w to co napisała, z drugiej jednak - zostawia on wiele do życzenia. W książce pojawia się trochę niejasności. Dialogi, które nie wiadomo przez kogo są wypowiadane czy zdania nie do końca mające sens - to rzeczy, które epizodycznie pojawiają się w powieści.

Muszę wspomnieć także o okładce... która jest okropna! Patrząc na nią, widzimy dwa osobne obrazki nie mające ze sobą nic wspólnego i wklejone jakby na jedno tło. Co prawda po przeczytaniu książki, zdjęcia mają sens i odnoszą się bezpośrednio do fabuły, jednak bądźmy szczerzy - wielu książkoholików zwraca uwagę na okładkę, a grafika zdobiąca Klątwę nie zachęca do lektury, a raczej odstrasza brakiem subtelności czy nieciekawym rozmieszczeniem zdjęć. Książka ta nie zasługuje na tak słabą oprawę...

Klątwa Nawii to historia wzbudzająca ciekawość i mająca potencjał, który jednak nie do końca został wykorzystany. Małe potknięcia autorki da się zauważyć, nie przeszkadzają one jednakże w czerpaniu przyjemności z czytania. Niesamowity klimat, nie do końca doszlifowany język, intrygująca fabuła, ciekawi, aczkolwiek dwuwymiarowi bohaterowie - to charakteryzuję tę książkę. Jeżeli jesteście ciekawi niebanalnej historii, która, mimo kilku mankamentów, wzbudza w czytelniku pozytywne emocje - polecam jak najbardziej!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Psychoskok!

Autor: Pati Mączyńska
Tytuł: Klątwa Nawii
Wydawnictwo: Psychoskok
Data wydania: 28 sierpnia 2017
Moja ocena: 6/10
Czytaj dalej »

Kochać można tylko czystym sercem - Najlepszy powód, by żyć ~ Augusta Docher


Jedno przykre wydarzenie, jeden wypadek sprawił, że życie Dominiki stanęło w miejscu. Jej kochany ojciec popełnił okropny błąd, co skazało dziewczynę na miesiące pobytu w szpitalu i blizny na całym ciele. Jednak oprócz ran cielesnych, ucierpiała także jej dusza. Jak poradzić sobie ze świadomością, że przez całe życie będzie się naznaczonym przez ogień? Że każde odsłonięcie większej powierzchni ciała będzie przynosiło ze sobą dziwne spojrzenia ludzi mijanych na ulicy? Czy warto walczyć, jeśli nie ma się ku temu powodów? A może jednak Dominika znajdzie powód, by żyć?

Książka Augusty Docher jest opowieścią o bólu, nadziei i strachu; jest opisem walki z samą sobą. Dominice trudno było pogodzić się ze świadomością, że jej ciało do końca życia będzie naznaczone bliznami. Bała się tego, co pomyślą o niej ludzie, sama uważała, że blizny jedynie ją szpecą. Potrzebowała jakiegoś bodźca, który pomoże jej się z tym pogodzić. W tym właśnie momencie życia na jej drodze pojawili się dwaj mężczyźni - skrajnie różni bracia Tomek i Marcel... I po przeczytaniu tego zdania niektórym mogłaby włączyć się czerwona lampka. Ona, która przeżyła tak wiele i dwóch odmiennych mężczyzn - czyżby kolejna powielająca schematy książka? Otóż nie! Augusta Docher przedstawiła sytuację w uroczy i wzruszający sposób, nie tworząc trójkąta miłosnego, a jedynie pokazując, że przyjaźń i wsparcie drugiej osoby może znaczyć tyle samo, co miłość, a nie każda znajomość z sympatycznym mężczyzną musi przerodzić się w coś więcej.

Nie myślcie jednak, że wątek miłosny i uczucia bohaterów odgrywają w książce mało znaczącą rolę. Autorka pokazuje tutaj nie tylko wpływ prawdziwej miłości na nasze życie w chwili, gdy jesteśmy w rozsypce, ale także inny rodzaj miłości - miłość do rodziny, głębokie uczucie łączące ojca z córką, brata z bratem czy matkę z synem. To właśnie postawienie przez autorkę wartości takich jak rodzina na bardzo wysokim miejscu sprawiło, że powieść ta jest naprawdę wyjątkowa.

Najlepszy powód, by żyć to opowieść napisana w prostym językiem, bez zbędnych opisów czy dialogów. Skierowana jest głównie do nastoletnich czytelniczek, jednak osoby starsze także znajdą tutaj coś dla siebie, ponieważ książka zawiera mnóstwo uniwersalnych prawd i porusza tematy, które są aktualne na każdym etapie życia.
Całą historię poznajemy z punktu widzenia zarówno Dominiki, jak i Marcela. Jest to bardzo ciekawy zabieg, ponieważ historia opowiedziana z obu stron staje się bardziej zrozumiała, a jednocześnie czytelnik wie, że nie zna wielu szczegółów z życia bohaterów. Odkrywane są one z czasem biegu wydarzeń. Warto wspomnieć także o zakończeniu, które przez kilka dni nie dawało mi o sobie zapomnieć. Nie wiem jak można być tak brutalnym! Kochana autorko, nie rób mi tego więcej. Ja chcę wiedzieć co będzie dalej! Chcę poznać resztę tej historii. Nie można zostawiać czytelnika w takim stanie! Nie można kończyć książki w połowie wydarzeń i tym samym narażać rodziny swoich czytelniczek na krzyki i ciągłe słuchanie o jednej książce przez długi czas. Nieładnie, bardzo nieładnie.

Ktoś ma jeszcze wątpliwości co do sięgnięcia po Najlepszy powód, by żyć? Jeśli tak, to pozbądźcie się ich jak najszybciej! Książka ta to prawdziwa i brutalna, a jednocześnie urocza i pełna nadziei opowieść o życiu, które potrafi pisać zagmatwane historie. Warto po nią sięgnąć, choćby po to, by poznać Dominikę i zobaczyć czy znajdzie ona ten jeden powód, by dalej żyć.

Książkę możecie kupić TUTAJ! ♥ 
Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki dziękuję serdecznie autorce oraz wydawnictwu OMGBooks! ♥

Autor: Augusta Docher
Tytuł: Najlepszy powód, by żyć
Wydawnictwo: OMGBooks
Data wydania: 27 września 2017
Moja ocena: 9/10


Czytaj dalej »

Wyniki konkursu z powieścią "Drugie dno" Jolanty Kosowskiej! ♥

Nieco późno, jednak oto i są wyniki konkursu. Przyznam szerze, że tak naprawdę nie mogłam wybrać jednej wypowiedzi spomiędzy trzech/czterech przedstawionych. Wasze magiczne miejsca są naprawdę zachwycające. Ostatecznie jednak, przy pomocy siostry ciotecznej, udało mi się wybrać zwycięzcę. A zostaje nim... 
Dycia ♥



Gratuluję serdecznie! Swój adres wyślij na maila czytaniechwilerozkoszy@gmail.com :) Przypominam tylko, że przesyłki powinnaś spodziewać się od sponsora, czyli Wydawnictwa Novae Res ♥
Czytaj dalej »

[KONKURS PREMIEROWY] - Wygraj powieść "Drugie dno" Jolanty Kosowskiej

Kochani, dziś premiera powieści Drugie dno Jolanty Kosowskiej. Z tej okazji, we współpracy z wydawnictwem Novae Res mam dla was konkurs, w którym to możecie wygrać nowiutki egzemplarz tej oto powieści!

Zadanie konkursowe jest proste i przyjemne :) 
Autorka w swojej powieści opisuje magiczną, kuszącą i tajemniczą Toskanię. Chcę abyście i wy opowiedzieli mi o jakimś magicznym miejscu. 

Nie musi to być wypowiedź długa. Jedno zdanie wystarczy, byleby tylko pokazywało niesamowitą aurę tego miejsca.
Możecie opowiedzieć mi o pięknym zakątku w waszej miejscowości... lub fotelu u siebie w pokoju, siedząc w którym wraz z bohaterami książkowymi odbyliście mnóstwo przygód. Nie liczy się jakie to miejsce. Ważne, by było DLA WAS magiczne ;)

Odpowiedzi umieszczajcie w komentarzach. Macie czas do 13 września br. 


Jeśli nie jesteście pewni, czy książka wam się spodoba - zajrzyjcie do mojej recenzji O TUTAJ :D

A oto wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się!
Odpowiedź na pytanie konkursowe:

Nic więcej nie jest obowiązkowe! Żadnych obserwacji czy polubień ;)
Powodzenia!

Regulamin: 
1. Organizatorem konkursu jest Patrycja 'Pyciaaa', autorka bloga Chwile rozkoszy. 
2. Sponsorem konkursu jest Wydawnictwo Novae Res (za co serdecznie dziękuję!) i to ono odpowiada za wysyłkę nagrody. 
3. Nagrodą jest jeden egzemplarz powieści Drugie dno Jolanty Kosowskiej 
4. Konkurs trwa w dniach 30.08.2017 -13.09.2017 do godziny 23.59 
5. Wyniki pojawią się w ciągu 2 tygodni od zakończenia konkursu. 
6. Zwycięzcę wybiera organizator według swojej subiektywnej oceny zgłoszeń. 
7. Zwycięzca ma 3 dni na zgłoszenie się. Po tym okresie nagroda przechodzi inną, wybraną przez organizatora osobę.
Czytaj dalej »

[Przedpremierowo] Prawda ma drugie, trzecie, a może i czwarte dno - Drugie dno ~ Jolanta Kosowska


Mogłoby się wydawać, że po tych jakże burzliwych miesiącach życie Karoliny wróci do normy; że wszystkie kłamstwa wyszły na jaw i dziewczyna w spokoju może cieszyć się życiem w malowniczej Toskanii. Jednak list, który otrzymała od Enrica, nie pozwala jej na to. Powrót wraz z Wojtkiem do Polski jest niemożliwy. Kłamstwa wciąż otaczają Karolinę niczym kokon, ich sieć ciągle nie została rozplątana. Ile jeszcze warstw trzeba odkryć, by trafić tę pierwotną, prawdziwą?

Kontynuacja W labiryncie obłędu to opowieść, którą czytałam delektując się, a jednocześnie pochłonęłam w niecałe dwa dni. Wszystkie powieści Jolanty Kosowskiej pełne jest niesamowitych opisów miejsc akcji. W tym przypadku poznajemy kuszącą, piękną, słoneczną i jednocześnie tajemniczą Toskanię. Autorka opisuje nie tylko magiczne krajobrazy miasteczka Fiano, ale także między innymi piękną Florencję. Jeśli w przypadku wielu książek opisy takie zwalniają tempo akcji, tak w tym są jak najbardziej na miejscu. Oczarowują i pobudzają naszą wyobraźnię, sprawiając, że książkę czyta się z jeszcze większą przyjemnością.

By zrozumieć Drugie dno niekoniecznie potrzebna jest lektura W labiryncie obłędu (choć jak najbardziej do tego zachęcam), bowiem autorka stopniowo przypomina nam wydarzenia z poprzedniej części i to, w jaki sposób wpłynęły one na bieżącą sytuację. Podobnie jest z bohaterami, którzy nie mają już bezpośrednio kontaktu z bohaterką - z tych, lub innych przyczyn - a jednak ciągle wpływają na Karolinę i na to, co się wokół niej dzieje. Z jednej strony podoba mi się takie posunięcie, ponieważ nawet osoby, które poznały już wcześniejsze losy Karoliny, mogą sobie przypomnieć wydarzenia, które nie koniecznie zapadły w ich pamięci. Z drugiej jednak - trzeba pewnego umiaru, który tutaj nie do końca został zachowany. Autorka po kilka razy przypominała poszczególne sceny, co po pewnym czasie mogło wydać się nieco irytujące. Jest to chyba jedynym mankamentem książki, który rzucił mi się w oczy.

Jeśli chodzi o bohaterów, autorka po raz kolejny skupiła się na przedstawieniu ich toku myślenia. Bardzo dobrze poznajemy Karolinę - jej osobowość czy pobudki, którymi kieruje się przy podejmowaniu decyzji. Choć chwilami jej zachowanie może wydać się dość niepoważne, to tak naprawdę jest jak najbardziej naturalne i myślę, że w tak skomplikowanej sytuacji pełnej pomyłek i niedopowiedzeń niejeden z nas zachowałby się podobnie.
Oczywiście Jolanta Kosowska nie zapomniała o postaciach drugoplanowych. Ich rysy psychologiczne także zostały ciekawie nakreślone. W powieści znajdziemy postaci sympatyczne i apatyczne, poważne i lubiące się wygłupiać, pełne życia i z lekką depresją. Autorka stworzyła barwną gamę bohaterów, którą warto poznać.

Jeśli chcecie przeczytać coś niebanalnego, intrygującego, zmysłowego i pasjonującego to warto zdecydować się na lekturę Drugiego dna. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie i tak jak mnie, tak i was pochłonie mroczny, nieco niebezpieczny, aczkolwiek także i zachwycający świat Karoliny, a magiczna aura Toskanii nie opuści was na długo po zakończeniu książki.

Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Novae Res oraz pani Jolancie Kosowskiej! ♥

Autor: Jolanta Kosowska
Tytuł: Drugie dno
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 30 sierpnia 2017
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka